Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 99
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gisic87 napisał(a):
Suuuper:loveu:. Nasza tymczasowiczka też miała jechać ale nie mamy transportu z Katowic do Wawy na jutro:shake:


Oj... :-(

A nasz maluch już w drodze do Słubic :lol:

Posted

:lol: Podróz zniósł świetnie! Jedną noc musiał spędzić podobno u Pana, który go pprzewoził- Pan jest nim absolutnie zachwycony :) Wszystko gra, dam znać, jak bedę wiedzieć wiecej :lol:

Posted

agatkia napisał(a):
:lol: Podróz zniósł świetnie! Jedną noc musiał spędzić podobno u Pana, który go pprzewoził- Pan jest nim absolutnie zachwycony :) Wszystko gra, dam znać, jak bedę wiedzieć wiecej :lol:

Cały wieczór bawił sie z Krystyną i Rudolfem (kotami).
Gonił je a one uciekały - taka zabawa :evil_lol:
Nad ranem niezauważalnie przegryzł coś przed drogą :razz: korzystając z gościnności naszych psów.
Cała drogę bacznie obserwował przez okno a na postojach zaczepiał nieznajomych.
Bardzo grzeczny i towarzyski pasażer.

Posted

drakula napisał(a):
Cały wieczór bawił sie z Krystyną i Rudolfem (kotami).
Gonił je a one uciekały - taka zabawa :evil_lol:
Nad ranem niezauważalnie przegryzł coś przed drogą :razz: korzystając z gościnności naszych psów.
Cała drogę bacznie obserwował przez okno a na postojach zaczepiał nieznajomych.
Bardzo grzeczny i towarzyski pasażer.

Nooo to widać że z podrózy był bardzo zadowolony :evil_lol::evil_lol:

Posted

A ja zapomniałam (jak zwykle :oops:) o skasowaniu wszystkich ogłoszeń :oops: I pisała do mnie pani, która chciałaby go zaadoptować :eviltong: I nawet ma teraz dalmatynkę, więc umiałaby się nim zająć... No ale to już nieważne, bo maluch ma już dom :evil_lol:
Mam nadzieję, że wszystko tam u niego okey... I przyznaję, że mam cichą nadzieję na jakieś zdjęcia :razz:

Posted

[quote name='kamilka91']A ja zapomniałam (jak zwykle :oops:) o skasowaniu wszystkich ogłoszeń :oops: I pisała do mnie pani, która chciałaby go zaadoptować :eviltong: I nawet ma teraz dalmatynkę, więc umiałaby się nim zająć... No ale to już nieważne, bo maluch ma już dom :evil_lol:
Mam nadzieję, że wszystko tam u niego okey... I przyznaję, że mam cichą nadzieję na jakieś zdjęcia :razz:
Trzeba jej było zaproponować innego dalmata w podobnym wieku, z pewnością jakieś się znajdą. Masz może maila do tej pani albo jakiś inny kontakt? Gdzieś mi się ostatnio rzucił w czy dalmat jakiś tylko nie wiem jaki i gdzie :/ :roll: Ale poszukam.

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

czy jest szansa na jakieś wieści hmm... W sumie brałam w tym udział by maluch pojechał do Niemiec ale żałuję....niestety. Jak macie wieści o nim cieszę się bo niestety Belkando psiak z rodowodem wyjechał do niemiec (nie poinformowano hodowcy starszej 70letniej kobiety o tym fakcie która od 30 lat hoduje te psy i o każdym ma wiesci i przejmuje się nimi) pies po 2 godzinach przebywania poza granica zwiał i jak to ujęła jedna z dziewczyn:

O Belkando wiedziały osoby te, które powinny wiedzieć.Nie nasza wina,że Niemcy sobie nie poradzili z psem.
Dodatkowo mimo to wydałam Desti i jej kojcowego kolegę do adopcji do niemiec, nic o nich nie wiem co się z nimi dzieje. Miały trafić do domu stałego który na nie czekał podobno tylko transportu brak a jak się znalazł to [psy do domów tymczasowych trafiły więc chole** jasna co jest prawdą. Z resztą sprawa Belkando to dłuższa i nieciekawa historia też miał trafić do DS okazało się że jechał do DT ale nie dojechał:angryy:

Posted

Takie sytuację się zdarzają ale o tym informuje się inne osoby tym bardziej te które w tą sprawę są zaangażowane. Niby nie ma obowiązku bo za niego zapłaciła? Ale był na stronie adopcyjnej dalmatów i takie rzeczy się pisze. To nie jest wątek na tą dyskusję, chciałabym wiedzieć czy dziewczyny wiedzą coś o głucholku czy trafił do domu STAŁEGO?

Posted

Belkanto się znajdzie, szukają go wszyscy. Musi.
W momencie, gdy właścicielka się go pozbyła przestał być on jej własnością.
Wybaczcie, ale osoba, która go nabyła wcale nie miała obowiązku pisać nam co z psem zrobi. A że uciekł? Powiedzcie mi, że u Was nigdy nie było żadnych problemów z psami przy adopcjach, takie sytuacje się zdarzają. Niestety.

Sprawa Desti na pewno się wyjaśni.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...