Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Anna_33 napisał(a):
Jak wszyscy wiemy OS dzierzawi ziemie od p. Wahl.
Dzierzawa konczy sie ostatniego dnia lipca 2010 roku.
Zarzad caly czas intensywnie szuka ziemi na ktora moznaby przeniesc zwierzeta.
Jest to bezdyskusyjnie priorytetowa sprawa.
Bylo kilka ofert, np 2 hektary za 500 tys zlotych. Porazajace ceny.
Niektore lokalizacje nie moga byc uzyte na schronisko, zwiazane jest to z planami zagospodarowania terenu itd.
Wiadomo, jakies media przy takiej ziemi sa wskazane.
Gmina obiecala pomoc, ale to biedna gmina, wiec na zasponsorowanie ziemi nie ma co liczyc.
Najnowsza oferta, jaka znalazly dziewczyny to ziemia w wielkosci ok 5 hektarow.
OS wystarczyloby mniej, ale sprzedawca ziemi nie podzieli, bo nikt reszty nie kupi, nie w sasiedztwie schroniska, logiczne.
Wspomniane 5 ha kosztuje 350 tys zl. Jak na tamte okolice, to dobra oferta.
Ale i tak dla nas jak z kosmosu. Szukamy rozwiazania, szukamy pieniedzy, wsparcia.
Kazdy pomysl na wage zlota, a wlasciwie wage zycia psa...
Albo kupimy ziemie, albo - sama nie wiem co. A moze wiem, ale boje sie napisac.
Sytuacja jest prawie beznadziejna, ale bedziemy walczyc do konca.


Jakimi środkami dysponujecie? Popytam się, znajoma ma agencje nieruchomości.

Posted

Anna_33 napisał(a):
Donacja...jakby to powiedziec..to co mamy ledwie wystarczy na utrzymanie schronu. To przychod z 1 %.
Jak pisalam, nastepny z koncem sierpnia.
Porozmawiam z Zarzadem.

Może ewentualnie dzierżawa? Trochę ryzykowna sprawa, ale na jakiś czas, do uzbierania środków na zakup własnej ziemi?
Czasami gminy dzierżawią ziemię dość tanio, może takich ofert poszukać?

Posted

Zobaczymy co Zarzad na to powie, chociaz wiem, ze z wielu wzgledow lepiej ziemie kupic.
Teraz np stracilismy kilku dostawcow karmy, pisalam o tym wyzej. Zebysmy mogli dostawac resztki z masarni itp musimy miec zgode powiatowego, a powiatowy zgode moze dac schronisku..Schroniskiem mozemy zostac jak bedziemy mieli wlasna ziemie.
Majac wlasna ziemie mozna wystepowac o rozne dotacje ( tu duzo nie powiem, bo sama malo wiem).
Jesli znajdziemy ziemie w okolicy Rawy, to gmina nam pomoze ( przynajmniej tak obiecuje). Na nowym terenie bedziemy absolutnie od zera zaczynac.
Tu musimy znalezc 350 tys. Nie bardzo wiem jak.
Bardzo Ci dziekuje za chec pomocy, przegadamy to jutro z dziewczynami )

Posted

Anna_33 napisał(a):
No kurcze...podaj mi prosze swoj adres smsem, ok? Glowy nie dam-troche szkoda, ale wydawalo mi sie, ze poszly ulotki do Ciebie, sprawdzimy :-)

Malawaszko, nam wszystkim to sen z powiek spedza...w zwiazku z tematem mam maly ponury komunikat, wazny dla wszystkich, ktorym los boguszkow lezy na sercu. Za chwile podam.


Przyszły ale bez 1 proc. te ogólne .

Posted

Tak, odezwal sie. Jednak nie moze wziac Gucia, ani zadnego innego psa na razie. Bywa. Bylo mu bardzo przykro, utrzymalismy kontakt. Pan adoptowal wirtualnie jednego z boguszakow i obiecal 1 % :-)
W mailu prosil zeby pozdrowic Pania, ktora umiescila ogloszenie :-) czyli Ciebie.
Mamy dla Gucia jeszcze dwie chetne osoby. Pania z Poznania i Pania z Ursynowa.
Czekamy na decyzje..

