Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mam pytanie o White'a

Witam serdecznie,
czy ów psi jegomość lubi koty ? Wiem ze pytanie może wydać sie głupie, ale gdyby do nas trafił, byłby skazany na towarzystwo 2 kocich egzemplarzy podczas naszej nieobecności w domu - czyli kiedy pracujemy (w praktyce 7:40-16:50). I drugie z tego wynikające, czy on może na tyle godzin zostawać sam, 3 cie - czy lubi podróżować autem, bo wiem ze nie wszystkie psy za tym przepadają. 4 Jak toleruje towarzystwo innych psów, mieszkamy nieopodal cytadeli w poznaniu i byłby to główny teren spacerowy dla psiaka, a psów jest tam sporo. Poza tym zapewniamy nieograniczony dostęp do dóbr domowych z własnym fotelem, możliwością włażenia do łóżka, etc. włącznie :)
[email protected]

Posted

White został dziś sprawdzony na okoliczność czy lubi mruczki czy nie.
I co się okazało? Że nie tylko lubi koty ale wręcz uwielbia! Zero agresji czy niepewności. Chciał się od razu z nimi bawić i był szczęśliwy,że ma nowych kumpli do igraszek. Możliwe,że kiedyś mieszkał z kotem/kotami, bo nie są mu obce i można powiedzieć,że toleruje je w 100%:)

Posted

Tak tak sprawdzaliśmy dziś reakcje White na kotki. 20 minutowa obserwacja i jest pozytywnie. White nie ma zamiaru ich zjeść wręcz przeciwnie jest dla nic toleranacyjny..
Jak go spuściliśmy to próbował je gonić, ale to tylko dlatego, że chciał się z nimi pobawić w ganiaka 8) Jest pozytywnie, może mieszkać z kotem :)

Posted

Wieści z nowego domu:

podróż gites majonez tzn. nie był specjalnie nią zachwycony, ale nie
piszczał, nie ma też choroby lokomocyjnej. Jedyne czego nie kumał
momentami, to to że zdecydowanie jest lepiej siedzieć lub leżeć niż
stać. ogólnie jest dla wszystkich bardzo sympatyczny.
Od razu z biegu wczoraj odwiedziliśmy naszą lecznicę , co bardzo
przypadło Whitowi do gustu, zwłaszcza weterynarz, który to powiedział
że jest ok, ale mamy obserwować czy zaczyna tyć.(dostaliśmy w pakiecie
frontline dla całej trójki i tabsy na robale).

gorzej natomiast z czworonożnymi domownikami, Whitowi bardzo się koty
spodobały (zdecydowanie bardziej niż my na początku) i chciał
przystąpić od razu do zabaw, co mocno je przeraziło. psa się boją
wczorajszy dzień spędziły pod kanapą warcząc - tak koty warczały nie
pies, dziko się jeżąc.

Dzisiaj po nocy jest nieco lepiej , aczkolwiek rano debilne koty miały
pomysł żeby psa pogonić.Warczą te koty tak zajadle , że i psu się
udzieliło, zabraliśmy go na bok, co spowodowało że starszy kot
postanowił sie na niego rzucic i ruszył w pościg, zapobiegliśmy temu
starciu, generalnie zaczynają jakoś koegzystować, ale do zabaw jeszcze
daleko.Przynajmniej na ile to możliwe poruszają się jakoś po
mieszkaniu - wczoraj nie było o tym mowy.

Poza tym park nasz bardzo się Whitowi spodobał, bardzo żałował , że
nie może pobiegać z psami bez smyczy, ale póki co biorąc pod uwagę
jego stopień rozkojarzenia nie możemy go puszczać. Jest strasznie
wyczulony na dzwięki - telewizor np. z grą pt wyścigi samochodowe
okazał się przerażający, reklamy dźwiękowe na dworze są przerażające,
ruchliwa ulica jest przerażająca, targowisko było w miarę ok dopóki
nie zobaczył/usłyszał faceta ciągnącego jakieś warzywa na wózku.
wszystkie tego typu hałasy wprowadzają zamęt. Nie piszczy i nie
szczeka, ale zaczyna nerwowo się rozglądać. bardzo też interesują go
ludzie wyraźnie ich wszystkich sprawdza kto to.

Poza tym bardzo nas pilnuje (w mieszkaniu). Widać ze jeszcze trochę
wody w warcie upłynie zanim się zupełnie przyzwyczai, ale postępy są
:) chcemy go spróbować dziś zabrać na rower , bo bieganie za nim
przerasta nasze niesportowe możliwości.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...