Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
agatp

Trutki na Polach Mokotowskich w Warszawie

Recommended Posts

[quote name='agatp']To skoro w Wawie nie ma miejsc gdzie by ludzi nie było to znaczy że mój pies ma być cały czas na smyczy:shake: bardzo mądre podejście:crazyeye:[/quote]To Wawa strasznie zaludniona musi byc, ze tam 24/7 w kazdym zakamarku macie pelno ludzi. Wspolczuje, to juz Tokio chyba lepiej sie ma :shake:
Ok, sarkazm na bok - wydaje mi sie, ze lepiej moc psa puscic na jakichs malych, osiedlowych uliczkach, czy na jakims boisku, albo z samego rana, czy o 22 w parku, niz jak w Szczecinie - NIGDY. NIGDZIE. Poza psimi laczkami. A tak to nigdzie, koniec kropka, zaklepane, zaplute.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='shin']Chcialbym zobaczyc ten twoj specjalny Wydzial do Walki z Psami Puszczonymi Luzem :evil_lol:[/quote]
Nie zobaczysz, bo go nie założę. Ja tam problemu z psami nie mam, nikt trutek na szczury nie podkłada w moim parku a nawet gdyby, to nie mam problemu z wyjechaniem poza miasto te kilka razy dziennie.

[quote name='agatp']To skoro w Wawie nie ma miejsc gdzie by ludzi nie było to znaczy że mój pies ma być cały czas na smyczy:shake: bardzo mądre podejście:crazyeye:[/quote]
Ale to raczej nie jest moja wina, że w Warszawie nie ma miejsc, gdzie nie ma ludzi. Nie jest też moja winą to, że masz psa, który zachowuje się nie tak, jak powinien. Jeśli dobrze wychowasz psa i będziesz go umiała odwołać, jeśli zacznie zachowywać się inaczej niż trzeba, to nie widzę problemu w spuszczaniu go ze smyczy. Jeśli natomiast pies jest agresywny dla innych ludzi, czy zwierząt, jeśli skacze na obcych ludzi, co jest dla nich uciążliwe a ty nad nim nie umiesz zapanować, to moim zdaniem powinnaś psa trzymać na smyczy, czy lince, albo go wyszkolić tak, żeby nie zagrażał/przeszkadzał innym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Majka:)']Nie zobaczysz, bo go nie założę. Ja tam problemu z psami nie mam, nikt trutek na szczury nie podkłada w moim parku a nawet gdyby, to nie mam problemu z wyjechaniem poza miasto te kilka razy dziennie.[/quote]Ja tak samo. Praktycznie mieszkam na wsi, kalosze mam, moglbym z psem na lince wyjsc na pole, jakbym chcial, chociaz wole podjechac do lasu, albo na psia laczke. Albo [I]pojsc[/I] na psia laczke, jak piesek zrobi 10km w kazda strone, to juz nie we lbie mu glupoty :evil_lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='shin']Ja tak samo. Praktycznie mieszkam na wsi, kalosze mam, moglbym z psem na lince wyjsc na pole, jakbym chcial, chociaz wole podjechac do lasu, albo na psia laczke. Albo [I]pojsc[/I] na psia laczke, jak piesek zrobi 10km w kazda strone, to juz nie we lbie mu glupoty :evil_lol:[/quote]
Jezu ja Was uwielbiam :evil_lol::evil_lol: To fajnie, że się kłócimy odnośnie tego, jak kto zabije szczury i jak będzie psy wyprowadzał na spacer, a tymczasem nikogo z nas to nie dotyczy :mad: A ja już chciałam się poświęcić i wciskać sie do kanałów :cool3:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Majka:)']Jezu ja Was uwielbiam :evil_lol::evil_lol: To fajnie, że się kłócimy odnośnie tego, jak kto zabije szczury i jak będzie psy wyprowadzał na spacer, a tymczasem nikogo z nas to nie dotyczy :mad: A ja już chciałam się poświęcić i wciskać sie do kanałów :cool3:[/quote]Ale to cecha narodowa Polakow, zeby sie klocic o rzeczy ich niedotyczace - popatrz na ksiezy i aborcje :evil_lol::evil_lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='shin']Ale to cecha narodowa Polakow, zeby sie klocic o rzeczy ich niedotyczace - popatrz na ksiezy i aborcje :evil_lol::evil_lol:[/quote]
Znaczy, że co? Kłócimy się dalej w tym temacie, czy zakładamy nowy - o aborcji i tam będziemy bronić swoich racji? :evil_lol: Tylko trzeba ustalić wcześniej kto jest 'za' a kto 'przeciw', bo ja się okaże, że wszyscy są 'za' to trzeba będzie następny temat zakładać, żeby mieć się o co wykłócać :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Majka:)']Nie jest też moja winą to, że masz psa, który zachowuje się nie tak, jak powinien. Jeśli dobrze wychowasz psa i będziesz go umiała odwołać, jeśli zacznie zachowywać się inaczej niż trzeba, to nie widzę problemu w spuszczaniu go ze smyczy. [/quote]

