karolina1 Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 No też się zastanawiam dlaeczego taki się z niego robi agresor jak chce się Go gdzieś zamknąć.Choć na spacerach też chciał się rzucić na ludzi, ten pies jeżeli już potrzebuje naprawde silnej ręki, bardzo mądrego człowieka, który będzie potrafił Go naprawde dobrze wychować.Jest to pies, który naprawde bardzo chce dominować. Quote
Alicja Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 Gdzieś w pn części Polski mieszkał ktoś z dogo kto udzielał rad w kwestii bullowatych ....:hmmmm: Szczecin ??...okolice ...wiem ze ta osoba udzielała się w wątku Patona bullka który został uśpiony ....bedę w ciągu dnia szukać :cool1: Quote
orzemek75 Posted May 11, 2008 Author Posted May 11, 2008 rewir napisał(a):W sobotę? mam nadzieję, że uda mi się Cię spotkać. Po tym co naopowiadałeś o Animalsach i o Schronisku w Tczewie masz czelność się jeszcze tam pokazywać? Ale oczywiście, zapraszamy - lubisz rozgłos - będzie też prasa. Mam nadzieję, że będziesz w stanie też tam skłamać. Za pomówienia grożą sankcję prawne, a Ty się także ich tutaj dopuściłeś. Artykuł 212 i 213 KK. Pozdrawiam Wolontariuszka Schroniska w Tczewie Będzie mi bardzo miło Ciebie spotkać w sobotę i wymienić poglądy. Może nawet pójdziemy na wspólny spacer z pieskami. Rozgłosu nie lubię bo jestem osobą skromną i to co robię, robię aby zwierzętom było lepiej. Powtórzę się, ale jestem przeciwnikiem zabijania zwierząt chyba że cierpią męki i nie zmienię swojego zdania nawet pod presją otoczenia. Więc do zobaczenia. A nasz bialutki amstaf dostał krótką jak na razie szansę ale wierzę że nie ostatnią. Quote
orzemek75 Posted May 13, 2008 Author Posted May 13, 2008 do góry kochany. pomóżcie. bo życie jest tylko jedno. Quote
doddy Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 orzemek75, a czy Ty chociaż zadzwoniłeś do mossi? Jeżeli tak to przepraszam, ale jeżeli nie to może w końcu wykonaj jakiś ruch w celu zabrania tego psa ze schroniska. Bo samo przedłużenie mu pobytu w schronisku nie na wiele się zda. Skoro psiak zachowuje się w miarę na dworze jest szansa, że może wystarczy go maxymalnie męczyć spacerami. Szczęśliwy bull to brudny i zmęczony bull jak mawiają bullkowi. Quote
orzemek75 Posted May 13, 2008 Author Posted May 13, 2008 Rozmawiałem z mossi i jest w stanie przyjąć Detoxa do siebie. Zobaczy, oceni i zrobi co się da, aby maił szanse na nowe życie. Trzeba sprobować. Może sie uda. Trzeba w to wierzyć. Tylko wszystko rozbija się o koszty utrzymania i przewozu. Jestem w stanie tak jak wcześniej pisałem opłaci dużą cześć opłaty za transport pieska oraz zrobić stałe zlecenie 40 zł miesięcznie na konto mossi. Na więcej mnie nie stać. Może ktoś się dorzuci jeszcze i pomożemy Detoxowi. Bardzo proszę. Quote
doddy Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Orzemek75 to bardzo dobre wieści. To teraz musisz zacząć myśleć już o bazarkach i cegiełkach by uzbierać fundusze na jego utrzymanie. Zabierając psa ze schroniska stajesz się bowiem za niego odpowiedzialny a co za tym idzie to na Tobie spoczywa zapłacenie za hotel. Nie możesz dać psa do Mosii a później pisać, że Ciebie na niego nie stać. Większości z nas nie stać stąd posiłkujemy się bazarkami, znajomymi itd. Ja mogę Ci dać na stronę fundacji i np. poszukać wirtualnych opiekunów dla niego. Bardzo się cieszę, że zdecydowałeś się mu pomoc. Teraz wszystko w Twoich rękach. Quote
orzemek75 Posted May 13, 2008 Author Posted May 13, 2008 hej.. ja wszystko rozumiem. doddy nie można tak pisać. fakt, jestem odpowiedzialny za Detoxa jak uda mi sie go zawieść do mossi ale nie można tak sprawy stawiać ze Ja i koniec i wszystko w moich rekach. Jak by mnie było stać na opłacenie Detoxowi hotelu to nie pisał bym na dogomanii prośby o pomoc tylko dawno go zabrał ze schroniska i sam zawiózł do mossi. JAK możesz DODDY TO NAPISZ MI NA CZYM polegają TE cegiełki I BAZARKI BO JA JESTEM ZIELONY I NIE WIEM O CO CHODZI. proszę, poszukaj tez wirtualnych opiekunów. Ja będę się starał zrobić wszystko aby udało się zebrać pieniążki. Quote
