Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jaaga napisał(a):
Ta pani miała wziąć Myszę, póxniej chciałam dać jej Zuzie, a teraz sama nie wiem którą :roll:. Pani przyjeżdża do domu 5 grudnia i do tego czasu muszę sie zdecydować. Ogłaszam obie, bo może akurat ktos się znajdzie.


Znamy gust ludzi....prawda?

Mysza jest mniejsza,ma większe szanse na dom mimo, że jest starsza... wystarczy wpisać mix pinczer i już więcej wyświetleń...

Sama zdecyduj, na razie ogłaszaj obydwie,może akurat któraś z nich znajdzie dom i problem sam sie rozwiąże...

  • Replies 272
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Właśnie tak pomyslałam i wznowiłam ogłoszenie Myszy. Ma naprawdę duzo wejść w porównaniu z innymi suniami.
Może akurat ktoś jeszcze się znajdzie i problem sie rozwiąże?
Dziś dałam płatne ogłoszenia do prasy. Myślę, że to powinno pomóc.

Posted

Hesia, dziekuję. Pieniądze wpłynęły. Łatka dalej dostaje antybiotyki. Jest troche lepiej, ale nie idealnie. Dziś jedziemy na badania i ew. zmiane leku. Wczoraj naszej p. doktor nie było w pracy.
Łatka wczesniej była u mojej mamy, ale mama jej już nie chciała, więc wzięłam ją do siebie. Ja rzadziej z nią wychodzę i Łatka mniej sika. Ledwie wyjdzie na spacer, to sika co 3 min. Chyba jednak jest tak przeziębiona, bo w cieple znacznie ograniczyło się jej siusianie.

Posted

Przedstawiam rachunek z wizyty z tym, że srodek przeciwpchelny i tabletki są dla Łatki i Myszy razem, bo jednak przechowały towarzystwo, mimo odpchlających kapieli :roll:.



Łatka miała robione badanie moczu. Ma bardzo silny stan zapalny dróg moczowych, wysokie leukocyty i wszystko inne zresztą też :cool1:. Dostała mocniejszy antybiotyk, który muszę jej podawać przez 10 dni. Jeszcze dostała receptę na leki hormonalne, bo fakt, ze tak drastycznie nie trzyma moczu po sterylce moze sugerować również zaburzenia w gospodarce estrogenem.
Natomiast Zuzia już po sterylizacji. Na śledzionie ma pełno białych nadżerek (osobiście widziałam). Podobno musiała przezyć bardzo silną infekcję, bo takie ślady pozostaja np. po sepsie czy salmonellozie. Już też rodziła.
Jest teraz piątą sunia, którą w ostatnim czasie dałam wysterylizować i tylko z nich 6- mies. Łatka nie rodziła. Przerażająca statystyka :shake:. Tym bardziej cieszę się, ze dzieki Waszej pomocy udało się ocalić tyle suczek od niechcianego macierzyństwa, a ich potencjalne potomstwo od bezdomności.

Posted

To pisz nam Jaago jak tam Łatka po nowej diagnozie i w trakcie nowego leczenia. Myślę, że dostała coś osłonowego przy antybiotyku.
Odezwałam sie bo tylko tak czytam i czytam a ty tak piszesz i piszesz, żebyś sobie nie pomyślała że piszesz dla samego pisania.

Posted

Przerażające jest to, że pewnie większość tych szczeniąt bęzie musiała przejść przez to co ich matki :shake:
Super, że znalazły u Ciebie tymczasy :multi:
Trzymam kciuki aby infekcje Łatki poszły w niepamięć, aby mała wyzdrowiała.
no i kciuki za nowe super domki! :thumbs:

Posted

Jaaga, ja tez czytam, ale nie pisze, bo co tu moge madrego napisac, zeby pomoc?
Nie znam sie na tym, ale moze Latka byla za mloda na sterylke, i dlatego te problemy? A czy nie ma jakis mechanicznych uszkodzen zwiazanych ze sterylka, nie trzeba robic usg?
Prosze, pisz o niej i o innych Twoich tymczasowiczach.

