Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wróciłam.

Zacznę od wyciskiwania. Promyk obsikuje, bo ma pełny pęcherz, którego mięśnie nie działają poprawnie i opróżnia się tylko podczas ruchu czy Twojego, clint, podnoszenia go. Spróbuj go szybciutko, łapiąc pod pachy, wynieść z pomieszczenia, postaw na nogi i najpierw:

1. przyłóż płasko dłonie na boki brzucha, tuż przy pachwinach i uciskaj, masuj. Wtedy wyleci pierwszy sik. Uciskaj dość głęboko i nic się nie martw, to nie boli, a wręcz przyniesie mu ulgę. Nawet z paraliżem i bezwładnością pełny pęcherz to ogromny dyskomfort.
2. potem złóż dłonie w tzw. koszyczek i przyłóż je do podbrzusza (tuż nad siusiakiem), w koszyczek składasz palce od 2 do 5, a kciuki zawijasz jakby na kręgosłup. Ruchem posuwistym od końca mostka aż po samego penisa, mocno uciskając, ugniatasz wyciskasz resztki moczu. Ten ucisk może być bardzo głęboki, praktycznie aż mu przyciśniesz brzuszek do kręgosłupa.

Najlepiej robić to stojąc nad nim (nieco za nim nawet) okrakiem twarzą w tę samą stronę co Promyk, tylko uważaj na buty, bo może Ci do nich nasikać:diabloti:.

To wszystko trochę trwa, bo nawet jak wydaje Ci się, że nic już nie poleci, po chwili przerwy gdy znów naciśniesz - wyleci kolejny mocz. Samczyki mają długą cewkę moczową i stąd to wynika.

Jak już dojdziesz do wprawy, możliwe jest równoczesne kierowanie strumieniem moczu. Wtedy ręce w pozycji "koszyczek", ale nie splatasz palców tylko je przykładasz do brzucha w taki sam sposób jak poprzednio, ale między palec wskazujący, a drugi bierzesz Promykowego siuśka i już wszystko masz pod względną kontrolą :)

Zwróć uwagę na barwę i zapach moczu. Istnieje ryzyko moczu zastoinowego, skoro Promyk tak długo nie był wyciskany. Mocz wtedy ma kolor ciemny i intensywny zapach.

A jak Promyk robi kupę? Na to też jest sposób. Można kontrolować oddawanie stolca poprzez uszczypnięcie zwieracza odbytu. Bierzesz papier, zadzierasz ogon i kilka razy papierem szczypiesz mu odbyt, aż do wywołania odruchu zwieracza. Można pomóc mu także drażniąc odbyt takim patyczkiem do czyszczenia uszu.

Powodzenia! Pisz, w razie jakichś technicznych problemów, będziemy kombinować.

Odnośnie szelek: staraj się by szelki podczas spacerów były luźno, niech go tylko lekko podtrzymują, ale on musi wykonywać pracę także przednią obręczą barkową, by utrzymać równowagę. Gdy będziesz go na szelkach podtrzymywał, podciągał do góry, on się trochę rozleniwi, bo będzie na takim jakby rusztowaniu podtrzymującym. Po prostu podczas chodzenia jak najczęściej smyczka niech będzie luźna.

Clint:loveu: robisz kawał dobrej roboty!!!!

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='martka1982']jak znam clinta to sie nie podejmie tego wyciskania
tez jestem za tym,zeby szelki byly luzniej. moim zdaniem zbytnio sciskaja mu lopatki[/QUOTE]

Nie wiem jak szelki, ale mi chodziło o smycz. Musi być luźniej, żeby tylko delikatnie go podtrzymywała. Nie może stanowić zastępstwa za naturalną podporę przednich łap.

Może Clint niech spróbuje choć wersji podstawowej tego wyciskania, czyli to co opisałam w pkt 1. To nic trudnego, wystarczy przyłożyć dłonie i naciskać. Clint, spróbuj, proszę...

Posted

Z tym sikaniem to mam sprawę opanowaną. Tak go niosę, że mnie nie obsikuje a potem w czasie spaceru siusia sobie ile chce :) Masz rację diuna, że trzeba mu smycz trochę poluzować. Ja to zauważyłem juśż czas jakiś temu i staram się cio jakiś czas nie podtrzymywac go tak mocno. Promyk doskonale sobie radzi nawet z luźną smyczą. Tak naprawdę to smycz służy mi nie do potrzymywania Promyka ale głównie do hamowania jego szybkości. On jest niecierpliwy i chce biegać a wtedy tylne nogi mu si ę "placzą" :)

Posted

[quote name='clint_cu']Kolejny dzień i kolejny spacer :) REWELACJA !!! JEST CORAZ LEPIEJ :)[/QUOTE]
To naprawde ogromna radość czytać o jego postępach!

Posted

clint_cu napisał(a):
(...) a potem w czasie spaceru siusia sobie ile chce (...)


Clint, z tym siusianiem "ile chce" to nie jest tak. Promyk siusia ile mu się mimowolnie uleje z pęcherza pod wpływem ruchów. On nie siusia świadomie, dlatego też proszę Cię ogromnie, po zakończonym spacerku dociśnij brzuszek chłopakowi, bo mu się chyba wszystko się nie wylewa, tylko nadmiar, a reszta zalega i zatruwa organizm. Zresztą Promyk też ciągle czuje dyskomfort niewysikania, ale nie potrafi tego moczu z siebie wydusić i przynieść sobie ulgę.

Proszę, zanim wejdziecie po spacerze do pomieszczenia spróbuj go odsikać wg tego co napisałam w tamtym poście, w pkt 1. Spróbuj, zobaczymy, czy dużo wyleci. Jeśli nie - znaczy, że większość udaje mu się wypróżnić. Spróbuj, proszę, proszę, proszę:roll:

Posted

Skoro już tak się poklonowało to chyba nie mam wyjścia :) Diuna, zrobię tak jak radzisz. Co do tego badania moczu to myślę, że nie ma problemu, ale decyzję musi podjąć nasz wet. Spytam - obiecuję !

Posted

Witam!
Czy są jakieś szase na dt dla Promyka?
Na wątku suni z urwaną łapką poruszyłam temat Promyka i wówczas Igielka napisała cytuje; "Witaj Amica ja przyjmuje pieski ale na tymczas-gdzie w spokoju dochodzą do zdrowia."
Może spróbowałybysmy umieścic Promyka u Igielki, jesli nadal ma wolne miejsce i będzie chciała przyjąć pieska.
Odsyłam do wątku gdzie znajduje się ww. wypowiedź i kontakt do Igiełki. Post# 390
http://www.dogomania.pl/threads/178180-TRAGEDIA-Sunia-z-urwanAE-A-apkAE-JUA-W-DOMU-STAA-YM/page39

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...