Koperek Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Normalnie nie zgadza mi się widok Kokuni na panelach:roll: Jakieś zaprzeczenie. Cały czas oczami widzę małą na betonie. Ciężko jest przestawić się na takie widoki, bo serce rozpada się na tysiąc kawałków, myśląc dlaczego nie mogłoby tak być od zawsze... Aczkolwiek nie mówię, że fotki nie cuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuudne!:loveu: Quote
dnata5 Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Jedyny problem to to ze ma rozwolnienie, od przyjazdu właściwie. Myślicie że to moze być nadal ze stresu? Quote
GoskaGoska Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 psu mozna podac smechete na biegunke, a rozwolnienie to najczęściej jest przyczyną zmiany diety. Pies się musi przyzwyczail do innego jedzenia, no i absolutnie nie mozna dawać mleka. Nie wiem czym ją karmisz - suchą karmą czy gotowane , czy mieszasz? Quote
Koperek Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 [quote name='dnata5']Jedyny problem to to ze ma rozwolnienie, od przyjazdu właściwie. Myślicie że to moze być nadal ze stresu? Jejku, zapomniałam zupełnie o tym wspomnieć- z wrażenia chyba:oops: Praktycznie każdy psiak wzięty ze schronu ma przez pierwsze dni (nie dłużej!) biegunkę. Część ze stresu, część ze zmiany środowiska/otoczenia, część ze zmiany typu żywienia. Najlepiej podaj węgiel lub TANINAL (ziołowe tabletki- tanie i świetnie działające) w jakiejś małej kiełbasce, uzupełnij Smectą elektrolity i nie dawaj nic jeść. Jeżeli będzie się utrzymywać dłużej niż około 4 dni to do weta zapraszam. Da zastrzyk i powie co dalej ;) Quote
Fredzia:) Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 tak mnie dawno nie było a tu takie dobre wiesci kokunia juz w domku:loveu: Quote
dnata5 Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Sytuacja się jak sądzę unormowała :). Koty chodzą sobie swobodnie, czasem sykną na Kokę jesli chce podejsc za blisko;) ale generalnie żyją w symbiozie. Sunia uwielbia moje dziecko, z męzem łazi na spacery, warczy tylko na nieznajomych, a jak ktos przychodzi to łazi w kagańcu. Rozwolnienia juz nie ma, wcina tylko suche i gra ;) I najważniejsze: grzecznie siedzi sobie w swojej zagrodzie jak jeżdzimy do pracy. Sąsiadka mówi ze nie płacze i nie szczeka. Cóż mogę powiedziec jeszcze... chyba jest szczęśliwa... :) pozdrawiam Natasza Quote
monika083 Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 to cudownie:loveu: Kokunia to aniolek grzeczny, nie ujada jak zostaje sama bo ma towaszystwo kotkow;) ..chyba nie mogla trafic lepiej:multi: Quote
GoskaGoska Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 dla Kokuni taki wybieg jaki ma to królewstwo w porównaniu jak biedaczka przesiadziała tyle w ciasnym boksie , super że pokochała córę - mam nadzieję, że ze wzajemnością ;). Oby teraz żyła przy waszym boku długo i szczęśliwie :cool3: Quote
Koperek Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 SUPER!:loveu: ...bo cóż więcej można napisać? Quote
Agnieszka(Visenna) Posted May 4, 2009 Author Posted May 4, 2009 nie robilam, bo uznalam, ze to bez sensu - tyle watkow juz pozakladanych, bez zadnego odzewu..:shake: Quote
Agnieszka(Visenna) Posted May 4, 2009 Author Posted May 4, 2009 Co u Kokuni? Nadal podtrzymujecie chec adopcji drugiego psa? Bo ostatnio facet oddal do schroniska rocznego psa srednio-malego, niestety niezbyt pieknego :-( bo "dzieci juz sie nabawily" :cool1:wychowany z dziecmi, nie sprawia problemow wychowawczych.Mysle, ze moglby pasowac do Waszej rodziny :oops: niestety nie mam zdjec Quote
monika083 Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Agnieszka(Visenna) napisał(a):Co u Kokuni? Nadal podtrzymujecie chec adopcji drugiego psa? Bo ostatnio facet oddal do schroniska rocznego psa srednio-malego, niestety niezbyt pieknego :-( bo "dzieci juz sie nabawily" :cool1:wychowany z dziecmi, nie sprawia problemow wychowawczych.Mysle, ze moglby pasowac do Waszej rodziny :oops: niestety nie mam zdjec to porob nastepnym razem -to pooglaszamy malucha:) Quote
