Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moja przyjaciółka ma nowego psa. Jest pies raczej w typie pekińczyka, nie mam pojęcia ile może mieć lat. Od razu mówię że pies jest przez nią przygarnięty, poprostu przybłąkał się :) Gdy przyszłam do niej z moim Goldim, mój Brzydal jak go zobaczyl jak to zwykle ucieszył się lecz Mały, po zbliżeniu się mojego zaczął powarkiwać. Gdy podchodziłam bliżej Goldiemu zjeżyła się sierść i też zaczął warczeć. Gdy byliśmy już całkiem blisko Mały jakby się jeszcze bardziej zdenerwował i rzucił się a Goldi nie pozostał mu dłużny, naszczęście moja przyjaciółka była przy nim i go złapała a Goldi był na smyczy. Moje pytanie brzmi, czy jak psy tak na siebie reagują to znaczy to że już nie ma szaans na akceptację? Czy da się z nimi jakoś popracować by się chociaż tolerowały? Dodam że mój Brzydal jakoś nie przepada za małymi psami (na sukach nie sprawdzałam) za to sukę przyjaciółki w miarę lubi i wogóle jakoś większe psy bardziej "lubi"? A, i jeszcze póki drugi pies nie szczeka i nie warczy to jest spokojny lecz jeśli ten drugi zacznie, to on nie czeka ani chwili i już chce go capnąć. Zależy mi na waszych odpowiedziach bo było by milej chodzić do przyjaciółki :roll:

Posted

Najlepiej by bylo, gdyby ich znajomosc rozpoczela sie w terenie otwartym, neutralnym i nie na smyczy. Wtedy oba psiaki beda mialy wieksza swobode ruchow i nie beda skrepmowane tym, ze ktos "wisi" na drugim koncu smyczy.

Szanse zawsze sa, tylko kwestia pracy i cierpliwosci.

Posted

Dokładnie, przede wszystkim na neutralnym terenie. Tylko:
jak długo koleżanka ma tego przygarniętego pieska , czy zna już w miarę jego charakter, czy w ogóle może go puszczać ze smyczy, jak zachowuje się do innych psów? Najlepszym rozwiązaniem byłoby puszczenie ich obu, by mogły swobodnie ze sobą "porozmawiać" językiem ciała, czego nie za bardzo mogą zrobić będąc uwiązanym na smyczy. Zrównoważony pies nawet jeśli nie spodoba mu się kolega , nie rzuci się na niego z zębami. Tylko da do zrozumienia, odczep się ode mnie, nie chcę mieć z Tobą nic wspólnego. Poza tym na smyczy wiele psów chojraczy a potem się okazuje , że nie są takie odważne jak są puszczone luzem:p
Goldi rozumiem , że Twój Brzydal jest łagodnie i przyjaźnie usposobionym psem do innych?

To , że raz na siebie nawarczały jeszcze o niczym nie świadczy. Moja suka pogryzła się kiedyś z onkowatym psem mojego kolegi przy pierwszym spotkaniu, a po pół godzinie były wspólne aporty skoki do wody i generalnie zgoda :p Dodam , ze moja sucz nie lubi Onków szczególnie długowłosych :hmmmm:

Posted

Chciałam jeszcze dodać odnośnie smyczy i okresu przebywania Bobiego (bo tak został wstępnie nazwany) u mojej koleżanki. Bobi podczas pierwszego spotkania nie był wogóle na smyczy a mój Goldi tak. Generalnie ten pies całe życie był wolno puszczony (jak zresztą większość psów na wsi) i narazie tak ma zostać. Szczerze mówiąć boję się je puszczać chociażby na ogrodzony teren (np. ogródek mojej przyjaciółki),powiem szczerze że mam ogromny lęk przed tym że się pogryzą i coś obojgu się stanie. Ach, i jeszcze Bobi jest dopiero w nowym domu od ok. 2-3 dni bo nie wiem dokładnie. Jeśli są jeszcze jakieś sposoby by się polubiły to bardzo proszę o pomoc :)

Posted

Saite napisał(a):
Ogródek przyjaciółki, jak rozumiem tej od nowego psiaka, nie jest neutralnym terenem.


