Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W tym wątku prezentujemy
WSZYSTKIE PSY DO ADOPCJI,
które przebywają pod opieką KRAKOWSKICH WOLONTARIUSZY.

[SIZE=4]Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją psiaka prezentowanego tutaj, który przebywa :


- w schronisku skontaktuj się:
SCHRONISKO DLA BEZDOMNYCH ZWIERZĄT
prowadzone przez Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
30-254 KRAKÓW ul.Rybna 3
tel./fax:(0-12) 429-74-72 , 429-92-41
e-mail: [email protected]

- w hotelu skontaktuj się z


Foksia i Dżekuś tel. 504470635; [email protected]
Jagienka tel. 505 929 773; e-mail: jagnas[at]gmail.com
Karusiap tel. 507 058 628; e-mail: karusiap[at]gmail.com
AgaG tel. 501 801 553 mail [email protected]
Agamika tel. 889 628 346
Asior tel. 698-684-638 [email protected]
mar.gajko tel. 663 361 117
[SIZE=2]Irenaka tel. 641 97 02; 500 181 920; e-mail: [email protected]
Frotka tel. 604 933 031, e-mail: [email protected]
Ank@2 tel. 600854133, e-mail: [email protected]
przy każdym psie podane są namiary na konkretną osobę

Bardzo potrzebne są osoby do:
- drukowania plakatów;
- wieszania plakatów;
- robienia ogłoszeń w internecie;
- pomocy przy psach bezpośredniej
: wyprowadzanie, czasami socjalizacja, nauka chodzenia na smyczy, nauka podstawowych komend, wyczesywanie, pomoc przy kąpielach;
- osoby, które mogą psiaka zabrać do domu tymczasowego, czyli podjąć sie opieki Nad psiakem do czasu znalezienia dla niego domu lub np. przetrzymanie psa po zabiegu, jeżeli ktoś może udostępnić mieszkanie i serce nie posiada jednak środków na utrzymanie psiaka w domu tymczasowym, podejmujemy się pomocy finansowej przy zakupie leków, specjalistycznej karmy itp.;
- osoby zmotoryzowane, często potrzebujemy pomocy przy przewiezieniu psa do domu, albo na jakieś badanie itp


!!! CZARNE KWIATKI !!!

Kraków
dziewczyna z Krakowa (nie przedstawiła się) chciała ode mnie szczeniaczkę w typie owczarka. Stwierdziła, że ma Onka rocznego i chce założyć hodowlę a że Koko nie owczarek, nie ma znaczenia, już miała rottweilerkę mix i nie miała problemu ze sprzedażą szczeniąt .jej tel:012 2873
(zgłoszone przez: jogi- 18-10-2008 )
Jacek K. dyrektor jednej z fundacji zajmujących sie niepełnosprawnymi(..)
Musieliśmy wziąć psa z powrotem NATYCHMIAST (dzwonił do mnie dziś o 7.20 rano ) po jednej nocy u Niego, bo: rano go obudził (drapał w drzwi bo prawdopodobnie potrzebował sie załatwić ) , szczeka w samochodzie i przez to ponoć nie da sie z Nim nigdzie jechać ( do Krakowa Hektor przyjechał z Peterem zza Wrocławia i jakimś "cudem" dał rade :/ )
Był uprzedzony o wszystkim , że pies może być niespokojny na początku , w stosunku do Niego obojętny dopóki nie poczuje , że to jest jego dom (Hektor należy do psów co powoli sie przywiązują , ale za to bardzo mocno , do obcych jest właśnie obojętny )
Dodam, że Hektor jest jednym z najbardziej bezproblemowych psów jakie poznałam w życiu , zero agresji do ludzi nawet w panice , sytuacjach stresowych , nie ma w charakterze potrzeby przywództwa, a przy tym nie jest strachliwy ...
Facet zrobił wielką krzywdę temu psu , przypomniał mu co to dom , po powrocie do hotelu Hektor nie chciał do boksów ...ciągnął sie do domu właściciela hotelu .. jest to pies porzucony przez właścicieli i ciągle po 4rech miesiącach za Nimi tęskni , i znowu potraktowano go jak śmiecia
Wątek Hektora : Owczarek Niemiecki-Duży I Piękny,Epilepsja, HEKTOR MA DOM-w Warszawie:)
wszystko zaczyna sie od postu http://www.dogomania.pl/forum/showpo...&postcount=193

(zgłoszone przez:agamika - 16-08-2008 )
kobieta z Krakowa , ogłasza się w necie, że poszukuje psa , najlepiej rocznego, do półtora roku, zdrowy, zaszczepiony itp.
Dzwoniła do kilku osób z dogo z Krakowa, raz chciała szczeniaki, innym razem innego psiaka. Ja do niej dzwoniłam nie znając sprawy w związku z Gaworkiem ( wątek w podpisie). W rozmowie ze mną utrzymywała, że piesek dla chorego dziecka. Że psa chce natychmiast !!! Gdy wspomniałam o umowie adopcyjnej i wizytach przed i po adopcyjnych zamilkła, nie odpowiadało jej to. Kontaktowała się z kilkoma osobami z dogo i wiem, że im nie odmówiła umowy i wizyt. Dowiedziawszy się o całej sprawie zadzwoniłam do kobiety spytać czy jest przekonana , że chce psa. Powiedziała, że przez chore dziecko nie może mieć psa. Że zastanowi się , bo są wakacje i nie wie co z psem. Doradziłam jej, żeby się długo zastanawiała numer 513** (reszta na pw)

