rogalik Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 Mojej 5 miesięcznej goldence ciągle łzawią oczy. Po prostu wygląda jak by cały czas płakała. Nie wygląda to na zapalenie (weterynarz ją oglądał) łzy to łzy po prostu, nie ma zaropiałych tych oczu... wpuszczam jej krople homeopatyczne kojące, nic, teraz normalne krople, też nic ... Z czego to może wynikać? Może szczeniaki goldenów (albo innych ras z tendencjado opadających powiek ) miewają takie dolegliwości i nie ma co z tym jakoś zajadle walczyć? Czy takie załzawione oczy , być może podrażnione z jakiegoś powodu mogą prowadzić do poważniejszych probelmów z oczami? Pozdrawiam :) Agnieszka Quote
Flaire Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 Takie łzawienie może być spowodowane różnymi czynnikami, ale jeżeli wet oglądał i nie zauważył nic takiego (np. entropium), to ja podejrzewałąbym alergię. W każdym razie poszłabym z psem do specjalisty od oczu. W Warszawie, najbardziej polecanym psim okulistą jest dr Garncarz: http://www.garncarz.pl/garncarz.html. Quote
rogalik Posted July 21, 2004 Author Posted July 21, 2004 Weterynarz twierdził że ma nieco opadające powieki ... i że można to operować ... No ale piesek jest młodziutki więc wolała by, poczekac z rozwarzaniem jakichkolwiek zabiegów jak dorośnie (tym bardziej że stwierdził że "nieco" czyli nie jest to jakieś patologiczne, raczej skłonność niż choroba) Dzięki za kontakt do okulisty :) faktcyznie pujdę pokazać mu te oczęta zapłakane :) Pewnie będzie się też mógł lepiej ustosunkować do "nieco opadających" powiek ... nie chcę niczego zaniedbać ale z drugiej strony wolała bym nie nękać psa niepotrzebnymi zabiegami i wizytami u weterynarzy :) Pozdrawiam... Quote
Flaire Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 Doktora Garncarza absolutnie wszyscy wychwalają pod niebiosa, więc na pewno nie pożałujesz konsultacji z nim. A potem napisz nam, co powiedział, to i my się czegoś nauczymy :D . Quote
rogalik Posted September 8, 2004 Author Posted September 8, 2004 Wybraliśmy się wkońcu do doktora okulisty :) Tak puźno bo goldence się znacznie poprawiły oczka ... ale stwierdziłam że kożystajac z wolnego czasu pujdę chociazby zweryfikować opinię wcześniejszego weterynarza że powiki psu nalezy zoperowac bo zawsze będa tak łzawić. No i okazało się że: 1. Łzawią bo psiak ma wirusa ( przepraszam ale nie zapamiętałam nazwy) , podobno Warszawskie parki są już całe zainfekowane. Wirus ten żyje sobie pod trzecią powieka oka, organizm psa broni się przed nim zamykając go w bąbelki z wydzieliną, te bąbelki na powiece zaś trą powierzchnie oka i stąd ciągłe podrażnienia Pieski (bo wziełam ze sobą i drugiego psa, któremu oczy nie łzawią ale okazało się że i on jest zarażny) dostały kropelki mexitrol. Jeśli krople nie wyleczą oczu to następnym krokiem ma być drobny zabieg chirurgiczny polegający na wyczyszczeniu powieki z tych bąbelków :) 2. Zdaniem doktora Garncarza operacja powiek (bo goldenka ma je faktycznie nieco opadające) nie ma sensu narazie ... bo być może po wyleczeniu wirusa oczy będę ok i wystarczy tylko o nie dbac a pozatym psina będzie rosła do 20 mięsiąca życie i być może zmienią się jej te powieki jeszcze na lepsze :) Bardzo serdecznie dziękuje za kontakt do pana Garncarza :) , zwykły weterynarz nie miałby możliwosi tak dokładnego badania wzroku i pies by sie męczył. No i faktycznie jako osoba jest przemiły i niezwykle ciepły :) Posdrawiam , Agnieszka Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.