Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 74
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jak nic nieprzewidzianego nie wypadnie Murzynus pojedzie do mojej znajomej w Niemczech... teoretycznie jest to dt...ale Pani zajmuje sie od lat starymi pieskami i jesli nie znajdzie dla Murzynka najwspanialszego, sprawdzonego domu to spokojnie bedzie mogl dozyc swoje dni u Niej...
Pani ma wprawdzie kilka innych psiakow ale tez bardzo duze doswiadczenie i duzo miejsca-wielki ogrod wiec jesli sprawialby problemy swoim skakaniem to bedzie wychodzil osobno na spacerki...;)

Posted

dziekuje Kasiu, właśnie mam nowe wieści, niestety nie dobre. Murzynek podupadł na zdrowiu, zarówno fizycznym jak psychicznym. Dziś jak go zabrałam na spacerek juz nie biegał jak młodzik (jak jeszcze miesiąc temu) tylko chodził pomalutki chwiejnym krokiem, wzasadzie tył mu cos się nie trzyma tak jak powinien. Wydaje mi się też że zbielały mu oczka, chociaż napewno widzi. No i psychika widze ze mu siadła, zamyka się w sobie, nie merda już ogonkiem. Bardzo się cieszę że pojedzie do tej Pani.

Mam kolejną bide (nawet nie wiedziałam ze jest w schronisku, Basia ratowała jego życie, pies był wypadku, nie chodził wcale) ok 15 lat, z wydłubanym okiem. Jak go zobaczyłam to mi serce ścisneło. Już biedak (po miesiącu leczenia) chodzi, ale widać że sprawia mu to jeszcze ból, no i to oko masakra, jedno wydłubane, drugie zbielone. Kasiu może jest szansa żeby się też załapał?? Jest też malutki i bardzo bardzo biedny, dopiero dzisiaj go poznałam, nie wiadomo było czy w ogóle przeżyje taki był poturbowany...









Posted

[quote name='iwona213']dziekuje Kasiu, właśnie mam nowe wieści, niestety nie dobre. Murzynek podupadł na zdrowiu, zarówno fizycznym jak psychicznym. Dziś jak go zabrałam na spacerek juz nie biegał jak młodzik (jak jeszcze miesiąc temu) tylko chodził pomalutki chwiejnym krokiem, wzasadzie tył mu cos się nie trzyma tak jak powinien. Wydaje mi się też że zbielały mu oczka, chociaż napewno widzi. No i psychika widze ze mu siadła, zamyka się w sobie, nie merda już ogonkiem. Bardzo się cieszę że pojedzie do tej Pani.

Mam kolejną bide (nawet nie wiedziałam ze jest w schronisku, Basia ratowała jego życie, pies był wypadku, nie chodził wcale) ok 15 lat, z wydłubanym okiem. Jak go zobaczyłam to mi serce ścisneło. Już biedak (po miesiącu leczenia) chodzi, ale widać że sprawia mu to jeszcze ból, no i to oko masakra, jedno wydłubane, drugie zbielone. Kasiu może jest szansa żeby się też załapał?? Jest też malutki i bardzo bardzo biedny, dopiero dzisiaj go poznałam, nie wiadomo było czy w ogóle przeżyje taki był poturbowany...





dobrze, przywieź obydwa w niedziele

czy masz jakis transport czy musimy szukać?

Posted

bardzo ale to bardzo dziękuję :multi::multi::multi:

transportu jeszcze nie mam, ale cały czas szukam jest jeszcze troche czasu, jakbyś coś słyszała że ktos robi trase gliwice(katowice, bądź okolice)-wrocław, daj prosze znać ;)

Posted

Kasiu mam dwa bidoki, baleron 15 lat spędził w schronisku czyli prawie całe swoje zycie...





oraz psiaczka nie tak starego, ale ma padaczke...



którego mam zabrać??

Posted

przepraszam, tak Murzynek i ten biedak z wydłubanym okiem pojechali, narazie są we Wrocławiu, nie wiem czy będą jechali do Niemiec czy zostaną w Polsce.

