Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 61
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[B][COLOR=DarkSlateBlue][SIZE=5]Weks

[SIZE=2][COLOR=DarkGreen]Weks to malutki, ok. roczny piesek. Trafił do schroniska po wypadku, miał operowaną łapkę, która szczęśliwie szybko się zrasta. Psiak już zaczyna chodzić na czterech łapach. Mimo złych doświadczeń Weks jest bardzo wesoły, lubi się bawić i rozrabiać.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2]

[IMG]http://img407.imageshack.us/img407/5409/dsc02897j.jpg[/IMG]

[IMG]http://img199.imageshack.us/img199/7669/dsc08874.jpg[/IMG]

[/SIZE][/SIZE][/COLOR][/B][COLOR=Black][SIZE=5][SIZE=2]wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-malenki-weks-po-wypadku-z-operowana-lapka-szuka-domku-na-cito-136648/[/URL]

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 698 684 638[/SIZE][/SIZE][/COLOR][B][COLOR=DarkSlateBlue][SIZE=5][SIZE=2]
[/SIZE] [/SIZE][/COLOR][/B]

Posted

Trufel

Jeśli kiedyś duma z człowieczeństwa w tobie zagości,
przyjdź do schroniska niechcianych uczuć, przechowalni niepotrzebnych miłości.

W krakowskim schronisku od przeszło 4 lat przebywa ośmioletni pies o wdzięcznym imieniu Trufel.

Miał kiedyś dom i swojego Pana, wierzył w piękny świat , ale dziś już tych marzeń został pozbawiony w okrutny sposób. Niewidomy człowiek może liczyć na pomoc rodziny i przyjaciela jakim jest pies. Niewidomy pies najczęściej zostaje skazany na samego siebie. Jego pan pewnie planował długie wspólne życie pod jednym dachem i Trufel mu wierzył, wierzył w każde słowo wypowiedziane przez Boga jakim wydawał się mu Pan. Niestety człowiek nie dorósł do roli Boga chociaż sobie czasami taką przypisuje. Gdy Trufelek zaczął tracić wzrok pan zapomniał o swoich obietnicach, zapomniał że to członek jego rodziny. Pozbył się go jak niepotrzebną już nikomu rzecz. Skazał swojego przyjaciela na życie bez nadziei, beż miłości, bez poczucia bezpieczeństwa, na życie pełne tęsknoty i bycia niepotrzebnym. Pustkę po tych marzeniach Trufelka o rodzinie wypełniają w schronisku wolontariuszki, którym zapadł on głęboko w serca.

Wszelkimi siłami starają się utwierdzać to stworzenie w przekonaniu, że wyjście z matni niemocy jest możliwe. Przychodzą więc do niego, tulą, głaszczą, rozmawiają z nim, wyprowadzają na spacery. Trufel pomimo tego, że jest niewidomy potrafi patrzeć na człowieka prosząco. Nie widzi człowieka, ale go czuje. Czuje jego zapach, czuje jego ciepło, czuje jego obecność, czuje jego delikatną dłoń. Macha ogonkiem gdy usłyszy człowieka i wtula się w niego z całych sił, nadstawiając główkę do głaskania.
Doskonale radzi sobie ze wszelkimi przeszkodami na swej drodze, na znanym sobie terenie porusza się bez problemu i bardzo pewnie. Trufel idealnie sobie radzi z tą swoją ślepotą, dla niego to żadna ułomność. Nie potrafi poradzić sobie tylko z bezdomnością na którą został skazany. On nie ma szans w schronisku .... widok jego niewidzących oczu odstrasza ludzi, którzy podchodzą do jego boksu. Jest dla nich tylko „atrakcją turystyczną schroniska” . Patrzą i mówią „boże jaki biedny piesek i odchodzą dalej”, a Trufel odprowadza ich tym swoim niewidzącym wzrokiem i zastanawia się „dlaczego, dlaczego nikt mnie nie chce przecież ja ich widzę , ja widzę i czuję cały otaczający mnie świat”. No właśnie, czego zabrakło tym wszystkim, którzy z obojętnością, może obawą przed podjęciem wyzwania, w pośpiechu, mijają boks Trufelka, czego się boją aby opuścić schronisko z takim cudownym psiakiem u swojego boku ?? Czego brak Trufelkowi lub czego ma w nadmiarze, że tkwi w punkcie wyjścia, gasnąc w oczach, w których zaczyna się czaić beznadzieja, lęk że już nic dobrego go w życiu nie może spotkać, że nie trafi na człowieka, który zobaczy w nim to wielkie psie serce wypełnione miłością i oddaniem.

Trufel to ciepły, serdeczny pies, który cały czas uśmiecha się do człowieka gdy tylko wyczuje go w pobliżu siebie, który macha ogonkiem bo „widzi” że na niego patrzysz. Marzy o pięknym świecie, w którym miałby swoje miejsce u boku swojego pana. Wierzy w świat, który pozwoli mu godnie żyć. Jego marzenia niewiele różnią się od naszych, ale ich spełnienie zależy tylko i wyłącznie od nas.
Trufel „widzi” bramę schroniska, wie którędy prowadzi droga do własnego domu. Prosimy podejmij to wyzwanie, weź na wspólną drogę życia niewidzącego oczami psa, ale pamiętaj że to pies który widzi sercem i może pokazać ci więcej w życiu niż jesteś w stanie to sobie wyobrazić. Bądź aniołem, który otworzy przed Trufelkiem bramę schroniska i wyprowadzi go z tego piekła do swojego świata na zawsze.
...


