Agmarek Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Witam bardzo serdecznie. W piątek skończyłam kurację antybiotykową, a w sobotę już miałam katar :placz: Chyba mnie kto przeklął :mad: Szansunia dostała od pana wielkiego gnaciora i łazi z nim po garażu waląc niemiłosiernie. Raz nawet próbowała wybrać się z tą "kosteczką" na spacer. Szybko jej to wyperswadowałam :diabloti: Oszalała chyba że z krowią nogą będzie po ulicy paradowała :mad: Quote
kosu32 Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 O kurde - Agmarek wraca do zdrowia ... już fika :mad: Biedne te Jej psy i koty, nie wspominając o mężu i dzieciakach ... P.S. Ktoś obiecał fotki Szansy a tu dalej cichosza ... Quote
Agmarek Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 [quote name='kosu32']O kurde - Agmarek wraca do zdrowia ... już fika :mad: Biedne te Jej psy i koty, nie wspominając o mężu i dzieciakach ... P.S. Ktoś obiecał fotki Szansy a tu dalej cichosza ... Wiesz dobrze małpo jedna że mi sie lapitop spsuł :mad: i korzystam z kompa TZ-a - kiedy on jest w pracy oczywiście :evil_lol: Będą fotki. Będą. Muszę sie tylko ogarnąć w tym bałaganie :roll: Quote
Agmarek Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Ogarniam się jak tylko mogę :evil_lol: I niech będzie to, bo tu w miarę szczupło wyglądamy. Co by się nie czepiali :eviltong: Quote
kosu32 Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 No ... To mi się podoba !!! I tak ma być !!! A teraz dalej do roboty - musisz kochana nadrobić zaległości. Wszyscy się stęskinili za Szansą ;) Quote
Agmarek Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 [quote name='kosu32']No ... To mi się podoba !!! I tak ma być !!! A teraz dalej do roboty - musisz kochana nadrobić zaległości. Wszyscy się stęskinili za Szansą ;) To zapraszam ;) Tylko niech niektórzy ogórków nie zapomną :evil_lol: Quote
kosu32 Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Miałam na myśli zdjęcia Agmarku :mad: A z zaproszenia chętnie skorzystamy - może nawet na początku listopada (tym razem przywieziemy dla smaku dynię i buraczkli z papryką w zalewie octowej). Pasi ??? :crazyeye: Quote
Agmarek Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 [quote name='kosu32']Miałam na myśli zdjęcia Agmarku :mad: A z zaproszenia chętnie skorzystamy - może nawet na początku listopada (tym razem przywieziemy dla smaku dynię i buraczkli z papryką w zalewie octowej). Pasi ??? :crazyeye: Pasi. Pasi :multi: Nie będę budzić TZ-a, bo jemu pewnie też pasi :diabloti: Bez jedzenia też zapraszam, ale wiesz...przez żołądek do serca :evil_lol: a Ty tam trafiasz bezbłędnie :evil_lol: A tymczasem u Olgi naszej jest ta oto piękność http://www.dogomania.pl/forum/f28/diva-vel-grubcia-labradorka-uratowana-z-pseudokoszmaru-na-dt-w-lodzi-149233/ Quote
Agmarek Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Nie cierpię takich stron na dogo :angryy: to wrzucę jeszcze cosik żeby się szybciej skończyło :evil_lol: Quote
kosu32 Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 No cudnie w tych Twoich okolicach. :crazyeye: A jaka Pani FOTOGRAF nam rośnie - ho ho !!! Teraz pewnie cały zwierzyniec jest zestresowany bo ciągle im fotki pstrykasz :evil_lol: Quote
Agmarek Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Ja wiem że podobne zdjęcie już było, ale co ja na to poradzę że Szansunia wybrała sobie właśnie to miejsce? Blisko kuchni...:roll: Niewiem co to ma do rzeczy (mogę się tylko domyślać) ale te wstrętne kaszaki które Szansa miała wycinane podczas sterylki zniknęły...natomiast w ich sąsiedztwie pojawiają się nowe :shake: wet mówi że to jest przeziębiona krew. Napewno nie u mnie :mad: Quote
Agmarek Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 kosu32 napisał(a):No cudnie w tych Twoich okolicach. :crazyeye: A jaka Pani FOTOGRAF nam rośnie - ho ho !!! Teraz pewnie cały zwierzyniec jest zestresowany bo ciągle im fotki pstrykasz :evil_lol: To Twoja zasługa :mad: :evil_lol: Quote