Posted

czy fundacja podpisała z gmina porozumienie o współpracy, jakis list intencyjny? z gminą, go zmieni się po wyborach jakichś to raz, a dwa że obiecanki słowne od biednej gminy to cienki lód...

powinni dołożyc do ziemi - zreszta pzreciez mówili, że wykupia dla schronu tą ziemie? rozumiem, ze ta obietnica juz została wycofana z oficjalnych rozmów?
tym bardziej jakis list intencyjny czy porozumienie. to wszystko musi byc na papierze.


sytuacja koszmarna. nie widze, jakby można uzbierać 350 tysięcy.

jedna opcja mi przychpdzi do głowy, nie wiem, czy praktykowana wsprzedazy gruntów - dzierżawa z opcja pierwokupu. wykup zaznacza się w okresie iluś tam lat w umowie notarialnej.

Posted

Gmina obiecala pomoc, nawet finansowa, ale bardzo niewielka w porownaniu z konieczna kwota.
Widzisz Sbd, nie tylko my czytamy to forum...Nie bardzo sie da o kazdym ruchu tutaj napisac, bo to od razu idzie w eter.
Mamy rzucane klody pod nogi i pewne trudnosci.
Ale oficjalnie nie napiszemy ani precyzjnie w ktorym miejscu jest ta ziemia, ani innych szczegolow.
OS od poczatku siedzi na minie, z Gmina jest staly kontakt. Na pewno bedzie w najblizszym czasie spotkanie, pozniej moze walne zebranie.
Schronisko przy Rawie jest potrzebne, psy sa odwozone do Lodzi, to dosc daleko. A problem psow w okolicy istnieje, przeciez te nasze nowe nabytki nie biora sie z powietrza.
A i tak otwieramy podwoje tylko przed naprawde pilnymi przypadkami.
Jako Fundacja powinnismy niesc pomoc, na razie sami jej potrzebujemy.
Jakos te pieniadze musimy uzbierac. Jak cos sie wyklaruje, to bedziemy pisac w watku.

Posted

tu Anna masz rację. na tle ogromu potzreb kazdy "mało robi", ale z tego "mało" - mimo, ze droga do poczucia bezpieczeństwa jeszcze daleko, to przeciez jesteśmy po boguszyckiej rewolucji. rejestr psów. szczepienia. opieka regularna. adopcje. a to wszytsko w partyzanckich warunkach....

niestety, wizja zbierania 350 tysięcy mnie przytłacza....

Posted

Niecierpliwie wyczekiwane zdjecia Belli.
Te z transportu dosc kiepskie, moze robione komorka, nie wiem. Ale sa :-)

Umeczona Bella w drodze:




Juz w nowym domu, dwa zdjecia: przed praniem i po :-)



Tam gdzie kazdy pies byc powinien, czyli na wlasnej kanapie:


Bella ( w nowym domu BASTI) przeszla juz weterynaryjny przeglad techniczny. Weterynarz orzekl, ze pies jest w swietnej formie i ze wyglada na duzo mlodsza, niz myslelismy :-)
Bella jest kochana i baaardzo przyjacielska do wszystkich....z wyjatkiem kotow. Ale jakos dom zamierza sobie z tym poradzic. Podobno sa zachwyceni, ze taka piekna i spokojna :-)

Posted

Taak, nie da sie ukryc, Bella da komus mnostwo radosci. To piekny, lagodny pies. Po prostu marzenie.
A z kotami..no coz. Jeden z moich psow ( fakt malutki) na widok kotow zawsze prawie zawalu dostawal...i jakos zyje z kotem od 6 lat pod jednym dachem...nawet sadzimy, ze jest w nim beznadziejnie zakochany ;-)
Bedzie dobrze. Ulga ogromna. Poczekamy jeszcze na dalsze relacje.
Mozliwe, ze ten kontakt to strzal w dziesiatke.

