Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam bardzo serdecznie. W piątek skończyłam kurację antybiotykową, a w sobotę już miałam katar :placz: Chyba mnie kto przeklął :mad:
Szansunia dostała od pana wielkiego gnaciora i łazi z nim po garażu waląc niemiłosiernie. Raz nawet próbowała wybrać się z tą "kosteczką" na spacer. Szybko jej to wyperswadowałam :diabloti:
Oszalała chyba że z krowią nogą będzie po ulicy paradowała :mad:

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

O kurde - Agmarek wraca do zdrowia ... już fika :mad:

Biedne te Jej psy i koty, nie wspominając o mężu i dzieciakach ...

P.S.
Ktoś obiecał fotki Szansy a tu dalej cichosza ...

Posted

[quote name='kosu32']O kurde - Agmarek wraca do zdrowia ... już fika :mad:

Biedne te Jej psy i koty, nie wspominając o mężu i dzieciakach ...

P.S.
Ktoś obiecał fotki Szansy a tu dalej cichosza ...

Wiesz dobrze małpo jedna że mi sie lapitop spsuł :mad: i korzystam z kompa TZ-a - kiedy on jest w pracy oczywiście :evil_lol:
Będą fotki. Będą. Muszę sie tylko ogarnąć w tym bałaganie :roll:

Posted

[quote name='kosu32']No ...
To mi się podoba !!!
I tak ma być !!!
A teraz dalej do roboty - musisz kochana nadrobić zaległości.

Wszyscy się stęskinili za Szansą ;)

To zapraszam ;)
Tylko niech niektórzy ogórków nie zapomną :evil_lol:

Posted

Miałam na myśli zdjęcia Agmarku :mad:

A z zaproszenia chętnie skorzystamy - może nawet na początku listopada (tym razem przywieziemy dla smaku dynię i buraczkli z papryką w zalewie octowej). Pasi ??? :crazyeye:

Posted

[quote name='kosu32']Miałam na myśli zdjęcia Agmarku :mad:

A z zaproszenia chętnie skorzystamy - może nawet na początku listopada (tym razem przywieziemy dla smaku dynię i buraczkli z papryką w zalewie octowej). Pasi ??? :crazyeye:

Pasi. Pasi :multi: Nie będę budzić TZ-a, bo jemu pewnie też pasi :diabloti: Bez jedzenia też zapraszam, ale wiesz...przez żołądek do serca :evil_lol: a Ty tam trafiasz bezbłędnie :evil_lol:

A tymczasem u Olgi naszej jest ta oto piękność http://www.dogomania.pl/forum/f28/diva-vel-grubcia-labradorka-uratowana-z-pseudokoszmaru-na-dt-w-lodzi-149233/

Posted

No cudnie w tych Twoich okolicach. :crazyeye:
A jaka Pani FOTOGRAF nam rośnie - ho ho !!!
Teraz pewnie cały zwierzyniec jest zestresowany bo ciągle im fotki pstrykasz :evil_lol:

Posted

Ja wiem że podobne zdjęcie już było, ale co ja na to poradzę że Szansunia wybrała sobie właśnie to miejsce? Blisko kuchni...:roll:
Niewiem co to ma do rzeczy (mogę się tylko domyślać) ale te wstrętne kaszaki które Szansa miała wycinane podczas sterylki zniknęły...natomiast w ich sąsiedztwie pojawiają się nowe :shake: wet mówi że to jest przeziębiona krew. Napewno nie u mnie :mad:

Posted

kosu32 napisał(a):
No cudnie w tych Twoich okolicach. :crazyeye:
A jaka Pani FOTOGRAF nam rośnie - ho ho !!!
Teraz pewnie cały zwierzyniec jest zestresowany bo ciągle im fotki pstrykasz :evil_lol:


To Twoja zasługa :mad: :evil_lol:

Posted

Przy następnych odwiedzinach zabiorę swój aparat + 2 obiektywy. Pobawimy się wtedy (czytaj obfocimy wszystkie czworonogi) z tym wyostrzonym pierwszym planem :diabloti:

