Pysia Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 dealer napisał(a):a opowiedz jak bylo na jazdach:diabloti: prrrroooszeeee:diabloti: Kochana...Do tego trzeba mieć wene a ta mnie dzisiaj opuściła :placz: Cukrówka została poddana eutanazji :placz: Siedzę i sobie cichutko płaczę :-( Powiecie - Durna baba....Ech.... Dzwoniłam do weta. Powiedział że bez oka nawet jak przeżyje ( a marne szanse) to będę ją musiała więzić do końca zycia bo na dworze zabije się o pierwsze drzewo po prawej stronie jak ją wcześniej kot nie zje :placz: Kazał zabić bo to najbardziej humanitarne :placz: Ale nie poddałam się. Niestety ona zaczęła cierpieć :placz: Szok widać spowodowany upadkiem minął i zaczęło ją trzepać i popiskiwała tak że mi się serce rozpękło na drobne kawałki :-( Poprosiłam sąsiada...Też ma miękkie serce ale stwierdził że może z wiatrówki...Ale też nie mógł. W koncu TZ ulitował się nad biednym stworzeniem i poszedł wykonać egzekucje :placz: I teraz ja siedzę i ryczę chociaż wiem że to dla niej było najlepsze wyjście...... Nigdy więcej nie pozwolę gołębiom uwić gniazda na moim placu!! A te cholerne cukróki to jakieś sieroty bo im się całe gniazdo sypie :angryy: Jakby dokładniej je budowały to ich dziecko by dalej żyło :-(:-( Jakbyśmy wczoraj nie wsadzili jej do gniazda to dzisiaj wiatr by jej znowu nie zrzucił :-( Mogłam trzymać i karmić :-( Teraz rodzice latają i wołają ją... A mnie było szkoda czasu i zachodu :placz: Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu........................ Quote
malawaszka Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Pysia napisał(a): A prawko skończę jak Ty będziesz miała mgr. przed nazwiskiem :diabloti: :obrazic: osz Ty złośliwa babo :angryy::angryy::angryy: a o cukrówke nie rycz - przywioze Ci całe stado ode mnie z osiedla - zasłają Ci całe podwórko, okna i przestaniesz je kochać :mad: Quote
Pysia Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 [quote name='malawaszka']:obrazic: osz Ty złośliwa babo :angryy::angryy::angryy: Jak Kuba bogu tak.... a o cukrówke nie rycz - przywioze Ci całe stado ode mnie z osiedla - zasłają Ci całe podwórko, okna i przestaniesz je kochać :mad: Ale to była moja cukrówka :-( To myśmy jej wczoraj ratowali zycie :-( TZ z narażeniem własnego wsadzał ją do gniazda usytuowanego na linii wysokiego napięcia pod dachem!! A dzisiaj....:placz: Nie chcę Twoich :shake: Ja chciałam aby ta zyła....:-( Quote
Vectra Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Pysia napisał(a):Ale to była moja cukrówka :-( To myśmy jej wczoraj ratowali zycie :-( TZ z narażeniem własnego wsadzał ją do gniazda usytuowanego na linii wysokiego napięcia pod dachem!! A dzisiaj....:placz: Nie chcę Twoich :shake: Ja chciałam aby ta zyła....:-( Pysia nie płakaj .... tak widać los chciał :cool1: Quote
malawaszka Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Pysia napisał(a):Ale to była moja cukrówka :-( To myśmy jej wczoraj ratowali zycie :-( TZ z narażeniem własnego wsadzał ją do gniazda usytuowanego na linii wysokiego napięcia pod dachem!! A dzisiaj....:placz: Nie chcę Twoich :shake: Ja chciałam aby ta zyła....:-( ale to tak jest, że jak człowiek dotknie małego ptaka to rodzice go potem i tak zazwyczaj odrzucają, więc marne były jej szanse nawet jak włożyliście ją do gniazda :shake: kto wie, czy to własnie nie jej rodzice nie wydziobali jej oka bo pachniała już nie jak ich dziecko :niewiem: Quote
Magda Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 [quote name='Pysia'] Ojej, ale pyszny obiadek:evil_lol::loveu: Pysia chyba nie umie gotować:diabloti: Pysiu współczuję:-( U nas na działeczce było w tamtym roku gniazdko i wykluły się cztery pisklaczki. Po pewnym czasie były tylko trzy (nie wiem co sie stało z czwartym, jedno jest pewne nie mógł wypaść.....). Zobaczyłam, że jeden pisklak jest większy od reszty, więc sama postanowiłam dokarmiac resztę. Łapałam muchy, kradłam nawet pająkom:diabloti: Udało mi się dokarmić tylko drugiego.... Po kilku dniach leżał przed domkiem na trawie.......wyrzucili go! Przyroda bywa czasami okrutna:-( Dodam, że nigdy nie dotykałam maluszków. Muchy dostawały penceta (czy jak to sie atm pisze:lol:) Pozdrawiamy! Quote
