Ka-ka Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 asher mnie zabije....miało być krótko i treściwie, ale ja wolę szczegółowe opisy, po których wiadomo coś więcej, niż "ładna, młoda, zdrowa" wklejam na razie tekst...staram się wkleić zdjęcia (tzn. samych fot mam prawie 20... ale nie mogę się dostać na swoje galerie....) SHELBY sunia ma ok.7-10 miesięcy, zatem całe życie przed nią wygląda, jak jamnik z domieszką spaniela. waży 7kg. jest filigranowa, delikatna w każdym wymiarze i bardzo...szlachetna B-) niemal każdy, kto nas mija, zagaduje, cóż to za piękne stworzonko ))) znalazłam ją wczoraj wczesnym popołudniem na Kabatach. biegała przerażona, próbowała znaleźć kogoś, kto ją chociaż przytuli... co najgorsze, wbiegała pod samochody... niestety, nie było warunków, żeby ją przetrzymać, dlatego jedynym rozsądnym wyjściem było wezwanie Straży Miejskiej z prośbą o odwiezienie jej na Paluch na SM miałyśmy czekać 1-1,5h....potem okazało się, że patrol został wezwany do...stada dzików na Bielanach, więc czekały nas kolejne godziny czekania, a była już g.23.00... to chyba był znak.... w międzyczasie okazało się, że Shelby (bo tak ją nazwałam) jest nie tylko sunią niewątpliwie piękną, ale również sympatyczną, milutką... i zdecydowanie nie nadającą się na schronisko w końcu zapadła decyzja-pomimo ogromnych trudności, Shelby dostała szansę-dom tymczasowy na parę dni... biedna była tak przerażona tułaczką i obcym, groźnym światem że w końcu nie chciała jeść, pić, a nawet załatwić potrzeb fozjologicznych dopiero wieczorem, gdy położyła mi się na kolanach i przytuliła, usnęła głębooookim snem i trochę odpoczęła... gdy nabrała nieco sił, okazało się, że apetyt dał o sobie znać.... potrzeba spaceru również i tu WAŻNA informacja-Shelby JEST JUŻ NAUCZONA CZYSTOŚCI ))) czeka grzecznie na spacer, najwyżej się kręci jest delikatną subtelną suńką. to naprawdę jeszcze dziecko. trochę zagubione, ale widać, że pod troskliwą opieką szybko odzyskuje radość życia. uczy się BŁYSKAWICZNIE. rewelacyjnie chodzi na smyczy-trzeba czaem uważać, żeby jej nie zdeptać, bo jest niemal przyklejona do przewodnika myślę, że ktoś, kto chciałby poćwiczyć np. obedience, mógłby całkiem sporo z nią zdziałac B-) ponad wszystko przedkłada pochwałę i pieszczotę. to ważniejsze, niż smakołyki-zresztą Shelby, jak przystało na damę, je delikatnie tak więc jej ulubione formy spędzania czasu to-głaskanie, pieszczoty, leżenie na kolanach włąściciela...ale również spacery z nim )) czas tułaczki musiał być dla tak młodej i delikatnej suni istną traumą, dlatego potrzebuje troszkę czasu. ale odrobina cierpliwości działa cuda-Shelby szybko się przełamuje a wtedy....uwierzcie mi...nie sposób jej nie pokochać )) widać, że JAMNICZE geny nie tylko ukształtowały jej wygląd...ale równie charakter... Shelby chciałaby być kochana, rozpieszczana i czasem jest nieco zazdrosna o to uczucie, którym została obdarowana.... ale jak przystało na jamnika...jest niezwykle inteligentna i szybko akceptuje wprowadzone reguły Shelby będzie IDEALNĄ towarzyszką osoby starszej, samotnej... sprawdzi się również w rodzinie z dziećmi, ale lepiej takimi nieco straszymi-powyżej 8-10 lat może mieszkać z psami, ale trzeba ją spokojnie z nimi oswić, ponieważ początkowo nieco się ich boi w razie potrzeby, służę pomocą w jej wychowaniu. jest naprawdę wspaniałą sunią !!!!!!!!!!!!!! przechodzi teraz intensywny trening socjalizacyjny :-D przyzwyczaja się do różnych miejsc, sytuacji....została dziś wyczesana, wykąpana, zwiedzała