Przyjdź do schroniska niechcianych uczuć, przechowalni niepotrzebnych miłości.
Może, kiedy tam się wybierzesz, smutne oczy zawładną twym sercem
i już będzie jedna miłość potrzebna, jednej stanie się kres poniewierce.








Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją skontaktuj się z użytkowniczką
Karusiap tel. 507 058 628; e-mail: karusiap[at]gmail.com
bądź odwiedź krakowskie schronisko


Apollo
Wiek: 10 lat
Strona medyczna: odrobaczony, zaszczepiony
Kastracja: nie
Waga: ok 30 kg
Przebywa w hotelu dla zwierząt pod Krakowem.

Od 2005 roku był w krakowskim schronisku, w boksie z dużymi i silnymi psami młodszymi od niego bał się wyjść na zewnątrz, leżał cały czas na palecie wewnątrz budynku. Na szczeście ktoś go pokochał platonicznie i dzięki temu mogłysmy zdecydować o wyciągnięciu go ze schroniska.

Apollo jest dużym, silnym psem. Jest niewidomy. Nie może przywyknąć do wolności, wciąż nie wierzy, ze ta trawa to juz będzie obecna codziennie, że już codziennie będzie mógł wąchać i biegać... Na spacerach zachowuje się cały czas jakby ten spacer był pierwszym od bardzo dawna i być może już ostatnim. Wszystko go naookoło interesuje i do niedawna na człowieka nie zwracał uwagi, ale już zauważyłyśmy kilka objawów chęci nawiązania kontaktu Powolutku... Pięknie jeździ w samochodzie.




Wątek: Kraków-duzy,niewidomy,niezauwazany:-(

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją skontaktuj się z użytkowniczkami:
Jagienka tel. 505 929 773; e-mail: jagnas[at]gmail.com lub
Karusiap tel. 507 058 628; e-mail: karusiap[at]gmail.com

Posted

Baster

Pilnie potrzebny dom !!!
Dlaczego ludzie spełniają swoje zachcianki nie zważając na krzywdę innych ? Dlaczego nie zastanowią się chwilę, zanim podejmą się przygarnięcia pod swój dach bezbronnej, całkiem od nich zależnej istoty ??
Historia Bastera jest bardzo przygnębiająca. Pies był chwilową zachcianką, zabawką, którą 'właścicielka' po pewnym czasie chciała odstawić na półkę. Ale czworonóg przypominał o swoim istnieniu. Chciał jeść, chciał się bawić, chciał wychodzić na spacery, chciał być kochany... Zachowywał się jak każdy młody pies!
Co go za to spotkało ? Kara, męczenie, dręczenie ....
Baster był zamykany w ciemnej, małej łazience by nie przeszkadzał!! Pies nie był karmiony, żeby się nie załatwiał!!
Czy nikt nie widział rozgrywającego się psiego dramatu? Gdzie w tej chwili byli rodzice, znajomi oprawczyni?
Patrzyli na cierpienie psa obojętnie, przecież to nie był ich pies.
Na szczęście rodzice dziewczyny wyrwali psinę z koszmaru. Pozwolili mu być istotą żywą!!
Baster przebywa w hotelu dla zwierząt, gdzie czeka na dom. Jego czas jest policzony, nie może trafić do schroniska, gdzie zginie pośród 600 innych psów.

BaSTER jest żywiołowy, odważny, ale jak każdy piesek jest przytulaśny. Lubi pieszczoty, głaskanie. Jest wdzięczny za każdy miły dotyk.
Czeka na dom… Na miłość… Czeka na Ciebie!






wątek: Kraków -Baster- pies w typie collie

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504470635

Dante

Dente to 1,5 roczny, piękny pitt bull red nose.
Trafił do schroniska z nieciekawych warunków, przez ok. 2 tyg. był zamknięty sam w mieszkaniu. Dzięki interwencji sąsiadów i KTOZu pies został uwolniony i odwiedziony do schroniska. Z początku był bardzo pobudzony i agresywny, teraz wyciszył się.
Powinien trafić do osoby doświadczonej, która ma doświadczenie w prowadzeniu takich psów.






wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-piekny-mlody-pit-bull-red-nose-pilnie-szuka-domu-138019/

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 698 684 638

Posted

Nowy Targ

Dnia 19 lipca 2008 r. KTOZ wraz z nowotarską policją kontrolowało warunki, w jakich w Nowym Targu, na Kowańcu przebywało 8 psów. Psy nie miał możliwości wydostania się na zewnątrz z ciasnych bud oraz szopy. Właściciel zwierząt zrzekł się ich własności.

