Karolina. Posted March 27, 2010 Author Posted March 27, 2010 [quote name='Mqrtynq']witamy się. :D Witamy ;) [quote name='jot11']Cześć Karola :multi: http://images8.fotosik.pl/260/0f930008e1c7db5bmed.jpg to jest świetne U nas nadal pada !! :angryy: Cześc Jolu, A no, Lucky położył się na trawie i zapraszał do zabawy ;) U nas padało, a teraz nie wiem czy pada czy nie... [quote name='Viky i Ja']I my się witamy :) Witamy :multi: [quote name='Izuuus']Śmiesznie wygląda teraz. Taki drobniutki z niego piesek ;) Hehe, on zawsze był drobniutki i malutki :eviltong: Tylko tego widać nie było za tą burzą włosów ;) Taniec wygibaniec :evil_lol: Portreciki :loveu: Quote
Karolina. Posted March 27, 2010 Author Posted March 27, 2010 Trudno jest na smyczowym spacerze uchwycić Lucky'ego od przodu ;) Kangoor :evil_lol: I totalnie nieostre, ale za to w biegu ;) Quote
*kleo* Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 http://images8.fotosik.pl/261/a0973071106bd4b4med.jpg ale podrywa koleżankę :eviltong: Quote
*Jot* Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 http://images8.fotosik.pl/261/e950a01a8b106d52med.jpg ślicznotek :loveu: Cześć :multi: Quote
Infortune. Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 http://images8.fotosik.pl/261/a0973071106bd4b4med.jpg Strasznie fajne to zdjęcie :cool3: Quote
Karolina. Posted March 30, 2010 Author Posted March 30, 2010 Witamy i pozdrawiamy wszystkich ;) Wpadłam zobaczyć co tam u Was słychać, zajrzałam do siebie, i zaraz chyba lecę na spaceros z psem :razz: Ekhm... i pochwalę się przy okazji, że razem z dziewczynami zajęłyśmy 4 miejsce w konkursie matematycznym na 17 drużyn ;) Mogło by być lepiej, ale przynajmniej nie byłyśmy ostatnie! :evil_lol: Quote
Karolina. Posted March 30, 2010 Author Posted March 30, 2010 Wróciliśmy. Nawet zabrałam ze sobą aparat, i mam zdjęcia :cool3: Quote
Doti1986 Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 http://images8.fotosik.pl/265/fd3f6f5eee4a05e4med.jpg wygląda jakby fruwał:) Quote
*kleo* Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Ooo na lince się wyprowadzacie? Ja chyba też Ulci zakupię, jeszcze jej nie ufam aż tak, żeby zupełnie luzem puścić. I gratuluję 4 miejsca, w końcu to też lokatowe ;) Quote
Aga&Dakar Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Witamy. Sliczny Lucky. 4 miejsce to ogromny sukces, ja bym byla daleko za ostatnim, jestem noga z matmy ;-) Quote
megi82 Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 witam po przerwie-super zdjęcia za spacerku-widze linkę i latającego psa Quote
Karolina. Posted March 31, 2010 Author Posted March 31, 2010 Klaudia, tak wyprowadzamy się na lince. Lucky to jest wiercipiętek, on musi wszędzie polecieć, wszystko sprawdzić, wolę go mieć na oku ;) Po wczorajszym łąkowym spacerze wróciliśmy bogatsi o dwa kleszcze :angryy: Jeden zdążył się wbić, na szczęście nie posiedział sobie długo, bo szybko został zauważony. Drugi spacerował sobie po sierści... A żeby nie było tak za kolorowo, dzisiaj z rana przed szkołą podczas naszego codziennego rytuału, tzn. mizianka, znalazłam u Lakusiastego PCHŁĘ!!! :angryy: Oczywiście szybko złapana, zduszona, wyrzucona do wc, woda spuszczona, pchło żegnaj baj baj - i dalej szukać w sierści czy są kolejne osobniki... Przeglądam sierść, patrzę, coś ciemnego, myślę pewnie kleszcz, o nie, że też go nie zauważyłam już wczoraj brrr... a tu nie, to nie kleszcz, to druga pchła!!! Oczywiście powtarzamy sytuację - łapiemy robala, dusimy, spłukujemy i dalej oglądamy sierść. Na szczęście nic już nie zauważyłam. Poszłam do szkoły. Wróciłam --- obejrzałam psa --- nic nie znalazłam. A ja widziałam już chyba nawet wczoraj takie czarne małe paproszki przy główce Lucky'ego. Ale myślę sobie paprochy jak paprochy, pewnie gdzieś wlazł i się zabrudził - zdarza się. Dzisiaj po szkole wchodzę na dogo --- kierunek: weterynaria -- dział pasożyty --- czytam o pchłach. "pchle odchody (takie jakby czarne kuleczki, jakby fusy po kawie)." No tak, czyli się zgadza, to nie paprochy, tylko sprawka pcheł. Sabunol dopiero co zamówiony, przed świętami chyba nie dojdzie :-( Dziewczyny, któryś z yorków tu z forum miał problem z pchłami. Kurcze, nie pamiętam kto to był... Może poradzicie co należałoby zrobić? Nie wiem ile siedziały te pchły, nie wiem czy zdążyły złożyć jaja, oby nie :shake: Nie mam zielonego pojęcia gdzie on te cholerstwo (za przeproszeniem) złapał. Ostatnio mieliśmy dużo psiowych towarzyszy, więc pewnie od któregoś z nich :placz: Quote