(zgłoszone przez : Ank@2 -18-06-2008 )
ludzie z ul. Teligi / (reszta na pw) wyrzucili psiaka/ zostawili na ulicy. warunków nie mają dla psa.
KRAKÓW - cudny Gaworek MA DOM w Przemyślu !!!! - Dogomania Forum
(zgłoszone przez:Ank@2 -16-05-2008 )
rodzina która adoptowała Dafi, jej watek to:
Kraków! DAFI szorstkowłose cudeńko trafiło do dobrego domu. Kciuki! - Dogomania Forum
(zgłoszone przez:Elkisz-25.05.2007)
malzenstwo z 2 dzieci chyba chlopcow w wieu ok 5 - 7 lat jezdza aktualnie bialym fordem chyba stara Sierra, kobita wyglada na ose farbowana chuda blond, facet nieogolony wysoki ciemne wlosy wyglada jak kryminalista, mieszkaja za Krakowem w strone Pobiednika, dzwoniac po rottweilera mowia ze maja dom z ogrodem w Krakowie w rzeczywistosci mieszkaja na wsi w rozpadajacej sie chalupie o ile to mozna tak nazwac kawalek betonowego klocka podworko moze 5 na 5 m, i kontenery metalowe w nich trzymaja na lancuchu rottki policja mowila ze przerabiaja psy na smalec-NIE DAJCIE SIE NABRAC NA KOCHAJACY DOM DLA PSA... Mowia ze mieli rottweilera i dzieci chca tylko takiego psa.. Byla juz u nich interwencja z policja zeby odebrac psy. KOszmar....ich nr telefonu: ...
(zgłoszone przez:Ksera-20.02.2007)
Pani z Krakowa. Szuka JRT, ma w domu psa i jak zapowiedziala chce niewysterylizowaną sunię, zalezy jej zeby jej piekny kundel w typie JRT (sprowadzony z Irlandii) mial potomstwo bo cała rodzina chce takiego pieska jak ma ona. Oczywiscie w większości schronisk panią potraktowano niepowaznie a ona uwaza że chce pomóc a szczeniaki to jej problem. I najgorsze- ma świadomość rozmnażania kundli i nic sobie z tego nie robi!
(zgłoszone przez:ewkaa-14.12.2006 )
Kraków/ Zelków
rodzina, która zaadoptowała Nortona, a potem po trzech miesiącach oddała Państwo G
(zgłoszone przez: mar.gajko -14.12.2006)
Kraków/Bilice
-Pani A. S. - po 10 mieisącach oddała sukę NUKĘ, zrobiła z inteligentnego szczeniaka psa ogrodowego i zaczęło to przeszkadzać.

(zgłoszone przez:mar.gajko -14.12.2006)
Michałowice pod Krakowem
Młoda dziewczyna z Michałowic pod Krakowem.
Nr telefonu zaczynający sie na 888 *** ***. Chciała adoptować szczeniaka z Kielc. Przez telefon bardzo miła i sprawiająca dobre wrażenie.
Na miejscu - tragedia. Syf i zagłodzony pies na łańcuchu.

(zgłoszone przez :Camara -31-03-2008 )
Nowy Sącz
Pan tel.509 *** ** :Odpowiedział na ogłoszenie "oddam dalmatyńczyka" Wszystko było ok do czasu gdy dowiedział że pies jest wykastrowany.
On potrzebuje psa z jajkami. Ma juz dwie suczki dalmatynki. Tosa inu i inne rasy też w rozmowie się przewinęły. Pan z dumą powiedział że sprzedaje szczeniaki do Holandii, Szwecjii....
(zgłoszone przez:bea_m -26-03-2008 )
Nowy Targ/Spytkowice
nr gg 52558**
dogomaniaczka asiakkk lat 15 ze Spytkowic kolo Nowego Targu
http://www.dogomania.pl/forum/member...poster&t=75778 szuka suczki dla swojego SH - pies niekastrowany a suczka najlepiej niesterylizowana bo przeciez szczeniaczkom husky zawsze sie domy znajdzie. Ja jestem cierpliwa i probowalam rozmawiac ale wiele chyba nie dotarlo dlatego wrzucam tutaj na wszelki wypadek.

(zgłoszone przez:masienka -21-07-2008 )
Oświęcim
G. Z.: usilnie szuka Owczarka Niemieckiego bez kastracji.Po odmowie z mojej strony groźby,wyzwiska i nękanie.
(zgłoszone przez:jusstyna85- 14.08.2007)

  • Replies 61
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Suki:


Alga

P 160/05/08
Alga trafiła do schroniska po wypadku. Była silnie potłuczona i miała uszkodzoną przednią łapę, która ostatecznie została w całości amputowana. Ma około 3 lat.
Jest psem bardzo żywym i przyjacielskim, który po mimo swojej ułomności nie traci dobrego humoru. Alga bardzo szybko nawiązuje kontakt z człowiekiem. Bardzo dobrze radzi sobie na spacerach, nie wymaga dodatkowej opieki.

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504470635
lub odwiedź krakowskie schronisko




Posted

Kamelia

P 113/12/02
Bardzo żywa i radosna suczka. W Schronisku czeka już 6 lat. Ze względu na jej zdolności do przeskakiwania ogrodzeń powinna raczej trafić do mieszkania. Kamelia jest dużą suczką, ma problemy z nadwagą.

Z obserwacji ze schroniska twierdzę, że jest to sunia, która ładnie chodzi na smyczy, ciągnie jedynie w stronę miski z jedzeniem. Grzecznie znosi wszystkie wykonywane przy niej zabiegi. Jest bardzo łagodna i przyjacielska.
Nie lubi dzieci.

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504470635
lub odwiedź krakowskie schronisko




Syria


Przeciętność
nie powoduje przekreślenia człowieka w ludzkim społeczeństwie,
ma on prawo do godnego życia, własnej rodziny,
spełniania swoich marzeń.

Inaczej jest ze zwierzętami.

Jeżeli nie wyróżnia się modną rasą, wielkością,
urodą i do tego przebywa w schronisku,
uwierzcie mi nikt nie zwraca na takiego psa uwagi,
nikt go nie chce zauważyć,
nikt nie wiąże swojego życia z takim przyjacielem u boku.



PRZECIĘTNY WYGLĄD TO JAK WYROK DOŻYWOCIA W SCHRONISKOWEJ CELI


Przedstawiam Wam SYRIĘ

trafiła do schroniska prawie 2 lata temu ,
ma około 5-6 lat

Syria NIGDY nie zainteresowała NIKOGO szukającego
w schronisku psa dla Siebie
Rzeczywistość w jakiej przyszło żyć SYRII
JEST SZARA SMUTNA, NUDNA ...