Pysia Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Vectra napisał(a):Pysia nie płakaj .... tak widać los chciał :cool1: No wiem wiem ...Dzikich gołębi jest masa:cool1: Vogue napisał(a):Nie wiem co powiedzieć...... Przykro mi. No mnie tez ale trudno :shake: malawaszka napisał(a):ale to tak jest, że jak człowiek dotknie małego ptaka to rodzice go potem i tak zazwyczaj odrzucają, więc marne były jej szanse nawet jak włożyliście ją do gniazda :shake: kto wie, czy to własnie nie jej rodzice nie wydziobali jej oka bo pachniała już nie jak ich dziecko :niewiem: Jak miło jest być pocieszonym :mad: Magda_Miki napisał(a):Ojej, ale pyszny obiadek:evil_lol::loveu: Pysia chyba nie umie gotować:diabloti: Pysiu współczuję:-( U nas na działeczce było w tamtym roku gniazdko i wykluły się cztery pisklaczki. Po pewnym czasie były tylko trzy (nie wiem co sie stało z czwartym, jedno jest pewne nie mógł wypaść.....). Zobaczyłam, że jeden pisklak jest większy od reszty, więc sama postanowiłam dokarmiac resztę. Łapałam muchy, kradłam nawet pająkom:diabloti: Udało mi się dokarmić tylko drugiego.... Po kilku dniach leżał przed domkiem na trawie.......wyrzucili go! Przyroda bywa czasami okrutna:-( Dodam, że nigdy nie dotykałam maluszków. Muchy dostawały penceta (czy jak to sie atm pisze:lol:) Pozdrawiamy! Pysia gotować umie :eviltong: Ale nie znosi :razz: Co do pisklaczków to możesz być pewna że ten znacznie większy nie był rodzeństwem tych trzech :shake: I to on wywalił reszte :cool3: Znasz ptaszka który składa jaja w cudzych gniazdach? :roll: No dobra. Koniec zalów. Trole są mięsożerne. Zjadły wczoraj mój nos a dzisiaj moje uszy. Jeden próbował zjeść mi oko a dugi - policzek. Sprzeciwiłam się bo zostałabym bez twarzy :diabloti: Zaraz wrzucę wczorajsze fotki ;) Quote
*Ania...Niuf* Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Czy już jest zaraz:diabloti: :cool3: co do ptaszka to mi przykro...no ale tak chyba miało być:roll: Dobry wieczór Pysiu:loveu: Quote
Pysia Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 [quote name='*Ania...Niuf*']Czy już jest zaraz:diabloti: :cool3: co do ptaszka to mi przykro...no ale tak chyba miało być:roll: Dobry wieczór Pysiu:loveu: Dobry Wieczór Aniu :loveu: Już jest zaraz :eviltong: Żarłoków ciag dalszy ;) Quote
*Ania...Niuf* Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Ale One śliczne :mdleje: normalnie się napatrzeć nie mogę:loveu: Quote
Pegaza Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Mniam mniam mniam dojadają resztki z siebie:p O jeziuniu alem sie najadł:p z ledwością siedzi:eviltong: a propos jedzenia co one maja w tych miseczkach? Quote
Pysia Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 [quote name='*Ania...Niuf*']Ale One śliczne :mdleje: normalnie się napatrzeć nie mogę:loveu: Tak...Ja też...Jak demolują właśnie kojec :mad: [quote name='Pegaza']Mniam mniam mniam dojadają resztki z siebie:p O jeziuniu alem sie najadł:p z ledwością siedzi:eviltong: a propos jedzenia co one maja w tych miseczkach? Mają rozmoczoną karme Royal BabyDog plus pierś z kurczaka tym razem i łeżeczke miodu prawdziwego :) To wszystko zmiksowane ;) Quote
Vectra Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Pysiu , żebyś nie pomyślała że cię opuściłam :diabloti: ja tu jestem tylko tak po cichu :p Quote
agnes1 Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 A JA SIE TAK ROZMARZYŁAM, ŻE ZNOWU WRÓCIŁAM DO WCZESNEJ LEKTURKI TEGO OTO WSPANIAŁGO BLOŻKA I TO OTO WYPATRZYŁAM TAK BĘDĄ TYGLĄDAĆ W 4-TYM TYGODNIU TAK OK. 5-6-TY TAK 7-MY A TAK W 8-MYM Quote