Alicja Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Trochę to nie w porządku pozostawiać orzemka 75 samego z opłatami za Detoxa ...skoro jest szansa dla psa ...to nie można go wzięć pod skrzydła fundacji ?? Quote
karolina1 Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Ja postaram się zrobić mu lepsze zdjęcia, jak będzie wyciągnięty na spacer, tak aby był bez krat. Quote
basia0607 Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Rozmawialam wczoraj z behawiorystą o tym psie. Stwierdził, że gdyby pies zlapal czlowieka w boksie tak aby rozerwać mu rekę a mógl to zrobić i kurtka nic by nie pomogla- to jest to pies niebezpieczny . Jeżeli złapal i trzymał to znaczy , że nie chcial zostać sam w boksie , chcial aby czlowiek go nie opuszczal. To jest mowa psia ! Quote
doddy Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Orzemek75, pisząc mojego posta miałam na myśli fakt, że ktoś musi być odpowiedzialny za psa przebywającego w hotelu, ktoś kto musi go prowadzić, starać się o pieniądze, dom, podejmować decyzje. Nie może być tak, że forum sobie będzie wspólnie gdybać, a jak przyjdzie do płacenia to już nikogo nie będzie. Co do cegiełek. Na allegro są sprzedawane różne np. najklejki, zdjęcia psów - różnie, zależy od wystawiającego. Aukcje charytatywne mogą wystawiać tylko niektórzy, którzy mają pozwolenie od allegro. Wiem, że AFN ma takowe. My nie mamy. Co do bazarków, tu wystawiają wszystko co jest niepotrzebne w domu. Alicjo, my psa nie jesteśmy w stanie wziąć pod fundację. Jak byśmy mogli to byśmy od razu go wzięli. Quote
Alicja Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 [quote name='doddy']Orzemek75, pisząc mojego posta miałam na myśli fakt, że ktoś musi być odpowiedzialny za psa przebywającego w hotelu, ktoś kto musi go prowadzić, starać się o pieniądze, dom, podejmować decyzje. Nie może być tak, że forum sobie będzie wspólnie gdybać, a jak przyjdzie do płacenia to już nikogo nie będzie. Co do cegiełek. Na allegro są sprzedawane różne np. najklejki, zdjęcia psów - różnie, zależy od wystawiającego. Aukcje charytatywne mogą wystawiać tylko niektórzy, którzy mają pozwolenie od allegro. Wiem, że AFN ma takowe. My nie mamy. Co do bazarków, tu wystawiają wszystko co jest niepotrzebne w domu. Alicjo, my psa nie jesteśmy w stanie wziąć pod fundację. Jak byśmy mogli to byśmy od razu go wzięli. dzięki za odpowiedź ....wiem jak ciężko jest decydować komu jeszcze można pomóc a komu nie , wiem ze nie jesteście jako fundacja wziąć pod skrzydła wszystkich psiaków ...cholerka ...a ludzie nie chcą pomagać bullowatym :shake:... TV , prasa piękną robi reklame ... Quote
natalia_aa Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Pod koniec tygodnia wystawie bazarki na Detoxa. Podlicze kaske, ktora zostala dotychczas zebrana, po odjeciu kosztów leczenia Nebera, również w takim razie może iśc na Detoxa, jeśli doddy się zgodzi. Czas leci kochani i jak chcemy go uratować to trzeba zaczac dzialac. Trzeba zaczac szukać transportu do Czestochowy. Quote
rewir Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Uroczo, jakich to wspaniałych forumowiczów tutaj macie. Nie mogę wchodzić do wątku, tak? Nie mogę też zarejestrować się na dogo.. Ciekawe bardzo zakazy mi stworzyliście. Proszę też zauważyć, że nie wypowiedziałam się w sprawie ewentualnego uśpienia czy też nie Detoxa. Ja jestem za tym, aby pies żył. Potępiam natomiast zachowanie Przemka, który bardzo niemiło zachował się wobec Schroniska dla bezdomnych zwierząt w Tczewie, nie rozmawiając wcześniej z szefostwem, tylko od razu uderzając tutaj. Quote