Jednego dnia Syria przyciągła spojrzenie wolontariuszki


jej ogonek delikatnie drgnął , a oczy zaczęły prosić ...
o zainteresowanie, o czułość ... O POMOC

WOBEC TAKIEJ PROŚBY NIE MOŻNA BYŁO PRZEJŚĆ OBOJĘTNIE

SYRIA PRZESTAŁA BYĆ ANONIMOWYM PSEM,
O KTÓRYM NIC NIE WIADOMO
od tamtej pory, Syria bywa na spacerach , niestety niebyt częstych...

Dzięki tym spacerom możemy Państwu przedstawić
cudowny charakter tej suni , jej wyjątkowość, oddanie ...

Syria okazała się psem zakochanym w człowieku,
jest urocza , kocha pieszczoty i mizianie,

potrafi wejść między nogi aby tylko zwrócić na siebie uwagę
i skorzystać z chwili aby przez moment móc się przytulić do swojego opiekuna.

Jest cudownym, wyjątkowym, przekochanym
psem otwartym do ludzi , szybko się uczy nowych rzeczy.


W stosunku do innych psów jest bardzo grzeczna.

Syria nie ma szans na wyjście ze schroniska bez Państwa pomocy.
W jej boksie jest bardzo dużo psów. Syria po prostu nie wyróżnia się niczym
specjalny. Nie jest piękna, nie jest rasowa, nie jest też rozkosznym szczeniakiem ,
nie ma w niej na pierwszy rzut oka nic nadzwyczajnego
jest przeciętna taka niewyróżniająca się niczym psiną ...
oczywiście tylko dla kogoś kto jej nie zna...

Bo my wiemy jaki to wartościowy pies.


Przecież w życiu nie ważne jest jak wyglądamy ,
ważne jest to co nosimy w środku…


a Syria to wzór psiego przyjaciela, oddanego kumpla i obrońcy,
oddałaby wszystko aby w końcu zaleźć swojego człowieka,
który powie do niej że jest najpiękniejszym psem na świecie,
a któremu ona mogłaby oddać całe swoje psie serduszko.
Za odrobinę czułości, za własną miseczkę , za własne posłanie Syria
pójdzie na koniec świata za swoim panem. I jeśli trzeba będzie jest gotowa
zawsze stanąć w jego obronie.
Zrobi to z miłości, zrobi to z przywiązania,
zrobi to bo tak karze jej psie serce.
Prosimy udowodnijcie temu psu , że życie nie jest ciągłym łańcuchem
nieszczęść, że są w życiu też dobre chwile, które Syria może przy Was
doświadczyć , że piękno i olśniewająca uroda to nie są najważniejsze
sprawy w życiu. Ponad to jest jeszcze coś co ludzie nazywają wartością
nadrzędną czyli miłość, zrozumienie i wzajemny szacunek.
Ten pies może wam to wszystko dać od siebie bezinteresownie…

Spróbujcie nie zmarnować szansy,
którą daje wam los poprzez czytanie tej historii……


Od was zależy jakie będzie jej zakończenie …..
pomyślcie przez chwilę, zastanówcie się i okażcie serce …..

ZMIEŃCIE JEJ SMUTNE SZARE ŻYCIE


Syria wie gdzie jest wyjście ze schroniska,


ale czy kiedyś ta brama się dla Niej otworzy ????






Wątek: Krakow-SYRIA-cudowna,radosna sunia w schronie:(:(

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń:
tel. 507 058 628; e-mail: karusiap[at]gmail.com
bądź odwiedź krakowskie schronisko

Posted

Vera
38/09/06

Ma ok. 4 lat. Jest psem po bardzo ciężkim wypadku, miała sparaliżowane tylne łapy, dzięki ogromnej pracy personelu schroniska chodzi, a nawet biega. Jedynym problemem jest nietrzymanie kału.
Jest bardzo sympatyczna i miła. Garnie się do ludzi, potrzebuje człowieka, jego miłości.







wątek: KRAKÓW Vera mix amstafa(?)/boksera szuka domku :(

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 698-684-638
lub odwiedź krakowskie schronisko

Posted

Malwa

Malwa trafiła do schroniska pod koniec 2004 roku, została podrzucona. Obecnie ma już 9 lat, choć smutne schroniskowe życie postarzyło ją fizycznie dodatkowo o kilka ... Maleńka ma już problemy z tylnymi łapkami, choć jak wyjdzie na spacer, to na zewnątrz żwawo pędzi - może ma za każdym razem nadzieję, że już nie wróci do boksu? Obawiamy się ze przyjdzie jej resztę życia spędzić w schronisku, bo nie dość, że młodość ma już za sobą, to jest duża, nierasowa ...
Malwa jest cudownym psiskiem, bardzo spragnionym bliskości człowieka. Jest grzeczna na spacerach, przymilna...
Czy to wystarczy, by w końcu ktoś ją zauważył?




wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/puszysci-mieszkancy-boksu-a2-kto-pokacha-grubaski-krakow-137598/

[SIZE=2]Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 889 628 346[SIZE=2]

Rendi
Wiek: 5 lat
Strona medyczna: odrobaczona, zaszczepiona
Sterylizacja: ?
Waga: ok 25 kg
Przebywa w domu tymczasowym.

Rendi była pse bezdomnego jednak Pan zmarł. Sunie przygarnęła żona brata, zmarłego, jednak jej mąż również zmarł. Pani musi izolować dwie duże suki, ponieważ się nie tolerują.

