Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
marq

Podwyższone GPT u maltańczyka i nagłe osłabienie

Recommended Posts

Witam,

Mam 11-miesięczną suczkę maltańczyka. Na co dzień jest energicznym psem. Od 2 dni jest mocno osłabiona. Zdarza się, że podczas próby wstawania zaczyna się cała trząść i po przejściu kilku kroków z powrotem się kładzie. Nawet jeśli taki rzut mija, to chód też troszkę się zmienił i pomimo, że ma siłę iść, to zdaje się, że lekko kuśtyka lub chód jest nie do końca płynny. Psinka jest obecnie na barfie i pomimo, że na początku rzucała się jak szalona na posiłki, to od około miesiąca zaczęła wybrzydzać surowe mięso - czasem zje, czasem nie. Podobnie było wcześniej z suchą karmą - na początku jadła bez problemu, a później z dnia na dzień przestał jej taki pokarm odpowiadać. Od długiego czasu zdarzają się poranne wymioty na czczo żółtą treścią.  Zaobserbowałem również przed chwilą, że rytm oddychania jest troszkę przyspieszony, płytszy i nieregularny. Wczoraj weterynarz zrobił badanie podstawowe badanie manualne i nie zauważył żadnych odchyleń, więc dał zastrzyk przeciwzapalny i zalecił obserwację i ewentualną wizytę dzisiaj w celu zrobienia badań krwi. Dzisiaj weterynarz (już inny) na podstawie wyników krwi (w załączniku) przepisał Hepatiale Forte 1x dziennie i kazał stawić się na następne badanie za 4 tygodnie. Dostałem również 2 zastrzyki przeciwzapalne doustne, żeby podać psince w domu (dzisiaj i jutro). Póki co nic się nie zmieniło. Oczywiście na wizycie u weterynarza psinka z powodu strachu staje się bardziej energiczna i przez to może zaburzać obraz faktycznego stanu psa podczas wizyty. Z wyników krwi wynika, że raczej żadnego zapalenia nie ma, ale trudno to stwierdzić. GPT podwyższone 4-krotnie. Być może nie ma to nic wspólnego ze stanem psa. Ogólnie psina wygląda jakby działo się coś złego. Czy mógłby ktoś doradzić, czy powinienem czekać te 4 tygodnie do następnej wizyty jeśli nie zauważę poprawy, ewentualnie co robić w takiej sytuacji?

Obraz (72).jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, marq napisał:

. Czy mógłby ktoś doradzić, czy powinienem czekać te 4 tygodnie do następnej wizyty jeśli nie zauważę poprawy, ewentualnie co robić w takiej sytuacji?

Obraz (72).jpg

W żadnym wypadku nie czekałabym 4 tygodni! Jest prawdopodobne,że coś złego dzieje się z trzustką,świadczą o tym (poza wynikiem GPT) także objawy bólowe,które opisujesz i problem z apetytem i wymioty.Zrobiłabym badania w kierunku zapalenia trzustki,lub zewnątrzwydzielniczej niewydolnośći trzustki,a także tzw.test kliszowy (badanie kału na wydzielanie enzymów trzustkowych.)W każdym razie - działaj,nie czekaj,fosfataza alkaliczna (ALP) jest na granicy normy i - jak przypuszczam- jej poziom bedzie wzrastał.

Nie rozumiem,co masz na mysli pisząc o "doustnych zastrzykach"?

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, bou napisał:

W żadnym wypadku nie czekałabym 4 tygodni! Jest prawdopodobne,że coś złego dzieje się z trzustką,świadczą o tym (poza wynikiem GPT) także objawy bólowe,które opisujesz i problem z apetytem i wymioty.Zrobiłabym badania w kierunku zapalenia trzustki,lub zewnątrzwydzielniczej niewydolnośći trzustki,a także tzw.test kliszowy (badanie kału na wydzielanie enzymów trzustkowych.)W każdym razie - działaj,nie czekaj,fosfataza alkaliczna (ALP) jest na granicy normy i - jak przypuszczam- jej poziom bedzie wzrastał.

Nie rozumiem,co masz na mysli pisząc o "doustnych zastrzykach"?