Posted

Piszę więc. Dziś po telefonie do przychodni podłamałam się. Z dalszych badań moczu okazało się, że Łatka ma nie tylko zapalenie pęcherza i dróg moczowych, ale uszkodzenie nerek. Jej kłębuszki nerkowe w ogóle nie pracują. To, co wypija, od razu wysikuje w niezmienionej postaci, bo jej nerki nie zagęszczają wcale moczu :shake:. Łatka jest cała zlana siuśkami, bo na bierząco z niej wycieka stróżka moczu. Sytuacja jest ciężka. Łatka dostanie prawdopodobnie jeszcze inny antybiotyk, którego jedno podanie działa 2 tyg, tylko kosztuje ok. 80 zł na jej wagę. Ma dostawać pastę Uropet i tabletki Urosept oraz weterynaryjną dietę Renal.
Hormony mam jej też wykupić, żeby sprawdzić, czy zaburzenia hormonalne nie zwiększają jeszcze problemu z nietrzymaniem moczu.

Stan Łatki nie jest winą sterylizacji. Po prostu zabieg, narkoza pogłębiły stan chorobowy nerek, o którym wcześniej nie wiedziałam.
Ewentualny brak estrogenu i związane z nim nietrzymanie moczu też nie jest sprawą wieku sterylizowanego zwierzęcia. Czasem tak sie zdarza.

Nawet nie mam jak zmienić tytułu jej wątku, bo założyła go Oktawia i już ją prosiłam o zmianę, ale nie pojawia sie na nim.
Leczenie i dieta Łatki będzie kosztowało ok.300 zł, tylko skąd je wziąć :roll:?

Zastanawiam sie też nad zakładaniem jej pampersów, bo cały czas chodzi mokra.

Posted

Jaaga, jesli Oktawia sie nie pojawi, to moze zaloz Latce oddzielny watek z lepszym tytulem i skopiuj kilka swoich wpisow z tego watku. Brakuje ok. 200, czy 300 zl?
Wplace jutro nastepne 100. Kto jeszcze pomoze?!! Moze jakis bazarek?

Biedna malutka, to jeszcze dziecko. Jak ona sie zachowuje, boli ja? Nie potrzeba konsultacji z innym wetem?

Posted

Jestem już....

Chcecie inny tytuł?

wydaje mi sie, że lepszy bylby nowy watek,bo zrobi sie zamieszanie...

Jaago robić? czy sama zrobisz?

jeśli moje psy dadzą żyć tej suni,to będę mogła zrobić nawet rano...jeśli żadna ze stron nie zmądrzeje,to dopiero po odwiezieniu jej do DT...

Twój i Wasz wybór...

dołączyłam potrzebne wsparcie.

Posted

Dziękuję za odzew. Nie wiem sama, czy zmienić dotychczasowy tytuł, czy założyć nowy wątek? Może jednak wątek, tylko Justynko, pomożesz i założysz go? Takich wątków, jak Ty robisz, to nikt nie potrafi :evil_lol:.

Hesia, Ty zbankrutujesz na Łatkę :roll:. Dziś kończy się bazarek, który zrobiłam na Zuzię, więc te pieniądze dam na Łatkę. Dzięki pomocy JOMY Łatka ma już karmę (której nie zamierza jeść :mad:) i tabletki. Jeszcze muszę wykupić hormony i czeka nas Convenia, czyli ten drogi antybiotyk.
Lekarza nie muszę zmieniać. Pani doktor bardzo dokładnie zrobiła wszystkie badania. Jak Dama była badana gdzie indziej, to trochę ją tam olali.
Łatka po lekach, które dostała w zastrzykach uczuliła się. Jakby mało jeszcze było wszystkiego. Teraz wychodzi tylko na dwa kilkuminutowe spacery, bo długi pobyt w lecznicy skończył się totalnym sikaniem. Niestety, nie daję rady codziennie jeździć do Mikołowa, więc zanim p. doktor wszystko porobi, to trwa.

Dziś też tam jadę, bo mój Tomi rozchorował się. Po spacerach w takie zimno dziś całą noc dusił się. Muszę od razu z nim jechać, bo boje sie o niego. Nie cierpię przy nim cokolwiek robić, bo tak histeryzuje. Kwiczy, piszczy, wyrywa się. Jego wielkość (1,6 kg) sprawia, ze boję sie, że go mogę niechcący skrzywdzić. Do tego mój kocur całą noc wymiotował. Tylko zastanawiam się, jak go wsadzę do transporterka, bo jest miły dopóki się go nie dotyka, inaczej gryzie i drapie, a to nie są żarty w przypadku 7 kg kota. Do badań i podania leku musi być uśpiony, aż mi się niedobrze robi, jak sobie pomyślę o czekającym mnie rodeo :cool1:.

Najwyżej umówię się dziś z Łatką na poniedziałek. Leki chyba trochę pomagają, bo siuśki były lekko żółtawe, a nie przezroczyste.

