Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Princess_York']Hej Kasia :)
Właśnie wróciłyśmy ze spacerku i lata po domu :evil_lol: .
Pewnie zaraz pójdzie się położyć .

A co tam u Jazzika ? :cool3:[/QUOTE]

Mój śpi na biurku, bo mu pod pasowało tutaj leżeć i dałam mu kocyk i leży koło mnie:)
ja z moim rano byłam tylko żeby sie załatwił:)

Posted

[quote name='Princess_York']

No w sumie tak :lol:
A kiedy do Gdyni ? :cool3:[/QUOTE]

Na wystawe bo chyba sie wystawiacie czy cieczka bedzie? Moze tez na wystawe w Sopocie sie wybiore :)

Posted

Nigdy nic nie wiadomo:P
Muszę się wziąć i zacząć ćwiczyć z Massi bo został niecały tydzień a ja jej nie widziała od czasu poprzedniej wystawy:eviltong:...a u niej z tą prezentacja jest różnie:shake:....

hihiih i pomyliłam się w liczeniu:D Dokładnie data mi się pomyliła bo Massi jest z kwietnia:P Wiec tylko miesiąc różnicy:P

Posted

U nas sprawa jest taka- to jest pies Cioci i ja ją wystawiam.
Postawa-m super stoi zawsze bardzo długo.
dotykanie przez sędziego-też ok.
chodzenie- i tu jest różnie. Pierwsza kwestia to ogon czasem nosi go pod siebie ale nawet jak jesteśmy wcześniej to się przyzwyczaja to atmosfery i jest w miarę ok.A kolejna sprawa,że jak chodzi to szuka właśnie cioci albo kuzynów. I właśnie polegliśmy w Bytomiu bo ona zobaczyła kuzyna i zaczęła iść na dwóch łapach:P i się strasznie szarpała i ja nie mogłam sobie z nią poradzić.Ale ostatnio wszyscy poszli się "przejść" jak ja byłam na ringu i było już ok:P

Posted

[quote name='Princess_York']Hehe Arwena też jak była mała spała na biurku :) . Nawet gdzieś na początku galeri sa zdjęcia ;).:[/QUOTE]
Ja raz go tylko postawiłam i sie jakos przyzwyczaił(?) spodobało mu się... :)

Posted

Cześć :) co tam u Was:) ja zaraz na zakupy ide.. ale się wczoraj na jeden market zdenerwowałam... zawsze wchodziłam tam z Jazz'em on oczywiście na rękach i nikomu to nie przeszkadzało, a wręcz zachwycali się pieskiem, a wczoraj jeden ochroniarz mówi do mnie 'na przyszłość z pieskiem sie tu nie wchodzi'..... ja się tak popatrzyłam i miałam powiedzieć że wcześniej wchodziłam jakoś nikomu to nie przeszkadzało, a po za tym pies nic nie robi bo jest na rękach, więc co za problem, ale nic nie mówiłam, bo jeszcze by jakaś dyskusja się rozegrała... nie będę na to patrzec i dalej bedę wchodziła:) chyba pies nic nie ukradnie:D no chyba że jakiś wcześniej im coś ukradł;)

sorry Martyna że u Ciebie, ale sobie przypomniałam to moje zbulwersowanie:)

Posted

Kasiu chyba nie masz o co być zbulwersowana....po prostu do sklepów nie wchodzi się z psem.Przynajmniej do spożywczych.Ja z moimi nigdy nie wchodzę i prawdę mówiąc nie podoba mi się jak ktoś wchodzi z psem.Obojętnie czy ma psa na rękach czy w torbie.Co innego sklep obuwniczy lub jakis butik,ale nie market gdzie są produkty spożywcze.To moje zdanie i można się z nim zgodzić lub nie!!

Cześć Martyna :multi:
Chyba nowy temat się u Ciebie rozwinie. :D :D

Posted

ale on nie wąchał;) a w torbie siedziec za bardzo nie lubi:) nie wiem, ale mnie sie wydaje że to głupota żeby robic problem z tego że pies jest NA RĘKACH. co kogo obchodzi co mam na rękach czy psa czy torebkę.. zazwyczaj jest tak że jak gdzieś idę z Jazz'em to idę sama, a po drodze muszę coś kupic, przecież go nie zostawie przed sklepem bo jeszcze ktoś by sobie go wziął, a nie będę rezygnowała ze spaceru z psem, bo nie mogę wejść do spożywczego. czasami jest nawet tak że ktoś zadzwoni i powie mi że coś trzeba kupić. zobaczymy jak to będzie z tym marketem:D

Posted

Ja też z psami do sklepu nie wchodzę, ewentualnie kiedy na pasażu jest zoologiczny, ale na market nigdy. Mam 2 sklepiki osiedlowe, do których mogę z psami wejść i nikomu to nie przeszkadza, ale w jednym pracuje sąsiadka, a w drugim mama mojej przyjaciółki, obydwie znają moje psy i psy znają je. Ale żeby ktoś chodził z psem po markecie, to mi też raczej nie pasi za bardzo, równie dobrze ktoś mógłby wejść z jakimś dużym psem i też powiedzieć, że nie wącha, a dwa, że moim zdaniem dla psa to też raczej wątpliwa przyjemność...

Cześć Martyna :p

Posted

Hej :)
Ja podpisuję się pod Klaudią, do zoologicznego na pasażu wchodzę, do spożywczaka osiedlowego czasem jak kupuję jedną bułkę to wpadam i wypadam z psiurami na rękach, a do marketów z nimi nie wchodzę, bo po co. Zakupy to zakupy, po co psa do sklepu ciągnąć...
Takie moje zdanie :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...