rybon36 Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 Samba poprzednio Saba doznała prawdziwego sukcesu czasu i miejsca. Trzy tygodnie temu, szczepiąc w jednej z podmińskich wsi psy w tzw"akcji" zobaczyliśmy JĄ.... Nie została przedstawiona do szczepienia...o nieeee. Przekuśtykała w tle przez drogę ledwo trzymając się na łapinach, wpełzła do rowu i zaczęła lizać zamarzniętą powierzchnię strugi. Zatkało nas. Bokser...chyba suka.....TU???? Rany ...to szkielet!!!!! Z racji zawodu widziałam wiele psich nieszczęść ale Samba zdecydowanie należy do czołówki. Ten pies był tak wyniszczony jak w ostatniej, przedśmiertnej fazie nowotworu złośliwego, skóra naciągnięta na eksonat dydatktyczny dla studentów weterynarii, ani grama mięśni ani grama jakiejkolwiek innej tkanki Popatrzyliśmy po sobie.... Dobra, poszłam ja W zasadzie chciałam ją odkupić, bo ludzie często nie chcą niczego oddać nawet jeśli to nie dożyje jutra to jest ich i za darmo nie oddadzą - ot taka swoista filozofia chłopska. Obeszło się bez tego. Oddano ją nam. Wiedziałam do kogo iść, bp pies popełzł do jednego z obejść i wlazł do budy - gołej, zimnej bez krztyny czegokolwiek w środku. Facet był miły nawet, mówił, że ma ją od roku, że znalazł ją w lesie, że by.ło z nią ok ale jakiś czas temu zaczęła podupadać na zdrowiu i że planował udać się z nią do lekarza aż tu nagle my się zjawiliśmy, prosił o kontakt, co jej jest i jak się ma, zaniósł nam ją do samochodu. Nie roztrząsam się nad tym, uważam, że miało być tak,że akurat my i akurat tam i ona i wszystko razem. Dość na tym, że dowieżliśmy szkielet do lecznicy. Szklielet po drodze nawet nieśmiało zamerdał ogonkiem. Na nic więcej siły nie starczyło. Diagnoza: skrajne wyniszczenie głodowe prawdopodobnie w wyniku i złych warunków i przewlekłej postaci babeszjozy i anemii i podrażnienia trzustki i wszystkiego razem......i zimy i braku przystosowania do budy. Jest. Nie będę opisywać pierwszych dni, kiedy nie wiadomo było co najpierw: jedzenie czy imizol z atropiną. Wyglądała jak małpeczka.. taka chuda, wyniszczona, z zapadniętymi skroniami ale z żywymi brązowymi oczyskami dominującymi w czaszce. Ma około 4-5 lat, niewielki cień siwizny na spodach warg. Ma ładną, myślącą twarz, lubi koty i inne psy. Została przyjęta przez naszą astkę. Nawet fotel jej Mafia oddała!!!. ładnie jeżdzi samochodem, sama wskakuje, chodzi na smyczy, nie boi się miasta,słucha się, kocha się przytulać i rogalić jak to bokser. Teraz po 3 tygodniach jest prawie gruba, bo nieznacznie widać jej żebra i kości miednicy. Wtedy to był koszmar, teraz już prawie nie wstyd wyjść z nią do miasta. Szukamy........ domku z ogródkiem albo cierpliwego mieszkanka, bo nadal objada się i opija nad miarę i czasem nie wytrzymuje nocy tzn naszych 13 godzin w pomieszczeniu, nie wiem jak byłoby gdyby była w normalnym domu, dostała jeść o 18 , wyszła na spacer o 23 i potem rano. myślę, że ok, badania ma pod względem nerek ok, ma anemię i lekko podrażnioną trzustkę ale przybiera na wadze w oczach. Postaram się, żeby Mimisia porobiła jej zdjęcia. SAMBA SZUKA DOMU!!!! Quote
rybon36 Posted February 28, 2008 Author Posted February 28, 2008 chlip chlip :( , nikt nie zareagował Quote
beka Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 Moda na Boksery zdecydowanie minęła..:( Coraz więcej tych fajnych psiaków ląduje na ulicach... Quote
rybon36 Posted February 28, 2008 Author Posted February 28, 2008 ta jest fajna, bo nie niszczy, jest łagodna, kocha dzieci koty i inne psy też, nie daje się sprowokować nadpobudliwej Mafii, nie ucieka, jeździ autem, chodzi na smyczy. Nie jest stara. Może ją ktoś pokochać od zaraz. Quote
