Jump to content
Dogomania

Już po operacji !!! - Baryłek spał pod samochodem na mrozie-teraz w nowym domu.


Recommended Posts

Posted

Worel napisał(a):
(...)
No kasztana na przeswietleniu nie widac, jak i gumowej zabawki :p



no ale PRzeziebienie.......to tak...zupelnie w inna strone :-o :-o :-o


Baryleczku, trzymaj sie dzielnie!!!!!



Kość była z kauczuku i było ją widać doskonale na RTG. Problem w tym, że zanim ktoś wpadł na pomysł wykonania prześwietlenie, minął tydzień :roll:. Diagnoza pt. przeziębienie, została postawiona w oparciu o b. pobieżne badanie (w/g mojej oceny, raczej jego brak) i wywiad środowiskowy, gdzie okazało się, że jeden z domowników, był właśnie niedawno przeziębiony.
Ponieważ Baryłek nie jadł, dostawał leki na apetyt. Łatwo się domyśleć, że mogło to przynieść więcej szkody, niż pożytku. Jelito cienkie było bowiem całkowicie zaczopowane.
Inny wet, podczas obmacywania brzuszka, stwierdził jego wyjątkowo dużą tkliwość i od razu padło podejrzenie na ciało obce.
Poprzednia pani wet nie stwierdziła tego faktu, choć już wtedy kość tkwiła tam z całą pewnością.
Wczoraj przeżyliśmy mały horror, kiedy okazało się, ze wenflon jest niedrożny, a próby jego udrożnienia nie przyniosły rezultatu. Sobota, godz. 20-ta...uzyskanie pomocy o tej porze w Mińsku Maz. graniczy z cudem.
Jeden wet miał nawet chęć, ale nie miał... wenflonu :crazyeye:.
Na szczęście udało nam się zorganizować drugi wenflon, ale zanim wróciliśmy do domu, ten również zdążył się zaczopować (Baryłek miał już gęstą krew, stąd przyspieszona krzepliwość).
Tym razem jednak, rękami dobrej duszyczki (pani pielęgniarki z sąsiedztwa), udało się go udrożnić. Baryłek otrzymał wszystkie niezbędne płyny, oraz 5 zastrzyków. Zniósł to bardzo dzielnie i już po chwili wyraźnie ożył.
Dziś kolejna porcja kroplówek i zastrzyków. Od poniedziałku zacznie przyjmować płynny pokarm w niewielkich ilościach.

  • 2 weeks later...
Posted

Baryłek wrócił już do pełni formy. We wtorek zostały zdjęte szwy. Na powrót rozrabia jak pijany zając ;). Póki co na spacery wychodzi w kagańcu, żeby nie było powtórki z rozrywki :razz:.

  • 2 weeks later...
  • 1 year later...
Posted

Dziś spotkałam się z Ulą. Baryłek jest kochany nieznośniak. Wszystko zżera, rzodkiewki, truskawki, uwielbia ogórki w każdej postaci. Jest nieokiełznany i szalony i bardzo, bardzo kochany. Ma czupurny charakterek, podporządkował sobie całą rodzinę ;-), skacze, gryzie, szaleje. Jest jak dziecko z ADHD. Mały wariat :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...