Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Będą zdjęcia!
Jak dobrze pójdzie to dziś wieczorem.

Mała kula się po wyrkach pracowników, więc ciężko ją złapać obiektywem.
Ale im bardziej się ją złapie tym mniej zostaje z jamnika...

Posted

Neris napisał(a):
Będą zdjęcia!
Jak dobrze pójdzie to dziś wieczorem.

Mała kula się po wyrkach pracowników, więc ciężko ją złapać obiektywem.
Ale im bardziej się ją złapie tym mniej zostaje z jamnika...

Tamta Tina, ta Tiga.... Rzeczywiscie, jak na jamnika ma za długie nogi.
Chyba sobie zostawię ten wąteczek w spokoju.. :shake:

Posted

Neris napisał(a):
Oj nie zostawiaj, jak sobie pójdziesz to już nikogo nie będzie...

no doooobra :cool3:
Ale mi się wydaje, ze to ta sama sunia!

Posted

Moim zdaniem to jest ta sama Sunia, gdyż na zdjęciu w tym wątku oraz na zdjęciach z wątku przywołanego przez Malagos sunia ma na boku jakąś plamkę czy też nierówność na skórze.
Najdziwniejsze jednak jest to, że dzisiaj osobiście rozmawiałam z pracownikiem SM w Łomiankach, który powiedział mi, że tę sunię zabrali dn. 13 sierpnia podczas interwencji, nie związanej z sunią, od ludzi nadużywających alkoholu.
Dopytywałam Pana z SM czy może było w ostatnim czasie więcej jamników zabieranych przez SM z Łomianek, ale Pan odpowiedział, że była tylko ta jedna Sunia.
Postanowiłam porozmawiać z Panią kierownik schroniska w Józefowie i Pani kierownik powiedziała mi, że mają tylko jedną jamniczkę, która mieszka w pomieszczeniach pracowniczych.
Z opisu i-am-Madzia wynika właśnie, że ta Sunia przebywa w pomieszczeniach socjalnych pracowników.
Tyle, że i-am-madzia pisze, iż sunię znaleziono 8 sierpnia na ulicy.
Sądzę z tego, że być może Pan z SM telefonując do mnie miał jakieś nieścisłe wiadomości.
Bardzo bym się ucieszyła, gdyby jednak ta sunia została znaleziona na ulicy, a nie była zabrana przy okazji jakiejś interwencji od ludzi nie stroniących od alkoholu.
Wówczas, tak jak pisała Irkowa i o co ja prosiłam na tym drugim wątku dobrze by było wywiesić ogłoszenia w miejscu znalezienia suni:) , bo ciągle mi chodzi po głowie, że ona jednak się zagubiła.

Posted

Tak to jest ta sama sunia, ponieważ widzę na zdjęciach że to jest to samo schronisko;) a po za tym poznaję tą sunię. Wiecie może co zrobić żeby na innych wątkach było równie duże zainteresowanie co tutaj??

Posted

Przeklejam swój post z wątku założonego przez Tosię2:

Wszystkim zainteresowanym ogłaszam dobrą nowinę:
Jamnisia Koka wreszcie wróciła dziś do swojego domu
:multi::cunao:

Betinko:buzi:, wielkie dzięki, że znalazłaś to ogłoszenie i dałaś znać o tym na dogo.
Natychmiast po przeczytaniu postu Betinki zatelefonowałam pod podany numer. Zgłosiła się Pani Martyna, która okazała się właśnie opiekunką Koki:multi:
Pani Martyna podzieliła się natychmiast radosną wiadomością ze swoimi dziećmi. W słuchawce słyszałam, jak dzieci się cieszą:loveu:
Wypytałam o okoliczności zaginięcia Suni i przeprowadziłam mini wywiadzik.
Koka jest w domu Pani Martyny od ósmego miesiąca życia. W lipcu obchodziła swoje jedenaste urodziny. Pani Martyna mieszka w Warszawie. W dniu 3 sierpnia br. wraz ze swoimi dziećmi i Koką była z wizytą u znajomych w Łomiankach. Właśnie grilowali, gdy rozpętała się burza. Przerażona Koka uciekła w popłochu i natychmiastowe poszukiwania nie dały rezultatu.
Te pierwsze wywieszane ogłoszenia zawierały nieaktualny już nr telefonu.
Na szczęście Pani Martyna porozwieszała kolejne, z aktualnym już numerem.
Gdy Pani Martyna dowiedziała się, że Koka jest w Józefowie i wieczorem ewentualnie mogłaby ją przywieźć Pani Ewa (Pani Martyna nie dysponuje własnym transportem) natychmiast powiedziała, że nie ma mowy o czekaniu do wieczora i poprosi swoją koleżankę o zawiezienie do Józefowa.
Po godz. piętnastej miałam telefon od Pani Martyny, że wracają już z Koką do domu i wszyscy są bardzo szczęśliwi.
Poprosiłam jeszcze Panią Martyną, aby Koka, wychodząc z domu, zawsze miała założoną obróżkę, a do obróżki przypiętą adresówkę.
Obiecano mi, że teraz już zawsze tak będzie:lol:

Dzieląc się tą radosną nowiną dziękuję za miłą współpracę Tosi2:loveu:, Mamie Tosi2 - Pani Ewie:loveu: oraz Panu Komendantowi Straży Miejskiej w Łomiankach:loveu:.
Cieszę się, że wszystkie te Osoby mogłam poznać przynajmniej telefonicznie, choć szkoda, że w tak dramatycznych dla Koki okolicznościach.
Ale wszystko dobre, co się dobrze kończy:lol:

I-am-madzia:loveu:, dziękuję za gotowość pomocy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...