metro i autobus jest przyzwyczajana do zostawania w domu, oględzin ciała etc. to bardzo ważne-szybko zdobywa sie o niej różne informacje, które będą pomocne dla przyszłych właścicieli, a także uczy wielu rzeczy, potrzebnych dobrze wychowanemu psu niestety, dom tymczasowy, który zyskała, jest tylko chwilową pomocą, na dosłownie parę dni... jeśli nie znajdzie się dla niej nowy właściciel, będzie musiała trafić na Paluch. a uwierzcie mi... trochę psów już widziałam.... ona NIE DA RADY na Paluchu !!!!!! jeśli psy jej nie zagryzą, to w "najlepszym" wypadku nie dopuszczą do miski....nawet, jeśli uda jej się tego wszystkiego jakimś cudem uniknąć, zdziczeje kompletnie..... sprawa jest naprawdę pilna....a sunia warta polecenia kontakt: [email protected] 604-224-797 Quote
taxelina Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 hopaj po domek kazdy wie ze jamnik to nie przezyje w schronisku :( Quote
halbina Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 czy możliwy byłby transport suni do Katowic? mam chętnego na małego, ułożonego i młodego pieska... Quote
Ka-ka Posted July 24, 2008 Author Posted July 24, 2008 jeśli to dobry domek i ktoś miałby szanse czasem dowiedzieć się osobiście, co u suni (mnie z Warszawy będzie ciężko :lol:), myślę, że coś by się dało zorganizować... wprawdzie może być ciężko z transportem samochodowym :roll: chociaż trzeba by poszukać także po innych forach, może uda się dokleić do kogoś ;) a jak nie-jeśli dom okaże się dobry, to zrobimy zrzutkę i nawet pociągiem mogę ją dowieźć :evil_lol: tylko najpierw musiałaby chyba w metrze poćwiczyć jazdę tymi potworami :lol: przekaż, proszę, namiary na mnie. sprawa pilna, naturalnie, aczkolwiek chciałabym pogadać z tą osobą, to chyba zrozumiałe ;) ale uffff byłoby SUPER :multi: Quote
Ka-ka Posted July 24, 2008 Author Posted July 24, 2008 co do samej Shelby :loveu: ach...to jest właśnie plus DT, można się dużo o psie dowiedzieć myślę, że dla kogoś, kto chciałby ją do bloku (co byłoby najlepsze), dovrą wiadomością jest, że Shelby świetnie, bez kompletnie żadnego protestu znosi kennel oczywiście, na razie trzeba ją tam raczej wsadzać i przypilnować, zanim się zamknie drzwi ;) ale potem-żadnych protestów. idzie spać :loveu: jest w niej coś, co niezwykle mi się podoba-połączenie spokoju...oraz szczenięcej energii..... kiedy nic się nie dzieje, Shelby po prostu idzie spać... może tak przespać pół dnia ;) ale wystarczy zaświergotać, zawołać ją do siebie, albo żeby ją zaprzyjaźniony pies zaczepił...i dostaje "motorek" achhh ten motorek jest uroczy-uwierzcie mi-MAŁO JEST PSÓW AŻ TAAAAAAAAK SIĘ CIESZĄCYCH z powrotu właściciela.... to jest ISTNY DYNAMIT...nie sposób za nią wzrokiem nadążyć :lol: nie pomyślałam, że jamnikowate są aż tak skoczne i potrafią np. bez trudu wskoczyć na głowę siedzącej na podłodze osobie :diabloti: co do upodobań smakowych. ma teraz do dyspozycji: Eukanubę dla szczeniąt z jagnięciną, Royala Mini, Hill'sa dla szczeniąt z jagnięciną oraz Nutrę Gold z jagnięciną zdecydowanie preferuje RC Mini... chociaż resztą też nie wzgardzi, ale raczej tymi szczenięcymi, najlepiej zroszonymi olejem :p jednym słowem-tłuste żarełko :lol: wymaga jeszcze trochę pracy, ale szybciutko się uczy :multi: :multi: :multi: będzie z niej pociecha :loveu: dziś na dworze po raz pierwszy dałam jej luz, chociaż zostawiłam przypiętą smycz...achhhh jak miło pobiegać z Atlasem, a już zdecydowanie jej ulubioną rozrywką jest gonienie wróbli :mad: ale na zawołanie wraca...nawet, jeśli nie na pierwsze zawołanie, to wystarczy niskie "NIE, Shelby do mnie!" i już piorunem leci :cool1: Quote