GEORGE/ CHOJRAK
Ten pies przeżył piekło. Prawdopodobnie całe swoje życie spędził w szopie pozbawionej okien, bez kontaktu z otoczeniem.
Z początku był bardzo przestraszony. Nie ufał człowiekowi. Z czasem dał do siebie podejść, pogłaskać się.
Chojrak to pies, któremu trzeba poświęcić duuużo czasu. Nie umie jeszcze chodzić na smyczy.
Z drugiej strony, to pies bardzo zainteresowany, tym co się wokół dzieje. Poznaje świat powoli, krok po kroku.
On w pełni zasługuje na dobry dom i kochających ludzi, którym odwdzięczy się ogromnym oddaniem





wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/za...-targu-118409/



Na polecenie powiatowego lekarza weterynarii w Nowym Targu psy przewieziono do schroniska. W dniu 13 sierpnia wszystkie psy zostały stamtąd odebrane i przywiezione do hoteli dla zwierząt w Krakowie, gdzie przebywają na koszt KTOZ - u. Burmistrz Gminy Nowy Targ pisemnie odmówił pokrywania przez gminę kosztów pobytu ww. psów w nowotarskim schronisku.
PSY CZEKAJĄ NA ADOPCJĘ W KRAKOWIE
Prosimy również o pomoc w utrzymaniu 5 psów. Wpłaty na pobyt psów w hotelu, leczenie oraz utrzymanie proszę kierować na konto Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami z dopiskiem "Psy z Nowego Targu"

Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
31-019 Kraków
ul. Floriańska
80 1500 1487 1214 8000 9036 0000

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 889 628 346

Afiś


Afiś - wilkowaty pies, ma 5 lat, a za sobą smutne życie wiejskiego psa łańcuchowego: wciąż łańcuch i buda, a w zimie chlew dla świń. Po śmierci swego pana był przez kilka miesięcy dokarmiany przez jedną panią ze wsi. Uratowała mu ona życie, ale teraz wyjechała za granicę i pies został sam. W schronisku z pewnością by sobie nie poradził. To typ psiej poczciwiny, łagodny i sympatyczny, bardzo spragniony głaskania i dobrego jedzenia, czego nigdy nie miał. Najlepszy byłby dla niego dom z ogrodem, gdyż raczej nie zna w ogóle miasta.



wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-nigdy-nie-mial-nic-google-page-rankingocz-starej-budy-kawalka-lanucha-136131/

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 501 801 553

Posted

Lunak


... LUNAK ...



Kalectwo towarzyszy mu większość życia, i jest większym problemem dla ludzi niż dla niego . ..

Życie Lunaka zatoczyło tragiczne koło ... zabrany ze schroniska ponad 10 lat temu powrócił i znowu całymi dniami towarzyszą mu tylko białe ściany szpitala ...

Lunak za pierwszym razem trafił do schroniska w tragicznym stanie , źle zrośnięte , strzaskane przednie łapy, ale miał szczęście ... Wypatrzyła go osoba i wrażliwym sercu na psie cierpienie, nie widząca jego kalectwa, ale wspinała dusze tego psa .

Ponad 10 lat Lunak spędził u boku śp. P.Bożeny z Harbutowic , był jej ulubieńcem rozpieszczanym na każdym kroku - co zresztą widać , ten pies w 100% ufa ludziom , przyzwyczajony, ze od człowieka możne go spotkać tylko coś dobrego ...

Niestety, tym razem nie można było napisać "i żyli długo i szczęśliwie " .. ciężka choroba właścicielki rozdzieliła ich na zawsze ...

Lunak powrócił do schroniska , przez ponad 4 miesiące jeździł na zabiegi rehabilitacyjne - aby choć częściowo usprawnić mu łapy ..niestety bezskutecznie.

Lunak nauczył się poruszać, załatwiać swoje potrzeby za pomocą tego co pozostało mu z przednich łap , nie czuje on żadnego dyskomfortu związanego z łapami .

MA ON JUZ 12- 15 LAT

CZY MA ON SZANSE NA DOM ? na odrobinę szczęścia ????
CZY KTOŚ DOSTRZEŻE W NIM WSPANIAŁY CHARAKTER , a nie jego kalectwo ? ??

czy do końca życia jedyne co będzie widział to białe ściany ???






wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/lunak-ponad-11-lat-na-polamanych-lapach-bez-szans-133772/

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 889 628 346

Skrzat

Mały, ośmioletni piesek. O pogodnym usposobieniu, lubiący zabawę. Idealny dla starszej osoby, na długie, spokojne spacery. W Schronisku od 17.07.2008 roku.





wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-skrzat-staruszek-w-typie-chiwawy-ratlerka-marznie-w-schronisku-134712/

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 698 684 638 lub odwiedź krakowskie schronisko.

Posted

Dżejdi

Znaleziony został przez pewną starszą panią na moim osiedlu, mieszkał u niej przez pewien czas otoczony miłością i czułą opieką...
Chodziliśmy na spacerki, biegaliśmy, bawiliśmy się, był wtedy taki szczęśliwy. Nazywałam go Dżejdim Liskiem.
Dżejdi był bardzo energiczny,kochał biegać i bawić się, radośnie witał każdego człowieka,uwielbiał gryźć patyki i polować na ptaki.
Był normalnym szczęśliwym młodym psiakiem.
Nikt o niego nie pytał, raz go zaadoptowali ale oddali go następnego dnia bo ciągnął.
Spokojnie można było szukać mu domu, bo był bezpieczny w ciepłym domku, miał pod dostatkiem jedzenia, dobrą opiekę...
I pewnego dnia gdy starsza pani trafiła nagle do szpitala jego życie się zmieniło...
Dżejdi trafił do schroniska...

Gdy zobaczyłam całkiem niedawno brudnego, lekko skołtunionego kundla z niedowierzaniem patrzyłam na zdjęcie młodego i zadbanego Dżejdiego w moim telefonie...
to był on...
On ale nie on. Nie ten sam...
Chyba mnie rozpoznał, bo podbiegł do krat i spojrzał na mnie z wyrzutem i nadzieja, że znowu będziemy biegać i bawić się patykami...
nie te same co kiedyś brązowe i smutne oczy spojrzały na mnie przeszywająco...
To nie jest ten Dżejdi co dawniej...
Już nie ma tej radości i energii w nim...
Jest taki jakby nieobecny. Jakby nie chciał żeby do niego cokolwiek docierało... Nieraz nawet nie podchodzi do krat, bo wie, że nie ma po co iść...
A był takim wspaniałym i szczęśliwym psem...

