Jump to content
Dogomania

dnata5

Members
  • Posts

    31
  • Joined

  • Last visited

dnata5's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Kokunia ma prawdziwy raj, a to dlatego ze mój mąż ma świętą cierpliwosc do tzw drapania. Koka podchodzi do niego jak ten siedzi na fotelu, zaczepia go łapą, uwala się na podłodze na plecach a mąż ją drapie godzinami po brzuchu :cool3:
  2. grubaśna? No wiesz? :cool3:, zawsze była grubaśna ;)
  3. wysłałam Ci zdjęcia 13 października, dzis wysłałam ponownie, moze Ci do śmieci wpadły?
  4. coś nie ma tych zdjęć... :( ten wątek się zgubił, ale jak widzę się odnalazł :)
  5. wczoraj wysłałam zdjęcia na maila Moniki :)
  6. generalnie tak :) ale nie umiem dodawac zdjęć :oops:
  7. dziewczyny, wszystko gra :) jest jej u nas dobrze :) tylko cos schudnąć nie moze, muszę żarcie ograniczyć :lol:
  8. Kokunia ma się świetnie, nie wykazuje traumy, grzecznie zostaje w ogrodzie jak wyjeżdzamy do pracy - kładzie się na ganku pod drzwiami i pilnuje. Jest świetnym strażnikiem, obcego oszczeka. Jak przychodzi do nas ktos nowy to łazi w kagancu bo czasem chciałaby kąsnąć, ze strachu bardziej niz z agresjii, ale jak sie juz przyzwyczai to się łasi do każdego po pieszczotę. Najwierniejszy pies świata :)
  9. aaaaa to juz wiem gdzie :). To zamachaj na drugi raz, przynajmniej się z Koką przywitasz :)
  10. he he, to pewnie widzialas na popołudniowym spacerze, bo mąż wraca wczesniej z pracy i wtedy z nia wychodzi :) rzeczywiscie bardzo grzeczna, pilnuje się zeby jej nikt nie zgubił ;)
  11. Koka ma się dobrze, normalny pies, tyle tylko ze usilnie chce wejść na ręce, a waży tylko 26 kg :lol:. Z boksu wychodziła prawie za każdym razem jak ją tam zamykaliśmy wyjeżdzając do pracy, więc teraz juz jej nie zamykamy, biega sobiepo ogrodzie. Z kotkami jest w dobrej komitywie, z nami tym bardziej, kochana psina :))
  12. Sytuacja się jak sądzę unormowała :). Koty chodzą sobie swobodnie, czasem sykną na Kokę jesli chce podejsc za blisko;) ale generalnie żyją w symbiozie. Sunia uwielbia moje dziecko, z męzem łazi na spacery, warczy tylko na nieznajomych, a jak ktos przychodzi to łazi w kagańcu. Rozwolnienia juz nie ma, wcina tylko suche i gra ;) I najważniejsze: grzecznie siedzi sobie w swojej zagrodzie jak jeżdzimy do pracy. Sąsiadka mówi ze nie płacze i nie szczeka. Cóż mogę powiedziec jeszcze... chyba jest szczęśliwa... :) pozdrawiam Natasza
  13. Jedyny problem to to ze ma rozwolnienie, od przyjazdu właściwie. Myślicie że to moze być nadal ze stresu?
  14. no przeciez ona juz ma imię , i super na nie reaguje :)
  15. to poproszę o maila do jakiejs specjalistki ;)
×
×
  • Create New...