Ka-ka Posted July 24, 2008 Author Posted July 24, 2008 lepiej niech się dom dla niej znajdzie, bo niedługo sąsiedzi zaczną mi kręcić kółka na głowie... w ramach przyzwyczajania do zostawania samej (wiadomo, błąkała się, przerażona, młodziutka, to teraz tez trochę strachu ma, jak sie wychodzi,m ale nie wycie, tylko popiskiwanie-no ale praca, to praca . ma być jak najgrzeczniejsza ), kombinuję," zakradam się pod dom na paluszkach, czytam sobie książki do pracy magisterskiej na klatce schodowej pod własnym mieszkaniem...hmmm....a czasem do niego wpadnę zrobię "FEEEEEEEEEE" i wypadam... no to się chyba kwalifikuje na czubkowo Quote
malawaszka Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Ka-ka napisał(a):lepiej niech się dom dla niej znajdzie, bo niedługo sąsiedzi zaczną mi kręcić kółka na głowie... w ramach przyzwyczajania do zostawania samej (wiadomo, błąkała się, przerażona, młodziutka, to teraz tez trochę strachu ma, jak sie wychodzi,m ale nie wycie, tylko popiskiwanie-no ale praca, to praca . ma być jak najgrzeczniejsza ), kombinuję," zakradam się pod dom na paluszkach, czytam sobie książki do pracy magisterskiej na klatce schodowej pod własnym mieszkaniem...hmmm....a czasem do niego wpadnę zrobię "FEEEEEEEEEE" i wypadam... no to się chyba kwalifikuje na czubkowo jesteś boska :roflt: :eviltong::loveu: Quote
Ka-ka Posted July 24, 2008 Author Posted July 24, 2008 kolejne wieści.... coraz bardziej przekonuję się, jak bardzo z charakteru Shelby jest...prawdziwym JAMNIKIEM :evil_lol: i coraz częściej widzę, że jej obawy, niepewność w nowych sytuacjach etc., to nie charakter, jako taki, tylko zapewne wyniki braku odpowiedniej socjalizacji oraz złego traktowania (sądząc po zachowaniu, przypuszczam, że poprzedni właściciel musiał ją bić) to mnie cieszy, ponieważ w jej przypadku szybko daje się to naprostować :loveu: obserwując ją na dzisiejszym spacerze po polach i w lesie (bez smyczy), w którym miała do towarzystwa mnie i mojego podopiecznego-pinczera miniaturowego, nie mogłam się napatrzyć, jak kochanym domownikiem może być, jeśli dostanie szansę widać, że spacer w terenie, to jej żywioł...hasała, ile tchu...szczęśliwa, że stado ruszyło tyłki trochę dalej :razz: oczywiście, ptaszki, to to, co zabawnie jest pogonić, po czym należy się puścić w dziki pęd, podszczypując po drodze Atlasa (pinczera) ba! i trzeba brać z niego przykład...w pierwszym odruchu po spuszczeniu zaczęła biegać, jak szalona, szczekając radośnie na wszystko i wszystkich, a mnie przyprawiając o palpitacje serca ;) ale szybciutko zauważyła, że mnie się to nie podoba :mad: a Atlas już wie, że tak się nie robi :loveu: więc wkrótce się dostosowała...i przechodnie, rowerzyści etc. przestali być obiektem zaczepek... dzięki socjalizacji, psów boi się coraz mniej-i to tego lęku pozbywa się w takim tempie, że sądzę, iż dołączenie jej do drugiego psa z dnia na dzień będzie nastręczało coraz mniej problemów...zresztą, jak to młode, radosne psie dziecko...cieszy się, mając kompana do zabawy :loveu: ładnie przychodzi na zawołanie, chociaż, jak to jamnik, ma swoje ważne jamnicze sprawy i indywidualne spojrzenie na świat, więc zdarza się tak zająć interesującym zapachem, że słuch jej nieco słabnie ;) ale szybko wraca... poza tym widać, że nie nauczyła się wcześniej, że wołanie nie jest równoznaczne z końcem spaceru... im częściej woła się ją bez