oktawia6 Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 to jest książeczka Jacusia (Agatka zostałą również identycznie przygotowana) jest wyleczony z ogromnych ilości pasożytów, gdzie na początku miał biegunkę, robaki byłu niewidoczne, dopiero po podaniu dawki jak widac na załączych zdjęciach zaczęły z niego wychodzic. Owszem jest wzięty ze schroniska tutaj w przypadku tego pieska nie znamy jego przyszłości-nie wiemy czy należycie o niego dbano- więc należy podjąc te same procedury jak adoptując szczenię ze schroniska: tak jest różnica pomiędzy szczepieniami odstępami między odrobaczeniem a kolejnym szczepieniem powinieneś to wiedziec jako hodowca. daję Ci rzykład Medorowa jak szczeniak jest prowadzony do 2 miesiąca życia do 3.5 miesiąca, gdzie został odrobaczony, zaszczepiony, miał zrobione testy na parwo i nosówkę, dostaje dobrą karmę dla szczeniąt RC wcześniej weterynaryjną, został odpchlony-ma starannie prowadzoną książeczkę z zapisaną każdą czynnością.
Iza i Fidel Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Zamowilam malemu Acane i dostalam od swojego dostawcy sporo probek RC dla maluszka.Dzis dalam Magdzie to wszystko i juz maluch nie bedzie jadl tego syfu. Co do tabletki,to Magda musisz jeszcze raz przyjsc,bo nie wlozylam jej do reklamowki z jedzeniem.
Medorowa Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Iza i Fidel napisał(a):Zamowilam malemu Acane i dostalam od swojego dostawcy sporo probek RC dla maluszka.Dzis dalam Magdzie to wszystko i juz maluch nie bedzie jadl tego syfu. Co do tabletki,to Magda musisz jeszcze raz przyjsc,bo nie wlozylam jej do reklamowki z jedzeniem. Jakiego syfu:crazyeye::crazyeye: Mały dostawał ryż, mięsko drobiowe, oliwę z oliwek, startą marcheweczkę i witaminki - miałam mu kupić karmę na drugi dzień, ale napisałaś mi, że zamówiłaś mu karmę w prezencie, więc oki. Ja też całkiem zapomniałam Ci dać kasę za tą tabletkę, bo było zamieszanie z naszymi psami. Oktawi wszystko przeczytałam, później Ci napiszę pw;)
Iza i Fidel Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Wyjasnilasm juz Magdzie,ze pod pojeciem "syf" rozumiem Pedigree,ktore pies dostawal.Myslalam,ze nadal to je,ale teraz juz je co innego wiec OK.Przepraszam Magda:calus: Ci co maja cos do mnie i dyskutuja o tym z Magda na priva zapraszam bezposrednio do mnie.Chetnie podyskutuje:)
Medorowa Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Iza i Fidel napisał(a):Wyjasnilasm juz Magdzie,ze pod pojeciem "syf" rozumiem Pedigree,ktore pies dostawal. Oczywiście, że dostał...jeden raz .. nie umarł od tego; ba powiem więcej, nawet mu smakowało :diabloti: Hmm miałam to napisać na GG, ale co tam, niech wszyscy wiedzą:) W koncu to psiak z dogomanii:loveu: Izo rozmawiałyśmy dzisiaj przez telefon ...Usłyszałam od Ciebie kilka ciekawych rzeczy na mój temat; hi hi, przemyślałam je i stwierdziłam, że podzielę się nimi ze wszystkim:B-fly: :diabloti: A wiec, hmmm, od czego to zacząć:hmmmm: Przez cały wątek o psiaku, próbujesz mnie pokazać z jak najgorszej strony ... może Ci się to udało, może nie,hmmm, powiem szczerze "mam to w dupie" ;) ) Może zacznę od tego, że zdaniem Izy, źle zrobiłam adoptując psiaka:roll: Bo nie powinnam go mieć, gdyż a) nie stać mnie na psiaka (dziękuję Izo za tak drogocenną informację:modla:) - kurde, jak te moje dwa pozostałe kundle przeżyły (jeden 13, a drugi 7 lat), przecież