Posted

mam ds w wawie dla małej suni, do 2 lat, koniecznie po sterylce i koniecznie kilka kilo max. te 7-8 to chyba górna granica.... ogarnianie fizjologii, smycz i nie jedzenie 7 letnich dziewczynek otzrebne. oczwyiście początkowe wypadki z higieną moga się zdarzyć każdemu, ale generalnie żeby ogarniała.

MAM WOREK OK 10 KG KARMY, ORAZ MĄCZKĘ MAKARONOWĄ I KASZĘ MANNĘ 3 KG DLA PSÓW.

KTOS JEDZIE W TĄ SOBOTE I MÓGŁBY ZABRAĆ?


CO Z TYMI LEKAMI, O KTÓRE PYTAŁAM?? CHCECIE CZY NIE?

Posted

[quote name='ostatniaszansa']Witam, uprzejmie donosimy ; Bella ( bernardynka ) oraz Niebieska szczęśliwie , bezproblemowo dotarły na miejsce w Szwajcarii. Właściciele i Brigitte z Fundacji zajmującej sięich adopcją, czekali przebierając nózkami. Teraz my czekamy na relacje, zdjęcia.
Soemo, pięknie dziękujemy za tak szybką pomoc w sprawie Axla . Szczęśliwie pies nie trafił do schroniska .
Łagodna i Śniezynka zaadoptowały sie już u P. Gitty. Śniezynka jest ogłaszana do adopcji. Łagodna pokazuje cechy kaukaza - ja tu pilnuje, ja tu pracuję ( obcym na ten teren wstęp wzbroniony ) ,ale jest bardzo posłuszna. Były obawy co do jej stosunku do kotów , szczęśliwie wszystko jest ok.
e

Gitta, strona niem. i polska :
http://www.tierschutzhof-vierpfoten.eu/
http://www.przyjacieleczterechlap.pl/O-nas.php

Wsrod przyjacieli fundacji znajduje sie tez wielce szanowana Hundehilfe Polen e.V.
http://www.przyjacieleczterechlap.pl/Przyjaciele.php


Fundacja Gitty cieszy sie z wspolpracy z tak zacna niemiecka organizacja Hands for Dogs e.V. oraz z pania Wioleta z Gorzowa , o ktorej kazdy, ktoremu los zwierzat jest bliski, zapewnie juz duuuuuzo slyszal i czytal :
[FONT=Arial][FONT=Arial]natürlich auch mit anderen Organisationen und Menschen wie "Hands for dogs.e.V." oder der polnischen Tierschützerin Wioleta.
http://www.tierschutzhof-vierpfoten.eu/index.html
[/FONT]
[/FONT]

Posted

[quote name='Ania+Milva i Ulver']
Ta Szwajcarska fundacja ma jakąs swoją stronę? Czy chcą na stałe pomóc psom z Boguszyc czy to tylko taka jednorazowa akcja?



http://www.sos-hundeseelen.ch/
Ta Szwajcarska fundacja rowniez chetnie i czesto wspolpracuje z renomowana Hundehilfe Polen :
http://www.hundehilfe-polen.de/html/patenschaft.html
Szafir, Toster, Misia, sunia 2501, Melba pojechaly ostatnio do Szwajcarii.

Mysle ze chetnie nawiazaliby bezposrednio kontakt z Boguszycami omijajac Hundehilfe Polen.


Mozliwe ze w Szwajcarii obowiazuja troche inne przepisy dot. danych osob reprezentujacych stowarzyszenie/fundacje. Ja znalazlam tylko te informacje o wolontariuszach :
http://www.sos-hundeseelen.ch/home/helferinen-und-helfer.html

A na stronie Szafira jest info dot. kontaktu z inna osoba, chyba z ta ktora posredniczyla w wyjezdzie Belli :
http://www.sos-hundeseelen.ch/lebensplatz-gesucht/hunde-im-ausland-g40-cm/item/49.html

Posted

Ania+Milva i Ulver napisał(a):

Dobrze by było gdyby Szwajcaria podjeła współprace jesli to dobra fundacja.


Aniu, co dla Ciebie znaczy DOBRA fundacja ?
Bo ja wiem co dla mnie znaczy dobra fundacja.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...