Neczka Posted February 15, 2009 Author Posted February 15, 2009 No to.... szukamy transportu PRZEMYŚL - KRAKÓW :multi: Szkocik, może spotkasz się kiedyś z Borutą na spacerku ? :razz::p Quote
AnnaB Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Kraków---Żyrardów----:huh::Help_2::confused::hmmmm: Quote
Becia66 Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 [quote name='Neczka']No to.... szukamy transportu PRZEMYŚL - KRAKÓW :multi: Szkocik, może spotkasz się kiedyś z Borutą na spacerku ? :razz::p No Neczka co ty ???:crazyeye::crazyeye::crazyeye:....napisz coś więcej bo póki co nie wierzę.....:crazyeye: Quote
Holly1 Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Ale super wieści,nie było mnie cztery dni a tu taka niespodzianka.A co to za pani????? to dom na stałe czy tymczas? Quote
Becia66 Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Holly1 napisał(a):Ale super wieści,nie było mnie cztery dni a tu taka niespodzianka.A co to za pani????? to dom na stałe czy tymczas? nic nie wiemy póki co, a Neczka chyba w szkole.... Quote
mru Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 o ile to ta pani, to ona nie do Neczki dzwoniła tylko do schroniska (Neczka, a tamta z Poznania, to Charly mówi, że :stupid: hihi więc dobrze, że już nie dzwoniła... :eviltong: - to chyba tamta od zasięgu była) Quote
albiemu Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 trzymam kciuki baaardzo mocno :multi::multi::multi: Quote
Neczka Posted February 16, 2009 Author Posted February 16, 2009 Pani dzwoniła do schroniska i rozmawiała z Arturem, ale jeszcze nie była wtedy zdecydowana na 100%. Wczoraj ja rozmawiałam z Panią i jest już pewna... szukamy transportu :) Pani mieszka w domku z ogrodem, ma już jednego, ale łagodnego psiaka. Tyle wiem z 2 ręki, ja już nie wypytywałam :eviltong: Szkocik będzie teraz mieszkał w 1 mieście z kolegami z boksu - Judymem i Borutą. Może się kiedyś chłopaki spotkają :loveu: Quote
Becia66 Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 [quote name='Neczka'] Szkocik będzie teraz mieszkał w 1 mieście z kolegami z boksu - Judymem i Borutą. Może się kiedyś chłopaki spotkają :loveu: no to faktycznie Kraków ma słabośc do naszych orzeszków....:loveu::loveu: Jeszcze się nie cieszę bo wiecie różnie to bywało... Quote
Neczka Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 I masz rację Beciu, że się nie cieszysz...:shake: Szkoci domek będzie musiał poczekać, psiak miał dziś sprzeczkę z kumplami na wybiegu i trafił do weta, okazało się przy okazji, że ma przepuklinę i jutro odbędzie się operacja... Więc jeszcze przez ok. 2 tygodnie będzie musiał czekać :-( Quote
Becia66 Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 no tak....jak zwylke nic z górki byc nie może....:roll: Quote
Neczka Posted February 18, 2009 Author Posted February 18, 2009 Domek poczeka napewno... ale... musimy wierzyć, że Szkot doczeka tego domku... Ledwie przetrzymał operację, przepuklina okazała się być bardzo bardzo skomplikowana... jeśli do jutra wytrzyma, będzie już dobrze....... Trzymaj się wspaniały kudłaczu, bądź silny :modla: Quote
AnnaB Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 Do licha,młody psiak i tyle złego na jednego...Ja robię takie tabliczki na boksy psiaków,Szkota zostawiłam bo myślałam:pojedzie do domku to przypniemy go na takiej korkowej tablicy w schronisku z napisem "w nowych domach" I teraz proszę tylko żeby to nie była tablica z innym napisem :-( Quote
Becia66 Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 Aż wierzyć sie nie chce że walczy o życie.....jeszcze tydzień temu biegał jak szalony po wybiegu....:shake::shake: Quote
Becia66 Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 trzymaj się chłopie....musi się udać !!!! Za dużo tych nieszczęść jak na jeden czas....:shake::-( Quote
SZPiLKA23 Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 Ze Szkotem nie jest dobrze, rana prawdopodobnie jest bardzo duza a psiak w połowie ogolony, najgorsze juz za nami ale jeszcze 2 doby trzeba trzymać kciuki Quote
albiemu Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 ten pies naprawdę bardzo chce żyć :p Widziałam się wczoraj z Szkotem dwa razy - szczerze, wielki uśmiech u mnie wywołał, że jest ... bałam się rano pójść do lecznicy ale jak zobaczyłam wielkie usmiechy tamtejszych lekarzy weterynarii Państwa Barket wiedziałam, że jest dobrze ... że żyje ... Byłam z nim dwa razy na spacerku, wielkie siku zrobił za drugim razem, zachowywał się jakby nie był pocięty przez cały bok. Olbrzymia wiara w lepsze tego psiaka, naprawdę uczy. GIGANT nie pies ... Przeszedł tak ciężką operację i na spacerze naprawdę tak dzielnie. Zdjęć nie robiłam, nie chcę aby ktoś go widział w takim stanie, niech będzie narazie Szkotem ze zdjęć jakiego znamy. Dojdzie do siebie będą zdjęcia ... Tak naprawdę jeszcze dwie doby są decydujące, musimy o tym pamiętać. Proszę trzymajcie kciuki chociaż Szkot naprawdę łatwo się nie daje, nasze kciuki będą jeszcze potrzebne. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.