Dziękuję bardzo za odpowiedź. Po raz kolejny niestety zawodzi mnie weterynarz. Co do zastrzyków, to tak nazwała to moja weterynarz - w strzykawkach podała mi jakiś lek przeciwzapalny i kazała podać doustnie. Niestety w Szczecinie nie jest łatwo o rzetelną pomoc weterynaryjną. W przeszłości zdarzało mi się szukać pomocy i często wychodziłem bez żadnej konkretnej odpowiedzi. W sprawie wymiotów dawano w ciemno antybiotyki, do czego byłem sceptycznie nastawiony. Udało mi się skontaktować ze starym znajomym - weterynarzem - telefonicznie i również powiedział mi, że w takiej sytuacji dobrze sprawdzić na USG m.in. trzustkę. Rozumiem, że długotrwałe poranne wymioty mogły być pierwszym objawem np. uszkodzenia trzustki? Mój błąd, że bardziej wnikliwie nie podszedłem do problemu i czekałem tyle czasu. Gdybyś znała może kogoś wartego polecenia w Szczecinie, to byłbym wdzięczny. Oczywiście i tak bardzo dziękuję za pomoc :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, marq napisał:

. Gdybyś znała może kogoś wartego polecenia w Szczecinie, to byłbym wdzięczny. Oczywiście i tak bardzo dziękuję za pomoc :)

Niestety,nie znam nikogo w Szczecinie,ale zorientuj się,gdzie w poblizu jest dobra klinika,poczytaj opinie i zawieź tam malucha.W przypadku problemów z trzustką,pospiech w działaniu jest bardzo wskazany,nie zwlekaj,poza tym - sunia cierpi...To bolesna przypadlość.Weź również pod uwagę jeszcze jedna rzecz - leczymy pacjenta,nie wyniki,a ja opieram sie wyłącznie na literkach i wynikach badań,jest więc możliwe,że mogę się mylić.Szukaj fachowej pomocy dla psa,diagnostyka chorób trzustki nie jest zbyt skomplikowana,a czekanie miesiąc (!!) na ewentualna poprawę to...karygodne.

Odzywaj się,pisz co z pieskiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, bou napisał:

Odzywaj się,pisz co z pieskiem.

Na usg ponoć nie było widać nic niepokojącego, chociaż zdawało się weterynarzowi, ze wątroba może być pomniejszona. Jutro zrobimy test na zapalenie trzustki i test obciążający na zespolenie wrotno-oboczne. Weterynarz uznał, że domniemane pomniejszenie wątroby mogłoby wskazywać na zespolenie. Ciężko jednak odnosić mi się do takich informacji, bo brak mi wiedzy. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, marq napisał:

Na usg ponoć nie było widać nic niepokojącego, chociaż zdawało się weterynarzowi, ze wątroba może być pomniejszona. Jutro zrobimy test na zapalenie trzustki i test obciążający na zespolenie wrotno-oboczne. Weterynarz uznał, że domniemane pomniejszenie wątroby mogłoby wskazywać na zespolenie. Ciężko jednak odnosić mi się do takich informacji, bo brak mi wiedzy. Pozdrawiam.

Ok,rozumiem.Daj znać jakie będą wyniki,wydaje mi sie ,że wet obrał dobrą drogę.Zdrowia dla piesy!

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, marq napisał:

Na usg ponoć nie było widać nic niepokojącego, chociaż zdawało się weterynarzowi, ze wątroba może być pomniejszona. Jutro zrobimy test na zapalenie trzustki i test obciążający na zespolenie wrotno-oboczne. Weterynarz uznał, że domniemane pomniejszenie wątroby mogłoby wskazywać na zespolenie. Ciężko jednak odnosić mi się do takich informacji, bo brak mi wiedzy. Pozdrawiam.

Ok,rozumiem.Daj znać jakie będą wyniki,wydaje mi sie ,że wet obrał dobrą drogę.Zdrowia dla piesy!

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, bou napisał:

Ok,rozumiem.Daj znać jakie będą wyniki,wydaje mi sie ,że wet obrał dobrą drogę.Zdrowia dla piesy!

A więc dzisiaj mam już wyniki Miśki. Ogólnie po paru dniach kryzysu, wczoraj trochę odżyła. Oczywiście bez foszka po wizycie u weterynarza się nie obyło. Nie mogę dzisiaj załączyć zdjęcia na forum, chyba coś nie działa. Wstawiam więc link, o ile można: ibb.co/JQKBD0n

Trzustka raczej okej. Niestety wyniki wykazały problemy w stronę zespolenia wrotno-obocznego. Póki co mała dostała laktuloze w syropie jako leczenie farmakologiczne. Niestety w miejscu, w którym robiłem wyniki, weterynarze raczej więcej mi już nie pomogą. Dostałem informację, żeby leczyć farmakologicznie do oporu, a dopiero potem operacja. Jednak nie dostałem już żadnej informacji o kontroli choroby ani innych szczegółów. Myślę, że już nie mają pomysłu co dalej i być może brak też wiedzy w tym temacie. Znajomy znowuż stwierdził, że operacja konieczna w tym przypadku jak najszybciej po wcześniejszej fachowej diagnozie USG i dodatkowych testach. Zostaje mi biegać od miejsca do miejsca i etapami leczyć/diagnozować małą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, marq napisał:

