Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ach jestem tak Europocentryczna, zę zapomniałam co to wielka woda. :roll:

Ale żeby aż tam??? Tzn foksy w kieszeń i za ocean??? No no to się okazuje, że my od Ameryki F 16, a Stany od nas foksy???

Tego to bym się nie spodziewała. :o

Posted

Tajdzi ty się teraz ledwo trzymasz?? To pomyśl jak będziesz musiała oddać Gringulca ( o ile w ogóle go oddasz :evilbat: ). Jakby co to zespół reanimacyjny będzie na Ciebie czekał za rogiem. Pogotowie też uprzedzimy. Nooo chyba że się nim tak zmęczysz że oddasz bez zająknięcia (ale w to osobiście nie wierzę).
My tu gadu gadu, a ten pępiasty pieseczek w Czeczudze dalej sobie siedzi i czeka......

Posted

heehe no tak w USA jestem :D

a powiedziec gdzie I luv U poszla, nie powiem, zeby nie zapeszac 8)
jak ladnie dziewczyna urosnie, to wtedy powiem :wink:

a Intrigue jeszcze ze mna, ale jak dobrze pojdzie, to w nastepny weekend poleci na West Coast :)

Posted

Tajdzi Jak przynieśliśmy Mila do domu to też to nie wesoło wyglądało, bo kocurzyca swoje pazury na niego wyciągała i agresywna była, kot zresztą też choć w mniejszym stopniu. Ale po krótkim czasie sprawa się unormowała i teraz już nie żyją jak "pies z kotem" :)Jest wręcz tak, że to Milo jak ma ochotę to je pogoni, a jak ma chęć na towarzystwo to śpi z oboma kotami na kanapie. Tak więc troszkę cierpliwości i koty z psem by się dogadały:)

A my z Milo byliśmy przez weeckend w Boszkowie. Zdjęcia wieczorem zamieszczę bo wczoraj nie zdążyłam, a w pracy to raczej ciężko:)
Milo pływał, szalał spacerował i szystko co tylko możliwe. Po powrocie spał zezwłoczony....

W Boszkowie okazało się, że nie które ludzie to straaaaszne buraki. Poszliśmy z Milem na plażę gdzie nie było dużo osób i mało dzieci, by nikomu nie przeszkadzał. I tak po dłuższej chwili jakieś babsko zaczeło pyszczyć, że pies jest w wodzie, że sobie nie życzy itp, bo to pies bla bla bla. Mąż chciał kulturalnie sprawę załatwić, ale włączyłam się do dyskusji "ja" ; jak mi ktoś foksika obraża to się robię nieprzyjemna. I poczęstowałam Panią stwierdzeniem, że ten pies jest czystszy od niej samej. OOo jej oburzenie było wielkie. Ale co tam foksio na plaży pozostał. :) Ale to był jedyny mało przyjemny akcent wyjazu. Poza tym wszyscy pytali się co to za rasa, niektórzy nawet stwierdzali, że to suuper kundelek i nawet podobny do Mila z "Maski". Niektórych edukowaliśmy w tej kwestii ale nie wszystkich się dało. Jakaś Pani na polu namiotowym przyniosła Milowi pośniadaniową mieloneczkę, pytając czy Milo może ją dostać bo inaczej się zmarnuje. Milo w każdym bądź razie się nie oburzył :evilbat:

Posted

Dziś Ogarowato-foxiowato :)
wczoraj pojechaliśmy na działeczkę :) Ja, Agnes, TZ, Aza i Gringo.
Działo się, oj działo :)
Aza w konfrontacji z foxikowym charakterem zwyciężyła. Gringo padł wyczerpany, ale nie na długo :) i tak w kółko macieju
A oto fotorelacja :)


Konik po drodze na działeczkę :) Źrebaczek Zuzia :)


Yessss! dziaaaaaaaaaałeczkaaaaaaaaaaaaa!!! :lol:



A że oczko wodne chłodem kusi...




Schłodzone, wypoczęte, mogły zacząć ... szaleć :)


Posted

Potem spacer. Koniecznie. Dłuuugi spacer... po ... rżysku :)





Gringo biegł po patyk, Aza za nim, jak złapał, to ta mała łobuzica zabierała mu ;)


Potem dołączyła w sprincie Agnes :)


Ale nie dogoniła ;)


Kilka portrecików

Posted

Niop, a oto milowa story.....
Sobota rano - rozkładamy namiocik. Kto rozkłada to rozkłada - Milo leży...

potem był obiad, którego nie sfotografowaliśmy i poobiednia sjesta...




wylegiwanie na słońcu..


no i wieczorne badanie wody....


NIEDZIELA...
Przedpołudniowe pomostowanie...

Posted

Witam wszystkich fanow foksikow,

Nie jestem amatorem foksikow, mialam ich w swoim zyciu dwa (jeden szorstki piesek i krotkowlosa sunia, moja ukochana po Baku z Walizki i Zulejce z Arsenalu). Potem nastapila przerwa, bo konczylam studia i troche podrozowalam. Teraz mysle ponownie o zakupie foksika, zycie bez nich jest takie smutne :cry:

'Once a dog lover, always a dog lover'

Posted

Witam wszystkich serdecznie,
dziekuje bardzo za informacje o Impromptu. Teraz musze wszystko sobie dobrze przemyslec, ale pokusa jest nieboska! :oops:
No prosze, okazuje sie, ze wszytskie nasze foksy to jedna wielka rodzina :D Czyli moja sunia byla jakas cioteczna ciotka Impromtu... :wink:


'Once a dog lover, always a dog lover'

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...