mnie nie stać na psy, Iza wie najlepiej ... Kurcze, jakim cudem, cały czas się teraz zastanawiam - hmmm co prawda nie mam willi z ogrodem (ale mam ogródek za domem:errrr:), no i nie mam czterech samochodów, ba, nie mam nawet jednego - zdam w końcu prawko, to sobie sprawię, wtedy będę bliżej wzoru idealnego właścieciela * Co jeszcze, acha nie rozliczyłam się z TWOIM wetem, ale ze mnie bydle:shake: Hmmm tylko z tego co pamiętam, powodem nie był brak kasy, tylko, że TWOJA, jak to ciągle podkreślasz wetka, powiedziała, że zapłacę całość jak przyjadę na jeszcze jedne badania, miałyśmy jechać, ale pamiętam,że Tobie nie pasował ten termin - zawoziłaś mnie, za co jeszcze raz Ci dziękuję:Rose: żeby nie było, za transport płaciłam:p, a później nie było potrzeby, bo Medorwi przeszło, a wyniki krwi były w porządku, no i odkładałam to w czasie, z lenistwa itp. - wiem, nie ładnie z mojej strony i wcale z tego powodu nie jestem dumna, ale kasę im za badanie zapłacę, bez obaw - nie potrafię tak zrobić ŻEBY KOMUŚ NIE ZAPŁACIĆ KASY, jeśli umowa była inna, nawet jeżeli ktoś sugeruje mi inaczej:siara: Myślę, że mi to wybaczą, w koncu z głodu przez to nie umarli, a cena też nie była jakaś wygórowana - w przeprosiny pojadę do nich zaszczepić psa/psy. * Wypomniałaś mi też to, że Medor miał być kastrowany i zwlekam z tym... , hmmm, masz rację, zwlekam i to już :hmmmm: dwa lata:-o Przez brak kasy na kastrację, no nie bardzo, ale skoro tak uważasz, ja bym to bardziej nazwała ze strachu... TY chyba też miałaś kastrować Fidzia (:loveu::loveu:), bo z tego co pamiętam, to razem jeździłyśmy się o wszystko dowiadywać ...dwa lata temu:diabloti::cool1: Krótko mówiąc, jak będę chciała, to będę zwlekać następne dwa lata, bo to MÓJ pies:p Do pozostałych Yoshi (małe beżowe z tego wątku;) ) oczywiście będzie wykastrowany w odpowiednim czasie:)
Medorowa Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 * Piszesz mi, że nie pracuję i, że nie lubię pracować... no jasne, że nie lubię ... , ale to moja sprawa:cool1: * Pytałaś się dlaczego zrezygnowałam z pracy w bibliotece, odpowiedź, bo szłam do szkoły, czego zrezygnowałam ze szkoły, bo taki miałam kaprys...:cool1: MOJE życie MOJA sprawa, i nie czuję obowiązku tłumaczenia sie z tego Tobie ( choc wcześniej to robiłam, hmmmm no cóż, teraz po prostu zmieniłam nastawienie:lol:), ani nikomu, bo to jest MOJA sprawa:roll: * A co tam jeszcze było, hmmmm.... aaaaa JESTEM NIE ODPOWIEDZIALNA ... no bo jak mogłam umówić się z Izą na spacer o ósmej rano, bo wtedy Ci Izo najbardziej pasuje i zaspać:oops: Kolejny dowód, nie nadaję się na własciciela <rozpacz>, oczywiście, na pewno bardziej odpowiedzialna jest osoba, która zostawia swojego psa w ogródku i jedzie do pracy:roll: A... dobra, na "a" skończę:p * boshhh, nie pamiętam co tam jeszcze było... a więc napiszę coś od siebie Nie jestem ideałem, ba nawet nie chcę nim być, w życiu popełniłam wiele błędów, jestem tylko człowiekiem, jedyne czego żałuje, to to, że dopuściłam Medora... tak przyznaję się do tego, i tak miałam zrobić to już dawno, ale co tu dużo mówić - nie miałam odwagi. Pięć lat temu dopuściłam go do suczki w typie bokserki, bo myślałam, że robię dobrze, suczka musi mieć raz małe, a dla psa bardzo dobrze jak zostanie tatusiem - w takie mity wtedy wierzyłam, nie posiadałam takiej wiedzy na ten temat, jaką posiadam teraz i wiem, że wcale mnie to nie