Jump to content
Dogomania

JEDNO SERCE NIE DA RADY ! Serce Pipi i podopieczni w potrzebie!!! (Posty inf. 1-6)


Recommended Posts

Posted

oj ale narozrabiała.......ale widać różnice w stanie sierści, czy spryskujesz ją boraksem i perhydrolem?
czy to od karmy i leku od kabaji?
Pipi a może jej sie już nudzi i dlatego tak gryzie?

Posted

Nie mam pojęcia od czego,ale Sabie powolutku się polepsza.Ta karma od Kabaji bardzo jej służy.Ona z chęcią ją je i możliwe,że potrzebna jest jej taka karma.Scanomune i tran też swoje na pewno zrobiły.Niczym jej nie pryskam/jeszcze nie/.Nie wiem jak to będzie z tym pryskaniem,bo ona po tym jak robiłam jej zastrzyki po sterylizacji,nie pozwala mi się dotknąć.Jak dziś wkładałam szelki,to mnie pogryzła,małpa jedna.Norka zresztą nie lepsza.Ja nie wiem dlaczego,ale są dni,że Nora aż na mnie włazi,czepia się łapkami i nie chce mnie puścić,a są dni,że za licho nie daje się dotknąć.Dziś np.Nora elegancko przeszła całe podwórko w tę i s powrotem i jak wyszłam z kojca,to płakała za mną.Jutro może tak być,że znowu będę miała problem,żeby szelki założyć.Nie wiem co za licho?
Do Nory zapraszam na drugi wątek.
enia,nie mam pojęcia co się dzieje.Poobserwuję ją jeszcze.Śniadanie zjadła,ale bawić się na powietrzu nie chciała.Zrobiła toalet i myk do domu.Co prawda wcześnie rano Płomyk z Alutką tak ją wymęczyli,że aż ich skarciła,tak miała dość.Może jest tylko zmęczona,przecież to babcia,ona ma tyle lat co Artur,a on już dorosły gość.

Posted

tak to raczej jamnisia jest "mordowana" :):loveu:
echhh ta jamnisia... nie wiem jak Pipi to robi ale wszystkie jej psy są tak dobre, grzeczne , przylepne, nie można obojętnie przejść obok nich.....
a co dopiero usiąść w kuchni Pipi i nie mieć oblężenia dookoła:loveu:
Pipi daj znać jak się zestaw ratunkowy dla Sabci będzie kończył - wystawimy bazarki na karmę bo szkoda zaprzepaścić skoro tak jej służy....
a jaka to karma właściwie? bo ja mam sklerozę:oops:

Posted

[quote name='enia']tak to raczej jamnisia jest "mordowana" :):loveu:
echhh ta jamnisia... nie wiem jak Pipi to robi ale wszystkie jej psy są tak dobre, grzeczne , przylepne, nie można obojętnie przejść obok nich.....
a co dopiero usiąść w kuchni Pipi i nie mieć oblężenia dookoła:loveu:
Pipi daj znać jak się zestaw ratunkowy dla Sabci będzie kończył - wystawimy bazarki na karmę bo szkoda zaprzepaścić skoro tak jej służy....
a jaka to karma właściwie? bo ja mam sklerozę:oops:
to jest taka karma:

Posted

Pipi - -prawie caly tydzien nie mielismy neta /awaria sieci/ i teraz jestem rzadziej na dogo-wracam wieczorem dopiero prawie ,ale choć teraz odpiszę w temacie tej suni Foksi : nie przypyszczalam ,że to taka ostra sunia z niej .. :-o:cool3: widocznie życie ją do tego zmusilo -ta bezdomność chyba no i konieczność obrony przez innymi psami -bo chyba taka wczesniej raczej nie byla ..? A jesli bys mogla zalożyc jej wątek -to może by znalazla jednak domek ..? To b.ladna foksiowata sunia -kudlaczka i pewnie by ktoś dal jej dom -prawda ? A wyglada na taką milutką ,lagodną sunię ...;)
A ten pies spod marketu -widocznie nie mial za dobrze u tego czlowieka -moze zle go karmil czy chcial wiązac do budy -jesli mu uciekl ? kto wie .. Kusy znow kusi Mietka -widzę ?:eviltong: i Mietek dręczy się i męczy -bo Kusy daleko od niego ?:evil_lol:

Posted

Dla Foksi założę wątek,ale jutro.Dzisiaj tak się zmęczyłam odśnieżaniem,że już na nic nie mam siły,a jeszcze w piecach napalić muszę. Nie wiem po co odśnieżałam.Artur pojechał do miasta już dzisiaj,bo kolega jechał i zaproponował mu żeby się zabrał z nim samochodem.Dobrze,że pojechał,bo jutro ciężko by było się wydostać,tak sypie.Ja tu przeżyła już wszystko,ale takiej zamieci jak jest dziś jeszcze nie.Nawet psy nie chciały na podwórko.Szkoda,że nie widziałyście,jak Kusy i Płomyk zawrócili z pod drzwi s powrotem do domu i Kusy nasikał na podłogę,he he he,drań.Zresztą nie wiem który,ale było tak dużo,że myślę,że to on.Dla Foksi zaniosłam dzisiaj jeść na drogę,bo zobaczyłam ją z daleka.Do mnie jeszcze przychodzi jak do stołówki/nie zawsze,czasem/ taki stary mały piesek sąsiada.Jego pan,to staruszek i raz mu da jeść,a nie zawsze pamięta,że ma psa i kota.Ma zaniki pamięci,czasem idzie z domu przed siebie,bez ubrania.Ludzie go do domu przyprowadzają.Co jakiś czas syn przyjeżdża i zabiera go do Warszawy,do siebie,ale długo dziadek tam nie chce siedzieć.Kucyk,to bardzo mądry piesek,radzi sobie sam już od kilku lat,ale trzyma się swojego domu i pana.Jak już głód mu za mocno dokucza,wtedy przyjdzie do mnie.Zje i już go nie ma.Stary pan,stary pies.

Posted

Alez Pipi - pewnie ,że kiedy będziesz miec sily i czas na to -nie pali się przecież ..Foksia sprytna radzi sobie jakoś ,choć nie wyglada na taką ostra nieraz sunię ..może goni twoje psy -zeby zrobić sobie miejsce i pozbyc się choć jednej konkurentki ? i wygryzć ktorąś czy ktoregos ? albo ma już taki nawyk gonienia psów , zanim ją pogonią ..? kto wie ..

Posted

Tak,to prawda,że ona chce się przypodobać i gania moje psy.Tam gdzie śpi/w stodole/u jednej pani są cztery psy i też jak ta pani wyjdzie z domu,a ona akurat tam jest,to zaczyna napadać,obszczekiwać jej psy.Tylko przy mężu tej kobiety zachowuje się tak,jak by jej nie było.Ją już wszyscy we wsi znają.Na początku każdy pytał czy to moja.Teraz chodzi ona po podwórkach i u niektórych dostanie,a to jakąś kość,a to chleba. . . .U mojej sąsiadki,najbliżej mnie stoi przy drzwiach taki gar,do którego wszystko co się nie zje jest wyrzucane do tego właśnie gara i ona b. często tam zachodzi.Jest to dom tych chłopaków,którzy znaleźli suczkę ze szczeniakami w lesie i zabrali do siebie.Suczka jest u nich do dziś,kilka szczeniaków udało się oddać.Wiem,że z nich żyje tylko jedna suczka,reszta zginęła.Ta śliczna czekoladowa wpadła pod samochód.Ta ostatnia,która nie poszła do adopcji została zagryziona jesienią na polu przez psy.Chłopcy kopali ziemniaki,ona chodziła na wykopki razem z nimi i bawiła się w pobliżu.Psy sąsiadów z drugiej wsi są bardzo wredne/na pewno z głodu,bo nikt o nie nie dba/i akurat pojawiły się obok całą sforą,a ona była jedna.Na oczach chłopców zaatakowali,zagryźli i pociągnęli do lasu.Wiem,że jeden z chłopaków podbiegł bliżej,kiedy już leżała i widział,że nie żyje.Poszedł po łopatę,ale kiedy odszedł kilka metrów zobaczył,że one podbiegły znowu i pociągnęły ją w las.Myślę,że ją zjadły.Kiedyś te same psy zagryzły mi kota.Widziałam jak go jedzą na śniegu.Złapałam kij,przepędziłam je i z mojego kota została tylko tylna część tułowia.
Foksia trzyma się wsi,nigdzie nie łazi,mam nadzieję,że nic jej się nie stanie.
Jest też nowy "lokator" we wsi.Jak jeździłam do miasta po karmę,stałam rano na przystanku,zobaczyłam go po raz pierwszy.Jest śliczny,duży,taki wilczkowaty.Worsa jak u wilka,ogon,pysk,tylko uszki ma klapnięte,śliczny.Już kilka razy go widziałam,ale nie mam odwagi pytać,czy może ktoś ma nowego psa.Pomyślałam,że jak jest bezdomny,to może niech ludzie myślą,że mój,to prędzek ktoś coś mu rzuci.Z czasem okaże się,czy to jest czyjś pies,czy wyrzucony.Na razie wygląda ładnie.Aj,końca nie widać.
W tej chwili siedzę i w tv mówią o zabijaniu świń na wsiach.Ktoś tam walczy o humanitarne zabijanie.A gość mówi,że ubój to jest przetwarzanie na produkty tak samo jak przetwarza się owoce na konfitury.Mówię Wam,cyrk.Wyłączyłam telewizor.