To niemożliwe żeby prawdziwy Dżejdi Lisek się w nim aż tak wypalił...
on na pewno jest jeszcze tam w środku, pod tym rudym brudnym futrem...
Tylko nie ma cżłowieka , który tego Dżejdiego Liska wyciągnie zza krat i zza brudnego kundla...






wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/po-co-zyc-jesli-nie-ma-sie-dla-kogo-dzejdi-zwatpil-krakow-135239/

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 510278239
[SIZE=5]

Posted

Fobos

Fobos jest niedużym amstaffem - wykastrowanym, zaszczepionym i zachipowanym. Na nowy dom czeka już prawie rok. Został znaleziony pogryziony w lesie. Nikt go nie chce. Może dlatego, że ma "aż" 5 lat, może dlatego że jest TEJ rasy... W psim hotelu Fobos ma kojec i budę. A dni robią się coraz zimniejsze.... Nie pozwól, by kolejną noc Fobos przespał skulony w kącie budy.
Fobos jest psem łagodnym w stosunku do ludzi. W stosunku do psów/kotów przejawia dużą agresję. Jest psem dominującym, potrzebuje właściciela, który potrafi prowadzić takie rasy i fachowo się nim zajmie. Pies dla osób doświadczonych !






wątek: Ast szuka domu

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504470635

[SIZE=2][SIZE=5]Lux

Lux ma ok. 1,5 roku, a za sobą bardzo ciężkie przeżycia...
Został odebrany jakiemuś pijaczkowi, który go bardzo bił.. Luxik jest bardzo serdecznym, wesołym psiakiem. Jest bardzo energiczny, potrzebuje długich spacerów, biegania, zabawy. Ma dominujący charakter i lubi postawić na swoim, dlatego też potrzebuje osoby doświadczonej! Woli kobiety niż mężczyzn.... Do wolontariuszy płci męskiej się przyzwyczaił, ale jednak zdecydowanie woli kobiety...






wątek: KRAKÓW: Lux - młody mix boksia/tosa inu szuka domku

[SIZE=2]Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją odwiedź krakowskie schronisko lub dzwoń: 698-684-638[SIZE=2]

Posted

Drwal
Wiek: 8 lat
Strona medyczna: odrobaczony, zaszczepiony
Kastracja: tak
Waga: ok 30 kg
Przebywa w hotelu dla zwierząt pod Krakowem.

Drwal został przywiązany do drzewa na Zakopiance. Od 2003 roku był w schronisku, wycofany, nie ufał ludziom, był raz dotkliwie pogryziony przez inne psy w wyniku tego stracił ucho. Bolese leczenie spowodowały, że nie lubi zabiegów koło siebie i poczatkowo nie szukał kontaktu z ludźmi.

Jest niewidomy, słabo słyszy, a pomimo tego wciąż jest radosny, zachowuje się jak przerośniety szczeniak. Uwielbia spacery i ludzi. Jednak związek z nim jest pełen kompromisów, z Drwalem nie można nieczego na siłę (nooo oprócz odciągania go od interesujących rzeczy na spacerze typu: padlina, suche żaby itd). Ma dobrze rozwinięty zmysł posiadania... co jego to jego... a jego jest wszytsko co mu sie nawinie pod pysk, zagarnia w paszcze i defiluje dumny z siebie. Jest uroczą maskotką hotelową, ale zna swoją siłę! Na pieszczoty pozwala kiedy chce, kiedy nie chce to nie wolno ;-)


tak było :



tak jest:




Wątek: Kraków - Drwal! Nie widzi, nie słyszy, nie ma ucha, nie ma domu ;((

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją skontaktuj się z użytkowniczkami:
Jagienka tel. 505 929 773; e-mail: jagnas[at]gmail.com lub
Karusiap tel. 507 058 628; e-mail: karusiap[at]gmail.com

Korek

Kiedyś mieszkał w schronisku. Był młodym psem. Było zimno, głodno, strasznie. Jazgot psów, beton i ciągły strach. I przyszli Oni, ludzie. I wszystko się zmieniło. Dom, ciepło, pełna miska. Miłość i radość. Teraz, po ponad czterech latach, znowu tam musi wrócić. Już nie taki młody, ok. 6 letni. Znowu czeka go beton, zimno. Strach. Walki z psami. Krótka sierść i nadchodząca zima. Czy zbliża się nieuniknione? Czy zbliża się pora by odejść? Czy z radosnego, żywiołowego psa zmieni się w trzęsący z zimna zrozpaczony strzępek? To zależy tylko od nas. Od ludzi. Korek czeka. Korek jest mixem dobermana.





wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakowskie-dobermany-do-adopcji-136213/#post12174896

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 507 058 628

Posted

Tolek

Tolek jest starszym psem, ok. 10letnim. Trafił do schroniska z ulicy,tam został dwa razy dotkliwie pogryziony, popadł w depresje. Adoptowany na miesiąc.....
Teraz przebywa w hotelu. Kocha ludzi, kocha spacery i bieganie po lace. Jest wspaniałym, wesołym psiakiem.
Zaszczepiony.






wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-pogryziony-w-ciezkiej-depresji-porzucony-po-raz-drugi-bo-jest-dobermanem-134216/

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 507 058 628

Daren

Daren to pies po cudownej przemianie, który znów ufa ludziom. Trafił do schronu zabrany z niego 10 lat temu. Wrócił skrajnie wyczerpany i zagłodzony. Nie był miły. Dzięki troskliwej opiece, poczuł, że człowiek nie zrobi mu krzywdy i teraz wystarczy ze kogoś pozna a już szczerzy ząbki w uśmiechu. Jest naprawdę kochanym psem, spragnionym miłości. Należą mu się dobre warunki po tym co w życiu przeszedł.
Jest wykastrowany.






Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 507 058 628

Posted

[SIZE=5]Grall

Tak naprawdę, to nic o nim nie wiadomo. Nie znana jest jego historia ... Grall jest takim tajemniczym, zawsze uśmiechającym się do ludzi psem. Musiał mieć kiedyś swojego człowieka; nie ma w nim strachu, uprzedzenia czy lęku - zachowań typowych dla okaleczonej ludzką ręką, bezpańskiej istoty. Jest psem niezwykłym. Z jednej strony spokojnym i zrównoważonym, z drugiej zaś energicznym i żywiołowym. Bardzo wrażliwym na każdy gest i słowo - myśli, patrzy, słucha, rozumie... ktoś, kiedyś musiał z Grallem rozmawiać i rozumieli się bez słów.



Skąd i dokąd biegł, gdy został potrącony przez samochód? Dlaczego był sam? Dlaczego nikt go nie szukał? A może to było tak: ciepła wiosenna noc, idący poboczem pies. Ktoś go zauważył, komuś przeszkadzał - że jest? Nagłe uderzenie i nagły ból. Wgniecenie i ślad krwi na zderzaku. Bezwładne, okaleczone psie ciało w przydrożnym rowie. Złamany kręgosłup. Uszkodzone prawe oko. Połamane zęby. Rozległa rana w pachwinie, która nigdy już nie porosła sierścią. Bezwładny ogon. Mimo nieodwracalnego urazu kręgosłupa, Grall nadal radośnie, razem z człowiekiem, podąża na spacery na własnych czterech łapach. A przecież... uderzenie tylko 1,2,3 milimetry wyżej, a już nigdy nie zaznałby uczucia wiatru wolności w uszach.



Może gdzieś, czeka na niego jego nowa rodzina, dzięki której dostanie drugą szansę na normalne, szczęśliwe życie? Grall potrzebuje ludzkiej pomocy przy załatwianiu potrzeb fizjologicznych, dodatkowej opieki - manualnej, prostej czynności, która powinna towarzyszyć każdemu spacerowi. Czynności tej pies poddaje się z wielkim spokojem i zaufaniem. Tylko czy znajdzie się taki ktoś, kto adoptując Gralla będzie chciał poświęcić mu odrobinę więcej czasu niż jakiemuś innemu zdrowemu psu?
Grall jest psem dużym, ok. 5 letnim, kastrowanym.

wątek: KRAKÓW - LIGOTA GRALL - beznadzieja i ...radość??? GRALL nigdy nie zamacha ogonem.

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 601 07 02 67


[SIZE=5]Funio


Krótka opowieść jak Furio przemienił się w Funia.
Niepełna dwuletni alaskan malamut. Przez właściciela przyprowadzony do uśpienia. Dalczego??? Bo "nie radzi sobie" z psem.
Brak socjalizacji z człowiekiem. Pies, który przez dwa lata prawie żył sam dla siebie i od którego czegoś zaczęto wymagać.
Wiek, dominujący charakter, brak kontaktu z czlowiekiem. Efekt - zęby przy próbach wdrożenia woli czlowieka.

Gdy Furio trafił do mnie był warczącym, niespokojnym psem.
Ale starczyły trzy tygodnie, trzy tygodnie codziennej pracy i efekt jest cudowny.
Furio został Funiem, jest przemiłym, normalnym malamutem. Z charakterkiem, jak one przeważnie są, ale absolutnie nieagresywny.
Przyjmuje przewodnictwo człowieka, jest pełen chęci do zabaw, pieszczot.

Funiek szuka swojego człowieka na stałe.
Mądrego, zdecydowanego poświęcić czas, aby z nim biegać, pracować, cieszyć się życiem.
To potężny, bardzo silny pies. Ale jednocześnie spragniony kontaktu z człowiekiem.
Czekamy, i ja i Funio, na Twój telefon, zapoznam Was ze sobą i zaręczam - bardziej kochanego przyjeciela nie znajdziesz.







wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/amicusowe-malamuty-piekne-usmiechniete-saba-sie-pozegnala-22606/index162.html#post11834733

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 663 361 117

Posted

Tiger

Tiger to ok. 2 letni psiak rasy dog de canario.
Tiger jest trochę nieufny do ludzi, ale po kilku wizytach i przekupywaniu go, bardzo się cieszył na mój widok.
Na spacerku kochany.... Za to nienawidzi innych psów. Poszukuje odpowiedzialnego właściciela.

[SIZE=2]




wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-tiger-dog-de-canario-mix-2-letni-szuka-odpowiedzialnego-opiekuna-136445/

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 698-684-638
lub odwiedź krakowskie schronisko

Laki

To 7-mio letni amstaff. Czeka na dom w schronisku już 2 lata.
Jest psem trochę nieufnym, no ale co się dziwić, po dwóch latach siedzenia w kojcu. Pies z typowo amstaffowym charakterem.
Ponoć, pomimo tak długiego pobytu w schronisku jest bardzo stabilny emocjonalnie, co ponoć u astów tak długo przebywających w zamknięciu jest niezbyt częste.
Może znajdzie się jakiś miłośnik rasy, który adoptuje tego starszego pana....