Posted

kosu32 napisał(a):
Przy następnych odwiedzinach zabiorę swój aparat + 2 obiektywy. Pobawimy się wtedy (czytaj obfocimy wszystkie czworonogi) z tym wyostrzonym pierwszym planem :diabloti:


Ja trzymać Ciebie za słowo i czekać z niecierpliwością :diabloti:

Posted

Te kaszaki, czy też czyraki, to pewnie pozostałośc ciężkiego życia, jakie miała kiedyś sunia. Na szczęście to nie są zmiany złosliwe, więc nie musisz się bardzo martwić.
Dziewczyny, może zajrzycie na bazarek Avonu, na owczarka Marsa, ktory wrócił z adopcji, a jego DT jest w dramatycznej sytuacji. Proszę:-(
http://www.dogomania.pl/forum/f99/wielka-wypsz-nowe-zestawy-bizuteri-kosmetyki-na-mars-do-25-10-a-149291/#post13189806

Posted

[quote name='lilk_a']a może to nie kaszaki tylko czyraki ? .... kiedyś na coś takiego najlepsze było autochemo a teraz to chyba antybiotyki choć do końca nie wiem

Zaraz mnie coś trafi z tym dogo co mnie wywala od rana :mad:
Wet jak ją badał, to mówil że to kaszaki. Za pierwszym razem miała je przebite i wyciśnięte (przez weta oczywiście) potem antybiotyk. Ale po jakimś czasie znów się odnowiły i pękały. Mówię Wam...obrzydlistwo...więc wet stwierdził że usunie je przy sterylce i tak też zrobił. Te stare już się nie odnowiły, ale obok rośnie takie bydle w zastraszającym tempie. Napewno go tam wcześniej nie było. Mnie to nie przeszkadza, ale pamiętam jak pękł ten wielki kaszak na karku i musiałam pomóc mu wyjść w całości :roll: Paskudztwo.
Niewiem co to czyrak i autochemo. Możesz mnie trochę oświecić?

Kosu masz rację. Nie cierpię jak się krzywo patrzy w naszą stronę. Można wtedy zarobić gazem pieprzowym po gałach :evil_lol:

Posted

Kosu zapraszam

Dzisiaj przewiskałam Szansę i znalazłam kleszcza. Już nie mam do nich siły :placz: Obroża i frontline, a kleszcz opity jak siemasz! Na początku myślałam że to Szansy cycek, ale przecież cycki nie ruszają nogami przy dotyku :oops:
Niewiem już jak z tymi kleszczami walczyć. Wszyscy twierdzą że Szansa zaczyna śmierdzieć. Pewnie że śmierdzi, bo pryskam ją frontlinem, ale kleszczom to nie przeszkadza, a tylko ludziom. Może ktoś z Was ma jakiś pomysł?
Poza tym mam pytanie szczególnie do Belli bo mieszka w bloku. Chciałabym wykąpać Szansę, a niewiem co mam potem z nią zrobić. Poprzednim razem było lato, więc wystawiłam koleżankę za drzwi, otrzepała się (ja w tym czasie starłam ścieżkę od drzwi do łazienki) i poszłyśmy na "spacer w trawę". A teraz? Co mam z nią zrobić po kąpieli? Przecież nie wystawię za drzwi!
Czekam na propozycje niezalewające ;)

Posted

napiszę jak ja robię ....sukę kąpię w wannie , pod bieżącą wodą , tak żeby nie stała w wodzie , spłukuję , odciskam z niej wodę ściągając ją wzdłuż w stronę tylnych łap , jeszcze w wannie wycieram ją ręcznikiem , wystawiam z wanny i jeszcze w łazience po otrzepaniu ( no niestety musi się otrzepać :p) wycieram ją dotąd dokąd starczy nam obu cierpliwości ...a później z następnym ręcznikiem wypuszczam ją z łazienki .. . po wytarmoszeniu ręcznika kładzie się gdzieś a jak przykrywam ją suchym ręcznikiem żeby jej zimno nie było :p wysycha w parę godzin ...