Posted

tyle tych biedaków, że tylko sie powiesic...... u mnie też pod blokiem suka której już 2 tyg. nie moge złapac taki mix boksia, dziś chyba już w cieczce lata bo za nią 3 psy:shake:
chciałabym zamknąc oczy i umysł i nie widziec tego:-(

Posted

Wiesz co,chyba my wszystkie czasem mamy już dość.Ja Ciebie rozumiem doskonale.Nie możemy niestety zamknąć oczu,bo co kochana z nimi się stanie.Ja zawsze mówię,że tak widocznie musi być i każdy człowiek ma coś do zrobienia na tym świecie.Nasze zmysły są wyostrzone akurat na zwierzęta.Myślę,że w tym wszystkim możemy znaleźć dobre strony,bo ja np.nigdy jak do tej pory nie patrzyłam na ciężkie choroby moich dzieci,rodziców. . . .za to na zwierzęce, aż za nadto.I mam to szczęście,że łatwiej pomagać zwierzętom,jak ludziom,tak mi się wydaje.
Biedna suczka,to tak jak foksia,latały za nią psy i nie dała się złapać,żebym chociaż na czas cieczki mogła ją zamknąć.Może jeszcze Ci się uda.Trzymam kciuki ;).

Posted

A to jest ta jedyna,która żyje,w Hajnówce u takich młodych ludzi z dzieckiem.Dzwoniłam do nich i wszystko dobrze,narzekali tylko,że byty "zjada" i nie mogą ją tego oduczyć

Posted

Czytamy o tych zagryzionych psach -tej biednej malej slicznej suni i tych potworach ,ktore ją zagryzly i pożarly - slow nam brak ,bo to wina glownie ludzi tamtych ,ktorzy biora sobei psy ,zeby pilnowaly im chalup czy chlewow -a potem nie karmią ich wcale i puszczają luzem ,zeby sobie szukaly jedzenia -a one z glodu duszą inne psy czy koty albo co sie da. ....SZOK.

Posted

A wiecie co sobie pomyślałam?żeby założyć wątek o ludziach, u których pies ma nie najgorsze życie.Ciepła buda,miska,długi łańcuch i w nocy wolność,choć by tyle.Są tacy i tu u mnie w okolicach,jest ich sporo,tylko nigdy o tym nie pisałam,bo zawsze jest mnóstwo innych spraw.Chyba tak zrobię i może inni sie przyłączą.Taki wątek był by "miodem" na nasze troski i kłopoty.Co o tym myślicie?
A może jest gdzieś taki wątek,tylko ja nie wiem?chętnie bym tam weszła.

Posted

No wlasnie -może ci gorsi dla psow ludzie -by o tym czytali i by ich sumienie ruszylo ? wstyd by im bylo ,że ich psy muszą zebrać po chatach czy inne zwierzęta zagryzają z glodu ?? może ci lepsi by dawali dobry przyklad tem gorszym ? i ci chwaleni zcasem by pomogi też innym- bezdomnym psom - bo są lepszymi ludzmi ? albo choć dawali przyklad dobry ?? przygadywali tym gorszym choć ,żeby nie byli tacy wredni i dawali choc jesc swym psom i budę wyscielili slomą ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...