Cockermaniaczka Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 :-(:-(Tak bardzo bardzo mi przykro:-( Sama prawie stracilam pod autem psa wiec doskonale Cie rozumiem:-( Sciskam cieplutko:] Azus biegaj za Teczowym Mostem i opiekuj sie z gory Pancia [*] Quote
Ola164 Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 [quote name='g_o_n_i_a']Gdyby ten palant jechał przepisowo 50km/h, a nie 100km/h albo więcej, to nawet gdyby mu wybiegła nagle to może zdążyłby przyhamować i nie skończyłoby się to jej śmiercią. Ludzie nie wiedzą co to ograniczenie prędkości... Moja Mała Hapiczka zginęła pod kołami w sierpniu ubiegłego roku... Do dziś kiedy spoglądam na Jej zdjęcia z moich oczu płyną łzy, zawiodłam Ją, a teraz już nic nie mogę zrobić... Boje się że kiedy nadejdzie moment w którym przyjmę do domu innego jamnika znów powróci strach przed tym że go zawiodę... Aza Hapi Quote
g_o_n_i_a Posted August 23, 2008 Author Posted August 23, 2008 [quote name='Ola164']Ludzie nie wiedzą co to ograniczenie prędkości... Moja Mała Hapiczka zginęła pod kołami w sierpniu ubiegłego roku... Do dziś kiedy spoglądam na Jej zdjęcia z moich oczu płyną łzy, zawiodłam Ją, a teraz już nic nie mogę zrobić... Boje się że kiedy nadejdzie moment w którym przyjmę do domu innego jamnika znów powróci strach przed tym że go zawiodę... Aza Hapi Przykro mi z powodu Hapiczki <'> Ja mam to samo przy Filutku, boje się, że i tym razem zawiodę. Ale mam nadzieję, że Az czuwa nad nami tam z góry i więcej do takiej sytuacji nie dojdzie, ech... Az, Kochanie, uśmiecham się dziś, w sumie nie wiem dlaczego, ale napewno to Twoja zasługa. Wiem, że to tylko chwilowe, ale dziękuję Ci. Bardzo mi Ciebie brakuje Słonko <'> Quote
lepus Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 Goniu, bardzo ci współczuję utraty dalmatynki- nawet nie wiesz, jak Cię rozumiem- ja swoją najukochańszą charcicę straciłam w wypadku samochodowym- to,ze ona straciła życie a ja nie miałam nawet sinika wydawało mi sie takie niesprawiedliwe!!! Jednak to,ze jej obroża leżała na poboczu nie znaczy, że Aza biegła poboczem- po prostu obroża spadła (podobnie jak ludziom spadają buty!) i tak daleko mogło ją odrzucić, wiem,co mówię. Sam wypadek jest oczywiście koszmarem dla Ciebie jednak wiedz, że gdyby kierowca Cię odnalazł i udowodnił, że Ty jesteś właścicielką Azy mogłabyś jeszcze dodatkowo być pociągnięta do pokrycia kosztów naprawy auta.. .Tak jest w Skandynawii- pies bez właściciela biegający po ulicy złapany jest natychmiast przez policję. Z identyfikacją zwierzaka nie ma problemów (chipy i tatuaże na porządku dziennym!) i właściciel, za samo niedopilnowanie zwierzęcia płaci mandat, który pamięta latami... Zwierzę biegające bez nadzoru może kogoś pogryźć lub być potencjalną przyczyną wypadku. Wiem,że to nie jest żadna pociecha a i moralizować nie mam zamiaru. Tej tragedii nie zapomnisz przyjdzie jednak czas, że się z nią pogodzisz. Trzymaj się ...jakoś a ja trzymam kciuki za Ciebie. Quote
g_o_n_i_a Posted August 24, 2008 Author Posted August 24, 2008 lepus napisał(a):Jednak to,ze jej obroża leżała na poboczu nie znaczy, że Aza biegła poboczem- po prostu obroża spadła (podobnie jak ludziom spadają buty!) i tak daleko mogło ją odrzucić, wiem,co mówię. Oprócz tego, że obroża leżała na poboczu to i Aza niemal po lini prostej lezała jakieś 4 metry dalej. Mogłabym obstawiać inne okoliczności tego wypadku, gdyby na poboczu nie było śladu samochodu, który najwyraźniej zjechał na pobocze kilka cm od obroży i jechał tak długo, aż skończył się mostek sąsiada (a za mostkiem jest rów, w którym leżała Aza). lepus napisał(a):jednak wiedz, że gdyby kierowca Cię odnalazł i udowodnił, że Ty jesteś właścicielką Azy mogłabyś jeszcze dodatkowo być pociągnięta