Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Guest monia3a
Posted

agaciaaa napisał(a):
Łacia widać że przytyła ;)


Kobitki chyba chcą aby Łatka utyła i nie dała rady kopać dołków :evil_lol:

  • 1 month later...
  • Replies 60
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 1 month later...
  • 2 weeks later...
Posted

Przepraszam, że tak długo nie pisałam. Dni płyną nam spokojnie, bez jakiś szaleńczych zmian. Kubalonek nadal jest szaleńczo zakochany :loveu: w Łateczce. Ona go łaskawie toleruje ;). Całymi dniami biegają, jeśli nie można po podwórku to roznoszą nam chatkę :lol: tylko łomot idzie
Szkoliłam trochę Łatkę i Kubka. Łatka jest szalenie posłuszna, bardzo chętnie uczy się. Wykonuje polecenie i zagląda w oczy jak by mówiła: zobacz zrobiłam :), powiedz, że dobrze. Chodzimy na spacery do lasu bez smyczy. Na początku były obawy czy instynkt myśliwski nie zagóruje, ale nie, Łatka pięknie się pilnuje. Doszłyśmy do wniosku, że tak naprawdę to ona u nas trochę się marnuje, byłaby wspaniałym psem dla myślowego. Jest szalenie pojętna, inteligentna, ma żyłkę tropiciela a jednocześnie posłuszna. No ale myśliwi to nie jest mój ulubiony gatunek osobników :mad:, więc chyba dobrze, że jest z nami :lol:

Guest monia3a
Posted

Znaczy, że wszystko dobrze :) cieszę się ogromnie :) a Łacia ma wielkie szczęście, że trafiła właśnie na Was :)

  • 6 months later...
Posted

Wczoraj minął rok d kiedy Łatka jest z nami


W kuchni, Pańcia robi jedzonko, może coś wpadnie do pyszczka ;)


Zgadnijcie która to ja. Przez ten rok jakoś "czarno" się u nas zrobiło :lol:

Posted

agaciaaa napisał(a):
Gratuluję rocznicy :) I życzę jeszcze duuużo takich rocznic :loveu: Joi wygłaskaj Łacię ode mnie!


Wygłaskamy, wycałujemy :lol:

  • 3 months later...
Posted

A jak ja się cieszę.Tylko prawdziwa radość dopiero za dwa tygodnie. Jak nikt nie pytał o jamniśkę to była sobie w schronisku. Jak ja się zgłosiłam, że chcę ją zabrać to oni ją wzięli i wysterylizowali. Teraz muszę czekać aż skończy dostawać antybiotyk. Dobrze, że wysterylizowali, ale mogli to zrobić wcześniej. Wszystko było przygotowane, Pani Ania która będzie ją wiozła pojechała na Paluch i dopiero tam dowiedziała się, że mała jest po zabiegu. A przecież musiał jakoś przygotować się do podróży, zorganizować. Ech nasza rzeczywistość :mad:

  • 2 weeks later...
Posted

Ciiii, chicho, cichusieńko po dniu pełnym wrażeń usnęła u mnie pod biurkiem. Nie chciała na wersalce, nie chciała na fotelu


przywiozła ją przesympatyczna Pani Ania z mężem, specjalnie jechali z Warszawy

http://i26.tinypic.com/10qwdwh.jpg

jak pojechali długo płakała pod furtką, szukała. Widocznie przez podróż uznała, że to Pani Ania będzie jej. Teraz będziemy poznawać się nawzajem. Jest bardzo grzeczna. Przy jedzeniu nieco kaprysi ;)

Posted

dziękuje za tak dobre wiadomości jest cudowna może dlatego nie chciała spać na wersalce bo tego nie zna może spała tylko podłodze lub co gorsze w budzie.jamniki szybko przyzwyczajają się do dobrego.a jak ma na imie?

