Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To moze byc wątroba, moze tez byc trzustka. Trzeba by sunie przebadac, zrobic badania wątrobowe. Na pewno ma wplyw tryb zycia na jaki byla skazana Lenka.

  • Replies 404
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ulka18 napisał(a):
To moze byc wątroba, moze tez byc trzustka. Trzeba by sunie przebadac, zrobic badania wątrobowe. Na pewno ma wplyw tryb zycia na jaki byla skazana Lenka.



No napewno jak ona do mnie przyszla to jadla wszystko moze za duzo, rzucila sie na jedzonko. A jak chodzila tam po halach to potrafila zjesc cala kanapke chleba bo ja tam dokarmiali pasztetami.I je duzo trawy weterynarz mi mowila ze ona chce sie leczyc i je ta trawe zeby sie oczyscic.Mam jeszcze czopka Pani mi dala jak bedzie jeszcze wymiotowac tylko ja nie umie wsadzic zabardzo.Ale temperature mieszyla to miala 38.7 czyli dobra.Przeglodze ja i zobaczymy czy bedzie dalej wymiotowac.Jutro wysle Daniela z nia do weterynarza bo ja do szkoly ide.Itabletek tez narazie na odrobaczenie jej nie moge podac dopiero jak jej przejdzie.Mozliwe ze gdzies na polu jakas kosc dorwala.A pani weterynarz obiecala mi ja ogolic jak tylko jej maszynka bedzie sprawna bo juz nie goli piesow.Kiedys golila.Bo chciala mi dac namiar do jakies pani co strzyze, ale tam strzyzenie kosztuje duzo.

Posted

Zapytam weterynarz ile takie testy watrobowe kosztuja i sie zobaczy.Bede ja obserwowac.Widac ze ja wymeczylo to wymiotowanie.W aucie zwymiotowala cud ze moj tz sie nie wkurzyl bo na punkcie to ma:)

Posted

O kureczka Sylwia to masz kłopoty niemałe z Lenką, a może ona jest rzeczywiście w ciąży, psy nie wymiotują wtedy? nie wiem bo się nie znam.
Oby się okazało że to tylko przejściowe kłopoty po jedzeniu dostała:roll:
Trzymajcie sę obie mocno:loveu:

Posted

kaskadaffik napisał(a):
O kureczka Sylwia to masz kłopoty niemałe z Lenką, a może ona jest rzeczywiście w ciąży, psy nie wymiotują wtedy? nie wiem bo się nie znam. Oby się okazało że to tylko przejściowe kłopoty po jedzeniu dostała:roll: Trzymajcie sę obie mocno:loveu:

Nawet gdyby byla w ciazy, to trzeba zrobic sterylke dopóki bylaby to wczesna ciaza, nie wolno sprowadzac kolejnych bezdomnych psów na swiat.
Oby jednak to nie bylo to. Moze to po prostu nadmiar jedzenia, psy po tak dlugiej bezdomnosci rzeczywiscie rzucaja sie na jedzenie, a zoladek przeciez skurczony, nie ma gdzie pomiescic tyle pokarmu.

Posted

Tak weterynarz mi mowila ze moze byc w ciazy i lepiej przerwac i wysterylizowac.Narazie nie wymiotuje spi sobie wrocilam do domu to zeszla mnie przywitac.Troche zmeczona jest. i lezy sobie.Mam nadzieje ze juz bedzie jej lepiej.Jeszcze musze ja zaszczepic a potem sterylka.Msyel ze tak za 2 lub 3 tygodnie bedzie mozna chyba.

Posted

Ulka18 napisał(a):
Nawet gdyby byla w ciazy, to trzeba zrobic sterylke dopóki bylaby to wczesna ciaza, nie wolno sprowadzac kolejnych bezdomnych psów na swiat.
Oby jednak to nie bylo to. Moze to po prostu nadmiar jedzenia, psy po tak dlugiej bezdomnosci rzeczywiscie rzucaja sie na jedzenie, a zoladek przeciez skurczony, nie ma gdzie pomiescic tyle pokarmu.


W piatek to strasznie i w sobote karmy duzo jadla.Ale jak byla by w ciazy to kiedy najlepiej sterylke zrobic???Ulka orientujesz sie choc troszke???Bo zapomnialam dzis zapytac

Posted

Reno2001 napisał(a):
Strzasznie się cieszę, ze w tej chwili Lenka jest pod tak troskliwą opieką.
Yoko-super, że malutka jest u Ciebie.