Rendi jest fajnym psem, bardzo przywiązuje się do właściciela, jest troszkę nieufna w stosunku do obcych. Nadaje się świetnie dla energicznej osoby, która już miała psy i ma doświadczenie w ich prowadzeniu. Ładnie jeździ w samochodzie i posłusznie chodzi na smyczy, zachowuje czystość w mieszkaniu i nie niszczy nic, gdy zostaje sama.

tekst do ogłoszeń:
Są ludzie, którzy z różnych powodów zostali skazani na bezdomność . To samo dotyczy zwierząt. Przykładem tego może być Rendi.
Jej życie prawdopodobnie zaczęło się przy boku człowieka bezdomnego ale kochającego zwierzęta i chociaż było często zimno, chłodno i głodno to i tak Rendi miała szczęście, że w swoim psim życiu trafiła na takiego człowieka . Bezdomny opiekował się nią bardzo troskliwie - suczka jadła lepiej niż on sam. Mieszkali w nie funkcjonującym od dawna, warsztacie mechanicznym, który Rendi i bezdomnemu musiał zastąpić prawdziwy dom. I chociaż brakowało tam wszystkiego co jest potrzebne do normalnego życia to jednak jednego tam Rendi nigdy nie brakowało: miłości i ciepłego serca opiekuna. Mieli siebie nawzajem , razem jedli, razem chodzili na spacerki, razem spali tuląc się do siebie w mroźne noce. Tak niewiele a zarazem tak dużo życie im ofiarowało.
Nie znamy swojej przyszłości , nie wiemy co przyniesie nam los , nie wiemy na jakie próby wystawi nas życie. Podobnie stało się z Rendi kiedy wiodła to swoje biedne ale szczęśliwe życie u boku swojego człowieka, okazało się, że to jeszcze nie koniec jej nieszczęść.
Bezdomny wskutek choroby znalazł się w szpitalu. Gdzie po krótki pobycie zmarł. Nagle Rendi z dnia na dzień została całkowicie sama . Siedziała biedna zamknięta w nie ogrzewanym, ciemnym pomieszczeniu tęskniąca za swoim Panem i nie mogąca zrozumieć dlaczego jej Pan do niej nie przychodzi, nie przytula, nie wyprowadza, nie mówi jaka jest mądra i jak bardzo ją kocha. Wczoraj miała rodzinę dziś została całkiem sam. Pewnie zadawała sobie pytanie „Czym zasłużyłam na takie życie??? Panie mój, zabierz mnie stąd !!!” Ale nikt jej nie słyszał, ani jej skamlania, ani jej rozpaczliwego zawodzenia.
Przez jakiś czas przychodził do niej w ciągu dnia znajomy zmarłego aby dać jej coś do jedzenia i przywiązywał na chwilę do drzewa aby mogła załatwić swoje potrzeby. Po czym znowu była zamykana na długie godziny i zostawiana samej sobie ze swoją tęsknotą i rozpaczą. Kiedyś dzielnie broniła swojego terytorium szczekaniem odstraszała intruzów, po śmierci Pana umilkła nawet gdyby ją wołać wolała siedzieć skulona gdzieś w kącie.
Niestety nie każdy człowiek dorósł do roli Boga chociaż sobie czasami taką przypisuje. Nikt nie zainteresował się zamknięty w ciemnym pomieszczeniu psem, nikt nie zastanowił się , że pies to też żywa istota, która potrzebuje jedzenia, zainteresowania a przede wszystkim pomocy.
O losie Rendi dowiedziała się wolontariuszka, która wyciągnęła ją z tego miejsca i zaopiekowała się tym wyczerpanym, zestresowanym i wpadającym w depresję psem. Umieściła ją w domu tymczasowym, ale niestety jak sama nazwa wskazuje to tylko dom tymczasowy, który sunia musi niedługo opuścić. I co dalej ????? Co dalej z psem który już tyle w życiu przeszedł i wycierpiał, co dalej z psem który traci kolejną przystań . Ile ta psinka jeszcze zniesie ??? Czy dostanie od życia trochę miłości, prawdziwego serca i ciepła ……
Rendi ma tak około 5-6 lat , jest chodzącą oazą łagodności, jest bardzo miłą i grzeczną suczką, otwarta i przyjazna w stosunku do człowieka, potrafi się tak radośnie cieszyć z każdej chwili z nim spędzonym, szuka kontaktu i możliwości bycia z nim jak najbliżej.
Wierzymy, pragniemy wierzyć, że los będzie łaskawszy i pozwoli poznać jej co to miłość i bezpieczny dach nad głową, a czyjeś współczujące serce pomoże nam w napisaniu szczęśliwego zakończenia historii bezdomnej Rendi.
Tym kimś może być każdy, możesz być nawet TY……...




Wątek: Rendi, suczka mix onka i amstaffa - wieziona w baraku przez meneli - znow bezdomna :-(

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją skontaktuj się z użytkowniczkami:
Jagienka tel. 505 929 773; e-mail: jagnas[at]gmail.com lub
Karusiap tel. 507 058 628; e-mail: karusiap[at]gmail.com

Posted

[SIZE=5]KORA (vel Zuzia)


Kora to ok 3/4ro letnia sunia . Ponad rok temu trafiła do schroniska , przez ten cały czas siedziała w kącie boksu, bała się człowieka . Może była bita przez poprzedniego właściciela , może wyrwanie jej z domowego środowiska, tak ja przerażało , może nie umiała funkcjonować bez swojego człowieka ...

Tak więc mimo , że młoda , mimo że piękna była skazana na dożywocie ... nikt nie chce psa chowającego się po kątach ...

Kora została zabrana przez wolontariuszy ze schroniska i umieszczona w hoteliku dla psów, gdzie miała być socjalizowana, żeby dać jej szanse na powrót do normalności ... a psina w momencie opuszczenia murów schroniska zrobiła wszystkim wielką niespodziankę .

Kora okazała się psem uwielbiającym jazdę samochodem , spacery , ruch , zabawy w wodzie . W opiekuna jest wpatrzona jak w obrazek . Podczas wizyt u weterynarza jest spokojna , pozwala się obejrzeć , szczepić .


To jest pies ciągle szukający akceptacji u opiekuna , usychający bez kontaktu z człowiekiem . Była psem kanapowym , mieszkała prawdopodobnie w bloku .

Niestety Kora nie jest psem idealnym , jej silny instynkt obronny był prawdopodobnie nieprawidłowo wzmacniany . Obca osoba nie może wyciągnąć ręki do niej przy opiekunie , gdyż Kora uznaje to za niebezpieczeństwo ...

