Jump to content
Dogomania

---Azyl pod Psim Aniołem---PSY DO ADOPCJI. Warszawa- Falenica.


Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wieści od Kosmonauty.

[FONT=Arial][FONT=Arial]Witam,[/FONT][/FONT]
[FONT=Arial][FONT=Arial]Kosmonautę zaadoptowaliśmy w październiku 2009 roku.[/FONT][/FONT]
[FONT=Arial][FONT=Arial]Bardzo go kochamy, nie wyobrażamy sobie, że mogłoby go z nam nie być.[/FONT][/FONT]
[FONT=Arial][FONT=Arial]Dziękuję Wam za mojego najlepszego przyjaciela i trzymam mocno kciuki, aby wszystkie porzucone zwierzęta znalazły swój bezpieczny, dobry dom.[/FONT][/FONT]
[FONT=Arial][FONT=Arial]Przesyłam dwie fotki; pierwsza, gdy Kosmonauta był jeszcze u Was i druga – rok po tym jak stał się członkiem naszej rodziny.[/FONT][/FONT]
[FONT=Arial][FONT=Arial] [/FONT][/FONT]
[FONT=Arial][FONT=Arial]Z podziękowaniami [/FONT][/FONT]
[FONT=Arial][FONT=Arial]Monika
[/FONT]
[/FONT]

[FONT=Arial][FONT=Arial][/FONT][/FONT]

[FONT=Arial][FONT=Arial][/FONT][/FONT]
[FONT=Arial][FONT=Arial]
[/FONT]
[/FONT]

[FONT=Arial][FONT=Arial][/FONT][/FONT]
[FONT=Arial][FONT=Arial]
[/FONT]
[/FONT]

Posted

Proszę, rozglądajcie się za tym psiakiem :(

mru napisał(a):
LEON ZAGINĄŁ :-(:-(:-(

15 listopada RANO zaginął Leon!

WAWER ul. Mydlarska/Mirtowa, okolice Zwoleńskiej!

Leon to 8 letni owczarek
czarny podpalany
jest przyjazny! może być jedynie wystraszony

MA CHIP!
chip jest zarejestrowany na imię LEON na nazwisko ex-właścicielki - Pani Anny B.
zarejestrowany na ulicę Gagarina w Warszawie!
telefon nie odpowiada, więc nie ma co dzwonić!



PILNE - jest dla niego chętny DOM! :-(


kontakt:
790 102 273 ; 790 102 272
604 129 008 ; 509 075 051


Posted

koosiek napisał(a):
O, a możecie coś więcej? Bardzo się cieszę :) On chyba już ponad rok siedział w Azylu?



To przemiłe, młode małżeństwo:) Nie zniechęciło ich nawet to, że Imbir nie chciał jechać z nimi ich samochodem;p Trzymajmy kciuki żeby wszystko było ok:)

Posted

To przemiłe, młode małżeństwo Nie zniechęciło ich nawet to, że Imbir nie chciał jechać z nimi ich samochodem;p Trzymajmy kciuki żeby wszystko było ok


no i po szczęściu może nie zniechęciła ich jazda samochodem ale to że Imbir nie chciał wychodzić z domu na dwór ich już niestety zniechęciło w skrócie Imbir od wczoraj znów w azylu :-(

Do azylu dzisiaj wrócił także Franek
i (wczoraj) po roku Szorstuś obecnoe Luno

  • 2 weeks later...
Posted

A ten psiak zaginął w Radości:

[IMG]http://images38.fotosik.pl/423/44d5723c05177216.jpg[/IMG]

Proszę, rozglądajcie się za nim - to staruszek, do tego ma padaczkę :( A teraz jest jeszcze śnieg i mróz :( Szopen ostatnio był widziany w okolicach Traktatu Lubelskiego.

Posted

Szyk
[IMG]http://lh3.ggpht.com/_VP5gxojU3Jg/TP0XGmRPRnI/AAAAAAAABrA/EIORQsEKLEQ/s512/IMG_7614.jpg[/IMG]

[IMG]http://lh5.ggpht.com/_VP5gxojU3Jg/TP0XIjWFXSI/AAAAAAAABrE/QHd9Vmm8F9Q/s512/IMG_7615.jpg[/IMG]

[IMG]http://lh3.ggpht.com/_VP5gxojU3Jg/TP0XdoCnvFI/AAAAAAAABrU/hmh5bs34Y_s/IMG_8852.jpg[/IMG]

Astek z piwnicy

[IMG]http://lh3.ggpht.com/_VP5gxojU3Jg/TP0YZxHyM0I/AAAAAAAABr0/myg2ypnFUAM/IMG_8871.jpg[/IMG]

a tych nie umiem przekręcić :oops:

[IMG]http://lh5.ggpht.com/_VP5gxojU3Jg/TP0YYFzzMGI/AAAAAAAABrk/U84UWU3ElHA/IMG_8865.jpg[/IMG]

[IMG]http://lh6.ggpht.com/_VP5gxojU3Jg/TP0YYfRLYSI/AAAAAAAABro/Wa37e7rdG1c/IMG_8866.jpg[/IMG]

Posted

adoptowane psiaki:

PIORUN

Witam! Pioruna adoptowaliśmy w lutym 2010 roku. Przebył bardzo długą drogę do nowego domu. Był bardzo nieufny, bał się schodów na klatce, płytek w kuchni i paneli w pokojach (ślizgał się i przewracał chodząc po nich a to wywoływało jego stres) więc przez dobry miesiąc w całym mieszkaniu mieliśmy rozłożone koce na podłogach :) Wyleczyliśmy dość szybko kaszel, ale okazało się, że Piorun ma wyjałowiony żołądek i reaguje wymiotami lub biegunką na każdą nowo zjedzoną rzecz. Musi raz dziennie jeść swój "obiadek" z piersi kury i ryżu lub kleiku a w reszcie dnia przegryza kulkami royala dla wrażliwych psów. O przysmakach, wędzonych uszach itp musieliśmy zapomnieć ale jako nagrody uwielbia mięsko jakiejś rybki. Na początku było trochę problemu z biegunką i parę razy nasz biały włochaty dywan miał brązowe "ozdoby" :) ale od czasu gdy zaczął jeść tylko te 3 rzeczy codziennie jest już ok.
Teraz Piorun jest nie do poznania choć nadal walczymy z jego lękami do niektórych rzeczy. Po pół roku zorientował się do czego służą zabawki gumowe i w jeden dzień pogryzł wszystkie. Teraz sam przychodzi ze sznurem w zębach i prosi o przeciąganie. Jest bardzo silny i zawsze wygrywa. Pokochaliśmy go i on nas. Nie wyobrażam sobie teraz dnia, w którym po powrocie z pracy nikt mnie nie wita w drzwiach. Pionuś śpi raczej na swoim łóżku ale wieczorami wskakuje do naszego, rozpycha się i domaga smyrania :) Boi się bardzo burzy, petard i syczącego kranu, strasznie mi go wtedy żal, ucieka co sił do ostatniego pokoju kuli się w rogu i trzęsie jak szalony (żadne przysmaki nie działają) - te 3 strachy są tak głębokie, że nie wiem czy kiedykolwiek uda nam się je przezwyciężyć. Ogólnie nie potrafię sobie wyobrazić jak udało mu się przeżyć z jego lękami i problemami jelitowymi 8 lat włócząc się. Chyba czekał aż trafi na drugą połowę swojego życia do naszego domu :) Teraz ma spokój, nie przepada za dziećmi bo robią dużo hałasu ale toleruje je, koty mu nie przeszkadzają dopóki nie zbliżą się do jego miski. Na szczęście u nas jest tylko on i my dwoje :)

Posted

adoptowane psiaki:

PIORUN

Witam! Pioruna adoptowaliśmy w lutym 2010 roku. Przebył bardzo długą drogę do nowego domu. Był bardzo nieufny, bał się schodów na klatce, płytek w kuchni i paneli w pokojach (ślizgał się i przewracał chodząc po nich a to wywoływało jego stres) więc przez dobry miesiąc w całym mieszkaniu mieliśmy rozłożone koce na podłogach :) Wyleczyliśmy dość szybko kaszel, ale okazało się, że Piorun ma wyjałowiony żołądek i reaguje wymiotami lub biegunką na każdą nowo zjedzoną rzecz. Musi raz dziennie jeść swój "obiadek" z piersi kury i ryżu lub kleiku a w reszcie dnia przegryza kulkami royala dla wrażliwych psów. O przysmakach, wędzonych uszach itp musieliśmy zapomnieć ale jako nagrody uwielbia mięsko jakiejś rybki. Na początku było trochę problemu z biegunką i parę razy nasz biały włochaty dywan miał brązowe "ozdoby" :) ale od czasu gdy zaczął jeść tylko te 3 rzeczy codziennie jest już ok.
Teraz Piorun jest nie do poznania choć nadal walczymy z jego lękami do niektórych rzeczy. Po pół roku zorientował się do czego służą zabawki gumowe i w jeden dzień pogryzł wszystkie. Teraz sam przychodzi ze sznurem w zębach i prosi o przeciąganie. Jest bardzo silny i zawsze wygrywa. Pokochaliśmy go i on nas. Nie wyobrażam sobie teraz dnia, w którym po powrocie z pracy nikt mnie nie wita w drzwiach. Pionuś śpi raczej na swoim łóżku ale wieczorami wskakuje do naszego, rozpycha się i domaga smyrania :) Boi się bardzo burzy, petard i syczącego kranu, strasznie mi go wtedy żal, ucieka co sił do ostatniego pokoju kuli się w rogu i trzęsie jak szalony (żadne przysmaki nie działają) - te 3 strachy są tak głębokie, że nie wiem czy kiedykolwiek uda nam się je przezwyciężyć. Ogólnie nie potrafię sobie wyobrazić jak udało mu się przeżyć z jego lękami i problemami jelitowymi 8 lat włócząc się. Chyba czekał aż trafi na drugą połowę swojego życia do naszego domu :) Teraz ma spokój, nie przepada za dziećmi bo robią dużo hałasu ale toleruje je, koty mu nie przeszkadzają dopóki nie zbliżą się do jego miski. Na szczęście u nas jest tylko on i my dwoje :)


SUNIA CHA CHA
obecnie Poli,
jej opis jest zdjeciach, niestety nie moge wstawic tu calosci. osobom chetnym podesle na meila.

tak bylo jak trafila do nas, i do nowych opiekunow







Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...