czia Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 w schronisku przebywa siedmio miesięczny amstaff, na początku musiał być w boksie z innymi psami, bo teraz jest pogryziiony, poraniony i ma odgryziony kawałek języka. Koleżanki w sobotę były z nim u lekarzy, teraz dochodzi do siebie w osobnym boksie, pod dachem w tak zwanej szczeniakarni. Spokojny, przyjazny, taki ciapowaty. Nie reaguje na inne psy, do dzieci spokojny, bo była akurat wycieczka maluchów w schronisku, więc spokojnie patrzył zaciekawiony na grupkę dzieciaków smutnymi oczkami. DT pilnie potrzebny!:shake: Quote
makatka Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 1. w którym schronisku? 2. jakieś zdjęcie biednego szczylka? Quote
makatka Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 no normalnie skóra z mojego suczydła ściągnięta :placz: na zdjęciach wygląda na starszego niż 7 miechów. Quote
czia Posted November 21, 2008 Author Posted November 21, 2008 tyle dali mu lekarze, po badaniach. Quote
makatka Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Hmm.. wczoraj dostałam info, że pituś, który miał przyjechać do mnie na DT chyba jednak dziś jedzie do nowego domku. Jeżeli info się potwierdzi i TŻt nie będzie mnie usiłował zamordować za chęć przytulenia kolejnej bidy i nie będzie groził wyprowadzką... ale mocno to na razie niepewne... Quote
Apbt_sól Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 wiedzmisia II:placz: A niebieskie nam zdechlo , coby chlopczyka nadac :placz: Quote
makatka Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Dumajta nad transportem :D Pitek pojechał grzać doopkę, a zapytany o kolejnego zwierza TŻt z ciężkim westchnięciem stwierdził "dooobrze". poza tym: który Górzów? wielkopolski, śląski czy po prostu gorzów? bo jak coś to w sumie nie wiadomo nawet o jaką trasę się pytać. Quote
makatka Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Protestuję.. nie jestem cudowna :P Jestem na okresie wypowiedzenia bez dojazdów do firmy, nudzi mi się w życiu więc w tym czasie mogę coś pożytecznego zrobić, zwłaszcza że TŻt za mocno nie protestuje, bo skoro "skoro siedzisz w domu to jak tak bardzo chcesz" ;) Jeszcze dwa miesiące temu zawsze było stanowcze "Nie" ;) Quote
ab-agnieszka Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 makatka napisał(a):Protestuję.. nie jestem cudowna :P Jestem na okresie wypowiedzenia bez dojazdów do firmy, nudzi mi się w życiu więc w tym czasie mogę coś pożytecznego zrobić, zwłaszcza że TŻt za mocno nie protestuje, bo skoro "skoro siedzisz w domu to jak tak bardzo chcesz" ;) Jeszcze dwa miesiące temu zawsze było stanowcze "Nie" ;) A Ty sobie protestuj ile chcesz ja wiem swoje:loveu: No z tymi TZ-mi roznie bywa ale nie ma sie co dziwic oni sa z natury dziwni:lol: Quote
makatka Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Ciii.. Ty takich rzeczy nie pisz, bo mój mi przez ramię niejednokrotnie poczytuje i jeszce się zbiesi ;) Quote
ab-agnieszka Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Cii dobra nie pisne wiecej slowem:evil_lol: Quote
czia Posted November 22, 2008 Author Posted November 22, 2008 gorzów wlkp. a dokąd ten transport? moje plany wyjazdowe: dziś- Szczecin 07.12- Świdnica 13.12- Zielona Góra 14.12- Myślibórz 24.11- mój TZ jedzie do Wadowic, na upartego mogę mu wcisnąć małego, ale to służbowe auto i jedzie z szefem, więc nie wiem jak zareaguje.:cool3: Ewentualnie, za zwrotem kosztów dowiozę gdzieś małego, niestety za zwrotem, bo jestem spłukana:oops:.Kolejne kociaki na tymczas mi się szykują i drobinka ze schroniska , bo kwarantannę musi odczekać przed wyjazdem do Niemiec. Decydujcie, bo w razie czego małego zabiorę do siebie na tymczas lub go zaklepię żeby nie zniknął! Quote
czia Posted November 22, 2008 Author Posted November 22, 2008 Dziewczyny macie namiary na jakąś fundację pomagającą staffordom, nie wiem czy dobrze napisałam? Mamy bidulkę chorą na raka i trzeba ją koniecznie zabrać ze schronu!!!:-( Quote
ab-agnieszka Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 czia napisał(a):Dziewczyny macie namiary na jakąś fundację pomagającą staffordom, nie wiem czy dobrze napisałam? Mamy bidulkę chorą na raka i trzeba ją koniecznie zabrać ze schronu!!!:-( Zaraz dam CI namiary wysle na pw Quote
makatka Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 łojjj. To chyba najgorsze zestawienie z możliwych i zarazem najdalsze. Prawie 500km z tego co pamiętam do Warszawy będzie :( Quote
czia Posted November 22, 2008 Author Posted November 22, 2008 Niestety i w tamtą stronę się na razie nie wybieram, niedawno byłam i zawiozłam moją Sabcię z tymczasu do adopcji. Może ktoś z Warszawy będzie jechał tu i mógłby w drodze powrotnej zabrać małego do Ciebie? Dałam już na wątek transportowy. Za dwa tygodnie wybieram się do Świdnicy. Może stamtąd ktoś do Wawy jedzie? Quote
scarlet Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 makatka napisał(a):Protestuję.. nie jestem cudowna :P Jestem na okresie wypowiedzenia bez dojazdów do firmy, nudzi mi się w życiu więc w tym czasie mogę coś pożytecznego zrobić, zwłaszcza że TŻt za mocno nie protestuje, bo skoro "skoro siedzisz w domu to jak tak bardzo chcesz" ;) Jeszcze dwa miesiące temu zawsze było stanowcze "Nie" ;) hmmmmm podaj przepis jak go przekupiłas, bo u mnie od roku jest stanowcze 'NIE" :placz: Quote
Apbt_sól Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Na transportowym watku rzucone? moze akurat? Quote
makatka Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Rzucone. Aczkolwiek podejrzewam, że prędzej się znajdzie Poznań-wawa niż Gorzów-wawa. Ciotkę Mrówę trza dorwać i podpytać czy by się nie wybrała skoro cober jeszcze tydzień cierpi. Quote
czia Posted November 24, 2008 Author Posted November 24, 2008 Maluch czeka, mój TZ mówi, ze być mże będzie jechał do Wawy 2-3 12.? To jeszcze nie pewne, ale może? Jeśłi będzie transport z Poznania to jakoś małego dostarczę! Quote
makatka Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Wrzuciłam na transoprtowy przed chwilą,że szukam Pozn-wawa Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.