Pestka111 Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 Witam, jechałam w sobotę ww. trasą. Zatrzymałam się na Orlenie i tam spotkałam dwa psiaki. Początkowo myslałam, że nie żyją, leżały w trawie, ale jak zaczęłam do nich podchodzić to się poruszyły, więc je zawołałam. Od razu do mnie podbiegły - dwaj bracia, biało czarni, jeden z dłuższym włosem, a drugi z krótkim, nieduże psiaki. Bardzo ufne i przyjacielsko nastawione. Myślałam, że być może są czyjeś. Nakarmiłam, dałam wody. Jednemu usunęłam kleszcza. Jak wracałam dzisiaj po dwóch dniach, znowu zajechałam na tę stację, sprawdzić, czy tam są. Oczywiście były. Rytuał się powtórzył. Zapytałam się na stacji, czy te psy do kogoś należą. Powiedziano mi, że ktoś je podrzucił na stację i zostawił. Nie mogłam ich zabrać, mąż nie wyraził zgody, a ja mam teraz wyrzuty sumienia. Nie wiem, czy jest ktoś z Połańca na forum, ale jeżeli tak, to proszę pomózcie im jakoś. Boję się, że zginą pod kołami samochodu, to jest ruchliwa trasa. Quote
agni Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 wątek bez odzewu - ciekawe co z piesiami :shake: Quote
mtf zalesie Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 mozna zawsze zglosic do strazy dla zwierzat ,strazy miejskiej ,podzwonic do gminy jesli chce sie pomoc rzeczywiscie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.