Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W piątek wracając do domu znów go zauważyłam.. błąkał się od przynajmniej dwóch, trzech tygodni po moim osiedlu.. jadł jak podejrzewam kocie jedzonko wystawiane pod blokami, no i kości jakieś paskudne które "kulturalni" mieszkańcy wyrzucają przez okna..
z dnia na dzień wyglądał gorzej, ale uciekał, w końcu był tak zmęczony po deszczach, że go złapałam..i zaniosłam na rękach do domu. przeczekał chwilę w mojej łazience, az przyjechał mąż Oli. noc spędził w ich garażu. teraz jest w hoteliku. Nie zdążyłam zrobić zdjęć. gdyby ktos mi pomógł będąc w hotelu? Ola ma tyle na głowie, że nie mam sumienia jej prosić..psiak jest młody, nieduzy, około 12 kilo..

Posted

Dziewczyny Jeju.. Mam Stado W Hotelu

Posted

AgaG napisał(a):
Dziewczyny Jeju.. Mam Stado W Hotelu

Aga ,ty to masz szczęscie.:shake:
Aga wyslij mi na razie jednego jakiegos psiaka z twoim ładnym opisem ,wzuce go do karkowskiej .
dzisjaj znowu wydałm z krakowskiej psiaka. Ale w kolejce jest tez psiak od camary i frotki.

Posted

To tę prawie labradorkę Ci wyślę..Foksia dzięki:loveu:

Posted

AgaG napisał(a):
To tę prawie labradorkę Ci wyślę..Foksia dzięki:loveu:

ale czytalam ,ze ta prawie labradorka sie juz spodobala .wyslij wiec innego .Czekam byc moze zmiesci sie jeszcze w przyszlym tygodniu tylko prosze wyslij jeszcze dzisiaj.

Posted

Beatko nie zdaazyłam/// Lisek nawet nie ma fot:placz:

Posted

Liryka. Patia dzieki za foty, a Patia za allegro jeszcze.. zaraz coś spróbuję napisać bo by się plakaciki też przydały. Będę Kiwi dręczyć..o to . :p

Posted

Młodziutki, mały, delikatny, o subtelnej urodzie, łagodny... .Lisek nie miał z pewnością dobrego właściciela, skoro trafił na ulicę. Błąkał się głodny, jedząc to, co znalazł na śmietniku albo pod balkonami osiedlowego blokowiska. Nieśmiało podchodził do ludzi, którzy wychodzili ze swoimi psami na spacer. Patrzył pytająco, wyczekująco, licząc ,że ktoś powie: "no chodź piesku", ale niestety, najczęściej bywał przeganiany. Gdy w końcu znalazł się ktoś, kto zainteresował się jego losem, z ufnością i ulgą dał się wziąć na ręce, a potem zawieść do hotelu dla psów. Całą drogę spał i pewnie śnił mu się kochający człowiek, bo psy (o czym dobrze wiedzą Ci, którzy je znają i rozumieją ) też mają marzenia. Lisek nie chce już być dłużej samotny, pragnie być czyiś. Pokocha całym swym sercem, bo w psim świecie, tak jak i w ludzkim, ci najbardziej odwzajemniają miłość, którzy poczuli w swym życiu jej straszny brak.
Udowodnij, że Miłość jest darem nieprzebranym, że bezdomny pies może stać się szczęściarzem najbardziej ukochanym. Los Liska zależy od Ciebie!!

Posted

AgaG napisał(a):
Młodziutki, mały, delikatny, o subtelnej urodzie, łagodny... .Lisek nie miał z pewnością dobrego właściciela, skoro trafił na ulicę. Błąkał się głodny, jedząc to, co znalazł na śmietniku albo pod balkonami osiedlowego blokowiska. Nieśmiało podchodził do ludzi, którzy wychodzili ze swoimi psami na spacer. Patrzył pytająco, wyczekująco, licząc ,że ktoś powie: "no chodź piesku", ale niestety, najczęściej bywał przeganiany. Gdy w końcu znalazł się ktoś, kto zainteresował się jego losem, z ufnością i ulgą dał się wziąć na ręce, a potem zawieść do hotelu dla psów. Całą drogę spał i pewnie śnił mu się kochający człowiek, bo psy (o czym dobrze wiedzą Ci, którzy je znają i rozumieją ) też mają marzenia. Lisek nie chce już być dłużej samotny, pragnie być czyiś. Pokocha całym swym sercem, bo w psim świecie, tak jak i w ludzkim, ci najbardziej odwzajemniają miłość, którzy poczuli w swym życiu jej straszny brak.
Udowodnij, że Miłość jest darem nieprzebranym, że bezdomny pies może stać się szczęściarzem najbardziej ukochanym. Los Liska zależy od Ciebie!!

Aga Lisek jest dzisiaj w karkowskiej i chyba spodobal sie pani redaktor bo mia byc dzisjaj mój Red ,a umiescila Liska -caly tekst sie zmiesci wiec teraz tylko czekaj na telefony ,mam nadzieje że po takiego ladnego pieska beda chetni tylko jak by dzwonila kobieta z ul.Halszki to najpierw zapytaj mnie czy to nie ta sama kobieta ,ktorej nie mozna dawc zadnego psa.
Zreszta wszystkie wolontaruszki sa proszone żeby w momencie jak odezwie sie pani z Halszki 11 po psa żeby sie najpierw ze mna skontaktowac.
Nie moge narazie napisac dlczego bo sprawa jest w toku ,ale jak tylko wszystko sie wyjasni bedzie o niej glosno :mad:.

Posted

Dzięki Foksia i Dzekuś mam nadzieję, że ktoś zadzwoni

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
To trzeba go ciachnąc :loveu::loveu:
Aga i co nie bylo żadnych telefonów?


nie ma za co :( nie mamy ani grosika

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...