Jump to content
Dogomania

Pszczyna. 7 tygodniowa goldenka do uśpienia - problem z moczowodami! Pomocy...


Recommended Posts

Posted

piątek, 28 sierpnia:

Coby Wam paluszki nie zsiniały od tego ściskania, powiem tylko, że Tosia już po badaniu, które potwierdziło ektopię moczowodu.
W poniedziałek zabieg.

Więcej napisze Bogusia, jak wrócą z lecznicy.

  • Replies 98
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

BULA napisał:Czyli za jakieś 4 tygodnie mała powinna się cieszyć pełnią życia ??
ależ ona cały czas cieszy się pełnią życia

A jeśli chodzi o dojście do pełnego zdrowia, to na pewno problem nie zniknie natychmiast po zabiegu, bo pęcherz, naprawione moczowody, zwieracze będą musiały się dostosować do funkcjonowania w nowych okolicznościach.
Trudno jednak powiedzieć, kiedy będzie idealnie sucho i kiedy Tosia zacznie w pełni panować i kontrolować oddawanie moczu.

Ja jestem dobrej myśli

Posted

Bogusia: Jeszcze nie jestem w domu, tylko w pracy (połowa drogi), ale mogę dodać że Tosia zniosła badanie bardzo dzielnie. W tej chwili nadrabia brak jedzonka, zajada aż jej się uszy trzęsą. Badanie potwierdziło diagnozę w 100%, w poniedziałek jedziemy na zabieg, będzie trwał 40 minut do godziny. Tosia waży 8,1 kg i rozkochała w sobie wszystkich doktorów i ludzi w poczekalni. Trochę licho zniosła jazdę samochodem, przerażały ją przede wszystkim mijające nas ogromne ciężarówki. Po zabiegu będziemy musieli zabierać ją na przejażdżki samochodowe, żeby przywykła.I to tyle. Coś więcej napiszę z domu

Tosia bardzo dziękuje wszystkim trzymającym kciuki, a ja dziękuję razem z nią. W drodze powrotnej do domu Tosia nie była już taka zestresowana, ruch uliczny nie był już taki straszny Udało mi się zrobić parę zdjęć w klinice

Zdjęcie rtg. z kontrastem.



Ten największy balonik to pęcherz moczowy. Sznureczek w prawo to moczowód, który trzeba przepiąć we właściwe miejsce. Półksiężyc na końcu sznureczka to fragment nerki. Patyki z prawej to zaciski uniemożliwiające wyciek kontrastu.

Tosia pod kroplówką wybudzającą z narkozy. Strasznie się wierciła, raz leżała, raz siedziała i bardzo uwolnić się chciała od zaworka







Teraz Tosia bryka, nadgania mało ruchliwy dzień

Posted

niedziela, 30 sierpnia:
Tosia ma się świetnie. Dzisiejszy dzień to spacery, zabawy, pyszne jedzonko i same przyjemności, nawet szkolenie jej odpuściłam. W końcu, to ostatni mam nadzieję posikujący dzień. Już jutro zabieg, trzymajcie kciuki, żeby był udany. Dobrze, że Tosia jak pewniakiem inne psy, nie zdaje sobie sprawy co ją czeka i nie musi się martwić i denerwować.

A tak się dzisiaj Tosia prezentuje

Tosia ma mało szczelny pychol, jej wodopój powinien stać na ręczniku o wymiarach min. 1,5 / 1,5 m


Tosia "foczka"


Tosia i wysoko kaloryczne korzonki


Inwentaryzacja rabatki...


Tosia obserwator, zaintrygowały ją hałasujące sroki...

Posted

Ta czerwona piłeczka jeszcze niedawno nie mieściła się w pysiu Tosi


A teraz proszę w sam raz odpowiedni rozmiar.


Dziewczyńskie pogaduchy


Poobiednia sjesta


Szanowni goście, odwiedzający wątek Tosi, dorzućcie grosik na jej leczenie i na potrzeby reszty piesków fundacyjnych

Posted

Według doktorów zabieg udał się jak należy. Sam zabieg trwał 40 minut, trochę zeszło na przygotowanie do zabiegu i kupę czasu po. Felerny był jeden moczowód, został podczas zabiegu wprowadzony do pęcherza we właściwym miejscu. Gdy Tosia spała jeszcze po narkozie, doktor zrobił kontrolne USG, bardzo dokładne ( długo to trwało ) i wyszło że jest ok. Jedyną komplikacją jaka może się pojawić to zamknięcie światła wlotu do pęcherza, ale zdarza się to stosunkowo rzadko. Całkowitą pewność czy moczowód pracuje prawidłowo uzyskamy w środę po kolejnym USG. Doktor porówna wówczas dzisiejsze wydruki z środowymi, jeśli nie będzie zmian w wyglądzie lewego moczowodu i lewej nerki wszystko będzie ok.Jutro jedziemy na zastrzyk i kontrolę cięcia, a w środę na USG. Tosia po powrocie do domu zrobiła duże siusiu w ogrodzie i całkiem ok q-pkę. Chciała już brykać z psiołami ale zahamowałam jej zapędy. Zjada mini porcję ryżu z kurczakiem i teraz drzemie pod moimi nogami. Doktorzy uprzedzili, że będzie więcej dzisiaj siusiać i jest tak faktycznie, zostawiła na podłodze przez ostatnie 2 godziny cztery całkiem duże kałuże. Dostałam kołnierz dla Tosi, ale ubrać go jej graniczy z cudem Muszę wykombinować inne zabezpieczenie. Na razie Tosia nie interesuje się szewkiem i może tak zostanie. Dziękuję bardzo wszystkim łapkotrzymaczom

Tosia jeszcze w klinice..


