kikou Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 jak nic nieprzewidzianego nie wypadnie Murzynus pojedzie do mojej znajomej w Niemczech... teoretycznie jest to dt...ale Pani zajmuje sie od lat starymi pieskami i jesli nie znajdzie dla Murzynka najwspanialszego, sprawdzonego domu to spokojnie bedzie mogl dozyc swoje dni u Niej... Pani ma wprawdzie kilka innych psiakow ale tez bardzo duze doswiadczenie i duzo miejsca-wielki ogrod wiec jesli sprawialby problemy swoim skakaniem to bedzie wychodzil osobno na spacerki...;) Quote
iwona213 Posted August 1, 2009 Author Posted August 1, 2009 dziekuje Kasiu, właśnie mam nowe wieści, niestety nie dobre. Murzynek podupadł na zdrowiu, zarówno fizycznym jak psychicznym. Dziś jak go zabrałam na spacerek juz nie biegał jak młodzik (jak jeszcze miesiąc temu) tylko chodził pomalutki chwiejnym krokiem, wzasadzie tył mu cos się nie trzyma tak jak powinien. Wydaje mi się też że zbielały mu oczka, chociaż napewno widzi. No i psychika widze ze mu siadła, zamyka się w sobie, nie merda już ogonkiem. Bardzo się cieszę że pojedzie do tej Pani. Mam kolejną bide (nawet nie wiedziałam ze jest w schronisku, Basia ratowała jego życie, pies był wypadku, nie chodził wcale) ok 15 lat, z wydłubanym okiem. Jak go zobaczyłam to mi serce ścisneło. Już biedak (po miesiącu leczenia) chodzi, ale widać że sprawia mu to jeszcze ból, no i to oko masakra, jedno wydłubane, drugie zbielone. Kasiu może jest szansa żeby się też załapał?? Jest też malutki i bardzo bardzo biedny, dopiero dzisiaj go poznałam, nie wiadomo było czy w ogóle przeżyje taki był poturbowany... Quote
kikou Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 [quote name='iwona213']dziekuje Kasiu, właśnie mam nowe wieści, niestety nie dobre. Murzynek podupadł na zdrowiu, zarówno fizycznym jak psychicznym. Dziś jak go zabrałam na spacerek juz nie biegał jak młodzik (jak jeszcze miesiąc temu) tylko chodził pomalutki chwiejnym krokiem, wzasadzie tył mu cos się nie trzyma tak jak powinien. Wydaje mi się też że zbielały mu oczka, chociaż napewno widzi. No i psychika widze ze mu siadła, zamyka się w sobie, nie merda już ogonkiem. Bardzo się cieszę że pojedzie do tej Pani. Mam kolejną bide (nawet nie wiedziałam ze jest w schronisku, Basia ratowała jego życie, pies był wypadku, nie chodził wcale) ok 15 lat, z wydłubanym okiem. Jak go zobaczyłam to mi serce ścisneło. Już biedak (po miesiącu leczenia) chodzi, ale widać że sprawia mu to jeszcze ból, no i to oko masakra, jedno wydłubane, drugie zbielone. Kasiu może jest szansa żeby się też załapał?? Jest też malutki i bardzo bardzo biedny, dopiero dzisiaj go poznałam, nie wiadomo było czy w ogóle przeżyje taki był poturbowany... dobrze, przywieź obydwa w niedziele czy masz jakis transport czy musimy szukać? Quote
iwona213 Posted August 1, 2009 Author Posted August 1, 2009 bardzo ale to bardzo dziękuję :multi::multi::multi: transportu jeszcze nie mam, ale cały czas szukam jest jeszcze troche czasu, jakbyś coś słyszała że ktos robi trase gliwice(katowice, bądź okolice)-wrocław, daj prosze znać ;) Quote
Kisiaraf Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Trzymam kciuki za spokojną droge do nowego życia dla psiaczków :) Quote
iwona213 Posted August 5, 2009 Author Posted August 5, 2009 Kasiu mam dwa bidoki, baleron 15 lat spędził w schronisku czyli prawie całe swoje zycie... oraz psiaczka nie tak starego, ale ma padaczke... którego mam zabrać?? Quote
ketunia Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Co tam u Murzynka i tego drugiego psiaka? Pojechali do Niemiec? Quote
iwona213 Posted August 13, 2009 Author Posted August 13, 2009 przepraszam, tak Murzynek i ten biedak z wydłubanym okiem pojechali, narazie są we Wrocławiu, nie wiem czy będą jechali do Niemiec czy zostaną w Polsce. Dziekuję kikou za szanse dla kochanych brzydali ;) Quote
feliksik Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 a czy mogę zapytać czy w Niemczech to jakaś fundacja się zaangażowała czy osoba prywatna się zainteresowła Quote
iwona213 Posted August 13, 2009 Author Posted August 13, 2009 z tego co wiem, jest to fundacja która się zajmuje starutkimi pieskami od 30 lat Quote
feliksik Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 A mają w Polsce jakieś przedstawicielstwo, bo Wrocław został wymieniony - czy ma to coś wspólnego z tą fundacją, pytam, bo też interesuje mnie los starutkich i także kalekich, dlatego podpytuję o tą fundację. jeżeli możan prosić o jej nazwę byłabym wdzięczna Quote