Pysia Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 [quote name='Vectra']Pysiu , żebyś nie pomyślała że cię opuściłam :diabloti: ja tu jestem tylko tak po cichu :p Ech :placz: A taką miałam nadzieje :evil_lol: [quote name='agnes1']A JA SIE TAK ROZMARZYŁAM, ŻE ZNOWU WRÓCIŁAM DO WCZESNEJ LEKTURKI TEGO OTO WSPANIAŁGO BLOŻKA I TO OTO WYPATRZYŁAM TAK BĘDĄ TYGLĄDAĆ W 4-TYM TYGODNIU TAK OK. 5-6-TY TAK 7-MY A TAK W 8-MYM Mośki kochane :loveu: Niufacze łapiace robalki :loveu: Zgadnijcie kto był wczoraj u Troli ;) Quote
agnes1 Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 [quote name='Pysia']Ech :placz: A taką miałam nadzieje :evil_lol: Mośki kochane :loveu: Niufacze łapiace robalki :loveu: Zgadnijcie kto był wczoraj u Troli ;) OJ WASZKO ALE CI ZAZDROSZCZAM:cool3: , ŻE MOŻSZ WYCAŁOWAĆ, WYMIZIAĆ I WYTARMOSIĆ TE MAŁE KOCHANE CZARNUSZKI:loveu: Quote
Maga100 Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 pomyślałby kto, że ona taka panienka delikatna :diabloti: ja ją poznałam od PODSZEWKI :evil_lol: :evil_lol: Quote
Pysia Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 [quote name='agnes1']OJ WASZKO ALE CI ZAZDROSZCZAM:cool3: , ŻE MOŻSZ WYCAŁOWAĆ, WYMIZIAĆ I WYTARMOSIĆ TE MAŁE KOCHANE CZARNUSZKI:loveu: Nie zazdraszczaj tylko zbierz zwłoki Klockowej i do mnie ;) [quote name='Maga100'] pomyślałby kto, że ona taka panienka delikatna :diabloti: ja ją poznałam od PODSZEWKI :evil_lol: :evil_lol: Prawda jak to się potrafi maskować? :diabloti: Różki sobie codziennie piłuje zanim z domu wyjdzie :evil_lol: Quote
Paula Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 To nażarte, to mi na Behemota wygląda? ;) Zgadłam? :razz: Quote
Pysia Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 [quote name='HankaRupczewska']Ja Cię zaraz opuszczę ... :loveu::loveu::loveu: Jezu...Przeczytałam...SPUSZCZĘ :crazyeye::evil_lol: [quote name='paula_z'] To nażarte, to mi na Behemota wygląda? ;) Zgadłam? :razz: Nie :eviltong: To Biała czyli Bahati :loveu: Quote
BeaC Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 no dobra.......................niech Ci będzie.....................witaj...................PIĘĘĘKNA:diabloti: Quote
Agunia-Pańciunia) Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 [quote name='Pysia']Kochana...Do tego trzeba mieć wene a ta mnie dzisiaj opuściła :placz: Cukrówka została poddana eutanazji :placz: Siedzę i sobie cichutko płaczę :-( Powiecie - Durna baba....Ech.... Dzwoniłam do weta. Powiedział że bez oka nawet jak przeżyje ( a marne szanse) to będę ją musiała więzić do końca zycia bo na dworze zabije się o pierwsze drzewo po prawej stronie jak ją wcześniej kot nie zje :placz: Kazał zabić bo to najbardziej humanitarne :placz: Ale nie poddałam się. Niestety ona zaczęła cierpieć :placz: Szok widać spowodowany upadkiem minął i zaczęło ją trzepać i popiskiwała tak że mi się serce rozpękło na drobne kawałki :-( Poprosiłam sąsiada...Też ma miękkie serce ale stwierdził że może z wiatrówki...Ale też nie mógł. W koncu TZ ulitował się nad biednym stworzeniem i poszedł wykonać egzekucje :placz: I teraz ja siedzę i ryczę chociaż wiem że to dla niej było najlepsze wyjście...... Nigdy więcej nie pozwolę gołębiom uwić gniazda na moim placu!! A te cholerne cukróki to jakieś sieroty bo im się całe gniazdo sypie :angryy: Jakby dokładniej je budowały to ich dziecko by dalej żyło :-(:-( Jakbyśmy wczoraj nie wsadzili jej do gniazda to dzisiaj wiatr by jej znowu nie zrzucił :-( Mogłam trzymać i karmić :-( Teraz rodzice latają i wołają ją... A mnie było szkoda czasu i zachodu :placz: Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu........................ Pysiu, nosek do gory i bez takich wyrzutów ... zrobiliscie to co uwazaliscie za sluszne... przykro mi z powodu cukrówki....ale prosze..nosek do gory.... i nie rycz mała nie rycz..... Quote
Pysia Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Witajcie :multi: O 6 rano było słonko a teraz pochmurne niebo :shake: A tak bardzo bym chciała aby maluchy przyzwyczajały się do spacerków :roll: A tu za bardzo wieje .... Trole przespały 6 godzin spokojnie :loveu:O 6 pojadły, troszkę pobaraszkowały i znowu pospały do 9-tej :multi: Grzeczne Trole :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.