Posted

Na imię dałam jej Moni. Tylko nie wiem czy to imię przyda jej się na cokolwiek, bo zaczynam podejrzewać, że jest głucha. Przychodzi bardzo chętnie kiedy widzi człowieka i gest zapraszający. Kiedy idzie w pewnej odległości nie patrzy na człowieka nie reaguje na nic ani na wołanie, ani na imię ani na gwizd. Kiedy śpi u mnie pod biurkiem nie reaguje na stukanie w blat. Nie mam jeszcze do końca pewności. Puszczałam nagranie ze szczekaniem psa, też żadnej reakcji. Może ktoś ma jeszcze jakieś pomysły jak to sprawdzić?
A po za tym jest przeurocza. Taka mała księżniczka :)
Pokazałam jej gdzie śpią jamniki ;) całkiem jej się to spodobało

Posted

może dlatego ktoś się jej pozbył spróbuj nagrania kota ja też adoptowałam jamnika i się okazało że jest na jedno oczko prawie ślepy ale drugie udało się uratować.ładne imię!

Posted

Też sie cieszę,że staruszeczka jamnisia znalazła swój domek u Was:multi::loveu:Życze jej duuuużo zdrówka i radości z życia z baleronami,podróbami/:evil_lol: wiadomo do kogo pije:eviltong:/i kociambrami w Królowym Moście:lol: Niech godnie zastępuje Judy,która na pewno tam z gory spogląda i filuje czy ktos nie nosi jej kamyczków i piłeczek;)

  • 3 months later...
Posted

Hej Joi od razu zaglądam na Twój wątek z wątku Puni. Zobaczyłam jamniczkę, a do jamników mam wyjątkową symaptię, miałm przez prawie 15 lat cudowną niunię, której ciągle bardzo mi brak, bassety z kolei zawsze mieć chciałam. Ale życie jak wszyscy wiedzą daje nam inne, równie urocze niespodzianki:lol:. W każbądź razie spodobało mi się tu - w Twoim zwierzyńcu. Dobra z Ciebie kobieta:loveu:.

No i znalazłam Łatkę - to u Ciebie w końcu jest szczęśliwa:multi:. Biedunia, od małego jej się nie szczęściło.

Tak właściwie to masz teraz 2 jamnisie, tak?

A u Judi to guz w "środku", tzn. niewidoczny czy na zewnątrz? Moja Hazunia też miała...
Życzę dobrych wieści i dalszych dezyzji.

Posted

Witaj Dreag
przepraszam, że nie odpowiadałam do tej pory. Muszę w ogóle uzupełnić wątek. Wiele się wydarzyło od mojego ostatniego wpisu. jak tylko skończy się zamieszanie z suczynką spod Suwałk nadrobię zaległości. Miło mi, że do mnie zajrzałaś będę miała motywację żeby pisać :)

Guest monia3a
Posted

O ruszył się wąteczek :) cieszę się bardzo :)
no i oczywiście czekam na wieści o Łaciuni.

  • 2 weeks later...
Posted

Po śmierci Judi długo nie mogłam pisać. Była moją najukochańszą jamniczką. Tak długo usiłowałam utrzymać ją przy życiu, że aż nie wiem czy nie zrobiłam jej krzywdy. Teraz odchodzi Didi. Cudna kluseczka, którą wzięłam z przytułku. Odchodzi w milczeniu, nie skarży się, nie płacze. Co kilka dni jej stan pogarsza się. Dziś nie mogła sama wstać. A ciągle kiedy ją głaszcze macha ogonkiem. Dobry psi boże daj mi siłę żeby podjąć rozsądną decyzję

Posted

Wiem o czym mówisz i co przeżywasz, jestem myślami z Tobą i Didi. 26 listopada minął rok odkąd nie ma już ze mną ukochanej jamniczki Hazy z avatarku. Wraz z nią umarł kawałek mnie. Nic już jest takie samo. I nadal męczy mnie sumienie i myśl, że może mogło się inaczej potoczyć... I ciągle lecą łzy.

Guest monia3a
Posted

joi dziś byłyśmy w Twoich stronach i chciałam zajechać ale okazało się, że Twojego numeru nie mam :oops: a miałam, zaginął po naprawie telefonu ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...