iwona213 Posted August 13, 2009 Author Posted August 13, 2009 niestety nie znam nazwy fundacji, z Wrocławia jest kikou, ona pilotowała całą sprawę, Kasia zna tą Panią osobiście więc coś więcej może powiedzieć, ja wiem że psiaczki napewno są bezpieczne ;) Quote
kikou Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 w zasadzie nie jest to jakaś zarejestrowana fundacja, panie działają prywatnie... w każdym razie nasze chłopaki powoli sie przyzwyczajają... psiuniek z oczkiem miał czyszczone ząbki bo tam podeszło mu az ropa... i mial pasożyty w uszkach, dostaje antybiotyk w związku z tymi ząbkami, a poza tym jest w przyzwoitej kondycji... a Murzynuś(został Ludwiczkiem) jednak stracił jajeczka, był na badaniach i mimo wieku były one na tyle dobre że ma chłopczyk pusto w spodenkach...:roll: i w buziaku tez troszke kamienia poszło i jakiś ząbek... wczoraj nasz mały rozrabiak był troche obolały po tych wrażeniach ale dzisiaj zjadł już ładnie i śniadanko i obiad i kolacje, pani co chwile go karmi bo on strasznie chudzieńki jest.... Quote
iwona213 Posted August 13, 2009 Author Posted August 13, 2009 dziekuję Ci kochana Kasieńka :loveu::loveu::loveu: Quote
feliksik Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 ja również dziekuję za wyjaśnienie. Może też podeślę tu GABI http://www.dogomania.pl/forum/f28/mam-na-imie-gabi-jestem-bardzo-stara-tak-bardzo-chcialabym-zyc-141008/index7.html tak na wszelki wypadek - starowinkę, którą się nikt nie interesuje. MOże kiedyś te Panie też jej pomogą, jak jakiś ich cudaczek znajdzie domek i zwolni się miejsce Quote
kikou Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 rozmawiałam wczoraj z Opiekunką.... chłopaki mają już buziaki i jajeczka pogojone..... psiunio z wydłubanym oczkiem jest grzeczniutki jakby go nie było... a Murzynek-Ludwiczek.... "seksuje sie dalej":evil_lol: jak to Pani ujęła.... no cóz poziom testosteronu spada dopiero całkiem cyba ok 4 m-ce po kastracji...a nawet jak już spadnie to pozostaje nawyk.... ale na szczęście Ludwiczek "zakochał sie" w spokojnej suczce (która jest ok. 8 razy wieksza niż on sam) bardzo cierpliwej, która go nie gryzie... znosi te jego "zaloty" ze stoickim spokojem, najwyżej jak juz jej zbyt na nerwy działa to go łapą strąci z siebie.... ech mały seksowniś...:p Quote
iwona213 Posted August 22, 2009 Author Posted August 22, 2009 no tak cały Murzynek, tylko mu seksik w głowie był zawsze, na wszysto co się ruszało skakał :p Murzynek zachowuj się u swojej panci... Quote
kikou Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 Bjuta napisał(a):Jak tu dawno nikt nie zaglądał! :-o teraz akurat brak wpisów oznacza dobre wiadomości... po prostu nic nowego sie nie dzieje chwilowo Murzynek nie ma wprawdzie ciagle jeszcze swojego domku...ale dobrze sie miewa, nic mu nie brakuje, jest zdrowy i w dobrej formie... a "oczko" tak sie zadomowił, że zaczął nawet burczeć na jakiegoś kolege niedawno.. ale tak niegroźnie pokazywał foszki...;) Quote
iwona213 Posted September 19, 2009 Author Posted September 19, 2009 kikou napisał(a):teraz akurat brak wpisów oznacza dobre wiadomości... po prostu nic nowego sie nie dzieje chwilowo Murzynek nie ma wprawdzie ciagle jeszcze swojego domku...ale dobrze sie miewa, nic mu nie brakuje, jest zdrowy i w dobrej formie... a "oczko" tak sie zadomowił, że zaczął nawet burczeć na jakiegoś kolege niedawno.. ale tak niegroźnie pokazywał foszki...;) bardzo sie cieszę że im się udało... Quote
Brysio Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 co z Murzynem? mozemu liczyc na jakies zdjęcia? Quote
kikou Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 ze zdięciami kiepska sprawa:shake: obie panie, ktore zajmują sie tymi adopcjami są starsze i nie używają komputera, natomiast mają taką małą sieć domów, które biorą od nich, od wielu lat tylko staruszki i sa to takie sprawdzone, przetestowane miejsca ... długo to trwało ale oba razem chłopaczki pojechały do niemiec już do takiego, docelowego domku gdzie zostaną aż im sie nie zachce samodzielnie odejść..... mieszka ich tam w sumie 6 seniorków, pani emerytka, domek z ogródkiem i sporo wolnego czasu, wiec pani zajmuje sie tylko tymi biedaczkami.... i mają naprawde dobrze... Quote
iwona213 Posted November 5, 2009 Author Posted November 5, 2009 najważniejsze że dostali szanse na normalne życie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.