A więc dzisiaj mam już wyniki Miśki. Ogólnie po paru dniach kryzysu, wczoraj trochę odżyła. Oczywiście bez foszka po wizycie u weterynarza się nie obyło. Nie mogę dzisiaj załączyć zdjęcia na forum, chyba coś nie działa. Wstawiam więc link, o ile można: ibb.co/JQKBD0n

Trzustka raczej okej. Niestety wyniki wykazały problemy w stronę zespolenia wrotno-obocznego. Póki co mała dostała laktuloze w syropie jako leczenie farmakologiczne. Niestety w miejscu, w którym robiłem wyniki, weterynarze raczej więcej mi już nie pomogą. Dostałem informację, żeby leczyć farmakologicznie do oporu, a dopiero potem operacja. Jednak nie dostałem już żadnej informacji o kontroli choroby ani innych szczegółów. Myślę, że już nie mają pomysłu co dalej i być może brak też wiedzy w tym temacie. Znajomy znowuż stwierdził, że operacja konieczna w tym przypadku jak najszybciej po wcześniejszej fachowej diagnozie USG i dodatkowych testach. Zostaje mi biegać od miejsca do miejsca i etapami leczyć/diagnozować małą.

Przykro mi,,więcej nie pomogę,a z Twoim znajomym sie w pełni zgadzam.Proponuję Ci konsultacje w dobrej klinice weterynaryjnej,są różne rodzaje PSS,lecznie zalezy własnie od tego,a jedyna drogą jest zabieg operacyjny (zamknięcie przecieku).Poszukaj dobrej placówki w pobliżu,Miśke trzeba leczyć,a i potwierdzić diagnozę.Nie ma na co czekać.I nie "biegaj od miejsca do miejsca",bo wszyscy się pogubią,pies potrzebuje konsekwentnej opieki lekarskiej i konkretnego leczenia.

Trzymajcie się,czekam na (dobre!) wiadomości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 1.08.2019 o 23:16, bou napisał:

Przykro mi,,więcej nie pomogę,a z Twoim znajomym sie w pełni zgadzam.Proponuję Ci konsultacje w dobrej klinice weterynaryjnej,są różne rodzaje PSS,lecznie zalezy własnie od tego,a jedyna drogą jest zabieg operacyjny (zamknięcie przecieku).Poszukaj dobrej placówki w pobliżu,Miśke trzeba leczyć,a i potwierdzić diagnozę.Nie ma na co czekać.I nie "biegaj od miejsca do miejsca",bo wszyscy się pogubią,pies potrzebuje konsekwentnej opieki lekarskiej i konkretnego leczenia.

Trzymajcie się,czekam na (dobre!) wiadomości.

Oczywiście dziękuję Ci bardzo za zaangażowanie. Bardzo bym chciał, aby była możliwość leczenia psa w jednym miejscu. Niestety jest to trudne. Tak jak mówiłem, jedna lekarz kazała mi czekać miesiąc. Inny lekarz pomógł w diagnozie, ale potem nie wiedział co dalej. Jeżeli chodzi o wyniki, to w poniedziałek chciałem zrobić amoniak małej, więc od wczoraj nie dostawała leków i dzisiaj rano znów objawy wróciły (być może przypadek). Udało mi się więc dzisiaj zrobić psince wyniki stężenia amoniaku we krwi, i okazało się, że są w normie. Mówiłem lekarce, że hepatiale forte i laktuloza odstawione zostały ok. 36h temu, ale powiedziała, że nie są one w stanie na tyle zredukować amoniaku. Oczywiście wynik został zrobiony w 15min od pobrania krwi. Teraz nie wiadomo czy to wrotno-oboczne czy coś innego. Mówiła, że zdarza się, że przy wrotno-obocznym amoniak jest w normie. Wydaję mi się więc, że coś innego niż amoniak podtruwa organizm. Zaleciła dokładnie USG u ich specjalisty. Zobaczymy co dalej :)

 

@Edit

Na USG lekarz stwierdził, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Zalecił odstawić leki i zobaczyć czy mają wpływ na zachowanie psa. Psina nie dostała Hepatiale i Laktulozy i dzisiaj traci znowu moc. Domniemam, że nawet jeśli nie ma zmian na USG, to ból wątroby doprowadza do ograniczonej aktywności małej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, marq napisał:

Oczywiście dziękuję Ci bardzo za zaangażowanie. Bardzo bym chciał, aby była możliwość leczenia psa w jednym miejscu. Niestety jest to trudne. Tak jak mówiłem, jedna lekarz kazała mi czekać miesiąc. Inny lekarz pomógł w diagnozie, ale potem nie wiedział co dalej. Jeżeli chodzi o wyniki, to w poniedziałek chciałem zrobić amoniak małej, więc od wczoraj nie dostawała leków i dzisiaj rano znów objawy wróciły (być może przypadek). Udało mi się więc dzisiaj zrobić psince wyniki stężenia amoniaku we krwi, i okazało się, że są w normie. Mówiłem lekarce, że hepatiale forte i laktuloza odstawione zostały ok. 36h temu, ale powiedziała, że nie są one w stanie na tyle zredukować amoniaku. Oczywiście wynik został zrobiony w 15min od pobrania krwi. Teraz nie wiadomo czy to wrotno-oboczne czy coś innego. Mówiła, że zdarza się, że przy wrotno-obocznym amoniak jest w normie. Wydaję mi się więc, że coś innego niż amoniak podtruwa organizm. Zaleciła dokładnie USG u ich specjalisty. Zobaczymy co dalej :)

 

@Edit

Na USG lekarz stwierdził, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Zalecił odstawić leki i zobaczyć czy mają wpływ na zachowanie psa. Psina nie dostała Hepatiale i Laktulozy i dzisiaj traci znowu moc. Domniemam, że nawet jeśli nie ma zmian na USG, to ból wątroby doprowadza do ograniczonej aktywności małej.

Potrzebny Wam dobry wet,klinika z moliwoscia diagnostyki (tak,wiem...powtarzam się).To,co piszesz wygląda na działanie chaotyczne,nieplanowe,byle jakie....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 6.08.2019 o 14:52, bou napisał:

Potrzebny Wam dobry wet,klinika z moliwoscia diagnostyki (tak,wiem...powtarzam się).To,co piszesz wygląda na działanie chaotyczne,nieplanowe,byle jakie....

Ogolnie kliniki weterynaryjnej w Szczecinie nie ma. Sa przychodnie, lecznice, gabinety. Nigdzie nie sa w stanie kompleksowo przebadac mi psa, bo albo kreca albo nie ma sprzetu albo po prostu nie wiedza co robic. Odsylaja caly czas gdzies cos zrobic. Ponoc jeden z lepszych fachowcow od diagnostyki wyniki watrobowe i podwyzszone kwasy zolciowe zrzucil na dalszy plan i mowi, zeby zrobic RTG, bo moze w obrebie miednicy/ledzwiowego odcinka cos sie stalo. Faktycznie dziwnie chodzi czasami, ale watroba moze dawac tez dolegliwosci bolowe, a leki watrobowe pomagaja. Jeszcze zapytalem o cholestaze (bo wyniki moga wskazywac, nie wiem jak objawy i czy usg powinno cos pokazac) ale nie uzyskalem odpowiedzi. Psina jakos na laktulozie poki co sie trzyma, ale nie jest to optimum :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, marq napisał:

Ogolnie kliniki weterynaryjnej w Szczecinie nie ma. Sa przychodnie, lecznice, gabinety. Nigdzie nie sa w stanie kompleksowo przebadac mi psa, bo albo kreca albo nie ma sprzetu albo po prostu nie wiedza co robic. Odsylaja caly czas gdzies cos zrobic. Ponoc jeden z lepszych fachowcow od diagnostyki wyniki watrobowe i podwyzszone kwasy zolciowe zrzucil na dalszy plan i mowi, zeby zrobic RTG, bo moze w obrebie miednicy/ledzwiowego odcinka cos sie stalo. Faktycznie dziwnie chodzi czasami, ale watroba moze dawac tez dolegliwosci bolowe, a leki watrobowe pomagaja. Jeszcze zapytalem o cholestaze (bo wyniki moga wskazywac, nie wiem jak objawy i czy usg powinno cos pokazac) ale nie uzyskalem odpowiedzi. Psina jakos na laktulozie poki co sie trzyma, ale nie jest to optimum :)

No,a nie możesz gdzieś poza Szczecin?Ludzie jeżdzą z psami przez pół Polski,jak mają gdzieś sprawdzonego speca...Poza tym - jeszcze jedno - Laktuloza to chyba za mało...

a zresztą..może się wklei,przeczytaj:

Co zawiera i jak działa Lactulosum Hasco?