Kora czeka ... czeka na kogoś kogo będzie mogła obdarzyć psią miłością i wiernością , czeka na odpowiedzialną osobę u której znajdzie opiekę , miłość i bezpieczeństwo już do końca życia .


Sunia przebywa pod Krakowem w hotelu dla psów , gdzie można ją poznać. Jest mniejsza od typowego owczarka niemieckiego , jednak nie ujmuje jej to urody ani uroku .





Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń:
889 628 346

Pistacja

Pistacja ma półtora roku. 6 lutego 2009 roku, po wypadku trafiła do Schroniska. Od tej pory trwa jej leczenie - uszkodzona prawa kość miedniczna. Potrzeba domu w którym opiekun będzie miał czas przeprowadzać jej codzienną rehabilitację.





wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-1-5-r-pistacja-piekny-bez-czucia-w-lapce-dt-pilnie-potrzebny-136199/

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 698684638

Posted

Seda

Seda to dorosła, około 7-letnia sunia, w krakowskim schronisku od ponad roku. Patrząc na nią można odnieść wrażenie, że ma się do czynienia z niedźwiedziem... SEDA ma troszkę nadmiarowych kilogramów, a do tego puszystą sierść ...
Seda jest strasznie radosnym psem, uwielbia spacery. Kucnąć przy niej sie nie da, bo od razu wtula się cała w człowieka. Jej siwa mordka jest bardzo myląca.
Seda należy do psów, które proszą o dom. Jak tylko widzi, że ktoś idzie, to podbiega do siatki z nadzieją, niestety jedyne zainteresowanie jakie wzbudza, to jako "wielkie dziwadło".
Czy ktoś się kiedyś nad nią zlituje?






wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/puszysci-mieszkancy-boksu-a2-kto-pokacha-grubaski-krakow-137598/

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 889 628 346

Posted

Broszka

Broszka to starsza, około 10 letnia, kudłata, malutka sunia. Jest niewiele większa od jamnika. Jej pan nie mógł się nią dłużej zajmować ze względu na stan zdrowia i tak znalazła się w schronisku, wraz ze swoją wiekową (21 letnią) koleżanką, która już niestety odeszła za tęczowy most.
Broszka jest dużo młodsza, na pewno jeszcze kilka ładnych lat przed nią. Jest przestraszona schroniskiem, a czeka już w nim prawie dwa miesiące.
Prosimy o dobry dom i człowieka dla suni, dzięki któremu jej pysio się rozweseli.






wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f1160/krakow-psy-z-boksow-h1-h3-czekaja-na-domy-132280/index27.html

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504470635

Posted

[SIZE=5]Fixa

6-letnia suka z temperamentem. Idealna dla kogoś, kto lubi długie spacery. Nadaje się do domu z innymi zwierzętami. Może być towarzyszem dzieci.

Zna podstawowe komendy.






wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/psiaki-zabrane-przez-ktoz-z-olkuskiej-mordowni-129842/


Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń : 698 684 638
[SIZE=5]
Gaja


5-letnia, trochę nieśmiała ale bardzo łagodna suka, początkowo ostrożna w kontaktach z ludźmi. Może mieszkać z innymi zwierzętami.




Kliknij tutaj, by zobaczyć cały obrazek.

wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/psy-z-olkusza-krakow-138928/

Posted

Tina

Sunia trafiła do krakowskiego schroniska na początku kwietnia.
Jest niechcianym spadkiem po zmarłej osobie.
Cale życie prawdopodobnie pilnowała jakiejś budowy, mieszkała w budzie.
Sunia bardzo źle znosi schronisko, w boksie leży zrezygnowana.... Dobermany łatwo popadają w takich miejscach w depresje.
Na spacerach ożywia się i cieszy obecnością człowieka.
Tina ma ok 5 lat, jest wysterylizowana. Bardzo silna, dodatkowo niestety trochę utuczona,jest naprawdę dużym psem.
Kochana, łagodna dla ludzi, do psów rożnie. Reaguje na komendy siad i daj łapę.






wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakowskie-dobermany-do-adopcji-136213/#post12174896

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją skontaktuj się z użytkowniczką
Karusiap tel. 507058628 ; e-mail: karusiap[at]gmail.com
bądź odwiedź krakowskie schronisko

Posted

Psy od smalcownika

W jednej z małopolskich miejscowości zabijano psy na smalec. Jeden z gospodarzy prowadził psią fermę, z której dostarczał psy do uboju, dwaj kolejni trudnili się zabijaniem i wytapianiem smalcu, który oferowany był do sprzedaży na krakowskim Kleparzu. W wyniku interwencji Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, tvp3 i Policji proceder został ujawniony, a psy zabezpieczone i przewiezione do Krakowa. Właściciel nie chciał zrzec się własności psów więc odebrano je w oparciu o decyzję wójta o odbiorze zwierząt. Szukamy osób gotowych roztoczyć opiekę nad jednym z psów z interwencji. Prosimy też o pomoc finansową w utrzymaniu i leczeniu psów.

Osoby zainteresowane przygarnięciem psa prosimy o kontakt: 012 421 77 72 lub [email protected]

Wpłaty proszę kierować na konto:

Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
31-019 Kraków
ul. Floriańska 53
80 1500 1487 1214 8000 9036 0000
Kredyt Bank z dopiskiem "psy z Kleparza"


2-letnia, chartopodobna suka, wychudzona, przerażona. Pilowała maszyn rolniczych, na uwięzi, bez budy.



2-letnia, biało-czarna suka, wychudzona, bojaźliwa. Uwiązana bez budy.