Dziekuję kikou za szanse dla kochanych brzydali ;)

Posted

A mają w Polsce jakieś przedstawicielstwo, bo Wrocław został wymieniony - czy ma to coś wspólnego z tą fundacją, pytam, bo też interesuje mnie los starutkich i także kalekich, dlatego podpytuję o tą fundację. jeżeli możan prosić o jej nazwę byłabym wdzięczna

Posted

niestety nie znam nazwy fundacji, z Wrocławia jest kikou, ona pilotowała całą sprawę, Kasia zna tą Panią osobiście więc coś więcej może powiedzieć, ja wiem że psiaczki napewno są bezpieczne ;)

Posted

w zasadzie nie jest to jakaś zarejestrowana fundacja, panie działają prywatnie...

w każdym razie nasze chłopaki powoli sie przyzwyczajają...
psiuniek z oczkiem miał czyszczone ząbki bo tam podeszło mu az ropa... i mial pasożyty w uszkach, dostaje antybiotyk w związku z tymi ząbkami,
a poza tym jest w przyzwoitej kondycji...

a Murzynuś(został Ludwiczkiem) jednak stracił jajeczka, był na badaniach i mimo wieku były one na tyle dobre że ma chłopczyk pusto w spodenkach...:roll: i w buziaku tez troszke kamienia poszło i jakiś ząbek...

wczoraj nasz mały rozrabiak był troche obolały po tych wrażeniach ale dzisiaj zjadł już ładnie i śniadanko i obiad i kolacje, pani co chwile go karmi bo on strasznie chudzieńki jest....

  • 2 weeks later...
Posted

rozmawiałam wczoraj z Opiekunką.... chłopaki mają już buziaki i jajeczka pogojone.....

psiunio z wydłubanym oczkiem jest grzeczniutki jakby go nie było... a Murzynek-Ludwiczek.... "seksuje sie dalej":evil_lol: jak to Pani ujęła....
no cóz poziom testosteronu spada dopiero całkiem cyba ok 4 m-ce po kastracji...a nawet jak już spadnie to pozostaje nawyk....
ale na szczęście Ludwiczek "zakochał sie" w spokojnej suczce (która jest ok. 8 razy wieksza niż on sam) bardzo cierpliwej, która go nie gryzie... znosi te jego "zaloty" ze stoickim spokojem, najwyżej jak juz jej zbyt na nerwy działa to go łapą strąci z siebie.... ech mały seksowniś...:p

  • 4 weeks later...
Posted

Bjuta napisał(a):
Jak tu dawno nikt nie zaglądał! :-o


teraz akurat brak wpisów oznacza dobre wiadomości...
po prostu nic nowego sie nie dzieje chwilowo
Murzynek nie ma wprawdzie ciagle jeszcze swojego domku...ale dobrze sie miewa, nic mu nie brakuje, jest zdrowy i w dobrej formie...

a "oczko" tak sie zadomowił, że zaczął nawet burczeć na jakiegoś kolege niedawno.. ale tak niegroźnie pokazywał foszki...;)

Posted

kikou napisał(a):
teraz akurat brak wpisów oznacza dobre wiadomości...
po prostu nic nowego sie nie dzieje chwilowo
Murzynek nie ma wprawdzie ciagle jeszcze swojego domku...ale dobrze sie miewa, nic mu nie brakuje, jest zdrowy i w dobrej formie...

a "oczko" tak sie zadomowił, że zaczął nawet burczeć na jakiegoś kolege niedawno.. ale tak niegroźnie pokazywał foszki...;)


bardzo sie cieszę że im się udało...

  • 4 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

ze zdięciami kiepska sprawa:shake:
obie panie, ktore zajmują sie tymi adopcjami są starsze i nie używają komputera, natomiast mają taką małą sieć domów, które biorą od nich, od wielu lat tylko staruszki i sa to takie sprawdzone, przetestowane miejsca ...
długo to trwało ale oba razem chłopaczki pojechały do niemiec już do takiego, docelowego domku gdzie zostaną aż im sie nie zachce samodzielnie odejść..... mieszka ich tam w sumie 6 seniorków, pani emerytka, domek z ogródkiem i sporo wolnego czasu, wiec pani zajmuje sie tylko tymi biedaczkami.... i mają naprawde dobrze...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...