agatkia Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 ayla1 napisał(a): dostałam priv,ale nic nie wykombinuje z tym 27.. Szkoda :roll: Ja 26- tego moglabym ja odebrac wczesnie- max do 10, bo musze jeszcze dojechac kolejka do wejherowa (1h 10 min) a przed 13 ruszam na ślub. Quote
agatkia Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Jak Krówka?? Za tydzień Mileczka będzie juz z nami. Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki, rady, zalecenia związane z opieką na małą. W poniedziałek wyjezdzam, wracam w piątek wieczorem, wiec dzis i jutro jest ostatni moment, zeby przemyslec pewne kwestie i poczynic ostanie przygotowania. Czy znacie historie Milki? Czy była w schronisku w Zamościu od zawsze? Czy ktos ją oddał? Czy była bezdomna? Asiu, jak Milka sprawuje sie w domu? Czy zauważyłaś jakieś problemy, nad którymi powinniśmy popracowac po adopcji? Czy umowa zobowiazuje mnie do sterylizacji? Rozumiem, ze przebieg jej leczenia jest dokładnie opisany. Czy powinnam podawać jej jakieś leki? Ploter, do Pani Magdy zadzwonie w poniedzialek, bo tak jak sie spodziewałam- w sobote nikt nie odbierał. (i ostatnia prośba: założyłam wątek suni z Dąbrówki pod Wejherowem, czekam na zdjecia. Czy w razie kłopotów z ich zmamieszczeniem mogę liczyć na Waszą pomoc?) Quote
ayla1 Posted July 19, 2008 Author Posted July 19, 2008 Panda ma na razie podawany antybiotyk i leki uodparniające,trzeba stale kontrolować stan jej skóry bo nużeniec jest choroba nawracającą,kąpiele rzadko,ewentualnie lecznicze jakby była potrzeba. witaminki na razie i dobra karma hypoalergiczna dla psów z problemami skórnymi-eukanuba lub royal canin najlepiej lub purina-panda ją wcina jak musi.raz dziennie dostaje też ryż gotowany z wołowinką i warzywami. Proponuję ją wychowywać od poczatku bo straszny jest dewastator:cool1: pomijając chodzenie po stole i systematyczne wywalanie kosza jest ok. czasem załatwia się w domu i zupełnie jest niedelikatna gdy poczuje zapach jedzenia jakiegokolwiek. w zwiazku z tym że na bank jest mieszanką amstaffa trzeba ją obserwować,jeśli chodzi o zachowanie. umowa zobowiazuje was do opieki,sterylizacji,opieki medycznej.zakazuje oddania psa bez zgody mojej,a w razie rezygancji do zwrócenia mi psa. przez pierwszy miesiac nie wolno jej spuszczać bo moze uciec.musi mieć identyfikator z numerem telefonu na obroży.dostaniecie książeczkę,gdzie jest historia choroby.jeśli problemy zdrowotne będa się nasilać,trzeba bedzie zrobić pełną diagnostykę,badanie krwi,trzustki,watroby.a jeśli chodzi o skóre-trzeba zrobić zeskrobinę. Quote
agatkia Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 ayla1 napisał(a): Proponuję ją wychowywać od poczatku bo straszny jest dewastator:cool1: pomijając chodzenie po stole i systematyczne wywalanie kosza jest ok. Ale czy niszczy rzeczy? Gryzie? Można ja zostawiać samą czy nie poznam mieszkania po powrocie? czasem załatwia się w domu i zupełnie jest niedelikatna gdy poczuje zapach jedzenia jakiegokolwiek. W jakims sensie niedelikatna? Odgryzłaby pół ręki? :lol: Z czego może wynikać to epizodyczne załatwianie się w domu? w zwiazku z tym że na bank jest mieszanką amstaffa trzeba ją obserwować,jeśli chodzi o zachowanie. ... dominuje? Wykazuje agresywne zachowania? umowa zobowiazuje was do opieki,sterylizacji,opieki medycznej.zakazuje oddania psa bez zgody mojej,a w razie rezygancji do zwrócenia mi psa. przez pierwszy miesiac nie wolno jej spuszczać bo moze uciec.musi mieć identyfikator z numerem telefonu na obroży.dostaniecie książeczkę,gdzie jest historia choroby.jeśli problemy zdrowotne będa się nasilać,trzeba bedzie zrobić pełną diagnostykę,badanie krwi,trzustki,watroby.a jeśli chodzi o skóre-trzeba zrobić zeskrobinę. No proszę, niezły diabełek wychodzi z tego aniołka :p Quote