2-letnia, rudo-biała, szorstkowłosa suka



2-letnia, piaskowa suka, ostrożna w pierwszym kontakcie, łagodna



Persja

Posted

Kora

Nazywamy siebie ludźmi , ale czy każdy z nas zasłużył sobie na ten tytuł??? Czy można nazwać mianem człowieka kogoś, kto drugiej, żywej istocie wyrządza tyle zła ??? Czy można nazwać mianem człowieka kogoś kto drugiej czującej istocie zamienia życie w piekło na ziemi ?????
Życie jakie przypadło wyrokiem losu Korze świadczy najlepiej, że nie każdy z nas jest godny aby określić go mianem człowieka.
Kora to około 10-12 suka w typie owczarka niemieckiego została uratowana dzięki interwencji nowotarskiej policji, a wraz z nią jeszcze kilka psiaków. Psy zostały zabrane od właściciela i umieszczone w hotelu niedaleko Krakowa. Ta interwencja uratowała im życie, wszystkie psiaki były pozamykane w gospodarskich pomieszczeniach bez dostępu światła dziennego, powietrza, wody i jedzenia, bez możliwości wydostania się na zewnątrz.
Właściciel zbierał szczeniaki, a jak dorastały i przestawały być malutkimi pluszowymi kulkami szybko się nimi nudził, upychał po kątach żeby mu nie przeszkadzały i brał następne.
Takie życie doprowadziło do tego że piękna i mądra Kora poddała się psychicznie, że zapomniała o życiu które nie tylko jest bólem, że nie wie co to znaczy być kochaną, być dla kogoś „oczkiem w głowie”, zapomniała o wielu innych dobrych uczuciach. Wiedziała jedynie co to jest głód, pragnienie, cierpienie i strach . To życie doprowadziło do wyniszczenia jej umęczonego ciała, właściwie słowo ciało jest niewłaściwe w tym miejscu bo Kora to psi szkielet i wrak. Ma starte zęby, zwyrodnienie stawów, łojotokowe zapalenie skóry raz guzy. Przy takiej ilości chorób Korę prawdopodobnie czekałby wyrok dożywotniego więzienia z dala od ludzi i usunięcie się z tego świata cichutko i bezszelestnie, niezauważona przez nikogo. Bóg skazał ją na los katorżnika, ale też Bóg postawił na jej drodze anioły w osobach wolontariuszek, które za wszelką cenę ratują tego psa, walczą z jej chorobami, diagnozują i załatwiają niezbędne zabiegi, walczą o każdy dzień jej powrotu do normalnego życia. Dają namiastkę kontaktu z człowiekiem, wyprowadzają Korę na spacery, rozmawiają z nią, przytulają, głaszczą i udowadniają że człowiek to nie tylko kat i sadysta, że człowiek to też dobro i ciepło. Kora czasami przymyka te swoje smutne oczy i wydaje się że marzy , marzy o zdrowiu którego nie ma , marzy o własnym domku której go brak, marzy o swoim człowieku który jeszcze się nie odnalazł w tłumie ludzi którzy koło niej zdążyli już przejść.

Prosimy zauważ Korę , nie przechodź koło niej obojętnie. Ta umęczona chorobami i koszmarnymi przeżyciami psina zasłużyła aby chociaż teraz poczuć co to znaczy własny, dobry i odpowiedzialny opiekun. Człowiek dla którego nie będzie rzeczą ale żywą istotą o której zdrowie i życie warto walczyć chociażby po to aby otrzymać w zamian to co najpiękniejsze jest w każdym psie; radość w oczach , uśmiech na pyszczku i bezgraniczne uwielbienie , które nam ludziom daje tyle satysfakcji i które potwierdza religijny kanon że zostaliśmy stworzeni na wzór i podobiznę Boga.

Prosimy bądź Bogiem dla Kory !!!!!!


tak było w sierpniu:


tak jest teraz:






wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/kora-czasami-przymyka-smutne-oczy-wydaje-sie-ze-marzya-dt-ds-na-cito-ona-umiera-137220/

lub http://www.dogomania.pl/forum/f28/za...-targu-118409/

pomóż, wesprzyj :
Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
31-019 Kraków
ul. Floriańska
80 1500 1487 1214 8000 9036 0000

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504470635

[SIZE=5]Smok

Niech ta historia wzbudzi w Tobie to co najpiękniejsze w Człowieku!
Błąkała się po Bukownie. Był to dzień zbierania śmieci więc worki były
powystawiane przed ogrodzenia i Smok sobie chodziła od worka do worka,
tu poszperała, tam coś zjadła... Przejeżdżającym tamtędy dziewczynom
udało się zwabić ją do samochodu kusząc jedzeniem. Z powodu dosyć dużych w stosunku do wielkości psa łap nazwano ją Smok - a raczej Smoczek bo
taka jest kochana!
Kiedy Smok została przewieziona do swojego tymczasowego domu nie wyglądała jakby tęskniła za czymkolwiek - ona się zachowuje jakby tam była od zawsze. Do ludzi kochana, koty koło niej biegają, z psami nie ma problemów tylko czasem burknie pod nosem jak za dużo zamieszania robią koło tej statecznej starszej damy - no bo nie mogło by być za pięknie - śliczna, kochana i młoda? Niestety nie.
Smok jest starszą sunią - nie ma przednich zębów, a te które są - to
takie średnie. Przypuszczalny wiek suczki to ok. 8 lat.
Jest to suka rasy beauceron. W domu zachowuje czystość, jest grzeczna, uwielbia się przytulać, ładnie chodzi na smyczy.
Smoczek została już wysterylizowana bo zachodziło podejrzenie ciąży - na szczęscie ciąży nie było.
Nie bądź obojętny! Nie zostawiaj jej w potrzebie. Porusz swoje serce i
jeśli możesz odmienić los tego psa nie zastanawiaj się ani minuty
dłużej. On odwdzięczy Ci się miłością, wiernością i oddaniem bo tak
właśnie kochają psy niczyje, którym ktoś podaruje dom. Ten pies bardzo
tęskni za dotykiem człowieka. Spraw by Smok wróciły iskierki w oczach.
Nie odwracaj się od niej. Możesz sprawić, że Smok znowu będzie radosnym i
szczęśliwym psem, a Ty będziesz dla niej najważniejszą na świecie osobą
Obecnie Smok przebywa w miejscowości Bukowno koło Olkusza woj małopolskie.
Osoba o wielkim sercu, która nieustannie ratuje nieszczęśliwe psy ma
ich już tak wiele, że brakuje jej już sił i środków na opieką dla
kolejnego psa. Dlatego szukamy domu dla tej wspaniałej suczki. Może wreszcie uśmiechnie się do niej los? Może właśnie tu ktoś ją wypatrzy i podaruje jej ciepły kąt, pełną miskę i trochę miłości w Nowym Roku.





Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504 588 874 lub [email protected]

Posted

Mamuśka

Mamuśka służyła jako maszynka do rodzenia, trzymana była na działkach ... Jak już nie mogła rodzić została oddana (albo w toku interwencji odebrana - nie mamy jeszcze dokładnych info ) do schroniska .

Została już wysterylizowana, wraz z usunięciem jednej listwy mlecznej ...
Teraz przebywa w kojcu z budą (ocieploną słomą )

Mamuśka jest wspaniałym, wesołym, radosnym psem, bardzo przyjaźnie nastawionym do ludzi ( w tym całkiem obcych też ). Już z daleka wypatruje czy ktoś przypadkiem do niej nie przyjdzie i czeka...

Na spacerach jest bardzo grzeczna i ładnie chodzi na smyczy . Skupia się głównie na osobie z którą jest , ale i patrzy z kim by się tu jeszcze można przywitać .

Niestety, mimo całej jej łagodności i ufności do ludzi, szanse Mamuśki na adopcje są nikłe , ma ona już ok 8 lat ...

Mamuśka szuka domu bez kotów i psów
(z tym ze na spacerze, na inne psy nie zwracała uwagi , dla niej człowiek jest najważniejszy )






wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-rodzila-rodzila-gdy-sie-zuzyla-schron-wspaniala-astka-127912/

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją skontaktuj się z użytkowniczką
Karusiap tel. 507 058 628; e-mail: karusiap[at]gmail.com
bądź odwiedź krakowskie schronisko

Posted

Rubi

RUBI - delikatna, wdzięczna i śliczna suczka - musiała zostać skrzywdzona
przez człowieka bo widać, że się boi. Taka młoda suczka powinna się
bawić, radośnie brykać... a Rubi? Rubi ma zatroskana minkę i lęk w
oczach - szukamy kogoś kto pokaże jej jak być wesołym szczeniakiem,
kogoś, kto podaruje jej jeszcze szczenięcą beztroskę, otoczy opieką i
miłością. Rubi jest łagodna, nieśmiała.

Została odrobaczona, a przed adopcją zostanie wysterylizowana.

Rubi została zabrana z pseudoschroniska do domu tymczasowego, gdzie czeka na nowych opiekunów - jak znajdzie dobry dom, będziemy mogli omóc innemu psiakowi.





wątek: Biszkoptowo-ruda Rubi - w tak młodym wieku nie powinna mieć zatroskanej minki...

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń:
504 58 88 78 lub [email protected]

Tora

Ma ok. 6 lat. W schronisku od marca 2005r.
Tora jest super pod każdym względem.
I wyglądu i charakteru.
Z wyglądu taka oneczkowata bardzo, trochę kluseczkowata, ale bardzo delikatnie i uroczo, jedno uszko jej tak śmiesznie oklapnęło, a drugie stoi jak ma stać. I ma śmieszny króciutki jakby przycięty ogonek.
Nie jest specjalnie olbrzymia, taka średnia w sam raz, ale masywna. Ma bardzo ładne futro i przepiękne wierne i ufne złote oczy.
Charakterek cudowny.
Jak na onka przystało - pies z klasą.
Energiczna i spokojna 2w1.
Potrafi szaleć i wariować, ale jak trzeba to i się opamiętać i ładnie i spokojnie iść. Wyciszanie jej po wyjściu z klatki nie trwa nawet aż tak długo. Bardzo fajna pod względem charakteru.
Do psów raczej niekonfliktowa, do suk na odległość spokojna, bliższych kontaktów nie próbowaliśmy, ale może się czegoś jeszcze dowiemy.
Ogólnie jeśli chodzi o jej zachowanie to jest super. Taka w sam raz. Pies ido szaleńczego biegania po lasach i do spokojnych spacerków.






wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-tora-onkowaty-pocieszny-klapciatek-czeka-juz-za-dlugo-4lata-w-schr-133755/

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 889 628 346 lub odwiedź krakowskie schronisko.

Posted

Kasztanka

Kasztankę zabrałyśmy z pseudoschroniska 10 października 2008W rogu wybiegu w jednej z bud było COŚ - nie było widać co tam jest w środku - było widać kilka suk szczerzących zęby i atakujących tą, która jest w środku... pewnym było, że tak jak wiele innych nie przeżyje najbliższych dni jeśli zostanie w tym piekle... więc szybka decyzja -"wyjmijcie tą z budy, bierzemy ją..." Weszli na wybieg, rozgonili towarzystwo i wytargali ją na pętli - gruba jak beczka - ciąża naostatnich nogach... przerażona, gryząca na oślep... ledwo udało się wsadzić ją do samochodu, potem wyjąć - cały czas gryzła - wcale się jej nie dziwię - też bym gryzła Przez kilka dni nie dało się do niej podejść, nie dało się zabrać do weterynarza - nic! Szybko zaczęła rodzić -pierwszy albo urodził się martwy, albo go zadusiła sama... i stop...był wieczór... coraz później... no więc co robimy? jedziemy do Krakowa na cesarkę bo już za dużo czasu minęło - zeszła prawie cała noc - masa poduszonych szczeniąt, zawinięta macica... CUD że ona przeżyła. Suka na szczęście silna i dość szybko się wybudziła z narkozy.Od tych wydarzeń minęło już trochę czasu - prawie dwa miesiące -Kasztanka się oswaja - mieszka w domu, nie brudzi - może nie jest jeszcze wylewna do ludzi, ale nie gryzie, nie panikuje, dalej się boi i potrzebuje cierpliwego opiekuna - najlepiej dom z innymi psami lub sukami - lubi psie towarzystwo i wyraźnie cieszy ją przebywanie z psami. Nie jest młoda - ale trudno powiedzieć bo... prawie nie ma zębów - jakby powybijane... jaką ma przeszłość, że tak się boi ludzi? tego się możemy tylko domyślać...





wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/kasztanka-przezyla-w-piekle-stracila-dzieci-cudem-uratowana-u-missieek-126562/

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504 588 874 lub [email protected]

  • 2 weeks later...
Posted

Wilga

Wilga jest bardzo przyjazną, grzeczną suczką. Lubi przytulanie i drapanie za uchem. Szuka kontaktu z człowiekiem, chciałaby chodzić u jego boku i nocą wtulać się w niego. Na spacerze ładnie chodzi na smyczy.





wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-szpitalikowce-watek-zbiorczy-135194/

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją odwiedź krakowskie schronisko.