potrzeby, tym chętniej przychodzi zdecydowanie-wychodzi z niej jamnicza, radosna, troszkę niesforna dama... młoda kobitka, której życie dało po nosie, ale mająca jeszcze w sobie dużo młodzieńczego animuszu :multi: no i temperament psa myśliwskiego, a jakże :loveu: naprawdę, byłaby uroczą kompanką... energii ma w sobie wiele, budowa ciałka jest całkiem sensowna, więc myślę, że chętnie towarzyszyłaby w porannym joggingu albo przejażdżce na rowerze... :loveu: :loveu: :loveu: komu, komu... czasu zostało niewiele..naprawdę, szkoda taki skarb dać na zmarnowanie na Paluch.... gdzie ją tam gdzieś wypatrzy wśród prawie 1.600 psów !!!!!!!!!! :placz: :placz: :placz: Quote
Ka-ka Posted July 24, 2008 Author Posted July 24, 2008 [quote name='malawaszka']jesteś boska :roflt: :eviltong::loveu: och, dzięki, waszka... wystarczyło skromnie powiedzieć, że miło, że się tak poświęcam, no ale skoro nazywamy już rzeczy po imieniu.... :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ;) P.S. zapomniałam-dzięki niezastąpionej cioci asher, Shelby dostała dziś piękną czerwoną obróżkę, dzięki której jeszcze więcej osób się ogląda :) jutro dokupimy smycz do kompletu... no i odrobaczymy małpkę KOMU KOMUUUUUUU................ Quote
gayka Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Ka-Ka ona nie może trafić do schroniska. Ja obecnie nie mam jak pomóc, ale jesli nie bęzie wyjścia to cos wykombinuję, może hotelik, może DT- tylko to kiepskie rozwiązanie, tak ją wrzucac to tu to tam.... Quote
Ka-ka Posted July 24, 2008 Author Posted July 24, 2008 owszem, wiem...zwłaszcza, że widać, że tułaczka/wyrzucenie czy co tam ją spotkało, mocno dały jej w kość.... kolejny raz, kolejny....mogłoby być ciężko... ale ja pewnych rzeczy nie przeskoczę...dobrze, że zaprzyjaźniona pani weterynarz zaproponowała odrobaczenie niemal za grosze-jutro startujemy... Quote
gayka Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Rozumiem. Fajnie, że zobaczy ją weterynarz.A nie potrzebujesz pomocy finansowej dla niej? Może powinna zostac zaszczepiona..pewnie nie jest na nic szczepiona. Te Katowice sie nie odzywają?? Quote
halbina Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 kochaniutka jesteś, mała, z opisu Twojej tymczasowej pańci! Quote
asher Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Kasy na razie nie potrzebuemy (TFU ODPUKAĆ!!!! ;)) Miałyśmy plan, żeby mała, kiedy Kamila już nie będzie mogła jej trzymać u siebie trafiła na trochę do mnie, ale niestety :shake: Od wczoraj mamy już pewność, że korba, jaką moja suka dostaje, kiedy Shelby nas odwiedza... nie wynika z przyjaznych zamairów wobec małej :-( Sabina, choć to stare, chore i niewidome pudło (te epitety to z czułości ;)) po protu ma chętkę zeżreć Shelby... A, że oprócz chorej Sabiny mam w domu jeszcze jednego psa, też niezbyt przyjaźnie nastawionego do psich gości - opcja DT u mnie odpada :placz: Ka-ka napisał(a):sądząc po zachowaniu, przypuszczam, że poprzedni właściciel musiał ją bić Jestem wredna :oops: Kiedy mała u mnie była, sprawdziłam jak reaguje na gwałtownie, jak do uderzenia uniesioną rękę. Zero reakcji lękowej :) Ale oczywiście Shelby mogła być jeszcze wtedy (to było w dniu znalezienia jej) tak zestresowana, że bodźce nie w pełni do niej docierały... Quote
gayka Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 dziewczyny, melduje prosze jak tylko bedzie jakas potrzeba....ja daleko dosc jestem, ale ta sunia jakos strasznie zapadła mi w sercu! Quote