Posted

[quote name='Jaaga']Dziękuję za odzew. Nie wiem sama, czy zmienić dotychczasowy tytuł, czy założyć nowy wątek? Może jednak wątek, tylko Justynko, pomożesz i założysz go? Takich wątków, jak Ty robisz, to nikt nie potrafi :evil_lol:.

Hesia, Ty zbankrutujesz na Łatkę :roll:. Dziś kończy się bazarek, który zrobiłam na Zuzię, więc te pieniądze dam na Łatkę. Dzięki pomocy JOMY Łatka ma już karmę (której nie zamierza jeść :mad:) i tabletki. Jeszcze muszę wykupić hormony i czeka nas Convenia, czyli ten drogi antybiotyk.
Lekarza nie muszę zmieniać. Pani doktor bardzo dokładnie zrobiła wszystkie badania. Jak Dama była badana gdzie indziej, to trochę ją tam olali.
Łatka po lekach, które dostała w zastrzykach uczuliła się. Jakby mało jeszcze było wszystkiego. Teraz wychodzi tylko na dwa kilkuminutowe spacery, bo długi pobyt w lecznicy skończył się totalnym sikaniem. Niestety, nie daję rady codziennie jeździć do Mikołowa, więc zanim p. doktor wszystko porobi, to trwa.

Dziś też tam jadę, bo mój Tomi rozchorował się. Po spacerach w takie zimno dziś całą noc dusił się. Muszę od razu z nim jechać, bo boje sie o niego. Nie cierpię przy nim cokolwiek robić, bo tak histeryzuje. Kwiczy, piszczy, wyrywa się. Jego wielkość (1,6 kg) sprawia, ze boję sie, że go mogę niechcący skrzywdzić. Do tego mój kocur całą noc wymiotował. Tylko zastanawiam się, jak go wsadzę do transporterka, bo jest miły dopóki się go nie dotyka, inaczej gryzie i drapie, a to nie są żarty w przypadku 7 kg kota. Do badań i podania leku musi być uśpiony, aż mi się niedobrze robi, jak sobie pomyślę o czekającym mnie rodeo :cool1:.

Najwyżej umówię się dziś z Łatką na poniedziałek. Leki chyba trochę pomagają, bo siuśki były lekko żółtawe, a nie przezroczyste.

Daj znać jak z Tomim...


Wątek Twojej suni...nie wiem,czy czegoś nie pomieszałam...

http://www.dogomania.pl/forum/f28/sunieczka-z-oborki-laciatka-ze-schr-w-dt-u-jagi-b-chora-potrzebna-kasa-na-leczenie-124509/index8.html#post11335878

Posted

Justyna, dziękuję. Jesteś kochana :loveu: i nic nie pomieszałaś. Mysza i tak jedzie 04.12 do swojej nowej Pani, wiec zostanie tylko Łatka.

Tomiś ma zapalenie górnych dróg oddechowych. W drodze powrotnej wymiotował, myslałam ze zawału dostanę, bo bałam sie, że się uczulił na lek, a jego tak bardzo boli gardło. Na poniedziałek tez jest umówiony na ten sam antybiotyk, co Łatka. Znowu pojadę hurtowo :eviltong:.
Kupiłam Łatce Uro-pet i dzis już dostała hormon. Zobaczymy, jak będą działać.
To wątek Cassie, ale ona jest tak bezproblemowa, że wystepują tu wszystkie zwierzaki oprócz niej ;). Jesli nikt nie bedzie chciał Cassie, to wcale nie stanie sie tragedia, tak sie z nami zżyła, że zaczynam powoli myśleć o niej, jak o moim psie. Sytuacja podobna, jak z Sarą.

Posted

Basiapron, bardzo Ci dziekuję :lol:. Cassie nic nie potrzeba, ma sie dobrze, a nawet zaczyna za dobrze wygladać ostatnio :evil_lol:. Natomiast jesli byłas na wątku Łatki, to wiesz, ze jest bardzo chora i jeszcze trzeba kolejnych badań, żeby dokładnie ustalic przyczynę jej choroby. Dla łatki pieniądze są więc bardzo potrzebne.

Posted

Pieknie dziękuję :lol:. Dziękuję również Hesi za kolejne 100 zł, które przesłała dla Łatki. Za wizytę z USG i badaniami krwi zapłaciłam 90 zł, drogi antybiotyk dostała gratis, więc jeszcze mam 74 zł na kolejne badania. Z mojego bazarku też powinna wpłynąc kasa, tylko na razie jedna osoba wpłaciła, wiec nie wiem ile to potrwa :roll:.

  • 2 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...