do pokrycia kosztów naprawy auta.. . Jestem w pełni tego świadoma i byłabym skłonna zapłacić odszkodowanie, gdyby tylko pan z samochodu chwileczkę zaczekał aż wezmiemy policję, która określiłaby ile tak naprawdę jechał ten facet i wypisała mu zasłużony mandat... Moze i byśmy i tak więcej kasy stracili na odszkodowanie niz on na ten mandat, ale w pewnym stopniu jakaś sprawiedliwość by była... Cóż, czasu nie cofnę i mogę nadal obwiniać siebie, ale nigdy nie zrozumiem jak można dodać gazu widząc zwierzę na drodze albo zjechać w zwierzaka na pobocze. Quote
rita60 Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 gonia tak mi przykro:-(ale wracaj do nas:calus:,tyle pieskow czeka na twoja pomoc.Trzymaj sie cieplutko......... Quote
Bewarka Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Ojej, tak mi przykro...:( Trzymaj się Gonia, dla Azulki [*] Quote
g_o_n_i_a Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 Wiesz Az, czasem gubie się w labiryncie swoich myśli... Quote
Vectra Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 g_o_n_i_a napisał(a): Wiesz Az, czasem gubie się w labiryncie swoich myśli... Azulka , to wszystko wie :glaszcze: ona jest z Tobą i pomaga Ci we wszystkim , ale tak byś o tym nie wiedziała ;) Aza biega szczęśliwa i spogląda w góry wypatrując Twojej radosnej buzi. Spójrz czasem w górę , uśmiechnij się i powiedz jak bardzo ją kochasz ... tylko nie płacz , psy nie lubią naszego smutku , bo myślę , że to ich wina :shake: Quote
Paulina_mickey Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 Vectra napisał(a):Azulka , to wszystko wie :glaszcze: ona jest z Tobą i pomaga Ci we wszystkim , ale tak byś o tym nie wiedziała ;) Aza biega szczęśliwa i spogląda w góry wypatrując Twojej radosnej buzi. Spójrz czasem w górę , uśmiechnij się i powiedz jak bardzo ją kochasz ... tylko nie płacz , psy nie lubią naszego smutku , bo myślę , że to ich wina :shake:Ale pięknie napisane :placz::placz: Quote
g_o_n_i_a Posted September 16, 2008 Author Posted September 16, 2008 17-sty dzień każdego miesiąca napawa mnie ogromnym niepokojem, żalem, gdyby tylko dało się cofnąć czas.:-( Ciągle mieszane uczucia i mimo wszystko strach przed tym, co ma niedługo nastąpić. Az, Ty wiesz... Czy to w porządku z mojej strony? Quote
Vectra Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 g_o_n_i_a napisał(a):17-sty dzień każdego miesiąca napawa mnie ogromnym niepokojem, żalem, gdyby tylko dało się cofnąć czas.:-( Ciągle mieszane uczucia i mimo wszystko strach przed tym, co ma niedługo nastąpić. Az, Ty wiesz... Czy to w porządku z mojej strony? Ona wie , to ona pomogła ;) głowa do góry , już Ci pisałam co Aza na Twój smutek :mad: Wracaj do galerii , zabieraj też Aze .... to jest też jej blogas :loveu: :loveu: Tylko nie smutaskuj już :buzi: Quote
ewatr Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 One Gonia nie odchodzą tak całkiem ......... ja obecnosc Mery czuje teraz bardziej jak kiedyś ..teraz ona moze byc byc blisko mnie cały czas ..... Azulka ['] tez Cie nie opusciła tego jestem pewna ! Quote
g_o_n_i_a Posted October 18, 2008 Author Posted October 18, 2008 Cześć Kochana, co tam u Ciebie? ... Quote
:: FiGa :: Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Azuń.... jesteśmy, pamiętamy, kochamy... Quote
g_o_n_i_a Posted November 1, 2008 Author Posted November 1, 2008 Azus, Sloneczko, pamietam i nie ma dnia zebym nie myslala o Tobie... Chcialabym powiedziec, ze cokolwiek robie, to dla Ciebie, ale ostatnio ciagle cos zawalam i nie jest za dobrze... Tesknie strasznie :-( <'> Quote
Magda Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 Gosiu tak bardzo mi przykro:-( Nie wiedziałam... [*] [*] [*]:placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.