I w domu..


Brzusio Tosi..

Posted

wtorek, 01 września:

Dzień dobry. Tosia noc przespała bardzo spokojnie, bez popiskiwania i lamentów. Sądzę, że nie boli ją brzusio, bo zachowuje się normalnie, je, pije i bryka jak zwykle. Jedynie bandaż na łapce czarny już jak święta ziemia. Tosia nie interesuje się szewkiem na brzuchu, więc darujemy sobie puki co kołnierze, kaftany i inne śpiochy. Przysiada na siusiu co chwila i zostawia maleńkie kałuże. Po nocy podkład był jeszcze mokry, ale mniej niż przed zabiegiem. To tyle z rannych obserwacji. Kolejna relacja po wizycie u weta, wieczorkiem.

Tosia na porannym spacerku



Z patolem...


Tosia w słomkowym kapeluszu

Posted

Tosia była dzisiaj wieczorem na kontroli, szewek suchutki i nic złego się nie dzieje. Dostała zastrzyk przeciwbólowy tak na wszelki wypadek, chociaż nie widzę żeby ją coś bolało. Brykała dzisiaj jak mało kiedy, jakby wczoraj nie było i zabiegu nie było. Tośka siusia często, ale w małych ilościach, ale to jest ponoć prawidłowe. Jutro jedziemy na kontrolne USG. Na spacerze w lesie Tosia pierwszy raz biegała bez smyczy. Pięknie się dziewczynka pilnuje i przybiega na każde zawołanie.
Patrzcie, czy tak wygląda psinka po dość poważnym zabiegu

Zabawa z Brandkiem...



Tosia odkryła, że cosik na drzewie dynda


I to cosik fajne do obgryzania jest


Apetycik dopisuje...

Posted

I pomyslec, ze ja do uspienia chcieli oddac, bo nie trzymala moczu :mad::mad::mad:

Tosia jest przeeeeslodziutka :loveu::loveu::loveu:

Super, ze wszystko sie tak dobrze zapowiada :) Oby zadnych niespodzianek i dobrego gojenia sie ranki :)

Posted

A ja tu już nie mam co napisac...no bo ilez mozna słodzic???PAtrząc na te fotki..na komentarze opiekunów Tosi- serce sie raduje i chcialabym pisac same słodycze..ale juz az nie wypada chyba..a słow brak- bo tu się dzieją same cuda..a Tosia ajest cudem największym:loveu::loveu::loveu:

CIAPULKO...TO JUZ 11 DNI BEZ CIEBIE..BARDZO BARDZO TĘSKNIĘ:-(

Posted

Boze :shake::shake::shake:
Bardzo bardzo biedna psinka.. dobrze ze sa ludzie o wielkim sercu, ktorzy jej pomogli..
A wlascicielka... jak by zjawila sie na moich oczach to po niej :angryy::angryy::angryy: i jeszcze pseudohodowla :angryy::angryy::angryy:

psinko, trzymaj sie..

Posted

Doda_ napisał(a):
Caragh, super... to kiedy planujemy zemstę?:evil_lol::diabloti:
Czy psinka jest w DT? Kiedy bedzie gotowa do adopcji ?
Bedzie dluuuuuga kolejka chetnych..


Mała jest w dt, znajduje się pod opieką fundacji, adopcją zajmuje się fundacja Aurea.

Posted

Doda_ napisał(a):
Caragh, super... to kiedy planujemy zemstę?:evil_lol::diabloti:
Czy psinka jest w DT? Kiedy bedzie gotowa do adopcji ?
Bedzie dluuuuuga kolejka chetnych..

No a jak :D z najwieksza przyjemnoscia :diabloti::evil_lol:

Dobrze, ze wetka, do ktorej przyniesiono szczeniaka zadzwonila do odpowiednik osob, az strach pomyslec... A teraz szczesciara sobie w Dt bryka i nawet nie wie, ze po operacji :evil_lol:

  • 2 years later...
Posted

Witam, jestem na tym forum pierwszy raz bo wyskoczyl mi po wpisaniu hasla ektopowe moczowody. Mam taki problem u mojej suni (kundelek)- jednej z 9 jakie pojawily sie w moim domu po przygarnieciu zaszczenionej juz suni. Jestem z Lublina i niezbyt ktos chce sie tutaj podjac takiego zabiegu a wiekszość jest zdziwiona ze tak chce inwestowac w kundelka, jakby to byla jakas różnica...:/ dlatego szukam pomocy i informacji gdzie są dobrzy specjaliści, którzy wykonywali juz z powodzeniem takie zabiegi, bo nie chcialabym aby moja sunia byla obiektem doswiadczalnym:) z tego co czytalam dodatkowym problemem moze byc jej wielkość- ma teraz 2 miesiące i waży 2,5kg (mama 8kg) co jak mi powiedzieli lekarze, z którymi probowalam rozmawiać utrudnia temat bo wszystkie narządy są bardzo male. Będę wdzieczna za dokladne adresy i nazwiska lekarzy z którymi mieliście bezposrednio kontakt przy takich zabiegach lub moze w Polsce jest jakiś specjalista od tej dziedziny tylko nie dotarlam jeszcze do jego nazwiska. Z góry dziekuję za pomoc:)

  • 2 years later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...