[SIZE=2]wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-laki-amstaf-ktory-czeka-juz-dwa-lata-na-ze-go-ktos-pokocha-128028/#post11518807

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 698-684-638
lub odwiedź krakowskie schronisko

Posted

Psy od smalcownika

W jednej z małopolskich miejscowości zabijano psy na smalec. Jeden z gospodarzy prowadził psią fermę, z której dostarczał psy do uboju, dwaj kolejni trudnili się zabijaniem i wytapianiem smalcu, który oferowany był do sprzedaży na krakowskim Kleparzu. W wyniku interwencji Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, tvp3 i Policji proceder został ujawniony, a psy zabezpieczone i przewiezione do Krakowa. Właściciel nie chciał zrzec się własności psów więc odebrano je w oparciu o decyzję wójta o odbiorze zwierząt. Szukamy osób gotowych roztoczyć opiekę nad jednym z psów z interwencji. Prosimy też o pomoc finansową w utrzymaniu i leczeniu psów.

Osoby zainteresowane przygarnięciem psa prosimy o kontakt: 012 421 77 72 lub [email protected]

Wpłaty proszę kierować na konto:

Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
31-019 Kraków
ul. Floriańska 53
80 1500 1487 1214 8000 9036 0000
Kredyt Bank z dopiskiem "psy z Kleparza"



Psi podrostek, czarno-podpalany, bardzo przestraszony, drobnej budowy.



Rudy, 3-letni pies o imieniu Bąbel, nieśmiały.



3-letni, rudo-biały pies, bardzo spokojny i łagodny. To z niego, wdł. oświadczenia opiekuna, w pierwszej kolejności miał być robiony smalec.



2-letni pies, tricolorek, przerażony, łagodny



Szczeniaki wesołe, rezolutne

  • 4 weeks later...
Posted

Maks

Max ma ok. 3 lata. Jest psem dla aktywnej osoby, lubiącej długie spacery albo dla kogoś, kto ma dom z ogrodem. Max został odebrany z interwencji KTOZ. Na nowy dom czeka w hotelu. Mimo, że jest tam już ponad rok nikt jeszcze nie zwrócił na niego uwagi. Max bardzo źle znosi brak własnego domu. Za każdym razem kiedy ktoś zbliża się do jego kojca podbiega i z nadzieją macha ogonem. Stara się z całych sił, żeby tylko zostać zauważonym, żeby tylko się spodobać....żeby w końcu, po miesiącach tułaczki odnaleźć swojego człowieka. A tymczasem mijają kolejne samotne dni, w czterech ścianach hotelowego boksu, kiedy każda godzina przypomina poprzednią, kiedy nic się nie zmienia, kiedy nadzieja Maksa wystawiona jest na ciężką próbę...
Bardzo potrzebuje człowieka, który ofiaruje mu swoje zainteresowanie, czas i miłość. On odwdzięczy się bezgranicznym przywiązaniem !



Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504470635

Posted

Rudy

Rudy, bo tak ma na imię ten piękny rudy malamut, został oddany do schroniska z powodu rzekomej agresji. Przyprowadzony w kagańcu, jako bardzo groźny pies.
Okazało się, ze to bardzo wystraszony psiak, kompletnie zdezorientowany zaistniałą sytuacją.... Jak dotąd nie wykazał żadnej agresji.
Jest bardzo zamknięty w sobie, zobojętniały.
Ma ok. 2 lat. Jest zaszczepiony i wykastrowany.






wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-mlody-malamut-oddany-przez-wlascicielke-do-schroniska-137636/

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 698 684 638

Posted

[SIZE=2][SIZE=5]Borys

Przedstawiam wam dziś Borysa, pięknego ok 1,5 rocznego amstafa, który mimo tak młodego wieku jest bezdomny.....!!!
Kiedy go zobaczyłam za kratami boksu schroniskowego, od razu podbił moje serce!!
Nie znamy jego historii, nie wiemy dlaczego jego "pan" postanowił się go pozbyć.
Nie wiemy ile biedak błąkał się po ulicach.
Jednak z ulicy trafił do schroniska, pies miał szczęście, że trafił na osoby, którym jego los nie pozostał obojętny, które zobaczyły tę prześliczną mordkę, wspaniałe serce i to wielkie uczucie miłości do człowieka. Z powodu tej wielkiej miłości i tęsknoty za człowiekiem Borys nie za bardzo radzi sobie w schroniskowych warunkach.
Jest ufny, bardzo mądry, łagodny i delikatny, a schroniskowe boksy to zimne, betonowe klatki w których taki psiak nie umie się odnaleźć.
Z doświadczenia wiemy, ze asty bardzo źle znoszą schonisko.. To psy, które MUSZA mieć swojego pana.... bez niego stają się wycofane i zrezygnowane...
Znam kilka takich, które od lat.... zapomniane wegatują w schronisku.... Na niczym im już nie zależy, nic ich nie cieszy.....Nie pozwólmy, żeby spotkało to Borysa :(
Pomimo sytuacji, w jakiej się znalazł, dalej jest on psem czekającym cierpliwie i z pokorą na swojego pana, pragnie poczucia bliskości człowieka, łowi każdy głos każde słowo, które jest skierowane w jego stronę, merda przyjaźnie ogonkiem i prosi, żeby znowu ktoś mu powiedział „jesteś tylko mój”, pragnie być kochany i przytulany, pragnie patrzeć z ufnością w oczy swojego pana…
Borys bardzo dobrze odnosi się do dzieci, nie wykazuje agresji do innych psów.
Porzucony pies to najgorszy przekaz naszego człowieczeństwa. Czytacie Państwo historie psa , który jest dużo lepszy niż niejeden z nas, nie zawiódł, nie zdradził, chciał kochać i być kochanym. Jego marzenia niewiele różnią się od naszych, ale ich spełnienie zależy tylko i wyłącznie od nas.
Jeżeli czujecie się poruszeni historią tego skrzywdzonego psa i pragniecie mu pomóc to prosimy przede wszystkim o dom dla tego psiaka, który już go nie skrzywdzi, nie zawiedzie. Spróbujcie nie zmarnować tej szansy, którą daje wam los poprzez czytanie tej historii……
Od was zależy jakie będzie jej zakończenie ….

