Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Prosze o pomoc!!! Suczka zjadła trutkę na szczury. Dopiero po 80 godz trafiła do weterynarza. Ratowali ja wit K i ktoplowkami. Z czasem zaczęła wymiotować krwią. Po zdjęciu okazało sie ze krew jest juz w płucach. Zdecydowano o transfuzji, jest w jej trakcie. Czy to pomoże? Jak długo bedzie dochodzić do zdrowia? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie można przewidzieć jak sie leczenie potoczy...trzy dni bez pomocy to bardzo długo,warfaryna poczyniła ogromne szkody w organizmie,wszystkie narządy psa - mowiac językiem laika - krwawią.Musisz czekać,czy transfuzja przyniesie poprawę.Oby...Zyczę Suni tego z całego serca.Daj znać.

p,s - napisalas kilka identycznych postów ("Prosze napisać jak skończyła sie przygoda z transfuzjami. Dzis moja Norka jest w trakcie pierwszej po zatruciu trutka na szczury. Pomóżcie!!!") ,ale ewent. odzew  w zaden sposob nie da odpowiedzi na Twoje pytanie ,czy pies wyzdrowieje,ponieważ transfuzje przeprowadzane są z wielu powodów,a efekty sa rózne w zależności od przyczyny zaburzeń.Krew Twojej suni w tym momencie jest pozbawiona  mozliwości krzepnięcia...Przetoczenie krwi od innego psa moze dac psu szansę.Może,ale nie musi...

Share this post


Link to post
Share on other sites

W maju podczas deratyzacji w mieście mój pies liznął różowe granulki rozrzucone w trawie - myślałam, ze mógł jedną połknąć więc się nabawiłam niezłego stracha a czytanie o skutkach trutki w internecie nie pomogło. Jeżeli pies już wymiotuje krwią to szanse są niewielkie, ale jednak są. Trzymam kciuki za psinkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam ponownie. Dziekuje za komentarze. Po przeprowadzonej transfuzji jest lepiej. Transfuzja zakończyła sie Ok 2 godz dzis rano, o 9 stan był duzo lepszy, piesek je i oddaje duzo moczu ponieważ dostaje leki na łaknienie wiec duzo pije. O 16 odebrałam ja w dobrym stanie. Powiedzieli ze szanse sa 50:50 ja jednak mam nadzieje ze bedzie dobrze. Boje sie ponieważ mocz jest zabarwiony krwią. Oddech jest normalny wiec krew najprawdopodobniej biegnie prawidłowo i póki co nie ma jej w płucach. Czekamy wszystko sie okarze w ciagu 2 dni. W piątek kontrol krwi. Bou czy cos możesz mi jeszcze doradzić? Póki co piesek pocieszył po powrocie cała rodzine ale jest zmęczona spi. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, bou napisał:

Nie można przewidzieć jak sie leczenie potoczy...trzy dni bez pomocy to bardzo długo,warfaryna poczyniła ogromne szkody w organizmie,wszystkie narządy psa - mowiac językiem laika - krwawią.Musisz czekać,czy transfuzja przyniesie poprawę.Oby...Zyczę Suni tego z całego serca.Daj znać.

p,s - napisalas kilka identycznych postów ("Prosze napisać jak skończyła sie przygoda z transfuzjami. Dzis moja Norka jest w trakcie pierwszej po zatruciu trutka na szczury. Pomóżcie!!!") ,ale ewent. odzew  w zaden sposob nie da odpowiedzi na Twoje pytanie ,czy pies wyzdrowieje,ponieważ transfuzje przeprowadzane są z wielu powodów,a efekty sa rózne w zależności od przyczyny zaburzeń.Krew Twojej suni w tym momencie jest pozbawiona  mozliwości krzepnięcia...Przetoczenie krwi od innego psa moze dac psu szansę.Może,ale nie musi...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę,że najbliższe dwie doby zadecydują o zdrowiu suni.Trzymam kciuki.

Masz jakieś wyniki badań krwi?Możesz je tu zamieścić?Jeszcze jedno - to były takie różowe płatki,ta trutka?Masz moze opakowanie po niej?Napisz co tam jest dokladnie napisane,jaki jest sklad,moze to być brodifakum, bromadiolon, difenakum, czy kumatetryl.(jeśli masz dostęp do opakowania,oczywiście).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam ponownie. Norka czuje sie dobrze. Wyniki w normie. Nawiazując do leczenia dostała początkowo furosemidium, terapie tlenowa ponieważ oddech był słaby. Dzis wiadomo, ze pies miał krew w płucach. Lekarz nie podjął sie zrobienia zdjecia z powodu możliwości uduszenia. Rokowania określono jako wątpliwe. Dodam ze pierwszym badaniem była krew badania wyszły dobrze wiec nie do końca wiarygodnie. Zastosowano kolejno cyclonamine oraz exacyl, furosemid. Pies po 8 godz był w krytycznym stanie. Badanie wykazało zalane płuca krwią, pies miał tez krew w pysku. Zdecydowano o przetoczeniu krwi. Udało sie. Juz po 6 godz stan znacząco sie poprawiał. Dzis Norka jest na vitacon, synulox. Wszystko dzieki znakomitym lekarzom z Alfavet w Rzeszowie!!! Klinika godna polecenia przez kolejnego uratowanego psiaka. Ku przestrodze innym przy podejrzeniu zatrucia czas to zycie!!! Czym prędzej tym lepiej. Po spojrzyciu trutki wystarczy podac wodę utleniona celem oczyszczenia żołądka macie na to Ok 5 godz. Pózniej czym prędzej do weterynarza. Czy macie jeszcze jakies pytania? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, ANorka napisał:

Czy macie jeszcze jakies pytania? 

Jak dotąd,to Ty miałas pytania,ale tak,teraz ja mam jedno:

Jak to się stało,że od spożycia trucizny do udzielenia pomocy upłynęło 80 godzin?

Dobrze,że sunia zdrowieje,powodzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nikt nie miał pewności ze pies zjadł trutkę. Na dodatek przez trzy dni zachowywała sie normalnie jak każdego dnia. Nie byłyśmy tez świadomi ze cos moze wydarzyć sie pózniej, pierwsze objawy były po trzech dniach. Dziękujemy za pomoc i wsparcie!!! 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...