kosu32 Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Przy następnych odwiedzinach zabiorę swój aparat + 2 obiektywy. Pobawimy się wtedy (czytaj obfocimy wszystkie czworonogi) z tym wyostrzonym pierwszym planem :diabloti: Quote
Agmarek Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 kosu32 napisał(a):Przy następnych odwiedzinach zabiorę swój aparat + 2 obiektywy. Pobawimy się wtedy (czytaj obfocimy wszystkie czworonogi) z tym wyostrzonym pierwszym planem :diabloti: Ja trzymać Ciebie za słowo i czekać z niecierpliwością :diabloti: Quote
lilk_a Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 a może to nie kaszaki tylko czyraki ? .... kiedyś na coś takiego najlepsze było autochemo a teraz to chyba antybiotyki choć do końca nie wiem Quote
bela51 Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Te kaszaki, czy też czyraki, to pewnie pozostałośc ciężkiego życia, jakie miała kiedyś sunia. Na szczęście to nie są zmiany złosliwe, więc nie musisz się bardzo martwić. Dziewczyny, może zajrzycie na bazarek Avonu, na owczarka Marsa, ktory wrócił z adopcji, a jego DT jest w dramatycznej sytuacji. Proszę:-( http://www.dogomania.pl/forum/f99/wielka-wypsz-nowe-zestawy-bizuteri-kosmetyki-na-mars-do-25-10-a-149291/#post13189806 Quote
kosu32 Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Szansa nie mogła trafić lepiej. U Agmarka ma naprawdę dobrze i Ona trzyma rękę na pulsie. Jeżeli ktoś nawet krzywo popatrzy na Szansę - Agmarek gotowa jest zabić !!! :mad: A ja zabraszam na wątek "rudowłosej" piękności Miszki http://www.dogomania.pl/forum/f1161/miszka-rudowlosa-pieknosc-czy-ktos-ja-w-koncu-zauwazy-pokocha-149057/ Quote
Agmarek Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 [quote name='lilk_a']a może to nie kaszaki tylko czyraki ? .... kiedyś na coś takiego najlepsze było autochemo a teraz to chyba antybiotyki choć do końca nie wiem Zaraz mnie coś trafi z tym dogo co mnie wywala od rana :mad: Wet jak ją badał, to mówil że to kaszaki. Za pierwszym razem miała je przebite i wyciśnięte (przez weta oczywiście) potem antybiotyk. Ale po jakimś czasie znów się odnowiły i pękały. Mówię Wam...obrzydlistwo...więc wet stwierdził że usunie je przy sterylce i tak też zrobił. Te stare już się nie odnowiły, ale obok rośnie takie bydle w zastraszającym tempie. Napewno go tam wcześniej nie było. Mnie to nie przeszkadza, ale pamiętam jak pękł ten wielki kaszak na karku i musiałam pomóc mu wyjść w całości :roll: Paskudztwo. Niewiem co to czyrak i autochemo. Możesz mnie trochę oświecić? Kosu masz rację. Nie cierpię jak się krzywo patrzy w naszą stronę. Można wtedy zarobić gazem pieprzowym po gałach :evil_lol: Quote
kosu32 Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Jak będę u Was to pooglądam sobie Szansę ... Dogo dziś rzeczywiście daje czadu ... :mad: Quote
Agmarek Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Kosu zapraszam Dzisiaj przewiskałam Szansę i znalazłam kleszcza. Już nie mam do nich siły :placz: Obroża i frontline, a kleszcz opity jak siemasz! Na początku myślałam że to Szansy cycek, ale przecież cycki nie ruszają nogami przy dotyku :oops: Niewiem już jak z tymi kleszczami walczyć. Wszyscy twierdzą że Szansa zaczyna śmierdzieć. Pewnie że śmierdzi, bo pryskam ją frontlinem, ale kleszczom to nie przeszkadza, a tylko ludziom. Może ktoś z Was ma jakiś pomysł? Poza tym mam pytanie szczególnie do Belli bo mieszka w bloku. Chciałabym wykąpać Szansę, a niewiem co mam potem z nią zrobić. Poprzednim razem było lato, więc wystawiłam koleżankę za drzwi, otrzepała się (ja w tym czasie starłam ścieżkę od drzwi do łazienki) i poszłyśmy na "spacer w trawę". A teraz? Co mam z nią zrobić po kąpieli? Przecież nie wystawię za drzwi! Czekam na propozycje niezalewające ;) Quote
