mariow Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 w styczniu 1994 roku wybrałem się na giełde zwierząt, chodzac tam i spowrotem, zobaczyłem szczeniaczka w koszyku z innymi psiakami, spojrzałem mu w oczy i wiedziałem że nasze losy sie zwiążą. tak tez sie stało , do domu wróciłem ze szczeniaczkiem mieszańcem, códowna szaro czarna kuleczka, z czasem kolorek sie zmienil ale i tak byl śliczny, dwa tygodnie po przyniesieniu szczeniaka urodzila sie moja córka, szczeniak zwariował na jej punkcie, razem dorastali, bawili sie , bardzo sie zżyli. Niestety 19 06 2008 , w skutek przebytej choroby i pozniejszych powikłan, nasz Przyjaciel i członek rodziny: DEMON , odszedł. Nioe potrafie opisac pustki jaka mnie ogarnia bez niego, ale w sercu pozostanie juz na zawsze . Dziękuje Ci Przyjacielu za cały czas z nami, dziękuje Ci za to że byłeś. Quote
Monia70 Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 Opowiem wierszem.... "Stoję przy Twoim łóżku, przyszłem chociaż zerknąć widziałem jak płakałeś i ciężko Ci było zasnąć zapiszczałem cichutko gdy ocierałeś łzę z policzka "to ja" nie zostawiłem Cię, jestem tu i czuję się dobrze byłem przy Tobie gdy jadłeś śniadanie, gdy nalewałeś herbatę zamyślony sięgałeś dłonią w pustkę by mnie pogłaskać byłem przy Tobie gdy stałeś nad moim grobem i delikatnie go pielęgnowałeś chciałem Cię zapewnić, że ja tam nie leżę teraz jest możliwe żebym był stale blisko i mogę Cię zapewnić, że nigdzie nie odeszłem siedziałeś bardzo cicho i nagle uśmiechnąłeś się jakbyś wiedział że tego cichego wieczoru jestem obok Ciebie dzień się skończył, uśmiech znikł, ziewasz dobranoc, zobaczymy się rano kiedy przyjdzie czas i przekroczysz tęczowy most, spotkamy się po drugiej stronie pobiegnę do Ciebie co sił w łapach i zawsze będziemy razem chciałbym Ci pokazać tyle rzeczy, jest tyle miejsc do zobaczenia bądź cierpliwy, dokończ swoją podróż, a potem wróć do mnie - do domu..." Mariow, przezyliście wspaniałe, cudowne lata za swoim Przyjacielem.Doświadczyłeś bezinteresownej i oddanej miłości jaką tylko pies może podarować człowiekowi.Bądź szczęśliwy, że Demon był z wami. A Ty Demonku nie bój się .Tam za TM jest cudownie.Zapoznaj się z moim Dżekim, Melą, Maksem ,Mają i porzegnanymi kotami i czekaj tam na swoja rodzinę. Quote
mariow Posted June 23, 2008 Author Posted June 23, 2008 dzieki za ten wiersz , troche mnie rozmiekczyl , ale tez bardzo pomogl. Quote
Czekunia Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 MARIOW... Ból po stracie najukochańszego Przyjaciela a zarazem członka rodziny jest wielki i rozrywający i my wszyscy tutaj niestety o tym doskonale wiemy... Nie powiem Ci, że ból szybko minie, bo mój i wielu osób tutaj nie minął i nie minie już nigdy. Ktoś kiedyś powiedział: "Czas nie goi ran, on tyko przyzwyczaja nas do bołu"... I ja się z tym zgadzam... Ale pisz tutaj tak często jak tylko potrzebujesz, wspominaj swojego Przyjaciela, a napewno Twoje myśli i wspomnienia nie pozostaną bez odpowiedzi. Jesteś wielkim szczęściarzem, bo było Ci dane spędzić pięknych 14 lat z cudownym psiakiem. On teraz czeka na Ciebie z naszymi Przyjaciółmi za Tęczowym Mostem, a kiedyś wszyscy znów się spotkamy, będziemy mogli iść na spacer, przytulać się i radować bez końca... Jeszcze wczoraj byłeś ze mną.... Witałeś mnie co dnia ciepłym sapaniem i mokrym pocałunkiem w policzek, dzieliłeś me smutki i radości, kochałeś i byłeś wierny bez granic MÓJ PRZYJACIELU. Dziś już Cię nie ma. Posłanie straszy zimną pustką, nikt już nie bawi sie zabawkami, które leżą w kącie. Nie wita mnie rano pomarszczony pyszczek i oczy pełne miłosci, nie macha krótki ogonek, nie pociesza nikt w chwilach smutku.... Serce me rozdziera się i płacze za Tobą MÓJ PRZYJACIELU. Za Twą ciepłą i radosną istotą, za Twoją bezinteresowną miłością, za tym, że BYŁEŚ...... Wróć proszę MÓJ PRZYJACIELU, bo żaden człowiek nie może dać tego co Ty mi dałeś..... Quote
ma_ruda Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 Demon przeżył 14 lat- tak jak moja Punia. Kiedyś mi się wydawało, że będę szczęśliwa, jeżeli Puni uda się dożyć takiego wieku. Kiedy w kwietniu 2006 roku skończyła 14 lat cieszyłam się, że będzie ze mną jeszcze długo- była wtedy zdrowa i jak na swój wiek sprawna. tak mi się wydawało, bo kilka miesięcy później okazało się, że była śmiertelnie chora. Tak jak Ty Mariow myśle z wdzięcznościa, że była ze mną tak długo i z żalem, ze tak krótko. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.