a czyrak to wielkie paskudztwo z czymś w srodku ..brrr... obrzydliwym w formie ropy ....
autohemo to pobranie krwi , własnej krwi i wstrzyknięcie jej domięsniowo , ale to "ludzki" zabieg nie wiem czy robi się to psom i czy jeszcze wogóle się to robi

Posted

Agmarek napisał(a):
Kosu zapraszam

Dzisiaj przewiskałam Szansę i znalazłam kleszcza. Już nie mam do nich siły :placz: Obroża i frontline, a kleszcz opity jak siemasz! Na początku myślałam że to Szansy cycek, ale przecież cycki nie ruszają nogami przy dotyku :oops:
Niewiem już jak z tymi kleszczami walczyć. Wszyscy twierdzą że Szansa zaczyna śmierdzieć. Pewnie że śmierdzi, bo pryskam ją frontlinem, ale kleszczom to nie przeszkadza, a tylko ludziom. Może ktoś z Was ma jakiś pomysł?
Poza tym mam pytanie szczególnie do Belli bo mieszka w bloku. Chciałabym wykąpać Szansę, a niewiem co mam potem z nią zrobić. Poprzednim razem było lato, więc wystawiłam koleżankę za drzwi, otrzepała się (ja w tym czasie starłam ścieżkę od drzwi do łazienki) i poszłyśmy na "spacer w trawę". A teraz? Co mam z nią zrobić po kąpieli? Przecież nie wystawię za drzwi!
Czekam na propozycje niezalewające ;)

Agmarek moje wetki juz pol roku temu mowily mi ,ze w mazowieckim frontline i fripex nie dzialaja na kleszcze :roll:. Co prawda ja nie mam problemu bo moich panien kleszcze sie nie imaja wcale ,ale lubie zbierac nowinki. A to ze mowily uczciwie to wiem napewno bo frontlainu na polkach u nich zatrzesienie lezalo wiec wlasciwie powinny mowic ze tylko frontline... zreszta mam do nich bezgraniczne zaufanie

Posted

Agmarku, niezalewających rad nie mam. Po kapieli ONek taK samo Janki jak i jej poprzedniczki w mieszkaniu jest powódź.:evil_lol: Pierwszy prysznic niech zrobi w łazience lub przedpokoju, to straty będa mniejsze. Dobrze miec drugą osobe do pomocy, to można suczysko w miare dokładnie powycierać.Powodzenia:evil_lol:

Posted

Autochemo robi sie rownież u psiaków.
Mial to robione moj kubek, tylko tojest podobno zjebiscie bolesne, moj nie pikuną nawet ale on generalnie jest inny niz wszystkie psy wiec sie nie dziwię zbytnio.
Autochemo ma na celu pobudzic organiz do poprawienia odpornosci własnej zwierzecia.
U nas pomoglo, alergie przestały występowac tak czesto.
Pamieta jeszcze ze chyba powtarzalimy to dwa albo 3 razy, chyba zwiekszajac ilosc jednostek krwi. Ale to bylo tak dawno....

Posted

JezusMaria jak piszecie o tej kąpieli, to zaczynam się zastanawiać czy nie poczekać z tym do wiosny! :eek: albo może do psiego fryzjera pojechać...
Zapytam sie TZ-a jak wróci z pracy. Może pomoże :p
Orpha to widzę że wszystko to co stosowałam na kleszcze jest nieskuteczne. To co mam zrobić?? Zapytaj może swojej wetki jak wiarygodna, bo mój weterynarz przestał 2 dni temu odbierać telefony odemnie :diabloti: Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę tych bezkleszczowych haszczaków.
To niewiem robić to autochemo czy nie? Brzmi groźnie :roll: ale czy pomoże? Bosze. Ja nie mogę patrzeć jak Szansa cierpi. Pamiętam jak była biedna po sterylce to aż się serce krajało :-( nie chcę zadawać jej bólu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...