Nati28 Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 hey :) oj te pchly :mad:, mam nadzieje ze szybko sie "wyprowadza":evil_lol: Quote
megi82 Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Karolina&Lucky wykap psa-najlepiej w szamponie na tego typu pasozyty,polecam po wysuszeniu zpsikac psa preparatem na pchły-frotnalin lub fripex w spreyu i za 2 dni powturzyć.po tym można jeszcze po tygodniu wykąpać i znowu zpsiakać-pies będzie zabazpiecozny na 3 miesiące Quote
*Jot* Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 http://images8.fotosik.pl/265/fd3f6f5eee4a05e4med.jpg bardzo mi się to zdjęcie podoba :loveu: Co do pchełek to nie pomogę.Na szczęście nie miałam jeszcze z tym kłopotu ;) Quote
*kleo* Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Gracja kiedyś złapała pchły od Micha naszych sąsiadów, spryskałam Frontline'm, za 3 dni kąpanie i po pchłach. I nie kąp go 3 dni przed spryskaniem i 3 dni po, bo skóra mu się może podrażnić. Quote
Karolina. Posted March 31, 2010 Author Posted March 31, 2010 Tak, tylko gdzie ja tu na tym moim wygwizdowie Frontline dostanę ;) Wszystko przez internet zamawiam, więc zamówiłam Sabunol, bo ostatnio nam się sprawdził jeśli chodzi o kleszcze. Jak na razie sytuacja opanowana --- wyczesałam dokładnie L. z tych paprochów. Wyczytałam na dogo co i jak - zmieniłam pościel -- wszystko idzie do prania. Oprócz tego gruntowne czyszczenie dywanu, i będziemy obserwować ;) Jak znowu się te odchody pchle pojawią, to znaczy że coś jeszcze siedzi. A jak nie będzie nic przybywało, to może uda nam się to zwalczyć. Zamówiłam ten Sabunol, bo on jest przeciwko pchłom i kleszczom, a w dodatku: "- Likwidacja jaj pcheł i ich larw przez minimum 4 miesiące - Przerywanie cyklu rozwojowego pchły w otoczeniu psa (np. legowisko, dywany itp.)" Więc zastosujemy to, i mam nadzieję że będzie ok :) Nawet nie wiecie jak się teraz cieszę, że Lucky ma obciętą sierść ;) Jak ja bym w tych kudłach znalazła taką malutką pchełkę, jak w krótkim włosie ciężko ją dostrzec ;) Gimnastyka :evil_lol: A wiecie co, teraz kiedy sobie nie pomyślę o pchłach, to mnie zaczyna wszystko swędzieć :evil_lol: To raczej mało prawdopodobne by pchła przeszła na mnie, tylko to mój umysł tak działa :lol: Quote
WeronikaM Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 kiedy sobie nie pomyślę o pchłach, to mnie zaczyna wszystko swędzieć To raczej mało prawdopodobne by pchła przeszła na mnie, tylko to mój umysł tak działa ja mam tak samo :D :D :D psiaczek piękny :loveu: Quote
Marzena* Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Ja dziewczyny zabezpieczam profilaktycznie Adventixem. Działa na pchły, kleszcze, wszoły i inne badziewie. Tylko trzeba co miesiąc aplikować kropelki ;) U nas się sprawdza :) Jak dotąd intruzów nie było ;) Quote
megi82 Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 widzę ,że spacerki na lince,gimnastyka cudna jak kiedys Luna miała pchły to ja miałam wrażenie,że po mnie chodzą i musiałam wykąpac się-ludzka psychika Quote
Izuuus Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 Robisz postępy kochana, co do fotek, które dodajesz w większych ilościach :loveu: Quote
*kleo* Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 Sabunolem też dziewczyny traktowałam jak jechaliśmy na weekend do lasu, żadnych intruzów :) Quote
Infortune. Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 A nie masz weterynarza? Bo Frontline często jest u niego. ;) Pchły to jednak wredne stworzenia. Zawsze mnie zastanawia po co coś takiego w ogóle zostalo powołane do zycia. :diabloti: Wiesz co, naprawdę nieźle wyszło Ci to obcinanie, wygląda bardzo fajnie! :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.