asiaf1 Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 Witam, Tak to ja pomagałam p. Ani (cudowna osoba) szukać dla niej domu i najważniejsze,że udało mi się znaleźć. To cudowny pies i jestem szczęśliwa, że tak się wszystko udało. Pozdrawiam asia Quote
asiaf1 Posted March 10, 2005 Posted March 10, 2005 cześć dawno nie pisałam co u Giny. A więc sunia ma się dobrze. Jest wesoła i jest straszną przylepą. Nie za bardzo lubi wychodzić na dwór (robi co trzeba i szybciutko do domku ), no chyba że idzie do lasu na spacer -to lubi. Wagowo doszła juz całkiem do siebie (nawet za bardzo :wink: ). Jest zdrowa -raz w miesiącu odwiedzamy weta, żeby ją obejrzał i polał frontlainem (wtedy raczej inne psy powinny wyjść z poczekalni-taka jest łobuziara). Mam parę zdjęć z jej nową rodziną. Zdjęcia są już trochę nieaktualne-zrobione niecały miesiąc po wyjściu ze schroniska. Teraz Gina w niczym nie przypomina Miss Anoreksji. Poproszę Dbsst, o wstawienie zdjątek Quote
Tofik Posted March 11, 2005 Posted March 11, 2005 Czekam z niecierpliwością na te zdjęcia!!! Pamiętam jak pierwszy raz przeczytalam o Ginie.... Pamiętam o niej do dziś :wink: Cieszę się że u niej wszystko ok :D Quote
dbsst Posted March 14, 2005 Posted March 14, 2005 ok mialam wstawic foty wczesniej ale dopiero wrocilam i czynie to dzis z WIELKA pprzyjemnoscia ;) Ginka jest wspaniala :D to moja opinia ;) i jej nowi wlasciciele tez :buzi: Quote
dbsst Posted March 15, 2005 Posted March 15, 2005 asiaf1 napisał(a):dbsst, dzięki za pomoc :D no prosze Cie nie dziekuj mi za takie rzeczy :evilbat: Quote
asiaf1 Posted August 10, 2006 Posted August 10, 2006 DZISIAJ GINKA PRZESZŁA NA DRUGĄ STRONĘ TĘCZOWEGO MOSTU!:-(:-(:-(:-(:-(:-( Niestety pomimo całodziennej walki nie udało jej się uratować. Nie potrafię się z tym pogodzić, jeszcze niedawno tak cieszyła się na mój widok. Ginko biegaj po zielonych łąkach razem z innymi naszymi przyjaciółmi. Pamiętaj o mnie i wyjdź mi kiedyś naprzeciw. ['] ['] ['] Quote
aniac50 Posted August 10, 2006 Posted August 10, 2006 Dlaczego TO tak zawsze boli ????Po prostu boli...... Quote
asiaf1 Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 Gina bya pierwszym psem ktremu pomogam. Zobaczyam j na spacerze z Ania wolontariuszka z Palucha. Po raz pierwszy widzialam takiego psa, sama skora i kosci, pokryta odlezynami. Plakalam i postanowilam , ze bez niej nie odjedziemy. Kiedy czekalismy na adopcje, zrobilo sie jakies zamieszanie, ktos ja potracil, przewrocila sie na plecy i sama nie mogla wstac, byla taka slabiutka. Potem z kazdym dniem bylo coraz lepiej. Jej nowa rodzina sie w niej zakochala, mowili,ze tak madrego psa nie widzieli. Gina piekniala w oczach. Wczoraj razno zadzwonila do mnie zaplakana wlascielka i powiedziala mi, ze Gina umiera:-( Natychmiast zadzwonilam do lekarza, zabrano ja do kliniki. Lekarze stwierdzili atak padaczki. Na poczatku myslalam, ze to dobrze, ze atak zaraz minie i wszystko bedzie ok. Jakze bylam w bledzie. Godziny mijaly a stan sie nie poprawial. Pojechalam do szpitala po lek dla niej bo nigdzie nie mozna bylo go zalatwic, ale i to nie pomoglo. Po 19.00 nastapil kryzys, byla reanimowana ale juz nie dalo sie jej uratowac:-( :-( :-( Zasnela na zawsze. Ginko, bedzie mi Ciebie brakowac. Zawsze bedziesz w moim sercu. Quote
lula Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 to straszne.........ja też to przeżyłam rok temu, kiedy to przez tą podłą chorobę odszedł mój ukochany boksio Borgis.Pozostaje mieć nadzieję, że sunia jest szczęśliwa i teraz razem z innymi pieskami biega po łące. [*] Quote
asiaf1 Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 Dziś mija tydzień odkąd Cię nie ma kochana Gino:-( :-( :-( Quote
asiaf1 Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 To już 2 tydzień bez Ciebie Ginuś:-( :-( :-( Dziś jadę do Twojej Pani pokazać jej zdjęcia psiaków choć wiem, że nic nie wypełni jej pustki w sercu po Tobie. Może tak jak kiedyś Tobie pomoże innej sierotce. Quote
asiaf1 Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Wczoraj minał miesiąc odkąd nie ma Cię z nami. Pisałam, że jadę do Twojej Pani pokazać jej zdjęcia innych psiaków. Nie byłam w stanie. Całą drogę płakałam. Nie wybiegłaś na moję powitanie, nie zwijałaś się w rogalik i nie kręciłaś doopeczką ze szczęścia.:-( :-( :-( Tak pusto było bez Ciebie u nich w domu...:-( :-( :-( Nie pokazałam zdjęć, jeszcze nie... Quote
asiaf1 Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Za 6 dni minęłyby 2 lata odkąd narodziłaś się od nowa, do nowego, lepszego życia. Nie doczkałaś tych urodzin. Ginko będę zawsze Cię pamiętać!:-(:-(:-( Zawsze będziesz w moim sercu. Quote
asiaf1 Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 za miesiąc i 1 dzień miną 2 lata od Twojej śmierci.:-( Byłaś pierwszym psem którego udało mi sie uratować. Mimo, że tyle czasu minęło odkąd odeszłaś wciąż nie przestaje boleć. ['] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.