lilk_a Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 napiszę jak ja robię ....sukę kąpię w wannie , pod bieżącą wodą , tak żeby nie stała w wodzie , spłukuję , odciskam z niej wodę ściągając ją wzdłuż w stronę tylnych łap , jeszcze w wannie wycieram ją ręcznikiem , wystawiam z wanny i jeszcze w łazience po otrzepaniu ( no niestety musi się otrzepać :p) wycieram ją dotąd dokąd starczy nam obu cierpliwości ...a później z następnym ręcznikiem wypuszczam ją z łazienki .. . po wytarmoszeniu ręcznika kładzie się gdzieś a jak przykrywam ją suchym ręcznikiem żeby jej zimno nie było :p wysycha w parę godzin ... a czyrak to wielkie paskudztwo z czymś w srodku ..brrr... obrzydliwym w formie ropy .... autohemo to pobranie krwi , własnej krwi i wstrzyknięcie jej domięsniowo , ale to "ludzki" zabieg nie wiem czy robi się to psom i czy jeszcze wogóle się to robi Quote
orpha Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Agmarek napisał(a):Kosu zapraszam Dzisiaj przewiskałam Szansę i znalazłam kleszcza. Już nie mam do nich siły :placz: Obroża i frontline, a kleszcz opity jak siemasz! Na początku myślałam że to Szansy cycek, ale przecież cycki nie ruszają nogami przy dotyku :oops: Niewiem już jak z tymi kleszczami walczyć. Wszyscy twierdzą że Szansa zaczyna śmierdzieć. Pewnie że śmierdzi, bo pryskam ją frontlinem, ale kleszczom to nie przeszkadza, a tylko ludziom. Może ktoś z Was ma jakiś pomysł? Poza tym mam pytanie szczególnie do Belli bo mieszka w bloku. Chciałabym wykąpać Szansę, a niewiem co mam potem z nią zrobić. Poprzednim razem było lato, więc wystawiłam koleżankę za drzwi, otrzepała się (ja w tym czasie starłam ścieżkę od drzwi do łazienki) i poszłyśmy na "spacer w trawę". A teraz? Co mam z nią zrobić po kąpieli? Przecież nie wystawię za drzwi! Czekam na propozycje niezalewające ;) Agmarek moje wetki juz pol roku temu mowily mi ,ze w mazowieckim frontline i fripex nie dzialaja na kleszcze :roll:. Co prawda ja nie mam problemu bo moich panien kleszcze sie nie imaja wcale ,ale lubie zbierac nowinki. A to ze mowily uczciwie to wiem napewno bo frontlainu na polkach u nich zatrzesienie lezalo wiec wlasciwie powinny mowic ze tylko frontline... zreszta mam do nich bezgraniczne zaufanie Quote
bela51 Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Agmarku, niezalewających rad nie mam. Po kapieli ONek taK samo Janki jak i jej poprzedniczki w mieszkaniu jest powódź.:evil_lol: Pierwszy prysznic niech zrobi w łazience lub przedpokoju, to straty będa mniejsze. Dobrze miec drugą osobe do pomocy, to można suczysko w miare dokładnie powycierać.Powodzenia:evil_lol: Quote
olgaj Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Autochemo robi sie rownież u psiaków. Mial to robione moj kubek, tylko tojest podobno zjebiscie bolesne, moj nie pikuną nawet ale on generalnie jest inny niz wszystkie psy wiec sie nie dziwię zbytnio. Autochemo ma na celu pobudzic organiz do poprawienia odpornosci własnej zwierzecia. U nas pomoglo, alergie przestały występowac tak czesto. Pamieta jeszcze ze chyba powtarzalimy to dwa albo 3 razy, chyba zwiekszajac ilosc jednostek krwi. Ale to bylo tak dawno.... Quote
Agmarek Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 JezusMaria jak piszecie o tej kąpieli, to zaczynam się zastanawiać czy nie poczekać z tym do wiosny! :eek: albo może do psiego fryzjera pojechać... Zapytam sie TZ-a jak wróci z pracy. Może pomoże :p Orpha to widzę że wszystko to co stosowałam na kleszcze jest nieskuteczne. To co mam zrobić?? Zapytaj może swojej wetki jak wiarygodna, bo mój weterynarz przestał 2 dni temu odbierać telefony odemnie :diabloti: Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę tych bezkleszczowych haszczaków. To niewiem robić to autochemo czy nie? Brzmi groźnie :roll: ale czy pomoże? Bosze. Ja nie mogę patrzeć jak Szansa cierpi. Pamiętam jak była biedna po sterylce to aż się serce krajało :-( nie chcę zadawać jej bólu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.