Tak, wiem, ale nie mam zabardzo pojęcia jakie miejsce było by dobre, no i żeby obydwa psy były wolne. Goldi za bardzo nie umie przychodzić jak go zawołam choć jak by się zaczęły gryźć to choćby umiał to i tak by pewno nie przyszedł :) Co może służyć za neutralny teren?

Posted

Miejsce, z którym oba psy nie są związane, nie znają go i nie traktują jak swoje terytorium. Oczywiście musi być to przestrzeń bezpieczna dla psów, oddalona od jezdni, najlepiej spokojna bez silnych bodźców.
Co do nieodwoływalności, to można psu dopiąć linkę i tak go puścić, w razie czego można go odciągnąć.

Posted

Kochani, niezly hardcore proponujecie ;).
A moze by najpierw psy wziac na smyczach na spacer po neutralnym terenie, w razie potrzeby latwo sie rozejsc na wieksza odleglosc, a spokojniej bedzie, jak beda szly, rozdzielone wlascicielkami.

Posted

karjo2 napisał(a):
Kochani, niezly hardcore proponujecie ;).
A moze by najpierw psy wziac na smyczach na spacer po neutralnym terenie, w razie potrzeby latwo sie rozejsc na wieksza odleglosc, a spokojniej bedzie, jak beda szly, rozdzielone wlascicielkami.


Niezly pomysł :) tak samo jak post nad tobą. Przyjaciółka ma jutro kupić Bobikowi obroże a smycz ma także zobaczymy co będzie się działo. Jak będą jakieś świerze pomysły to czekam z niecierpliwością :cool3:

Posted

Hmmm... zrobiłam tak jak powiedziałyście ale gdy psy się zobaczyły zaczęły warczeć i rzucać się na siebie. Miałam takie wrażenie że to przez jakiś kontakt wzrokowy. gdy na siebie nie patrzyli nic sie nie działo. Przyjaciółka mówiła też że pies niedawno bał się nawet podniesionej ręki i że może mieć urazy z przeszłości...

Posted

magorek napisał(a):
świe[SIZE="4"]ższe;)
A jak pies twojej przyjaciółki reaguje na inne niż twój psy?


XD ja z ortografii nie za bradzo ;D
Dowiedziałam się właśnie że na inne psy reaguje podobnie, to znaczy szczeka i rzuca się w jego stronę... Polubił tylko Maje, drugiego psa mojej przyjaciółki. Dodam że choc Maja to suka, jednak na inne suki reagował tak samo. :shake:

Posted

magorek napisał(a):
świeższe;)
A jak pies twojej przyjaciółki reaguje na inne niż twój psy?


to może jako właścicielka przybłędy się wypowiem ;)
Bobik ogólnie chyba nie lubi psów (wnioskuję po kilku dniach obserwowania go, ale mało psów spotkaliśmy, w tym tylko jedną oprócz mojej sukę), na każdego napotkanego reaguje warczeniem, rwie się w jego stronę, a już szczególnie jakoś nie lubi Goldiego, tak jak pisała goldi1270 - rzucały się do siebie. z drugim psem w domu (suka) dogaduje się świetnie.
2 dni temu spotkał się z psem sąsiadów - mały, tej samej wielkości, kundel, samiec. trochę na siebie powarczały, ale tragedii nie było. dodam, że oba były luzem, więc może to jednak kwestia swobody i psiej mowy. Bobik przychodzi na zawołanie, ale z Goldim będzie gorzej - no ale nawet jeśli, psów nie ma gdzie puścić poza ogrodem moim - a miejsce neutralne to nie jest...

Posted

A wlasciwie czego oczekujecie?
Punktem zapalnym zawsze bedzie sunia, mozna pomyslec nad sterylka obu psow i koniecznie z nimi popracowac.
Ale to oznacza, ze bedzie mozliwy wspolny spacer (dla bezpieczenstwa w dobrych kagancach), ale nie lezenie na korytarzu, gdy Wy bedziecie sobie chcialy poplotkowac w domu jednej z Was.