agatkia Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 ayla1 napisał(a): Proponuję ją wychowywać od poczatku bo straszny jest dewastator:cool1: pomijając chodzenie po stole i systematyczne wywalanie kosza jest ok. Ale czy niszczy rzeczy? Gryzie? Można ja zostawiać samą czy nie poznam mieszkania po powrocie? czasem załatwia się w domu i zupełnie jest niedelikatna gdy poczuje zapach jedzenia jakiegokolwiek. W jakims sensie niedelikatna? Odgryzłaby pół ręki? :lol: Z czego może wynikać to epizodyczne załatwianie się w domu? w zwiazku z tym że na bank jest mieszanką amstaffa trzeba ją obserwować,jeśli chodzi o zachowanie. ... dominuje? Wykazuje agresywne zachowania? umowa zobowiazuje was do opieki,sterylizacji,opieki medycznej.zakazuje oddania psa bez zgody mojej,a w razie rezygancji do zwrócenia mi psa. przez pierwszy miesiac nie wolno jej spuszczać bo moze uciec.musi mieć identyfikator z numerem telefonu na obroży.dostaniecie książeczkę,gdzie jest historia choroby.jeśli problemy zdrowotne będa się nasilać,trzeba bedzie zrobić pełną diagnostykę,badanie krwi,trzustki,watroby.a jeśli chodzi o skóre-trzeba zrobić zeskrobinę. No proszę, niezły diabełek wychodzi z tego aniołka :p (czesc tekstu mojego dodanego zaplątała sie w cytat) Quote
ayla1 Posted July 19, 2008 Author Posted July 19, 2008 tak,okazało się,ze to jednak dominator.trzeba uważać. ma tendencje do gryzienia różnych rzeczy,więc nic bym nie zostawiała na wierzchu dla mnie cennego:evil_lol: ostatnio rzuciła się na moją sunię bo chciała jej wyrwać z pyszczka kawałek szynki. i niestety nie patrzy gdy połyka z ręki czy są tam czyjeś palce,czy nie.. jednak nie jest taka grzeczna,jak mówiła. no i nauczyła się od moich suk okropnie ujadać. Quote
agatkia Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Jestem zaskoczona. Zaczynam mieć wątpliwości. Nie wiem co robić. Przedtsawiłam męzowi obraz zupełnnie innego psa, a teraz żadna z informacji sie nie potwierdza. Z wywiadu, jaki zrobiłam przed decyzją wynikało, że: - pies nie wykazuje żadnych przejawów agresji, niekonfliktowy- typ potulnego baranka- i nie ukrywam, ze to był bezwzględny warunek, jaki kandydat na naszego psa miałby spełniać - pies niehałaśliwy ....... Quote
ayla1 Posted July 19, 2008 Author Posted July 19, 2008 agatkia napisał(a):Jestem zaskoczona. Zaczynam mieć wątpliwości. Nie wiem co robić. Przedtsawiłam męzowi obraz zupełnnie innego psa, a teraz żadna z informacji sie nie potwierdza. Z wywiadu, jaki zrobiłam przed decyzją wynikało, że: - pies nie wykazuje żadnych przejawów agresji, niekonfliktowy- typ potulnego baranka- i nie ukrywam, ze to był bezwzględny warunek, jaki kandydat na naszego psa miałby spełniać - pies niehałaśliwy ....... bo ona właśnie taka była,jak była za kratą.też jestem zaskoczona. ale w domu okazało się że chce grać pierwsze skrzypce i niczym się nie przejmuje,musze Cie o tym uprzedzic ,żeby potem nie było niespodzianek. czesto tak jest ,że przyszły właściciel nie jest o niektórych zachowaniach psa informowany. A ja zeby uniknąć pewnych rzeczy zawsze staram się o wszystkim mówić. pozdrawiam Quote
agatkia Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Wiem. Dziękuję Ci za wszystkie informacje. Niestety w tej sytuacji muszę jeszcze raz wszystko przemyśleć i przeanalizować. W obliczu tych nowych faktów wyłonił sie obraz zupełnie innego psa. Nie obawiam sie problemów wychowawczych- nie spodziewam sie cudów i wiem, ze przed nami praca związana z zaadoptowaniem w domowch warunkach, których wcześniej najprawdopodobniej krowiasta nie znała. Natomiast typ osobowości, jaki ujawnił się juz po moje decyzji jest dla mnie trudny do zaakceptowania, i przede wszystkim kompletnie niezgodny z obrazem psa- który przedstawiłam męzowi. Mam nadzieję, ze rozumiecie mój punkt widzenia. Przykro mi to pisać- ale niestety dom dla Milki stoi pod znakiem zapytania. Jutro wieczorem dam ostateczną odpowiedź :roll: Quote
