Weronikaa Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Ulaa napisał(a):Jest domek zainteresowany wilkiem! Ale po szczepieniach i po kastracji. I to normalny dom, a nie jakiś parking czy firma. Mają jeszcze raz przedyskutować sprawę i dzwonić w ciągu kilku dni! Dom zadzwonił po innego psa, który już wyadoptowany, a gdy usłyszeli, że jest "ostry wilczur" aż pani zapiała z radości :) Potrzeba budzącego respekt psa stróżującego. Prosimy o kciuki. No cudaśnie !! :multi::multi::multi: A widzisz Ulaa, jeszcze niedawno nawet o DT nie mogliśmy pomarzyć , a tu domek stały !!!! :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Ulaa Posted June 14, 2008 Author Posted June 14, 2008 Nie ma się co cieszyć, to nic nie znaczy. Ludzie często napalają się, a potem problemy spadają na nas. Wilk nie jest nigdzie ogłaszany, więc normalne, że nikt o niego nie pyta. PIES NIE BĘDZIE WYDANY BEZ SPRAWDZENIA CHARAKTERU I KASTRACJI. Niczego nie sprawdzimy bez DT. Błędne koło. Chyba, że dyrekcja LO zrobi to na własną odpowiedzialność. Quote
Ulaa Posted June 16, 2008 Author Posted June 16, 2008 Ada-jeje dowiedziała się nowych rzeczy o wilku, ale chyba nie ma czasu napisac, więc ja napiszę. Wilk został wyadoptowany z lecznicy razem z budą i miał miec tam dożywocie, wg zapewnień poprzedniego dyrektora. Teraz jest nowa dyrektorka, monitoring i psina przeszkadza. Był regularnie szczepiony i odrobaczany i wet może do niego normalnie podejśc !!!!:multi: Tak więc wilka sprawa trochę się wyprostowała :) Quote
hanek Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 Czy to oznacza, że można ominąć DT i szukać mu miejsca docelowego? Quote
Weronikaa Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 No widzicie, już troszkę lepiej !! :loveu::loveu: :multi::multi: Quote
Ulaa Posted July 1, 2008 Author Posted July 1, 2008 Wczoraj rozmawiałam z p. Haliną o wilku. Była zdziwiona, że to taki agresywny pies. Jak go oddawali do szkoły, to był normalny, nawet do łóżka się pchał i dał ze sobą wszystko robić, w paszczę zaglądać, podnosić. W tej szkole go zmarnowali :angryy: Ale skoro kiedyś był normalny i najważniejszy okres w jego życiu (dorastanie) przebiegał prawidłowo, to jest szansa, że po zabraniu stamtąd przypomni sobie wszystko. Możemy liczyć na pomoc lecznicy w każdym względzie. Jak trzeba będzie to Edek przyjedzie z chwytakiem, uśpi Wilka i zabierze do lecznicy na kastrację. My "tylko" mamy znaleźć mu dom, a p. Halina mówiła, że oni zajmą się sprawami wet i wożeniem go gdzie trzeba, tylko mamy dać znać co, gdzie i kiedy :cool3: Quote
paros Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 To może potrzebna pomoc przy ogłaszaniu Wilka w necie? :roll: Quote
Ulaa Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 paros napisał(a):To może potrzebna pomoc przy ogłaszaniu Wilka w necie? :roll: Tak!!!!! Dzięki! Tylko fotki lepsze by się przydały. Zobaczę co można zrobić w tym kierunku :roll: Quote
Martecek Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 no to czekamy na fotki a w między czasie podskakujemy z Wilkusiem do góry !! Quote
Ruth Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 Ja też mogłabym pomóc z jakimiś plakatami jeśli takie planujecie. Quote
paros Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Ruth napisał(a):Ja też mogłabym pomóc z jakimiś plakatami jeśli takie planujecie. To fajnie :lol: to czekamy na fotki Quote
hanek Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 Przy którym liceum żyje Wilk? Chcę podejść zrobić zdjęcia do ogłoszeń i plakatów, a nie wiem gdzie on. Quote
Ruth Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 Stare LO im. St. Staszica. Ul. J. Piłsudskiego 14. Parę metrów za głównym wejściem jest brama prowadząca za szkołę (trzeba wejść tą bramą i skręcić w prawo) - będzie tam ok. 3 piętrowa kamienica i przy niej powinien być Wilk przy budzie. Quote
hanek Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 Byliśmy dzisiaj u Wilka. Ta dziewczynka tam mieszka i normalnie do niego podchodzi, głaska go. Wilk nie wygląda na agresora, pozwolił mi do siebie podejść bez problemów, poczęstowałam go suchą karmą, ale i bez niej był przyjaźnie nastawiony. Bardzo przypomina mi mojego Berysia. Co jeszcze... Biedny jest, nie ma właściwego schronienia przed upałami, na przechadzającego się w pobliżu gołębia reagował bardzo "entuzjastycznie" - możliwe, że polowałby na kury. Pytałam dziewczynkę jak on do kotów, ale nie umiała powiedzieć. Quote
Martecek Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 a ten ogonek to kiedyś mu sie urwie od tego machania:loveu::loveu: Quote
Martecek Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 piękny pies...tylko się tam marnuje w tej prowizorycznej budzie :-( Quote
epe Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 A było pisane,że to taka bestia!! Wygląda przesympatycznie! Fajnie Hanek,że zrobiłaś mu zdjęcia-wynika z nich,że jest "normalnym" psem w cieżkiej sytuacji!:-( Biedaczek! Gdyby mógł znaleźć domek! Tak mi się marzy! Quote
Ruth Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 :crazyeye: jaki on jest ładny tylko zaniedbany. Po co on tam właściwie jest skoro całe życie siedzi na łańcuchu bo brama szkolna non stop otwarta :angryy:, jaki ktoś miał cel wiążąc go tam - to mnie zastanawia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.