Podobno w życiu jest tak, że uczynione dobro wraca do człowieka ze zdwojoną siłą... Ciekawe, ile dobra może spotkać kogoś, kto spełni psie marzenie o domu...
O PRAWDZIWYM domu, domu NA ZAWSZE...






wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-piekny-mlody-amstaff-borys-pilnie-szuka-swojego-czlowieka-131605/#post11794705

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 698 684 638[SIZE=2]

Lucek
Lucek to 2,5 roczny mix sznaucera. Został znaleziony w Lesie Tynieckim w lipcu 2008 r -był przywiązany do drzewa i pozostawiony przez człowieka na pastwę losu, zagryzienie przez dzikie zwierzęta lub śmierć głodową. Dobrze ,ze akurat przechodził wtedy dobry człowiek, pieska odwiązał i przyprowadził do schroniska, gdzie czeka teraz na dobry dom.
Jego nr id.55/07/08




wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-psy-z-boksu-h1-czekaja-na-domy-132280/#post12197103

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwon: 504470635
[SIZE=2]

Posted

Gonzales

P 27/05/08
Gonzio ma ok. 3 lata i pewnie gdyby nie jego choroba to nie zagrzał by długo miejsca w schronisku, bo to najbardziej przytulaśny pies jakiego widziałam... wszystko zrobi za pieszczoty... ładuje się nawet na kolana a przy jego gabarytach to naprawdę śmiesznie wygląda.
Niestety, Gonzio ma padaczkę, bierze leki i jest lepiej, ale niestety jak to z padaczką bywa ataki zdarzają się czasem


Strasznie biedny jest ten psiurek nasz kochany, bo siedzi samotnie w pojedynczym boksie za kratami, a on tak kocha czułości i drapanie za uszkiem ...
Zobaczcie sami, jaki jest cudny!!!


tekst do ogłoszeń:

GONZALES
jak pluszowy rudy miś




Każdy kiedyś marzył
o takim żywym misiu

GONZALES MOŻE
SPEŁNIĆ TO MARZENIE

Jest to bardzo przyjacielski pies ,
tak bardzo łaknący kontaktu z
człowiekiem, że gdy tylko ktoś
przechodzi koło jego boksu ,
od razu podbiega i całym wielkim
swoim ciałem przykleja się do siatki
...




i trwa w bezruchu, czekając,
żeby ktoś go choć dotknął , podrapał ...





żeby powiedział ciepłe słowo...

i czeka ...

może tym razem usłyszy ...

" Misiu, chodź ze mną ..."





niestety Gonzales nie wie ,
że został skazanyna dożywocie ...
że jest z góry przegrany
że Nikt go nawet nie bierze pod uwagę
ze względu na jego chorobę


padaczka

=
WYROK ?



Epilepsja jest ciężką choroba,
Gonzales w schronisku miewa czasem ataki ,

ale ...

nie taki diabeł straszny jak go malują

Pies z ta choroba może żyć szczęśliwie
długie lata,
może być tak
(niestety nie jesteśmy w stanie
przewidzieć czy tak będzie na 100%)
że w stabilnych warunkach domowych,
ataki ustaną , lub zmniejszy się ich częstotliwość...

W warunkach domowych będzie możliwe dobranie odpowiedniej dawki leku , jak i rodzaju ,
w warunkach schroniskowych jest to ciężkie do realizacji


DOM dla tego psa to wybawienie:
poczucie bezpieczeństwa ,
ktoś jeden na własność,
ktoś to będzie przytulał po ataku, głaskał ...


Będąc w schronisku i patrząc w mądre oczy tego
wielkiego kochającego wszystkich ludzi psiska
pełne nadziei i zaufania ,
nie można pozostać obojętnym



PROSIMY O SZANSE DLA GONZA NA SZCZĘŚCIE

PROSIMY O DOM DLA NIEGO

wolontariusze



Jeśli chcesz dać mu dom,
lub pomóc w inny sposób zadzwoń lub napisz :
889 628 346 , [email protected]

---------------------






KRAKÓW- Gonzales olbrzym o gołębim sercu - przylepa jakich mało!!!BARDZO CHORY :(

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją skontaktuj się z użytkowniczką Asior (tel. 698-684-638 )
lub odwiedź krakowskie schronisko


Kuba

P 78/05/08
Kubuś jest radosnym, żywiołowym psem. Ma 2 lata. Kubuś to pies, który nie potrafi usiedzieć spokojnie w miejscu, kiedy nie ma przy nim człowieka. Żałośnie szczeka przywołując go do siebie, by ten, choć chwilę przy nim posiedział i pogłaskał go. Po chwili uspokaja się trochę. Piesek już raz został adoptowany, niestety wrócił do schroniska, bo chciał wejść do domu i być przy człowieku.
Kuba jest bardzo spragniony długich spacerów, zabawy piłeczką i ganiania za patykiem. Kocha ruch!! Z pewnością dogadałby się z osobą a aktywną, mogącą poświęcić trochę czasu na wychowanie.