ayla1 Posted July 19, 2008 Author Posted July 19, 2008 Rozumiem Cię,przemyśl jeszcze sprawę.to na prawde fajny piesek,poza ww.faktami.zawsze można uszczelnić drzwi i wytłumić hałas;) tak na prawdę teraz widzę,że poznać można psa,przebywając z nim 24 h. w warunkach inne niż domowe zachowuje się zupełnie inaczej. trzymam kciuki. Quote
agatkia Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Przykro mi... :-( Wiem, że Milka jest fantastycznym psem, ale nie czuję się na siłach wziąć jej pod opiekę wobec faktów, które w ciągu ostatnich dni zaistniały :-( Dziękuję za uczciwe postawienie sprawy i rzetelną relacje z pobytu krowiastej u Ciebie, Asiu. Naprawdę trudno mi ujać w słowach, jaka była to dla mnie trudna decyzja...:-( Bardzo mi przykro :-( Quote
ayla1 Posted July 20, 2008 Author Posted July 20, 2008 nie wiem co powiedzieć.. i najgorsze:nie wiem co powiedzieć pandzie.:-( no ale lepiej że wyszło teraz,a nie potem,prawada? czy argumentem koronnym jest fakt, że szczeka? to młoda suczka-można ja wychować. choć wydaje mi się z obserwacji ,że ona nigdy nie miała domu. zawsze musiała walczyć o swoje i pewne nawyki już ma. kurcze,a może Maja Ci się spodoba-ona nie szczeka.ma tylko problem z uszkiem,czekamy na wyniki badań czy to zapalenie i jak to leczyć.Jest po sterylizacji,ma 3 latka,grzeczna,przerażona-przeciwieństwo pandy:cool1: chodzi przy ziemi tak boi się ludzi.potrzeba jej odrobinę dobroci i stanie się przytulanką-nieodczepką.Sunia jest z Harbutowic i to piesek z którego będziesz zadowolona.sama mam suczkę z przytuliska w Harbutowicach. ich właścicielka umiera na raka.100 psiaków pozostaje bez opieki.wydajemy te pieski od jakiegoś czasu i jak do tej pory wszyscy są zakochani w naszych psach.takie typy tuląco-kochające. a to Maja: ktoś ją znalazł w lesie przywiązaną do drzewa. z powodu uszka przechyla łepek w jedną stronę. jest nieduża i lękliwa,ale chodząca za Toba jak cień. inne nasze psiaki możesz zobaczyć na wątku http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=115426 to wszystko co mogę na razie zaoferować. szkoda zeby się cała wyprawka zakurzyła..;):loveu: no to znów trzymam kciuki i proszę się nie zniechęcać,tylko szukać dalej pieska przeznaczonego wsłaśnie Wam. pamiętaj ,że adoptując psiaka, ratujesz jego życie. pozdrawiam Quote
Ploter Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 Maja jest przesłodka! byłam z nią w programie- to anioł nie pies :loveu: A Milka - coż słodki urwis, faktycznie potwierdza się to, co Asia pisze. Ona po prostu nigdy nie miała domu i życie zmusiło ją walczyć ze wszystkich sił o siebie. Quote
agatkia Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 Kochane. Jakoś nie mogę sie pozbierać po tej decyzji... Tak naprawdę nie planowałm psa w tym momencie w swoim życiu. Chciałam Milkę. Konkretnie ją. Cóż... zakochałam się w tej łaciatej krówce, i nie mam wątpliwości, że to wspaniały pies. Argumentem, który bezwzględnie zadecydował o twycofaniu sie z adopcji są przywódcze zapędy Mileczki i przejawy agresywnych zachowań- i jest to argument, wobec którego nie mam szans "obronić" Milki również przed moim męzem. Bardzo ważne jest dla mnie to, by Milka dogadała sie z jamniczką rodziców, bo miałabym szanse nie zostawiać je samej ale zabierać ze sobą, a w domu rodzinnych jestem często potrzebna. Rodzicom przybywa lat, i już dziś wiem, ze będą wymagali mojej pomocy. Ja po prostu nie czuję sie na siłach radzić sobie z wszelkimi objawami agresji- i też nigdy takich psie w moim wymarzonym psie nie szukałam. To nie chodzi o to, ze Milka jest be i