Fiona.22 Posted July 4, 2010 Author Posted July 4, 2010 Czaruś, który w sobotę wrócił ze szpitala Po ranie nie ma już prawie śladu ale blizna straszna została Rana z bliska wygląda tak A z onkami średnio...tzn Czaruś jest rozpieszczony strasznie i myśli, że mu wszystko wolno :cool3: Musimy szybko odjajczyć tego czarnego onka bo dominant z niego i hormony mu szaleją :diabloti: Bardzo tez dziękuje Linssi za przekazanie karmy dla onków :loveu: biegunka u Aszera przeszła po zastosowaniu głodówki ;) Quote
Fiona.22 Posted July 4, 2010 Author Posted July 4, 2010 Na pomoc czeka kolejny pies Tym razem staruszek. Ma między 8 a 11 lat...oczywiście wywalony Quote
Fiona.22 Posted July 4, 2010 Author Posted July 4, 2010 Do tego są jeszcze dwa bezdomne psy, które koczują pod Premą a w okolicy krakowskiej biega maleńki psiak. Najprawdopodobniej wyrzucony. Niestety biega środkiem skrzyżowania Ściegiennego i Jana Pawała...o ile już go coś nie rozjechało... nie mam już pomysłu gdzie poupychać te biedaki Quote
kycia1 Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Fiona.22 napisał(a):Do tego są jeszcze dwa bezdomne psy, które koczują pod Premą a w okolicy krakowskiej biega maleńki psiak. Najprawdopodobniej wyrzucony. Niestety biega środkiem skrzyżowania Ściegiennego i Jana Pawała...o ile już go coś nie rozjechało... nie mam już pomysłu gdzie poupychać te biedaki Własnie wysłalam do Ciebie pw. Zauwazyłam dzisiaj psiaka pod blokiem (Barwinek 9) to na pewno jeden spod PREMY bo to dosłownie za ulica. Sasiadka go przyprowadziła, nakatrmiła, jest kochany/a (?) lezy grzecznie :(, tylko warczal na Fione nasza - bidulek miski pilnuje :(. U nas w klatce jest wiele psów i boje sie, ze sie pogryza :(. Ten psiak nie wyglada na agresywnego, mysle ze sytuacja go zmusila do pilnowala jedzenia :(. Co robic ?????? Quote
Fiona.22 Posted July 6, 2010 Author Posted July 6, 2010 Najlepiej byłoby zrobić zbiórkę wśród sąsiadów i znajomych i umieścić go gdzieś w hoteliku. a potem spokojnie szukac domku ! Quote
kycia1 Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Fiona.22 napisał(a):Najlepiej byłoby zrobić zbiórkę wśród sąsiadów i znajomych i umieścić go gdzieś w hoteliku. a potem spokojnie szukac domku ! Z tymi zbiórkami to cięzko.... Sasiadka kontaktowala sie z eliza_sk , zobaczymy co z tego wyniknie. Suczka to jest :). Poszla z sasiadka i jej psem na spacer. Okazała sie ruchliwa- bo jak zobaczyla sasiadke zaczela latak wokól niej i machac ogonem. Quote
kycia1 Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Mielismy poNiestety... dostałam telefon, ze przyjechali po nią ze schroniska...Atakowala wszytskie psy :(, rzucała sie do nich pierwsza, biegła w ich kierunku, warczała. Mała dziewcznka ze swoim pieskiem szczeniaczkiem chiala do niej podejsc, pogłaskac, to została przez nią zaatakowana, na szczescie mała zdołała uciec do klatki. Bład mojej sasiadki, ze miejsce tej suce zrobiła przy klatce, mogła przeniesc jedzenie i wode, w ustronne miejsce- na przeciwko sa krzaki, pole z ceiniem i płotem. Ja nawet do jej miski bym nie podeszła- bałam sie. Pozniej zauwazylam, ze sasiadka jej przeniosla jedzenie (bo z nia rozmawialaam), ale suczka caly czas lezala pod klatka i atakowala psy :(, ktore wychodzily z klatki, albo przechodzily obok. W stosunku do czlowieka nie przejawiala agresjii, tylko do zwierzat, i niewazne to bylo czy to pies czy suka. Ktos musiala sie zdenerwowac, zobaczyc sytuacje, wystraszyl sie i zadzwonil.... MOich dwóch sasiadów (młodych chlopakow) mowiło ze atakowala ich psy tzn leciala z jazgotem w ich kierunku i sczekała, najeżała i pokazywała zeby:(. Dlatego pewnie ktos zadzwonił do schronu:( Mielismy pod blokiem kilka psiaków bez domu i ludzie pomagali, psy nie były aresywne. Ta niestety była-wobec zwierzaków, wiec dlatego ktos sie wystraszył.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.