Posted

nie wiem czy to ważne ale sunia jest już po sterylce, niestety nie mam kasy na kastracje mojego Goldiego a rodzice kasy nie dadzą "bo nie potrzeba". Jak to na wsi. nie wiem czy Bobik będzie kastrowany. Chciałabym żeby się przynajmniej tolerowały, gdyż nieraz z przyjaciółką wybierałyśmy się na spacery a Maja była właściwie jedyną koleżanką mojego psa. Nie chcę odbierać Goldiemu jedynej znajomej. Odrazu mówię że tam gdzie mieszkam jest typowa wieś. Wszystkie małe kundelki latające gdzie im się podoba, i ujadające na wszystko co żywe. Większe psy uwiązane na łańcuchu lub w kojcach. MOżliwe że przez te małe skiałki Goldi ma też trochę uraz do małych psów. Szczerze mówiąc mimo wielkich chęci nie ma szans znaleźć normalnego właściciela psa do wspólnych spacerów w najbliższej okolicy. Także moim marzeniem byłoby gdyby psy się tolerowały, tyle w zupełności mi wystarczy, a porozmawiać można zawsze podczas spaceru ;)

Posted

No to jaki problem zakagancowac psy, spotkac sie gdzies tylko z samcami ( idac rownolegle) i zrobic pare sesji szkoleniowych, utrzymac szybki marsz i nie dopuszczanie do zadym.
Z czasem sie uspokoja, ale nie wprowadzalabym w ten uklad suki, albo ida dwa samce, albo suka i jeden z nich.
Kagance fizjologi bylyby najsensowniejsze.
I tak z czasem wypracowac spokoj na spacerach, bo zaczelyscie od najgorszej strony.

Posted

Nie oczekuję cudu przez internet, i spodziewam się, że tolerowanie się psów nawzajem będzie wymagać dużo pracy i czasu, po prostu piszę, że puszczenie ich obu na neutralny teren jest niewykonalne :p

Zakagańcowanie i spacer bez suczki to dobry pomysł, dzięki ;) Nie sądziłam, że spór może być o sukę.

Bobik prawdopodobnie będzie kastrowany za kilka miesięcy (ale dopiero 3-4 mies.), wcześniej nie dam rady.

btw, nastolatki to nie tylko plotkowanie, przynajmniej nie w naszym przypadku, bo zależy nam na naszych psach ;)

Posted

Suciune napisał(a):
Nie oczekuję cudu przez internet, i spodziewam się, że tolerowanie się psów nawzajem będzie wymagać dużo pracy i czasu, po prostu piszę, że puszczenie ich obu na neutralny teren jest niewykonalne :p

Neutralnym terenem bedzie kazdy poza Waszymi domami i obejsciami, wyprowadzenie na spacer. Dlaczego sie upierac przy 'puszczeniu'?

Zakagańcowanie i spacer bez suczki to dobry pomysł, dzięki ;) Nie sądziłam, że spór może być o sukę.


Bobik prawdopodobnie będzie kastrowany za kilka miesięcy (ale dopiero 3-4 mies.), wcześniej nie dam rady.
Nie jest powiedziane, ze zachowania sie zmienia po kastracji, moga byc juz ugruntowane. Poza tym wyciszanie na ogol trwa kilka miesiecy.

btw, nastolatki to nie tylko plotkowanie, przynajmniej nie w naszym przypadku, bo zależy nam na naszych psach ;)


Ale roznica polega na tym, czy planujecie spacery z psami, czy chcecie dazyc do wprowadzania jednego psa na teren drugiego. Pierwsze realne do wykonania, drugie, no coz...

Posted

Neutralnym terenem bedzie kazdy poza Waszymi domami i obejsciami, wyprowadzenie na spacer. Dlaczego sie upierac przy 'puszczeniu'?

to bylo odnosnie wczesniejszych rad puszczenia ich swobodnie ;)

Ale roznica polega na tym, czy planujecie spacery z psami, czy chcecie dazyc do wprowadzania jednego psa na teren drugiego. Pierwsze realne do wykonania, drugie, no coz...


ok, wiem już, spotkania mają się odbywać w terenie neutralnym, bez suki, najlepiej w kagańcu, więc EOT ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...