Jeśli jesteś zainteresoany/na adopcją dzwoń: 504470635 bądź odwiedź krakowskie schronisko

  • 2 weeks later...
Posted

Tobi

Tobi to malutki i bardzo smutny psiak, który został porzucony przez swojego właściciela w okresie wakacji - po 6 latach życia w domu. Tutaj w zimnym boksie wśród gromady zwierząt nie może się odnaleźć i jest coraz bardziej smutny co widać w jego malutkich oczkach.
Jego nr.65/08/08




wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-psy-z-boksu-h1-czekaja-na-domy-132280/#post12197103

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504470635


Balzak
P 183/08/07

Balzak - pies z rogami !!! Ma 6-7 lat. Został odebrany właścicielom z bardzo złych warunków. Nikt się nim nie przejmował, nie dostawał jeść, nie wychodził na spacery, nie był kochany. Znęcano się nad nim. Rogi powstały prawdopodobnie od przypalania.
Ten pies źle znosi schronis
[SIZE=2]ko. Bardzo posmutniał, stał się apatyczny. Pomimo wcześniejszych przeżyć, potrzebuje kontaktu z człowiekiem, pragnie dotyku ludzkiej ręki - czeka na prawdziwy dom.





[SIZE=2]wątek: KRAKÓW ON-ek BALZAK-PIES Z ROGAMI SZUKA DOMU!!!!!

[SIZE=2]Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją odwiedź krakowskie schronisko bądź skontaktuj się z użytkowniczką Asior (
698-684-638 )

[SIZE=2]

Posted

Kleszczyk

164/06/08
Kleszczyk jest małym, bardzo łagodnym pieskiem o pięknym czekoladowym umaszczeniu. Ma około 4 lata. Do schroniska trafił 5 miesięcy temu i nadal sprawia wrażenie przestraszonego tym co się wokół niego dzieje. Mimo strachu jego potrzeba bliskości z człowiekiem jest ważniejsza i na spacerze Kleszczyk zamienia się w pogodnego pieszczocha.

Gdy zaufa człowiekowi i przekona się, że już nic złego go nie spotka, na pewno odwdzięczy się prawdziwą psią miłością.
Na nowy dom czeka w boksie E1.








Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504470635
lub odwiedź krakowskie schronisko


Zbieg


P 9/11/05

Zbieg jest bardzo ruchliwym psem. Bardzo trudno mu usiedzieć w jednym miejscu, toteż pobyt w schronisku jest dla niego prawdziwą męczarnią. Zbieg to idealny pies do domu z ogrodem. Będzie wspaniałym stróżem - zawsze szybki i czujny, a w razie czego narobi hałasu nie lada.







Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504470635

Posted

Teofil

Teofilek to młody, kudłaty psiak. Ma około 3,5 roku i jest nieduży, przed kolanko. Do schroniska trafił z krakowskiego osiedla Złocień, gdzie błąkał się przez kilka dni. Od tego czasu minął już ponad rok, a Teoś nie znalazł domu. Na szczęście nie czeka już w schroniskowym boksie, ale w hoteliku.
Teo jest bardzo miły i przyjacielski, a w dodatku niezmiernie cierpliwy. Uwielbia głaskanie, przymila się do każdego, nawet do nowo poznanego człowieka.
Będzie doskonałym przyjacielem także dla dziecka! Lubi zabawę, bieganie, rzucanie piłeczki.
Koniecznie trzeba pilnować jego diety, jest bowiem strasznym żarłokiem i zrobi wszystko za pełną miskę lub smakołyk.
Ma piękną, choć na razie nieco zaniedbaną sierść i wspaniałe, mądre oczy. Grzecznie podróżuje samochodem. Dobrze dogaduje się z innymi psami, wskazany jednak dla niego byłby
dom bez kotów.





wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-psy-z-boksu-h1-czekaja-na-domy-132280/#post12197103

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504470635

Okruch

Młody, rudy, bardzo ładny pies. Przebywa w schronisku od szczenięcia.
Przyjazny i łagodny.






wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-weteranka-mili-okruszek-do-towarzystwa-131258/#post11768491

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504470635
lub odwiedź krakowskie schronisko

Posted

[SIZE=2][SIZE=5]Neron

Neron został zabrany ze schroniska w Olkuszu. Nie znamy jego przeszłości. Wiemy jedynie, że ma ok. 8lat.
To psi ideał.
Szybko nauczył się zostawać sam w domu. Nie niszczy, nie szczeka - śpi pod nieobecność właściciela. Grzecznie chodzi na smyczy. Swoje potrzeby załatwia na polu.
Dogaduje się z psami.
Neron jest wspaniałym pieskiem. Bardzo lubi być przy człowieku, uwielbia głaskanie i drapanie za uchem.






wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-staruszek-neron-z-olkuskiego-schroniska-szuka-swojego-miejsca-132422/

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504470635

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...