Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 136
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A duuużoo :razz:

Wczoraj przy oczekiwaniu na gościa dostalam telefon " Jestem juz w autobusie za chwile bede" .
Ubieramy sie, wychodzimy z Sabą idziemy po gościa na przystanek.

Podjezdza autobus, wysiadla starsza pani w wieku gdzies 45 lat.
Saba od razu podbiegla i sie przywitala. Pani rowniez.
Stoje i czekam z niecierpliwością zeby się przywitac :D
No i pierwsze co uslyszalam " ale śliczna" :multi:

Saba bardzo się spodobala.
Na 99% Pani ja zabierze do siebie.
Musi porozmawiac jeszcze z synami.

Ale moze cos napisze o przyszlej pani Saby :
Jest nauczycielką, jej mąż bylym wojskowym. Ma 3 synow.
Mieszka 15 minut autobusem ode mnie.
Saba by miala 4 pokojowe mieszkanie,2 lazienki, kuchnie, garderobe i oszklony balkon wielkosci salonu do dyspozycji.
Do tego pani ma 10 letnia starsza sunie nieco mniejsza od Saby ktorej juz czas powoli nadchodzi, gdyz jest bardzo chora. Ma 2 przepukliny i chore serce a na dodatek nie widzi na jedno oczko.
Pani ją utrzymuje przy zyciu tyle ile jeszcze sunia da rade. Jak juz sunia nie bedzie mogla dalej funkcjonowac to skroci jej cierpienia. Na razie jezdzi z nia po zastrzyki w uroczej psiej torebce :loveu:
Widzialam jak duzo serca i wysilku pani wkladala w Nale ( bo tak sie nazywa jej suczka ). Co drugi dzien na zastrzyki a takze nosi ja w torebce, do tego gotuje jej jedzenie i kupuje saszetki mokrego jedzenia dla szczeniat i nie ma problemu.
Do tego pani chciala sfinansować zdjęcie szwów i zastrzyki na ropomacicze ale gdy powiedzialam ze oplacone juz jest stwierdzila ze wplaci troche pieniedzy na konto dla vegi.
Poprosila takze o wizyty hociaz co drugi dzien by sunia nie czula sie obco w jej mieszkaniu zanim nie zamieszka tam na stale. :razz:

Pojechalysmy od razu z Sabą sprawdzic warunki a takze czy starowinka zaakceptuje Sabe.
I nie bylo zadnych problemow :p

Posted

Cudownie, cudownie:loveu::loveu::loveu:
Sabcia ma prawdziwe szczeście,jezeli ja wezma , nie mogla trafić lepiej.
Bardzo sie ciesze. Naprawde pomogłyście tej suczce,dziekuje Wam:laola:

Posted

Zawiozlam dzisiaj malą na kolejny zastrzyk.
Następny w środe.
W sobote najprawdopodobniej zdejmujemy szwy.

Zostawilam Sabe na godzine u Pani Grażyny ( tej zainteresowanej adopcją )
Mala po kilku minutach zabawy zaczela gryzc chodnik i poduszki z krzesel :shake:
Nie wiedzialam ze moze miec az takie zapedy niszczycielskie.
Po skarceniu odpuszczala danej rzeczy ale szukala innej.
Nudzila sie?
Pani Grazyna nie ma za zle ale nie chciala by zeby jej zdemolowala mieszkanie.
Ostateczna rozmowa i wizyta w srode / czwartek wiec porozmawiamy na ten temat.
Zaproponuje Pani klatke kennelową.
Caly czas podkreslalam ze nie szukamy domu na sile.
Niewydam tam psa jezeli bedzie nie chciany przez jakies incydenty.

Posted

No wiec tak.
Saba nie trafi do tej Pani do ktorej miala.
Iz az poniewaz ... zawiozla Sabe na 2 dni do niej do domu by sie zaczela przyzwyczajac...
Saba powygryzala jej kilka poduszek, chodniczki i poslania jej malej suni.

Niestety.. ale za to pani wziela innego pieska ktorego ktos chcial oddac. Chociaz ten znalazl dom.

Mariolka ten facet ktory wczoraj dzwonil pomylil Sabe ze szczeniakiem amstaffa z ogloszenia na alegratce gdzie na profilu byl moj numer a w ogloszeniu byl numer zwiazany z adopcja.
Tak wiec lipa.

Saba dalej ma zapedy niszczycielskie.
Po kilku dniach spedzenia w korytarzu po moim wyjsciu zaczela gryzc koce i reczniki ...
Mam nadzieje ze nie dobierze sie do poslania Vegi albo do jej plastiku. :roll:

Moim skromnym zdaniem Saba albo musi isc do domu gdzie ktos potrafi sie z takimi zapedami obchodzic albo na wies...

Posted

Niedobrze, niedobrze ...ale nie poddawajmy sie;)

Moja suczka ,jak sie zraniła w łape ,wygryzala kazdy opatrunek pomimo kolnierza.Dostalam wtedy od weta taki spray-Bitter spray-tak sie nazywa.
Jak sie tym popryska po powierzchni gryzionego przedmiotu- nie ma szans zeby gryzła:evil_lol:
Sprobuj tym!!
Ona gryzie napewno ze stresu.Nie mozna pozwolic zeby te niszczycielskie zapędy sie utrwaliły.

Posted

Saba jest w domku u mojego znajomego ktory mieszka w Gdyni.
Gdy dowiedzial sie ze mam takiego pieska do adopcji porozmawial z żoną i potwierdzili swoją kandydaturę na domek dla Saby!! :razz:

Powiedzialam im ze Saba ma zapędy niszczycielskie.
Zapewnil mnie ze mam sie nie martwic, przerabial juz to z poprzednim owczarkiem niemieckim gustującym w kanapy.
Do tego ma dwoje dzieci.

Dzisiaj juz pojechalismy zawiezc Sabe i podpisac umowe adopcyjną :multi:
Saba od razu wszystkich polubila!
Spi ze swoimi zabawkami na kocyku.
Dostalam przed chwila smsa, ze dom ledwo stoi od szalenstw Saby z mlodszą córką :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...