natalia_aa Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Z tym rowniez sie zgodze, ze robienie cos poza plecami Asi bylo co najmniej nie w porzadku. A oglaszanie go na allegro bez wiedzy kierownictwa juz wogole bylo chwytem ponizej pasa. Jesli kazdy by tak robil, obawiam sie, ze wolontariusze nie mieliby wstepu do wielu schronisk, ze wzgledu na strach szefostwa przed aferami... Dobrze, ze Asia jest inna. Ale nie ma sensu już się kłócic, tylko następnym razem lepiej porozmawiac wczesniej z Aska. Quote
basia0607 Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Rozmawialam ze schroniskiem od razu jak ukazal się watek psa na dogo. Pani Asia o demnie dowiedziała sie że pies stal sie medialny i jest tematem wielu publicznych dyskusji. Wie też, że są ludzie , ktorzy postarają sie mu pomóc i nie ma nic przeciw temu. Nie nawidzę pyskówek, wytykania błędów , dziecinada i tyle ! Skupmy się na pomocy psu ! Rzeczywiście hotel u Mosi to dobra sprawa ale co bedzie jak skończą sie pieniądze a pies nie znajdzie domu ? Przemek chce dobrze ale to za duże brzemię jak na jego możliwości a tu nie widze nikogo z deklaracja pomocy a wręcz krytyką. Nicnierobienie a krytykowanie to domena polakow ! Nie widzę nic złego w wystawianiu psa na allegro. Nikt nie zarabia na nim pieniędzy a szuka mu domu ! Tak robią inni wolontarisze i nie sieją tym tym zgorszenia.To jest jedna z form szukania domu dla psa ! Quote
natalia_aa Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 [quote name='basia0607']Rozmawialam ze schroniskiem od razu jak ukazal się watek psa na dogo. Pani Asia o demnie dowiedziała sie że pies stal sie medialny i jest tematem wielu publicznych dyskusji. Wlasnie o to mi chodzi, ze nie dowiedziala sie tego od Przemka to raz, a dwa, dowiedziala sie o tym wszystkim juz jak sama mowisz po tym jak pies zostal ogloszony wszedzie gdzie sie da. Sama tez oglaszam psy na allegro, ale zarzad schroniska jest o tym po informowany przed a nie po fakcie. Dla mnie bylo to nie fair, co z reszta Asia sama mi powiedziala... A teraz koniec tematu, ja powiedzialam, ze bazary moge robic na biezaco, z ktorych dochod pojdzie na utryzmanie Detoxa w hotelu. Jak bedzie opinia Moniki, ze pies nadaje sie do adopcji moge go pooglaszac. Niestety wiecej pomoc nie moge. Quote
orzemek75 Posted May 14, 2008 Author Posted May 14, 2008 witam. wiem że zrobiłem nie roztropnie ale ja czasami tak działam. za nim pomyśle to już coś zrobię. Wszystkich którzy sie czują obrażeni lub zniesmaczeni moim postępowaniem PRZEPRASZAM. Jutro będę od rana szukał transportu dla Detoxa. Udało mi się już uzbierać ok 400 zł. Nie jest to zbyt wiele ale na dobry początek. Będę szukał dalej kasy. Samo utrzymanie miesięczne Detoxa wyniesie 600 zł i do tego jednorazowo transport. Dziękuję że mogę na Was liczyć. Quote
orzemek75 Posted May 14, 2008 Author Posted May 14, 2008 rewir możesz wchodzić na wątek o Detoxie i pisać a nawet dołożyć się do pomocy Detoxowi. Z miłą chęcią też poznam Ciebie osobiście. Prawdopodobnie schronisko w Tczewie odwiedzę w niedziele bo w sobotę na 90 % pracuje. choć wolał bym w sobotę. Ale na pewno będę. Może uda mi się też na mówić na przyjazd koleżankę ale, nie obiecuję. Więc do zobaczenia. Quote
mosii Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 ja rozumiem ze sprawa jest emocjonująca ale ja nie jestem szkoleniowcem z papierami, na moja opinie nikt nie moze sie powołac, bedzie ona tylko i wyłacznie subiektywna i oparta na moim doświadczeniu (tylko) co w sytuacji kiedy uznam ze psa nalezy uspic? czy schronisko wyda psa, wiedzac ze moze bedzie uspiony? czy schronisko w ogóle wyda niebezpiecznego, gryzacego psa? kto bedzie odpowiedzialny za prowadzenie adopcji? ogłoszenia itp? kto bedzie prawnym własicielem psa? (odpowiezialnosc szeroko pojeta) kto bedzie odpowiadał za płatnosci? moze to banały ale najpierw formalnosci bo potem sie wzajamnie pozabijamy. Quote
