hanka456 Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Z Lejlą jest jeden problem. Nie chce zostawać w domu sama. Nie gryzie sprzętów, ale płacze wniebogłosy. Pan pyta czy to minie? Może znacie jakieś sposoby na takie jęki? Quote
szajbus Posted October 29, 2008 Author Posted October 29, 2008 Niech spróbuje jej kupić kulę- smakulę, ciasno opchać w niej smakołyki i jej dać przed wyjściem. Wiem, ze sprawdza się czasami zostawienie włączonego radia. Quote
Niewiasta_21 Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Ja mysle ze to minie. Gdy Lejla wkoncu sie przekona ze państwo wychodzą i przychodzą to przestanie wyc. Najwidoczniej boi sie samotnosci,musi zaufac. Quote
ciapuś Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Kula- smakula sie sprawdza ale najlepszym sposobem jest adopcja jeszcze jednego psa :evil_lol: To zawsze skutkuje Quote
Reno2001 Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 ciapuś napisał(a):Kula- smakula sie sprawdza ale najlepszym sposobem jest adopcja jeszcze jednego psa :evil_lol: To zawsze skutkuje JEST TO NA PEWNO POMYSŁ :loveu:. Z tego co wiem, jesli płacz za opiekunem jest utrwalony (a nie ma pewności czy właśnie z tego powodu, Lejla wcześniej nie została oddana do schroniska) dośc ciężko jest to wykorzenic. Na pewno wymaga to pracy z psem. Samo na pewno nie przejdzie. Quote
Ania i Kajber Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Myślę,że to tzw. przez behawiorystów "lęk separacyjny"-stan lękowy o podłożu,tak jak u ludzi zaburzeń w produkcji serotoniny, o wiadomym podłożu-cierpi na to wiele psów ze schroniska. Psy ras małych najczęściej wyją ,molosy często też niszczą,szczególnie przy drzwiach wyjściowych i oknach .Pozostawione same wpadają w lęk i panikę,często po powrocie właściciele stwierdzają,że psy wyglądają,jakby przebiegły maraton. Receptą jest paradoksalnie odczulić psa od nowego opiekuna- na początek stosunki mniej serdeczne,mniej pieszczot, przy wyjsciu z domu i powrocie żadnych pożegnań i powitań,żadnych rytuałów we wzajemnych kontaktach.Gdy wychodzimy do pracy -wcześniej przygotować się , przygotować jedzenie i zabawki dla psa, potem dłuższy spacer, po powrocie do domu dać psu jeść i szybko wyjść,bez kręcenia się po mieszkaniu i oczywiście bez pożegnania.. Kula smakula to świetny pomysł-właśnie należy przygotować zabawki z ukrytym jedzeniem, a dla psów ,które niszczą-porozsypywać i poukrywać jedzenie róznych miejscach mieszkania.Gdy wracamy-nie zwracać na psa przez jakiś czas uwagi, zero powitań czy karcenia za ewentualne wycie,posiusanie,zniszczenia.Gdy pies się narzuca-nie zwracać uwagi,ew. odesłać na jego posłanie krótką komendą. Pies powinien miec legowisko w innym pomieszczniu niż śpią i przebywaja właścicieli-najlepszy przedpokój i tam być odsyany,gdy właściciele są w domu.Dobrze jest ćwiczyć zostawianie psa samego w domu lub pod sklepem-coraz częściej i dłużej, pozostawic bez pożegnania,nie zwracac uwagi na wycie, nie wracać przed ustalonym czasem ćwiczenia, po powrocie nie karcić i nie witać się. W skajnych przypadkach-farmakoterapia lekami przeciwlękowo-antydepresyjnymi, ale zawsze z programem behawioralnym. Polecam behawiorystkę p. Joannę Bohdziun:www.jb-szkoła.pl-sprawdzona,dzięki jej radom i lekom poradzili sobie Państwo,którzy wzięli ze schronu starszego ON-ka,Smutnego Benka. Benek na początku wył i niszczył,teraz juz jest dobrze. Niezrobienie niczego często powoduje,że znichęceni właściciele oddają psa do schronu ( niestety znam też takie przypadki). Quote
mru Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 mój Gacek (też terier niemiecki) też tak miał :) wył jakby mu co robili... ignorowanie przed wyjściem po przyjściu ew., ale ja nie stosowałam i jest kochany i grzeczny i rozumie teraz :p bardzo szybko się nauczył kong też dobra sprawa (kula) ale chyba mój Gacek by go olał i dalej płakał (takie mam wrażenie) ale generalnie uwielbia :eviltong: Quote
Niewiasta_21 Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 Lejla ma teraz na imię Abi :loveu: Państwo napisali ze jest najmądrzejsza na świecie i bardzo ich kocha. Minął problem takze z wyciem w domu kiedy państwo wychodzą :multi: " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Quote
hanka456 Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 Państwo kochają Abi jak swoje dziecko. Abi jest zazdrosna o miłość. Jak Pan całuje żonę, to Abi szczeka. To bardzo wzruszające. Jesteśmy tak bardzo podobni do siebie. Psy i ludzie to miałam na myśli. Lęk separacyjny minął. Państwo kupili feromony, o ile dobrze zrozumiałam podłączyli je do kontaktu, to chyba jakaś nowość, ale podziałało. W każdym razie Abi ma dom, dom mądry i kochający. Na wszystko jest sposób. Bardzo dziękujemy, za to, że dali jej taką szansę. Quote
rita60 Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 Slicznie wygladasz malenka :multi:i masz to na co zasługujesz-miłosc:multi: Quote
anovip1 Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 [CENTER]:placz: Ten płacz,to tylko z radości :lol: Wspaniale,że Abi na tak cudownych ludzi trafiła. Zdjęcia mówia same za siebie. Odmiana Lejli niesamowita. Uważam,że koniecznie trzeba ją umieścić na metamorfozach. :loveu: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :loveu:[/CENTER] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.