Jump to content
Dogomania

były właściciel odbiera psa darowizne


GasparB

Recommended Posts

Witam, w tamtym roku około października "znajoma" kupiła szczeniaka rasy Amstaff nazwała ja Nevada. Pies był prezentem dla jej wspolokatorki. Nevada  nie wychodziła na dwór (ewentualnie sporadycznie) załatwiała się w domu. Patologia sięgała takiego stopnia, że nie dało się wejść do domu, wszędzie było nasrane i nasikane. Wszyscy mieli ja w nosie, była niczym trofeum, obrazek na ściane. Do momentu gdy w grudniu Nevada wraz ze wspolokatorką, która dostała psa na urodziny przeprowadziły się do mnie. Pies dostał praktycznie wszystko czego potrzebował, dużo miłości, uwagi i czasu. Koleżanka, ktora została w tym czasie moja wspolokatorka zdecydowała, że Nevada powinna zostać *moja*/ że mną, że względów na wieź, która nas połączyła i warunki, które jej zapewniam. Efektem tego było szczęście i świetny rozwój psiaka co myślę, że widać na zdjęciach które dołączam

 https://mega.nz/folder/vM4W0LTJ#iZmNbGJFvlbxfNBGNp85Zg

Niestety w poniedziałek 08.04.2024 odwiedziła mnie policja wraz z *właścicielka* odbierając Nevadę. Mialem informacje, że zostało to zgłoszone na policję jednak najważniejsze dla mnie było dobro Nevady, która w poprzednim lokum przeżyła około półtorej miesiąca w warunkach, których nie życzył bym nikomu. Dodam jeszcze, że w czasie którym Pies tam był były liczne interwencję policji, a właściwie próby odnośnie patologicznych scen. Była sytuacja, że Pies (nie Nevada) została zamknięty na balkonie na długi czas i policja chciała wyważać drzwi, jednak *wlascicielka* wróciła do domu i wpuściła do domu psa.

próbowałem też się dogadać, zapłacić za psa nawet z doplata. Jednak bez powodzenia.  

Nie mam żadnych zdjęć odnośnie warunków (podłogi z morzem gówna i szczochów) jedynie ułamek tej patologi, meliny (graffiti na ścianach, klimat spod mostu) oraz kilka/ kilkanaście osób potwierdzających opisana sytuacje 

 

czy mam jakieś możliwości by walczyc o to by wróciła do domu... mnie jest ciężko nie chce nawet myśleć co przeżywa Nevada...

Link to comment
Share on other sites

Dnia 11.04.2024 o 18:35, jola&tina napisał:

Nic z tego nie rozumiem, możesz jaśniej?

Dziewczyna *1 kupiła psa i dala go na urodziny wspolkoatorce- dziewczynie 2, Pies był zaniedbywany topił się w swoich gównach i sikach. Po miesiącu wziąłem do siebie psa wraz z dziewczyną 2. Pies pod moja opieka nauczył się normalnego funkcjonowania (wychodzić i załatwiać się na dworze) dostal miłość, uwagę i czas. Po prawie pół roku psa zabrała dziewczyna 1 wraz z policja 

Link to comment
Share on other sites

Teraz jasne, dobrze, że ponumerowałeś dziewczyny.
Jeżeli pies jest rasowy to właściciel wymieniony jest w umowie kupna-sprzedaży i w dowodzie rejestracyjnym. Podarowanie psa np na urodziny nie powoduje zmiany właściciela, jeżeli nie dokonano zmiany w dowodzie rejestracyjnym.
Jeżeli pies nie jest rasowy to jest problem, opiekun może dochodzić swoich praw w sądzie, chociaż lepiej załatwić to polubownie.
Z tego co napisałeś wynika, że tylko Ty jesteś zainteresowany losem psa, dziewczyna1 chce odebrać psa na złość dziewczynie2 i na złość Tobie. Żal psa, bo u Ciebie miał dobrze.

Link to comment
Share on other sites

Pies powinien mieć książeczkę zdrowia, świadectwo szczepienia przeciw wściekliźnie. Kto jest wymieniony jako właściciel w książeczce zdrowia i w świadectwach szczepienia?

Link to comment
Share on other sites

Dnia 11.04.2024 o 20:48, Sowa napisał:

Pies powinien mieć książeczkę zdrowia, świadectwo szczepienia przeciw wściekliźnie. Kto jest wymieniony jako właściciel w książeczce zdrowia i w świadectwach 

Na te 1 dziewczynę, ja też jak byłem u weterynarza wyrobiłem na siebie. Mam też jakieś papiery na nazwisko tej 1.

Link to comment
Share on other sites

Jola&tina

Tak jak napisałaś, wszyscy mieli ja gdzies. Jeśli dobrze rozumiem nic nie mogę zrobić? Bo tak jak napisalem, dziewczyna jeden to ciężki typ i nie da rady się z nią dogadać.

Link to comment
Share on other sites

Dnia 12.04.2024 o 09:43, GasparB napisał:

Jola&tina

Tak jak napisałaś, wszyscy mieli ja gdzies. Jeśli dobrze rozumiem nic nie mogę zrobić? Bo tak jak napisalem, dziewczyna jeden to ciężki typ i nie da rady się z nią dogadać.

Ciężko w tej sytuacji coś zrobić. Sądzę, że sunia nie jest tak zaniedbana, żeby można było ją odebrać w trybie administracyjnym, ale skontaktuj się z jakąś prozwierzęcą organizacją na Twoim terenie i poproś o pomoc i radę.

Dnia 12.04.2024 o 15:19, Sowa napisał:

Odkupić się nie da?

O ile sunia jest jeszcze u dziewczyny 1 😞 Po pól roku przypomniała sobie o psie, może znowu chce go komuś podarować lub tym razem sprzedać. 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...