Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

majuska napisał(a):
Normalnie nie wytrymam z Wami, umarłam ze śmiechu do śniadania:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Asiu , a może jak Romka nie poradzi ( chociaż widzę, że ma obiecujące kontakty ) to gdzieś u górali popytać, powinni mieć wprawę, w końcu robią wełnę jak barany postrzygą, nie?


Dobra myśl! W Zakopanem to my nawet mamy jakieś małe znajomości...
Ale najpierw Romka!

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzika_Figa napisał(a):
Dobra myśl! W Zakopanem to my nawet mamy jakieś małe znajomości...
Ale najpierw Romka!

Tak, ale nie wśród górali...poza tym Zakopane zdemoralizowane, jeszcze mi waty domieszają a sobie na boku ze dwa swetry z tybetana zrobią.

Posted

Ale oprócz samego Zakopanego , jest przeciez całe podhale, może niekoniecznie zdemoralizowane:evil_lol: A może walnij na krakusiku ogłoszenie, że szukasz kogoś do przerobienia sierści z tybetana na wełnę :cool3::p

Posted

Biedna Łucka, o niej się już na jej wątku nie wspomina...
A ja o Tobie pamiętam, śliczna paróweczko!
Pamiętam, jaka jesteś słodka, jak lubisz być noszona na rękach kółkami do góry
i jak ślicznie pomagałaś P prowadzić w drodze do weta.
I z jaką zawziętością skubiesz wszystkie niezniszczalne zabawki na śmierć- też pamiętam!

Posted

Poranny dialog:
Ja: kochanie, chcesz jajecznicę na śniadanie?
Adam: nie, chyba nie...
Ja ( odsuwam trzy psy leżące pokotem pod lodówką i zabieram się za mieszanie twarożku z jajkami i jogurtem z dodatkiem oleju lnianego)
Psy ( kłębią się pod nogami, węszą, niektóre popiskują i szczekają): oj, oj, hau łał!
Adam: a może jednak tą jajecznicę...
Ja: ok, już, tylko skończę z tym śniadaniem dla psów
Adam: oczywiście, przecież znam swoje miejsce.

Posted

Tort jak najbardziej ludzki, czekoladowo - orzechowy.
A zołza Łucja chwilę po tym jak wrzuciłam tu te fotki wzięła i uciekła. Pobiegliśmy szukać no i znalazłam ją , całkiem niedaleko od domu. Nawet opieprzyć jej nie można porządnie, bo się zachowuje jak kretynka. Nakrzyczałam, to się wyłożyła na środku ulicy kółkami do góry i musiałam ją stamtąd szybciutko zbierać.

Posted

Florentynka napisał(a):
Tort jak najbardziej ludzki, czekoladowo - orzechowy.
A zołza Łucja chwilę po tym jak wrzuciłam tu te fotki wzięła i uciekła. Pobiegliśmy szukać no i znalazłam ją , całkiem niedaleko od domu. Nawet opieprzyć jej nie można porządnie, bo się zachowuje jak kretynka. Nakrzyczałam, to się wyłożyła na środku ulicy kółkami do góry i musiałam ją stamtąd szybciutko zbierać.


Ale dlaczego? Dlaczego poszła w świat? :-(

Posted

Bo ona tak ma... Uwielbia wyszukiwać jakieś dziury, którymi można się wymknąć i zwiedzać okolice. Zaczęła od razu po adopcji i kontynuuje ze zmiennym natężeniem. Okresowo usypia czujność. Ogólnie trzyma się blisko domu, czasem odwiedza kolegę dwie chałupy dalej i gdzieś się z nim wybiera. Zaraz Ci tu wkleję zestawienie postów zawierających opisy co bardziej spektakularnych ucieczek.

Posted

Florentynka napisał(a):
Adam dziękuje!


To i ja się do życzeń przyłączam :tort:, ale frapuje mnie jedna rzecz - dlaczego na adamowym torcie jest akurat marcepanowa Łucja ? :diabloti:

Posted

Jak to dlaczego? A miałam mu ulepić operę z marcepanu? Kwiatki i takie inne to głupie i niemęskie, marcepanowe płyty CD wyglądałyby głupio, popiersia Verdiego ulepić nie potrafię - więc z "rzeczy" które Adam wielbi została parówa...

Posted

Florentynka napisał(a):
Zestawienie ucieczek - specjalnie dla Mamynabank:
#570 – świeżo po adopcji
#696
#701
#751
#802
#820
#877
#966 – nie wiadomo czy ucieczka, ale kradzież na pewno
#1074
#1151
#1171
#1193
#1457
#1505
#1537
#1571
#1666
#1681
#1722


Przeczytałam wszystkie posty bardzo uważnie. Wniosek jest jeden, no, może dwa. Parówie się w d... przewraca :lol:
A dwa, trzeba być jepniętym co najmniej w stopniu lekkim, żeby psy w domu trzymać :p
Oczywiście czytałam z ogromnym zainteresowaniem, jak dobrą lekturę :loveu: Dziękuję!

Posted

mamanabank napisał(a):
Przeczytałam wszystkie posty bardzo uważnie. Wniosek jest jeden, no, może dwa. Parówie się w d... przewraca :lol:

No oczywiście. Przewrócenie w d...stanowi integralną część bycia parówą. Ta druga też ma przewrócone, tylko w innej materii ( acz w tym samym miejscu).

mamanabank napisał(a):
A dwa, trzeba być jepniętym co najmniej w stopniu lekkim, żeby psy w domu trzymać :p

To nie wiedziałaś?

Posted

Wiedziałam podświadomie, broniłam się jednak przed tą wiedzą wszystkimi dostępnymi kończynami :-) Terapeutyczny wątek Łucki (w pierwszej wersji nie wiem czemu napisałam wątek łódzki :-D) pozwolił mi stanąć w prawdzie!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...