Ja tez sie strasznie ciesze.I mam nadzieje ze i rodzice sie do niej przywyczaja i ja zostawie w domu:):):):Takie moje marzenie:)Ale zobaczymy.Poki co Tata mysli ze domu jej szukam.Najpierw chce ja wyleczyc i postawowe rzeczy zrobic zaszczepic itp.Noi ta sterylka.
Tylko narazie nie mam na sterylke.Bo jeszcze te zastrzyki.
Ale musze sie nia zajac, ona tego potrzebuje.Tylko taka spokojna az za spokojna mi sie wydaje.Tylko przychodzi na pieszczoty

Posted

Lenka troche chyba zglodniala bo chodzi i okruchy zbiera ale weterynarz mowila ze glodowka dopoki z nia nie przyjdziemy.Ale chyba lepiej sie czuje po zastrzykach.Tylko drapie mi sie czesto a wstrzykiwalam sie w skore na kleszcze i pchly.Jak sie jej skroci siersc bedzie milepiej kontrolowac co tam slychac na skorze.

Posted

No to super że się dziady boja i odpadają, ja Sylwia przedwczoraj Daffikowi co ma sierść króciusieńką znalazłam też jednego na łapie i wydarłam.Ale trochę musiał siedzieć na nim bo kuper miał już spory.
Kleszcze wyjazd!!!:mad:

Posted

kaskadaffik napisał(a):
No to super że się dziady boja i odpadają, ja Sylwia przedwczoraj Daffikowi co ma sierść króciusieńką znalazłam też jednego na łapie i wydarłam.Ale trochę musiał siedzieć na nim bo kuper miał już spory.
Kleszcze wyjazd!!!:mad:


To ten dziad tez byl juz duzyyy ale na szczescie preperat dziala to jak cos to wszystkie odpadna .Okropne sa bleeee

Posted

Ulka18 napisał(a):
Yoko, a jak wymioty? Ustapily?



Od wczoraj nie wymiotowala choc teraz jeszcze jadla z moim kotem trawke na polu.Ale widac ze glodna jest bo jak jem to oczami je.A nie moge jej jeszcze dac:(:(:(:(:-(Wczoraj nawet nie sepilaa dzis juz tak.Musialam karme kota zamknac bo pewnie by zjadla.Ale o 17 weterynarz sprawdzi czy ja dalej boli ten bok jeden.Chyba na mnie wkurzona ze jej jesc nie daje:D
Mam nadzieje ze juz nie bedzie wymiotowac.Bo tabletki na odorobaczenie na nia czekaja.

Posted

yoko100 napisał(a):
Rozmawialam z Gabi i dorzuci sie to sterylki:multi:
Dorzuce sie i ja, pisalam wczesniej. Jakos uskladamy na sterylizacje, bo az strach wydac do adopcji suczke po przejsciach niesterylizowana.

Posted

Ulka18 napisał(a):
Dorzuce sie i ja, pisalam wczesniej. Jakos uskladamy na sterylizacje, bo az strach wydac do adopcji suczke po przejsciach niesterylizowana.



Ja mam cicha nadzieje ze nie bede jej musiala oddawac.Ze moi rodzice sie przywczaja do niej.A dzis barzanty pogonila.

Posted

Ulka18 napisał(a):
Ciekawe co tam wet powiedzial na dzisiejszej wizycie.



Bylam z Lenka u weta przed pojsciem do szkoly.Noi dostala jeszcze jeden zastrzyk bo dalej ja boli ten lewy bok.Ale apetyt ma straszny choc wet mowila zebym dawala po troszku nie odrazu duzo.Chude mieso.To ugotowalam znaczy moja mamcia bo mnie nie bylo kurczaka i zjadla troszke.Ale razem z palcami taka wyglodzona.Jutro dostanie znowu.Oby tylko nie zwymiotowala.Dzis na szczescie bylo ok.Zobaczymy jutro.Noi dzis biega to chyba troche sie lepiej czuje.Jesli juz nie ebdzie wymitowac to w poniedzialek ja odrobacze.

Posted

Wetka ma racje, wyglodzonego psa, ktory byl dlugo bezdomny trzeba karmic 3-4 razy dziennie, malymi porcjami. Mam nadzieje, ze z Lenka juz bedzie tylko lepiej. Odrobaczenie, sterylka, potem szukanie domu.

Posted

Dzis juz ładnie je nie wymitowala jest zywa i biega.Kurczaka jadla prawie z moim palcem:D:D:DCos dzis sie wystawiala mojemu psu.Ale dzordz nie zwracal na nia uwagi.Moj tata dzis i wczoraj juz z nia na spacer wychodzil i chwali ja ze taka grzeczna:):):)moze sie przekona do niej:):):)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...