fuj, chodzi o to, że mam kompletnie inny obraz swojego psiego przyjaciela (zrobilam przeciez mega wywiad przed podjęciem decyzji o adopcji iMilka wydawala sie spelniac wszelkie warunki). Naprawdę mi przykro. Nie przewidziałam takiego obrotu sprawy... Moge tylko obiecać, że wyprawka się nie zmarnuje i jakaś psia bida znajdzie u mnie spokojną przystań. Tylko dajcie mi trochę czasu, narazie nie moge otrząsnąć się po tym wszystkim. Sama zaczęłam działac w schronisku, więc może któregoś pieska znajdę u siebie. NA DZIEN DZISIEJSZY MAM MĘTLIK W GLOWIE. Napiszcie proszę, ile Majeczka ma lat. Co teraz będzie z krówką?... czy wraca do hoteliku?... (wyjeżdzam za godzine i wtracam w piątek- obiecuję odezwac siepo powrocie). Sać mi to po nocach nie daje...:-( Quote
agatkia Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 Przyznam sie, ze bardzo przeżyłam tę sprawę. Bardzo obawiam sie w tym momencie addopcji pieska, którego znam tylko z opisu. Wiem, ze z Milką to po prostu nieszczęśliwy wypadek- tak sie złożyło, niczyja wina, nikt nie mógł przewidzieć pewnych rzeczy. Ale mam ogromne OBAWY i na dzień dzisiejszy trudno byłoby mi znowu zdecydowac sie na pieska, z którym osobiście nie mam żadnego kontaktu. mało w tym logiki, bo to, ze poznam osobiście też nie zagwarantuje mi, ze pies będzie wykazywał takie same cechy na włsnym terenie. Musze sobie wszhstko w głowie poukładac... odezwes ie w piątek, prosze dajcie znac, gdyby sytuacja Milki sie zmieniła., mój nr tel 511- 096- 432 Quote
agatkia Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 U Milki cisza... Napiszcie, prosze, co u niej. W sierpniu mogę wysłać trochę kasy na ogłoszenia. Wyjazd dobrze mi zrobił, ale i tak gdzieś w srodku ciągle myślę, ze jutro miałam po nią jechać... :-( Asiu, gdzie ona teraz jest? Czy ktoś jeszcze o nią pytał?... Quote
ayla1 Posted July 25, 2008 Author Posted July 25, 2008 Panda jest na razie u mnie,dopóki nie skończę jej leczyć ,a potem nie wiem.okazalo się że Panda gryzie gości...kazdy obcy jest boleśnie kąsany po nogach.w związku z tym w poniedziałek idziemy na szkolenie. pozdrawiam Quote
agatkia Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Jak diabełek? Dostał w kość w pierwszym dniu szkolenia? jak jej zdrowie? Quote
Foksia i Dżekuś Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Asiu Agatce nie proponuj innego psa bo z tego co widac jest ona osba ,ktora wogole nie powinna znaleśc sie na dogomani,tutaj sa osoby ktore poswiecaj swój czas i pieniadze na ratowanie psów i osoby ktore adoptuja rozne bidy ,chore i z róznymi problemami żeby im pomoc ,a Agatka jest osoba ktora szuka psa idealnego najlepiej maskotki ktora sie nie psuje ,bo w razie czego szkoda pieniędzy na naprawe. :diabloti: Quote
Neczka Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Droga FiD, osobiście uważam, że każdy ma prawo decydować o wyborze odpowiedniego dla siebie psa, zna swoje możliwości. Jeśli Agatkia zdecydowała, iż z jakiegoś względu nie może przygarnąć psa, to znaczy, że NIE MOŻE tego zrobić. Nie chcieć a nie móc to 2 odmienne rzeczy. Piszesz, że na DOGO ludzie poświęcają swój czas i serce zwierzętom, oraz, że Agatkia nie powinna się tutaj znaleźć. Wybacz, ale nie masz racji. Quote
ayla1 Posted July 30, 2008 Author Posted July 30, 2008 dziwny pies stróżujący-Panda:p no po prostu pilnuje domu i już. każdego skubie po nogach...:shake: intruza. ups i nad jeziorem skoczyła na dziadka-zboczeńca... jesteśmy po pierwszym szkoleniu,to niezłe ziółko jest:evil_lol: bardzo inteligentna,waruje po kilku próbach. oczywiście za jedzeniem:shake: Quote
agatkia Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Na zdjęciach wyszła bosko!! :cool3: A czy wraca do zdrowia? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.