i co z tego, ze moja suka jest odwolywalna jesli przyleci inna suka i bedzie prosila sie o klopoty?

wyjscia brak...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='WŁADCZYNI']czytanie ze zrozumieniem się kłania - tam nie jest napisane w 'bezludnych' tylko mało uczęszczanych czyli równie dobrze może to być Marszałkowska w środku nocy bo wtedy jest mało uczęszczana;)[/quote]

dla mnie malo uczeszczanym miejscem jest brzeg Wisly, a nie glowna ulica w centrum miasta;) swoja drogi kiepski przyklad, bo tam zawsze jest sporo ludzi;)malo uczeszczane miejsce to wg mnie nie chodzi o to, ze o 5 rano jest malo osob a o 12 w poludnie juz duzo....generalnie malo uczeszczane, pola jakie laki....nie wiem czy sie jasno wyrazilam;)
tak czy siak przepisy sa tak napisane, ze jak policjant sie uprze to nam mandat wlepi i nam nic do tego

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Majka:)']Znaczy, że co? Kłócimy się dalej w tym temacie, czy zakładamy nowy - o aborcji i tam będziemy bronić swoich racji? :evil_lol: Tylko trzeba ustalić wcześniej kto jest 'za' a kto 'przeciw', bo ja się okaże, że wszyscy są 'za' to trzeba będzie następny temat zakładać, żeby mieć się o co wykłócać :roll:[/quote]O boze, jestes ksiedzem?! :crazyeye::scared:
Sorka, musialem :evil_lol::evil_lol: Koniec offa :eviltong:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kiedyś byłam przeciwna spuszczaniu psów ze smyczy szczególnie jak musiałam cały czas powtarzać żeby szanowny Pan/Pani odwoływali swoje psy bo moja sunia nie akceptowała i od razu się rzucała (wynik schroniska i przebywanie w klatce z 3 psami) i słyszałam "ale on nie gryzie , on jest łagodny on się tylko chce przywitać itd" a kończyło się na tym jak mnie pouczali że psu muszę kaganiec kupić bo jest agresywny aż mnie telepało z nerwów:angryy:
moja praca i czas dały efekty i możemy teraz bawić się z innymi psiakami:multi:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='shin']O boze, jestes ksiedzem?! :crazyeye::scared:[/quote]
Masz coś do księży? :cool3::cool3: Bo ja bardzo chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat :mad:

To teraz jeszcze wtrące coś o trutkach i Polach Mokotowskich, żeby nie było, że wątki zaśmiecam :razz: Uwaga - wtrącam:

Nie noo- ludzie, którzy te trutki na szczury rozsypują w miejscach uczęszczanych przez psy powinni zostać ukarani! <koniec zdania wtrąconego, które w sumie nie było wtrącone, no ale nieważne... :roll: >

Share this post


Link to post
Share on other sites
[QUOTE]Wiedzialem, ze to powiesz :evil_lol: I co z nimi dalej? Wyciagac z klatek, usypiac, stawiac klatke na jednego szczura z powrotem? Deratyzacja chyba o 1000% by zdrozala :evil_lol:[/QUOTE]
cóż to po co pytałeś? :evil_lol:

Jeśli już to mogliby część szczurów wypuszczać na jakieś specjalne łączki, a resztę zamrażać, gdyż jest to najmniej bolesna dla zwierzęcia śmierć. I potem zakopywać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kłócić się z mundurowym nie będę, mandatu nie przyjmę. Za to chyba grodzki jest czy inne coś, tam się spotkamy i przedstawimy swoje racje. Ale to troche fantasy bo jeszcze nie spotkałam mundurowego któremu przeszkadzałby mój aportujący pies czy mój pies latający za frisbee;)

Agnes powiem szczerze że nie znam statystyk dotyczących marszałkowskiej, ani nie bywam tam w nocy, strzeliłam pierwszą ulicą która mi się nasuneła;)

Agatp za uprzejma byłaś, ja ostatnio ograniczam się do krótkich acz bardzo emocjonalnych słów i rzutką pod psie łapy/ugabuga w moim wykonaniu i mam spokój.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='AdaK']cóż to po co pytałeś? :evil_lol:[/quote]Zeby cie wyprowadzic z bledu, bo podejrzewalem tez, ze powiesz o wypuszczaniu :eviltong:

[quote]Jeśli już to mogliby część szczurów wypuszczać na jakieś specjalne łączki, a resztę zamrażać, gdyż jest to najmniej bolesna dla zwierzęcia śmierć. I potem zakopywać.[/quote]Wypuszczanie odpada. Bo wroca. Sa uparte i nieglupie - w miescie zarcie lezy na ulicach i tylko czeka, zeby je zebrac, a niebezpieczenstw stosunkowo malo, w przeciwienstwie do lasow czy lak. Co do zamrazania... wiesz jak bolesna jest smierc od hipotermii? Pomijajac powolny proces powstawania diablo bolesnych odmrozen, to psychicznie tez jest to bardzo bolesne! Biedne zwierze zamkniete w jakiejs... nie wiem, zamrazarce czy w czyms, bez mozliwosci ogrzania sie, powoli zamarzajace od lapek, uszu i ogona poczawszy... nie, sorry. Nie dosc ze koszty dodatkowe, to jeszcze i tak znecanie sie nad szczurami? No way. To juz wole moj pomysl z usypianiem, skoro mowimy tu o tego typu metodzie wylapywania.
[SIZE=1]A i tak to walka z wiatrakami, bo tam gdzie ludzie, tam i szczury. Zreszta wylapywanie ich w humanitarne pulapki jest bezcelowe z ekonomicznego punktu widzenia.
[/SIZE]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ściślej mówiąc, to pomijając inne metody, to usypianie byłoby skuteczniejsze. Zresztą żyjemy w XXI wieku i chyba jest ktoś, kto ma pomysł na zapewnienie zwierzakom bytu, nie tylko szczurom, bo metody stosowane teraz - jak dla mnie- pochodzą chyba ze średniowiecza.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='AdaK']Ściślej mówiąc, to pomijając inne metody, to usypianie byłoby skuteczniejsze.[/quote]
...moment. Mowisz, ze lapanie pojedynczo szczurow w klatki i usypianie ich byloby skuteczniejsze? Ze w ogole lapanie pojedynczo szczurow ma jakikolwiek sens?
[quote]Zresztą żyjemy w XXI wieku i chyba jest ktoś, kto ma pomysł na zapewnienie zwierzakom bytu, nie tylko szczurom, bo metody stosowane teraz - jak dla mnie- pochodzą chyba ze średniowiecza.[/quote]Noooo, zapewnic byt szczurom to juz swietnie zapewnilismy, tak dobrze, ze poradzic sobie z nimi nie mozemy :evil_lol: Raczej o cos odwrotnego teraz chodzi :evil_lol: I zapewnilismy byt nie tylko szczurom! Nie zapominaj o karaluchach, prusakach i innych przyjemnosciach :evil_lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='AdaK']Ja rozumiem że można nie lubić szczurów, ale nie można być wobec nich tak okrutnym.[/quote]Uh, nie rozumiem o co chodzi? Bo jak o trutki to tak, jest to okrutne, ale miedzy szczurasami a soba wybiore siebie. I jak juz pisalem - ja lubie szczury. Te domowe. Tak samo lubie psy, ale jakby mi z sedesu wylazl zdziczaly burek, to bym dwa razy sie nie zastanawial, tylko pizgnal w leb szczota klozetowa.

