Diegula Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 Dzisiaj samochód na moim osiedlu potrącił młodego psa (ja tego nie widziałam) z winy właściciela ( w dupę pijanego faceta-typowy pijak) bo był bez smyczy i nagle wyleciał na ulicę. Kierowca się zatrzymał i chciał pomóc ale kumpel ,,właściciela" powiedział ze nic się nie stało wiec kierowca pojechał dalej. Ja tej sytuacji nie widziałam dopiero zobaczyłam psa jak siedział już na trawce. Gdy ,,właściciel " go próbował wziąść a ręce to piszczał . Ja chciałam go zawieść do weta ale bałam się że jak go podniosę to zrobię mu krzywdę. Więc dzwoniłam do dziewczyn z dogo co mam robić potem na straż ale w tej chwili facet wziął psa i sobie poszedł(uciekł) (pies o dziwo już nie piszczał) próbowałam go dogonić samochodem ale go już nie spotkałam, tylko jego kumpla z którym nie sposób było się dogadać. Tak jak już pisałam właścicel to typowy pijak ale widac było że zależy mu na tym psie. On pobił tego kolegę za tego psa. Będę się rozgląć po osiedlu za tym psem i właścicielem , jak ich spotkam to zaprobponuję ze ja go kupię nawet (żeby u nich nie był) ale wątpię aby sie zgodził właściclel, więc co mam /mogę zrobić w tej sytuacji?? Tak mi szkoda tego psa :-(, chcę mu pomóc za wszelką cenę ale niewiem co teraz mogę zrobić, nawet niewiem gdzie ten pijaczek mieszka:shake:,kasy brak Quote
mtf zalesie Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 pytaj innych pijakow to towarzystwo zna sie i pije wspolnie Quote
14ruda Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 ja bym zgłosiła na policje lub straż miejską rysopis.Wtargnięcie psa na ulice traktują jako zagrożenie w ruchu.Jeśli trafisz na normalnych funkconariuszy powinni rozejrzeć sie za panem z psem podczas rutynowego patrolu.Szkoda psiaka,może bardzo cierpi.Zderzenie z autem na pewno go uszkodziło:( Quote
wandko Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Skoro jak odchodzili to pies już nie piszczał, to podejrzewam, że nie cierpi. Tego typu uderzenie "w kręgosłup" powoduje chwilowy, przemijający paraliż tylnych łap i zaraz po tym uderzeniu pies nie może stać na łapach, ciągnie tylne za sobą, jest bolesność kręgosłupa przy dotykaniu. Po chwili (raz szybciej, raz wolniej) to przechodzi i bardzo często jest OK, nie pozostawia śladu. To tak na pocieszenie. Choć nie zmienia to faktu, że też chętnie bym im tego psa zabrał. Quote
lilith27 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 14ruda napisał(a):ja bym zgłosiła na policje lub straż miejską rysopis.Wtargnięcie psa na ulice traktują jako zagrożenie w ruchu.Jeśli trafisz na normalnych funkconariuszy powinni rozejrzeć sie za panem z psem podczas rutynowego patrolu.Szkoda psiaka,może bardzo cierpi.Zderzenie z autem na pewno go uszkodziło:( a podaj mi kwalifikację prawną proszę do tego zagrożenia ruchu owszem jest odpowiedzialność cywilna za zwierzaka jak się urwał, wyrwał,uciekł ale raczej do tego typu spraw konieczna jest szkoda nie widzę natomiast psiaka odpowiedzialnego za zagrożenie w ruchu bez samej szkody za to widzę zaniedbanie w opiece pieska Quote
Karmi Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 lilith27 napisał(a):a podaj mi kwalifikację prawną proszę do tego zagrożenia ruchu owszem jest odpowiedzialność cywilna za zwierzaka jak się urwał, wyrwał,uciekł ale raczej do tego typu spraw konieczna jest szkoda nie widzę natomiast psiaka odpowiedzialnego za zagrożenie w ruchu bez samej szkody Szkoda nie zawsze jest konieczna. Art.77 kw:,,kto nie zachowuje zwykłych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega każe grzywny do 250 zł lub kaze nagany" Jest to wykroczenie o charakterze formalnym-jest bez względu czy są skutki. Są też przepisy regulujące utrzymanie czystości i porządku w gminach określajace zasady utrzymywania zwierząt domowych. Zobowiązujące właścicieli między innymi do: - zapewnienia ochrony przed zagrożeniami lub uciążliwością dla ludzi ze strony tych zwierząt, - wyprowadzania psów na smyczy, - uprzątania nieczystości po swoim psie.Właściciele psów, którzy nie przestrzegają powyższych przepisów w związku z art. 54 kw podlegają karze grzywny do 500 zł. Do tego ogólne przepisy: Ustawa o ruchu drogowym i oczywiście u.o.z. Quote
lilith27 Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 [quote name='lilith27']a podaj mi kwalifikację prawną proszę do tego zagrożenia ruchu Karmi w/w przepisy nie odnoszą się do zagrożenia w ruchu drogowym [quote name='Diegula'] Będę się rozgląć po osiedlu za tym psem i właścicielem , jak ich spotkam to zaprobponuję ze ja go kupię nawet (żeby u nich nie był) ale wątpię aby sie zgodził właściclel, więc co mam /mogę zrobić w tej sytuacji?? zaproponuj pieniązka na winko ja bym jeszcze marginalnie dodała (tak tylko dla "informacji"), że teraz to trzeba się zwierzętami opiekować dobrze z racji prawnokarnej ich ochrony a jeśli faktycznie człowiekowi na psie zależy, to jeśli zrozumie że będzie miał lepiej gdzie indziej to nie powienien robić problemów Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.