Moria

Nie jest raczej już młodym psiakiem, więc żadne tam szaleństwa, jej potrzeba kogoś kto będzie ją przytulał i kochał, kto odstąpi swój boczek do grzania, aby ona mogła się do niego przytulić i sobie drzemać. Jest spokojnym psiakiem, ale myślę że i z miłą chęcią też delikatnie się pobawi.
Wydaję mi się ze bardziej nada się dla osoby już starszej z którą na pewno stworzy wspaniały duet! Jest wesoła ale spokojna.







wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-szpitalikowce-watek-zbiorczy-135194/

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją odwiedź krakowskie schronisko.

Posted

Roxi
[SIZE=2]

ROXI POXI ROXI POXI ROXI POXI ROXI POXI ROXI

JUŻ OD SZCZENIAKA BYŁA ROZPIESZCZANA, NOSZONA NA RĄCZKACH
Z DUMĄ POKAZYWANA SĄSIADOM I ZNAJOMYM
OCZKO W GŁOWIE - ZABAWECZKA - CAŁEJ RODZINY
DO CZASU ... AŻ SIĘ "POPSUŁA"

ROXI JEST WESOŁĄ RAPTEM 2 LETNIA PSINKĄ .
UWIELBIA BIEGAĆ, SKAKAĆ, BAWIĆ SIĘ
W TRAKCIE JEDNYCH Z TAKICH ZABAW NAGLE SUNIE PORAZIŁO ...
PARALIŻ OBJĄŁ TYLNE ŁAPY ...

PIERWSZA REAKCJA WŁAŚCICIELA PSA - WIZYTA U WETERYNARZA
PIERWSZA REAKCJA WŁAŚCICIELA ZABAWECZKI - "samo przejdzie "

MIJAŁY DNI, MIJAŁY TYGODNIE A ŁAPKI
ROXI NIE WRACAŁY DO SPRAWNOŚCI

DZIELNA MALEŃKA SUNIA NAUCZYŁA SIĘ ŻYĆ ZE SWOIM KALECTWEM
BIEGAŁA JAK DAWNIEJ (tyle ze tylne łapki ciągnie za sobą ) ,
ROZDAWAŁA CAŁUSY JAK DAWNIEJ, TRYSKAŁA ENERGIĄ

JEDNAK DLA JEJ WŁAŚCICIELI TO BYŁO ZA MAŁO
zepsute zabawki wymienia sie na nowe ...
...a stare ...

Roxi została skazana na śmierć

NA SZCZĘŚCIE ANIOŁ STRÓŻ CZUWAŁ
O ROXI DOWIEDZIAŁA SIĘ DOBRA DUSZYCZKA,
KTÓRA PRZEJĘŁA PEŁNĄ OPIEKĘ NAD ROXUNIĄ

Mała dzielna psinka została zabrana do Wrocławia
na specjalistyczne badania . Gdyby nie zaniedbanie jej byłych właścieli, mała prawdopodobnie juz dawno odzyskałaby władzę w łapkach.
Badania wykazały ze
Roxi miała prawdopodobnie uraz dysku, z powodu którego doszło do ucisku rdzenia (przepuklina jadra miazdzystego dysku). Ucisk ustąpił,ale spowodowal paraliz tylnich nozek.
Z powodu zaniedbania doszło do zaniku mięśni . Kontroluje ona swoje potrzeby fizjologiczne .

Jest szansa ze Roxi odzyska władze w nóżkach,
ale może się też okazać, ze będzie już do końca życia skazana
na wózeczek i z tym też trzeba się liczyć .

ROXI OBECNIE JEST REHABILITOWANA
MAŁA DZIELNIE WALCZY O TO ABY MÓC STANĄĆ ZNOWU NA 4RECH ŁAPKACH

ALE JEST JEDNA O WIELE WAŻNIEJSZA DLA NIEJ RZECZ ...
WŁASNY DOM

ROXI JEST RADOSNĄ PSINKĄ , PRZYJAZNA DLA LUDZI
JEST PEŁNA ENERGII

ale czy to wystarczy żeby ktoś ja pokochał ?

czy znajdzie się osoba, gotowa dalej z małą "pracować"nad tym aby
mogła sama chodzić lub nie będzie jej przeszkadzało to
ze piesek potrzebuje wózek ?

ROXI PILNIE POTRZEBUJE PRAWDZIWEGO DOMKU
bardzo przywiązuje się do tymczasowej opiekunki,
ale nie może tam zostać na zawsze :(






wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-2-letnia-sparalizowana-pekinka-w-dt-zbieramy-na-leki-rehab-mogla-chodzic-134772/

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 507 058 628

Diana

Drobna łaciata suczka. Odebrana z interwencji KTOZ. Przebywa w schronisku od 2008r. Ma ok. 3 lat.
Nie radzi sobie w schronisku. Jest wystraszona i dominowana przez inne psy. Już raz została pogryziona, czy następnym razem jej się uda ???
Łagodna w stosunku do ludzi.




Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją odwiedź krakowskie schronisko.

Posted

Pręgowana sunia

Sunia ma ok. 10mies. Została odebrana właścicielom, gdyż nikt nie zajął się nią, kiedy złamała łapkę. W schronisku przeprowadzono operację, łapka się zrasta, jednak już do końca życia będzie odchylona na zewnątrz.
Sunia jest bardzo łagodna, bardzo brakuje jej obecności człowieka, uwielbia głaskanie i drapanie za uchem.






wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-szczeniak-google-page-rankingegowana-sunia-zaniedbana-po-wypadku-lapka-uratowana-137615/

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 698 684 638

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...