Kluska4 Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 Następna boksinka :shake: Rybon masz może jakieś zdjęcia? Quote
rybon36 Posted February 29, 2008 Author Posted February 29, 2008 poproszę Mimisię, żeby zrobiła, bo ja nie mam cyfrówki Quote
rybon36 Posted February 29, 2008 Author Posted February 29, 2008 podnoszę, nikt absolutnie tu nie zagląda :( Quote
Evra Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Kolejna boksia :placz::placz::placz:... Cudownie, że ją uratowałyście, teraz trzeba znaleźć nowy dom. Przydały by się zdjęcia. Quote
rybon36 Posted March 2, 2008 Author Posted March 2, 2008 z tym jest największy problem, bo ja nie mam cyfrowki a i nie mam niestety czasu się za tym uganiać, ratuję ale potem z tymi medialnymi sprawami mam starszne problemy, boksia ma się tymczasem doskonale, uważa nasze skromne warunki jak swój dom, dostała włąśnie cieczki i przestała już brudzić w domu. spią z Mafią na jednym fotelu . Nie wiem jak to zniesie Mafia, bo mimo, że to są dwie dorosłe suki wdocznie potrzeba posiadania kogo.s bliskiego była silniejsza niż niechęć do przedstawicieli własnej płci, bo ani razu nie było między nimi najmniejszego spięcia. co to będzie jak boksia znajdzie domek, strach pomysleć. Quote
Kluska4 Posted March 4, 2008 Posted March 4, 2008 rybon36 napisał(a): co to będzie jak boksia znajdzie domek, strach pomysleć. To może lepiej nie szukać ;) Quote
rybon36 Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 koniecznie szukać, bo psina po takiej traumie zasługuje na spanie włóżeczku i wybitnie kochający domek Quote
Kluska4 Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 Rybon36, co u suni słychać? Jest nadal u Ciebie? Quote
rybon36 Posted March 26, 2008 Author Posted March 26, 2008 jest nadal, odkarmiona, gruba i wesoła, jest cień nadziei, że zostanie pokochana i zabrana do Warszawy Quote
rybon36 Posted April 2, 2008 Author Posted April 2, 2008 od niedzieli w nowym domku w Węgrowie. Ludzie mieli tylko rude bksreki i wszystkie o imieniu Saba :) Quote
Paulina. Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 No tak - Samba jest u nas i chyba jej tu dobrze :p Jest grzeczna, przytulaśna - niestety nadal nie wytrzymuje w nocy i załatwia się w domu.... Ale pracujemy nad tym ;) I jak widac na zdjęciu strasznie jej z nosa cieknie, co nas troszkę martwi. Quote
rybon36 Posted April 4, 2008 Author Posted April 4, 2008 ona z tym pienieniem sie miała tak zawsze, to wynik jej "pokrętnego" bardzien niz u innych widocznie boksiów układu małżowin nosowych:p Quote
Paulina. Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Melduję, ze wszystko u Samby dobrze, dzisiaj była na szczepieniach. Jest bardzo grzeczna, uwielbia długie spacery, na których szaleje do woli. Jednym słowem nie da się jej nie kochac :loveu: Quote
Paulina. Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 A oprócz spacerów, co każdy porządny pies powinien kochac? Łózko :cool1: Quote
rybon36 Posted April 21, 2008 Author Posted April 21, 2008 Coś pięknego!!!!!! a u nas na jeje miejsce przybyła zagłodzona, karmiąca roczna astka, nieszczęście w czterech aktach, wygląda podobnie jak Saba, kiedy do nas przybyła, ach ci ludzie - oni wszyscy uważają, że pójdą do nieba!!!!!!:angryy: Quote
Paulina. Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Samba ma prawdopodobnie ciążę urojoną, w cyckach jest coś w stylu mleka, a zabawki traktuje jako swoje dzieci... Wiemy, ze mamy zabrac zabawki, ograniczyc pieszczoty i przeczekac, ale może jest jeszcze jakiś sposób ? Pozdrawiam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.