orzemek75 Posted May 15, 2008 Author Posted May 15, 2008 jak jest potrzeba bycia prawnym właścicielem psa to nie mam wyjścia. muszę nią być. bo raczej nie znajdę chętnej osoby na dogomani. tylko jak to będzie wyglądać z daleka. i czy musi być taka osoba. płatności to jest najgorszy problem. bo potrzebujących zwierząt jest dużo a pieniędzy mało. ale staram sie. choć najgorsze będzie jak sie nie uzbiera odpowiedniej kwoty.cała akcja pomocy pójdzie na marne. jeśli chodzi o schronisko to wydaje mi sie ze nie powinno być problemu z wydaniem DETOXA. tu i tak był by uśpiony a tak ma szanse. a to dużo. jeżeli ja podpisuje i biorę go na własna odpowiedzialność to chyba wydadzą. szukam transportu i niestety odległość jest duża i nie chcą sie osoby podjąć. może Wy znacie kogoś kto by podjął sie wyprawy do Częstochowy. na każdym kroku jest problem i to najbardziej boli. Quote
agbar Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 orzemek75 napisał(a):jak jest potrzeba bycia prawnym właścicielem psa to nie mam wyjścia. muszę nią być. bo raczej nie znajdę chętnej osoby na dogomani. tylko jak to będzie wyglądać z daleka. i czy musi być taka osoba. płatności to jest najgorszy problem. bo potrzebujących zwierząt jest dużo a pieniędzy mało. ale staram sie. choć najgorsze będzie jak sie nie uzbiera odpowiedniej kwoty.cała akcja pomocy pójdzie na marne. jeśli chodzi o schronisko to wydaje mi sie ze nie powinno być problemu z wydaniem DETOXA. tu i tak był by uśpiony a tak ma szanse. a to dużo. jeżeli ja podpisuje i biorę go na własna odpowiedzialność to chyba wydadzą. szukam transportu i niestety odległość jest duża i nie chcą sie osoby podjąć. może Wy znacie kogoś kto by podjął sie wyprawy do Częstochowy. na każdym kroku jest problem i to najbardziej boli. Przemku,to nie to ze nie masz wyjscia.Wyciagajac psa ze schroniska stajesz sie za niego odpowiedzialny,oddajac do do hoteliku to ty bedziesz sie martwil o platnosci,to ty bedziesz sie martwil o ogloszenia i podejmowal wszelkie dezycje.Dogomaniacy z pewnoscia cie wspomoga w tych dzialaniach ale przede wszystkim musisz liczyc na siebie.... Jesli chodzi o transport-nie wiem czy pytales na watku transportowym?Odleglosc jest duza, wiec warto szukac transportu laczonego... Pytanie do Mosii: jesli Detox trafi do Ciebie,poprosze o Twoj numer konta,wspomoge biedaka nieco. Quote
Eruane Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 basia0607 napisał(a):Rozmawialam wczoraj z behawiorystą o tym psie. Stwierdził, że gdyby pies zlapal czlowieka w boksie tak aby rozerwać mu rekę a mógl to zrobić i kurtka nic by nie pomogla- to jest to pies niebezpieczny . Jeżeli złapal i trzymał to znaczy , że nie chcial zostać sam w boksie , chcial aby czlowiek go nie opuszczal. To jest mowa psia ! Tak naprawdę ciężko jest stwierdzić, czy tu chodziło o mowę psią czy też nie. Sytuację trzebaby zobaczyć. Bo owszem, zgodzę się z tym, że pies w ten sposób mógł trzymać osobę wychodzącą (ale z drugiej strony przeczytałam wzmianki na temat tego, jak pies ma zdejmowany kaganiec...) i że dla amstaffa gruba kurtka to średnia przeszkoda jeśli chodzi o solidne ugryzienie (ale psy gryzą różnie ,na początku nie zawsze mocno). Natomiast psy, również zależnie od rasy, chwytają różnie. ONki często szarpią po uchwyceniu i robią przez to czasem niezłe rany. A astki czasem łapia i po prostu sobie trzymają. Mnie tak złapała astka i bynajmniej nie prosiła mnie o pozostanie z nią. ;) Było to ugryzienie, ale wcale nie mocne, szczególnie jak na jej możliwości. Ta astka była akurat starsznie rozpuszczona i źle prowadzona przez włąścicieli. Tak więc tak naprawdę można ocenić całe zajście, jeśli się je zobaczy. Oby to było tylko przytrzymanie. Quote
rewir Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 mosii, to są pytania do kierownictwa schroniska, nie do Przemka. Przemku, w jakich godzinach będziesz w niedzielę? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.