Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 70
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Paulina_mickey napisał(a):
Z Kajfaszem dalej bez zmian. Cioteczki były to siedział sobie w swoim boksie.
Czeka dalej na kogoś kto Go weźmie do siebie.


Pytam bo dotarła do mnie informacja że juz został wydany.
A kiedy można wyjąc te druty?
Czy on potrzebuje specjalnego traktowania?

Posted

beka napisał(a):
Pytam bo dotarła do mnie informacja że juz został wydany.
A kiedy można wyjąc te druty?
Czy on potrzebuje specjalnego traktowania?

Podałam info z tej chwili kiedy matrioszka tam była.
Może dziewczyny coś będą wiedzieć więcej.
Plastelinka ma tam jechać więc się wypyta. :cool3:

Posted

ja w piątek będę w schronie to się dowiem o Kajfasza, a skąd masz info że psa już nie ma? tydzień temu jeszcze był i kierownik nic nie mówił o szykującym się domu dla niego a byle komu napewno go nie wydadzą no i miał wtedy ten "osprzęt" cały. pies napewno będzie musiał mieć jakąś rehabilitację i nie będzie w pełni sprawny, tzn będzie chodził wolniej i nie będzie dużo biegał to słowa pracownika.

Posted

Teraz napiszę oficjalnie, Kajfasz jest już w nowym domku.
Zamieszkał niedaleko schroniska, pan kierownik ma z właścicielami kontakt, był również na wizycie po adopcyjnej, wszystko w porządku. Pan ma również leczyć Go na własny koszt dalej. ;)

Posted

Paulina_mickey napisał(a):
Teraz napiszę oficjalnie, Kajfasz jest już w nowym domku.
Zamieszkał niedaleko schroniska, pan kierownik ma z właścicielami kontakt, był również na wizycie po adopcyjnej, wszystko w porządku. Pan ma również leczyć Go na własny koszt dalej. ;)


A Ty mozesz psa odwiedzic i na własne oczy zobaczyc ze wszystko ok?

Posted

kometa napisał(a):
A Ty mozesz psa odwiedzic i na własne oczy zobaczyc ze wszystko ok?

Ja żebym chciała to nie dam rady, bo teraz nie mieszkam w Lublinie.:shake:
Trzeba by z dziewczynami pogadać, one mają kontakt z kierownikiem. ;)

Posted

Niestety nic więcej poza tym, że trafił do domu, gdzies nie daleko schroniska, nie wiemy. To nie była adopcja załatwiana przez nikogo z nas więc wieści nie mamy :-(

Może jak dziewczyny pojadą do schroniska to się o Niego spróbują wypytać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...