Substancją czynną preparatu jest laktuloza, syntetyczna pochodna laktozy, disacharyd zawierający cząsteczkę galaktozy i fruktozy. Po podaniu doustnym laktuloza nie ulega trawieniu w jelicie cienkim, w niezmienionej postaci dociera do jelita grubego, gdzie pod wpływem flory bakteryjnej zostaje rozłożona do dwutlenku węgla i kwasów organicznych (głównie do kwasu mlekowego, octowego i mrówkowego). Kwasy te powodują zakwaszenie treści jelita grubego oraz wykazują działanie osmotyczne, tj. zatrzymują wodę i powodują zwiększenie jej objętości w jelicie grubym oraz zmiękczenie mas kałowych. Zwiększona objętość stolca pobudza motorykę okrężnicy a zwiększona zawartość wody w stolcu ułatwia wypróżnienie. Ponadto, zakwaszenie treści jelita grubego przyspiesza reakcję przekształcenia amoniaku do jonów amonowych, które nie ulegają wchłanianiu. Prowadzi to do zmniejszenia stężenia amoniaku we krwi. W przebiegu encefalopatii wątrobowej, zakwaszenie wywiera korzystny wpływ na metabolizm białek i zmniejsza zaburzenia funkcjonowania mózgu na skutek zatrucia azotowymi produktami przemiany materii.

Przeczyszczające działanie laktulozy rozpoczyna się po jej dotarciu do okrężnicy, zwykle w ciągu 24–48 godzin po przyjęciu preparatu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, bou napisał:

No,a nie możesz gdzieś poza Szczecin?Ludzie jeżdzą z psami przez pół Polski,jak mają gdzieś sprawdzonego speca...Poza tym - jeszcze jedno - Laktuloza to chyba za mało...

a zresztą..może się wklei,przeczytaj:

Co zawiera i jak działa Lactulosum Hasco?

Substancją czynną preparatu jest laktuloza, syntetyczna pochodna laktozy, disacharyd zawierający cząsteczkę galaktozy i fruktozy. Po podaniu doustnym laktuloza nie ulega trawieniu w jelicie cienkim, w niezmienionej postaci dociera do jelita grubego, gdzie pod wpływem flory bakteryjnej zostaje rozłożona do dwutlenku węgla i kwasów organicznych (głównie do kwasu mlekowego, octowego i mrówkowego). Kwasy te powodują zakwaszenie treści jelita grubego oraz wykazują działanie osmotyczne, tj. zatrzymują wodę i powodują zwiększenie jej objętości w jelicie grubym oraz zmiękczenie mas kałowych. Zwiększona objętość stolca pobudza motorykę okrężnicy a zwiększona zawartość wody w stolcu ułatwia wypróżnienie. Ponadto, zakwaszenie treści jelita grubego przyspiesza reakcję przekształcenia amoniaku do jonów amonowych, które nie ulegają wchłanianiu. Prowadzi to do zmniejszenia stężenia amoniaku we krwi. W przebiegu encefalopatii wątrobowej, zakwaszenie wywiera korzystny wpływ na metabolizm białek i zmniejsza zaburzenia funkcjonowania mózgu na skutek zatrucia azotowymi produktami przemiany materii.

Przeczyszczające działanie laktulozy rozpoczyna się po jej dotarciu do okrężnicy, zwykle w ciągu 24–48 godzin po przyjęciu preparatu.

Nie mam na mysli oczywiscie, ze laktuloza wystarczy. Tylko informuje, ze wywiera raczej pozytywny wplyw na psa. Na poczatku wydawalo mi sie, ze to przypadek, bo efekt zawsze wystepowal duzo szybciej niz po 24h, jednak przyjmowana regularnie polepsza samopoczucie. Oczywiscie mozliwe, ze jakis uraz pokryl sie z watroba. Byc moze tak sie skonczy, ze bede musial szukac pomocy poza miastem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, marq napisał:

Prowadzi to do zmniejszenia stężenia amoniaku we krwi

I tu jest pewnie klucz do poprawy samopoczucia Misi...Szukaj pomocy,Marq,Misia to maluch,całe życie przed nią.Pozdrowienia,M.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 9.08.2019 o 21:10, marq napisał:

Prowadzi to do zmniejszenia stężenia amoniaku we krwi

I tu jest pewnie klucz do poprawy samopoczucia Misi...Szukaj pomocy,Marq,Misia to maluch,całe życie przed nią.Pozdrowienia,M.

 

I co z sunią? (05.08.19)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...