gayka Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Asher a jak sunia reaguje na zaczepki np.twojego jak to mówisz "starego pudła'?;) Quote
Ka-ka Posted July 25, 2008 Author Posted July 25, 2008 szczepienie-nie przed odrobaczaniem, żeby wszystko miało ręce i nogi a odrobaczanie trochę zajmie-prawidłowo: 3 dni z rzędu, przerwa dwa tygodnie i powtórnie jedna dawka... wtedy dopiero można odczekać.... i szczepić Katowice dostały wczoraj zwięzłego :p maila...ale na razie cisza :placz: co do bicia...asher ......jakby nie było, suka bardziej boi się facetów... a pamiętaj, te moje męskie hormony :p :diabloti: a na serio, obserwuję ją na co dzień, nie mówię, że byłą tłuczona... ale sądzę, że za delikatny ktoś nie był... asher.... Ty mnie nie załamuj, Ty przekaż, że Stare Pudło (ach, jakie to pieszczotliwe :p ) czeka rozmowa... :shake: 4.sierpnia klientka wstawia do mnie kota na prawie 3 tygodnie... dwa psy i kot??? NIE DA RADY...współlokatorki mnie zabiją...zwłaszcza, że nie wiem, jak Shelby reaguje na koty...ale jej myśliwskie zapędy plus chwilowe zagrania...powiedziałabym dość podwórkowe :p każą przypuszczać, że niekoniecznie musi zapałać sympatią.... a ja JUŻ jestem uwiązana, bo początkowy okres wychowania jest najgorszy, wiadomo...przy 2 psach i kocie będę uwiązana na 10000000000%....zresztą dwa pokoje odpadają, to królestwo lokatorek...w tym momencie, NIE ZOSTAJE TU DUŻO MIEJSCA, jak na 3 zwierzaki !!!!!! gayka...bardzo, bardzo dziękujemy :oops: :loveu: finansowo na razie dajemy radę. je toto mało, wyprawkę składamy po kawałku :razz: pomoc weterynaryjna zostanie udzielona po kosztach, przez vetkę, którą też Mała chwyciła za serducho... najważniejszy jest dom, dooom DOOOOOOOOM :roll: jak na Sabinę? przyzwyczaja się... początkowo była przerażona na widok dużych psów, dzięki Boorkom widzę poprawę na spacerach, trochę mniej się obawia innych psiaków trzeba pamiętać, że ze strachu ucieka, ale gdy nie ma gdzie, kłapie ząbkami... czasem z daleka szczeka, ale wybijam jej to z głowy coraz bardziej skutecznie...szkoda, że teraz muszę w tym względzie kontrolować DWA psy, któe się nawzajem małpują, więc mam z nimi trochę roboty :angryy: jak to mały pies...i jamnik...szuka wsparcia we właścicielu..więc najchętniej siedziałaby na kolankach u pańci i z tych kolanek robiła za strasznie wielkiego i groźnego psa... ale to też wybijam jej z głowy..chociaż przyznam, że jej jamniczy upór czasem mnie rozkłada na łopatki :evil_lol: gayka, a może chcesz odchowaną urocza sunię :D ;) Quote
Ka-ka Posted July 25, 2008 Author Posted July 25, 2008 domku, gdzie jesteś...... DOOOMMKUUUU ................ Quote
gayka Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 gayka, a może chcesz odchowaną urocza sunię :D ;)[/quote] Niestety moja sytuacja obecnie wyklucza psa :shake:, wierz mi , że strasznie załuję, czuje, że to naprawdę fajna sunie! Quote
Ka-ka Posted July 25, 2008 Author Posted July 25, 2008 niestety, Katowice milczą :placz: właśnie wróciłyśmy od kochanej pani vet, która podjęła się medycznej opieki nad małą weekend, to czas odrobaczania...jak wszystko pójdzie, to z braku czasu zastosujemy procedurę przyspieszoną i w środę zaszczepimy.i mamy już piękną książeczkę zdrowia :multi: ciekawe czy mała już kiedyś takie coś miała :eviltong: widzę, że naprawdę ze spaceru na spacer robi postępy..powoli jest coraz bardziej ufna do psów...i do ludzi...ufff.....i oebjmuje okolicę we władanie :p ojjjjj jamnik pełną gębą się z niej robi :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.