[quote]Wiesz niekoniecznie muszą łapać się pojedynczo ;)[/quote]No to niech sie lapia po dwa. I tak zanim ktos przyyyyjdzie, zabierze klatke, wstawi nowa, pojedzie, oprozni ta, zabije jej zawartosc... Mowie - nieekonomiczne i po prostu... bez sensu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
No to mówiłam, że usypianie dwutlenkiem węgla jest najlepsze! Zasną sobie spokojnie a potem zdechną. Tylko trzeba wymyślić jak zebrać kilkadziesiąt szczurów w jednym miejscu, żeby im zrobić taką małą komorę gazową, bo domyślam się, że same się w rządku nie ustawią :eviltong: w szeregu też nie. Jakieś zbiorowe pułapki, albo zamknięcie wylotów rur z obu stron? Nie wiem, nie znam się na rurach :oops:

[SIZE=1]Nie chcę przerywać dyskusji na temat zabijania szczurów, ale wiecie - w temacie chodzi raczej o to, że ludzie podkładają trutki, żeby [U]psy[/U] się ich nażarły... nie szczury... ;] ale ok - nie przerywam, bo fajnie jest xD[/SIZE]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Majka:)']Tylko trzeba wymyślić jak zebrać kilkadziesiąt szczurów w jednym miejscu, żeby im zrobić taką małą komorę gazową, bo domyślam się, że same się w rządku nie ustawią :eviltong: w szeregu też nie. Jakieś zbiorowe pułapki, albo zamknięcie wylotów rur z obu stron? Nie wiem, nie znam się na rurach :oops:[/quote]
Rur sie nie da 'zamknac' z obu stron. Kanaliza nie jest taka: ====== tylko jest to caly system rozgaleziajacych sie mniejszych lub wiekszych rur, ktore jeden koniec maja w domach, studzienkach na ulicy...

[SIZE=1][/SIZE][SIZE=1]A tamten temat chwilowo chyba zostal wyczerpany :eviltong:[/SIZE]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='shin']Rur sie nie da 'zamknac' z obu stron. Kanaliza nie jest taka: ====== tylko jest to caly system rozgaleziajacych sie mniejszych lub wiekszych rur, ktore jeden koniec maja w domach, studzienkach na ulicy...

[SIZE=1]A tamten temat chwilowo chyba zostal wyczerpany :eviltong:[/SIZE][/quote]

hehe skoro szczury wyczerpane to porozmawiajmy o rurach :diabloti: mam w domu nawet kilka, bardzo fajne :eviltong: niestety żadna nie łączy się w sposób pionowy z sufitem na środku pokoju :eviltong:

i ja już w końcu nie wiem, czy są tam trutki czy nie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='grrrond']mam w domu nawet kilka, bardzo fajne :eviltong: niestety żadna nie łączy się w sposób pionowy z sufitem na środku pokoju :eviltong:[/quote]Zapewne masz tez, za przeproszeniem, kibel? Wiec masz rury, ktore co prawda nie wisza ci z sufitu w salonie, ale tak, w scianach masz g*wno w plynie pedzace czym predzej w strone oczyszczalni, czy czego tam :eviltong:
Ludzie, powala mnie, jak wy sie do czegos potraficie przyczepic :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='shin']Zapewne masz tez, za przeproszeniem, kibel? Wiec masz rury, ktore co prawda nie wisza ci z sufitu w salonie, ale tak, w scianach masz g*wno w plynie pedzace czym predzej w strone oczyszczalni, czy czego tam :eviltong:
Ludzie, powala mnie, jak wy sie do czegos potraficie przyczepic :roll:[/quote]

kto się przyczepił? pisałam o rurze do striptizu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×