dnata5 Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 Koka ma się dobrze, normalny pies, tyle tylko ze usilnie chce wejść na ręce, a waży tylko 26 kg :lol:. Z boksu wychodziła prawie za każdym razem jak ją tam zamykaliśmy wyjeżdzając do pracy, więc teraz juz jej nie zamykamy, biega sobiepo ogrodzie. Z kotkami jest w dobrej komitywie, z nami tym bardziej, kochana psina :)) Quote
Koperek Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 dnata5 napisał(a):Koka ma się dobrze, normalny pies, tyle tylko ze usilnie chce wejść na ręce, a waży tylko 26 kg :lol:. Z boksu wychodziła prawie za każdym razem jak ją tam zamykaliśmy wyjeżdzając do pracy, więc teraz juz jej nie zamykamy, biega sobiepo ogrodzie. Z kotkami jest w dobrej komitywie, z nami tym bardziej, kochana psina :)) To nie są normalne wieści! To są CUDOWNE WIADOMOŚCI!!!:multi::multi::multi: Piękny opis- w końcu się biedna KOKUNIA doczekała normalnych ludzi do kochania, którzy i ją pokochali na zawsze!:loveu: Quote
monika083 Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 strasznie sie ciesze ,ze Kokunia doczekala sie domku i to takiego fajnego ,warunki jak dla niej idealne -nie mogla lepiec trafic..zreszta chyba dla kazdego psiaka mozliwosc biegania 8 godzin po ogrodku to raj:) Quote
Korenia Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 A ja wczoraj widziałam Kokę :D Ślicznie się pilnuje pana :) Quote
dnata5 Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 he he, to pewnie widzialas na popołudniowym spacerze, bo mąż wraca wczesniej z pracy i wtedy z nia wychodzi :) rzeczywiscie bardzo grzeczna, pilnuje się zeby jej nikt nie zgubił ;) Quote
GoskaGoska Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 jak to wspaniale ze sie tak ulozylo, ze biedna niechciana Kokunia wreszcie jest szczesliwa :loveu: obu wiecej tak udanych adpocji i domkow kochajacyh pieski Quote
Korenia Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 dnata5 napisał(a):he he, to pewnie widzialas na popołudniowym spacerze, bo mąż wraca wczesniej z pracy i wtedy z nia wychodzi :) rzeczywiscie bardzo grzeczna, pilnuje się zeby jej nikt nie zgubił ;) Tak ;) We wtorek widziałam Kokę z panem, a w środę z panią, więc chyba z Tobą ;) Ja akurat siedziałam na tarasie w tym bliźniaku biało-żółtym [w części białej) i wyczesywałam z przyaciółką jej psy ;) A było co, bo to 3 beagle ;) Quote
dnata5 Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 aaaaa to juz wiem gdzie :). To zamachaj na drugi raz, przynajmniej się z Koką przywitasz :) Quote
Koperek Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 :roflt:Wygląda na to, że Korenia to cichy szpieg i będzie nam na bieżąco zdawać relacje z podglądania KOKUSI na spacerkach! Quote
Korenia Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 'Cichy szpieg' :evil_lol: wołał "Koka", ale to dość spore odległości i tylko pyszczuch się obrócił, puścił oko i pobiegł za panem ;) Jak będę następnym razem u przyjaciółki i was zobaczę to zamacham :) Quote
GoskaGoska Posted June 11, 2009 Posted June 11, 2009 i jak Kokunia dalej dobrze sié miewa, mam nadziejé, ze juz zapomniala, ze przesiedziala tyle w schronisku Quote
dnata5 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Kokunia ma się świetnie, nie wykazuje traumy, grzecznie zostaje w ogrodzie jak wyjeżdzamy do pracy - kładzie się na ganku pod drzwiami i pilnuje. Jest świetnym strażnikiem, obcego oszczeka. Jak przychodzi do nas ktos nowy to łazi w kagancu bo czasem chciałaby kąsnąć, ze strachu bardziej niz z agresjii, ale jak sie juz przyzwyczai to się łasi do każdego po pieszczotę. Najwierniejszy pies świata :) Quote
GoskaGoska Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 cudnie :loveu: tyle szczęscia sunia miała - kocha was teraz całym psim serduszkiem - najbardziej mnie cieszą takie adopcje, gdzie tyle pies czeka na dom, ze juz sam człowiek wątpi czy kiedyś się uda - a potem jednak przychodzi ten dzien , a do tego jeszcze fantastyczny domek:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.