usprawiedliwia, no cóż czasu niestety nie cofnę, ale powiem Wam, że trzy szczeniaczki trafiły bardzo dobrze i żaden z nich nie jest dalej rozmnażany (chociaż tyle) Naprawdę tego żałuję - teraz możecie mnie zlinczować, bo wiem,że NIC mnie nie usprawiedliwia :shake::roll::roll::roll: Hmmm, wracając do tego,jak bardzo nie nadaję sie na właścicielkę, no cóż... moim psom gotuję (mają wszystko warzone i wyliczone, wszystkie składniki niezbędne są dostarczane, diete miały ustalaną przez żywieniowca), były też na karmie (Acanie), ale im nie służyła, więc JA WYRODNA MATKA, poświęciłam/poświęcam swój czas i wróciłam do gotowania - choc nie powiem, kramienie karmą jest o wiele wygodniejsze:loveu: Co prawda nie mam domku z ogródkiem, a to też mnie przekreśla - Iza już nawet znalazła/tzn słyszała o zajebistym domku z ogródkiem dla małego, gdybym jednak zdecydowała się go oddać, czy to nie wspaniałe:multi: - hmmm problem w tym, że ja w planach nie mam zamiaru go oddawać:niewiem:Jeżeli uznałabym, że jednak z jakiegoś pwoodu niemoge zapewnić psu np. odpowiedniej ilości czasu, sama wtedy zdecydowałabym się co dla niego lepsze, ale wracając do tego, że mieszkam w centrum miasta, to za domem mam malutki ogórdek, a żeby dojść na pola, lasy etc. ( no na spacery muszę chodzić, nie mam ogrodu, ( a jedynie malutki ogródek i to na dodatek na w spółkę z sąsiadami:-() by pieska wypuścić, przecież tam bym sie wybiegał najlepiej ... ), idzie sie zaledwie kawałek, no a poza tym moje mieszkanie jest prawie jak domek - 99m2 :B-fly: Więc chyba nie jestem aż tak na straconej pozycji:bigcool: No i wracając do pieniędzy, których nie mam, hmmm, i w razie potrzeby (tffu tfu) też bym nie miała... no cóż, nie wiem, jak ja to robie, ja nieodpowiedzialna, którą nie stać na utrzymanie psów... że moje psy jedzą dobrze, są odrobaczane i szczepione, a w razie potrzeby pffu pffu leczone, a takie potrzeby niestety już były, i to nie raz :( Na dodatek moje psy chodzą w kompletach, za ponad 100zł, tzn Medor, bo na Dinka Bogu dzięki są tańsze - hmmmm to się nazywa snobizm:hmmmm: :diabloti:... A w ogóle wiecie, jaka ja jeszcze jestem zła ... Wiecie, ze Yoshi trafił do mnie, a ja z nikim w domu tego wcześniej nie ustalałam:oops: ( W sumie mieszkam tylko z mamą, i dwójką moich pociech, teraz z trójką;)) Zresztą, tak było z każdym zwierzęciem, które u mnie jest/było :oops: Czy to rybki, czy to chomik, czy to szczur, czy psy, które przyprowadzałam z ulicy, czy kota, którego przygarnęłam z podwórka, czy nawet Medora... No, tak już robie od dziecka:roll: Qrwa, naprawdę jestem okropna:( Hmmm na szczęście znam na tyle moją mamusię, że wiem, jak ogromne serce ma dla zwierząt i nie mam obaw... o czym przekonałam się kolejny raz, przyprowadzając małego:loveu::loveu: Tak więc jak widzicie... do ideału mi daleko i może rzeczywiście nie powinnam mieć nawet rybek:( Przepraszam za ironię, ale cała ta sytuacja, najpierw mnie dobijała ( no już taka jestem, że się przjmuje głupotami), ale teraz mnie bawi, nawet bardzo:lol:
Medorowa Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Izo, Ciebie ( w przeciwieństwie do mnie :cool1: nikt nie obgadywał za Twoimi plecami, napisałam Ci dziś tylko, że odnoszę "dziwne wrażenie czytając Twoje wypowiedzi " zresztą nie tylko ja", więc nie masz podstaw, ani tym bardziej powodów, by mieć o coś do kogoś pretensje:) Hmmm ja za to poproszę osobę, która też uważa, że psiak mógł trafić " o wiele lepiej" by zwróciła się do mnie osobiście, nie musi być na forum, może być na pw:p Bez obaw, nie gryzę, a każdy ma prawo do własnego zdania, więc luz:p:p Aaaa, dla niewtajemniczonych, pies mógł trafić tysiąc razy lepiej, bo przecież Aga (:Rose::Rose:) dokładała mi do paliwa, więc mnie nie stać na psa:( No cóż, jakby patrzeć na to z tej strony, to w większosci domków, adopcja w ogóle nie powinna mieć miejsca... Agbar - mamo chrzestna;):evil_lol::evil_lol::evil_lol: - jeszcze raz dziękuję Ci za pomoc finansową:Rose: i nie tylko, bo Ty wiesz jak bardzo się dnerwowałam, w dzień kiedy malec miał do mnie przyjechać, i wtedy też mnie wsparłaś KCM:evil_lol: To naprawdę wspaniałe, robić coś z chęci pomocy, a nie dla "poklasku":p Dobra, na tym kończę, napisałam wszystko co miałam do napisania i wiecej sie na ten temat, ani w tym temacie nie zamierzam udzielać - z ludźmi, z którymi powinnam mieć kontakt, mam, zawsze jest pw, albo telefon - Oktawio, jak będziesz na dogo, wyślij pw, jeżeli będę odpiszę, i się zdzwonimy:p Ale elaborat napisałm, hi hi;) I chcę podkreślić, że nikogo tym postem nie atakuję, jedynie odpowiadam publicznie na zarzuty w stronę mojen osoby. Izo, mam nadzieję, ze sie nie pogniewałaś, że użyłam Twoich zarzutów na forum, ale innych nie otrzymałam ufff :evil_lol: To est tylko moje skromne zdanie ... To tyle w tym temacie, a teraz idę wbić się w ostatni wolny kawałek na moim/ no dobra, naszym (sierściuchów)łóżku;)) Aaaaaaaaaaaaaaa zapomniałam o najważniejszym - IZA, nie życzę sobie, byś zaglądała mi do portfela, a tym bardziej mojej mamie, bo nie masz do tego najmniejszego prawa .
piotrek_b Posted March 1, 2008 Author Posted March 1, 2008 Medorowa napisał(a):To naprawdę wspaniałe, robić coś z chęci pomocy, a nie dla "poklasku"dobra uwaga Magda. Napisz więcej o maluchu, nie zawracaj sobie głowy tym co nieważne.
Iza i Fidel Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Magda,balas sie mi powiedziec wprost o tym? Nie rozumiem jaki sens mialo pisanie tutaj o tym? Tym bardziej,ze juz wczoraj przez tel.uslyszalam czesc tego . Skoro publicznie wywlekasz takie sprawy to moze okresl przy ludziach DOKLADNIE KIEDY ODDASZ KASE MOJEMU WETOWI??? Wczoraj powiedzialas,ze pamietasz o tym.Wiesz,pamietac mozna cale zycie... Ja potrzebuje pomocy tego weta,nie chce palic za soba mostow przez rekomendowanie nieodpowiedzialnej osoby.Wiec czekam na odpowiedz:KIEDY??
Jagoda1 Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Madziu, zamknij ten wątek i pokazuj nam swój "Tercecik" w swoim fotoblogu...;) "Prawdziwych PRZYJACIÓŁ poznaje się w biedzie".
Medorowa Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 piotrek_b napisał(a):dobra uwaga Magda. Napisz więcej o maluchu, nie zawracaj sobie głowy tym co nieważne. Mały to prawdziwy dynamit, o czym na pewno zdążyłeś się przekonać;):evil_lol::evil_lol: W taki małym ciałku, tyle energii, większość dnia spędza na podgryzaniu Medorowych łap - ucieczki na łóżko na nic się nie zdają, bo mały, mimo swoich rozmiarów, zdobył już każde:lol: Pozostałą część dnia, przeznacza na polowanie, na Dinkowy ogon buhahahhahaa:evil_lol::evil_lol: W nocy na szczęście śpi;):roll: Wydaje mi sie, że malec urośnie do troszkę większych rozmiarów, niż Chi, zresztą z niego taki Chi, jak z koziej dupy trąbka:evil_lol::evil_lol: Ale to nawet dobrze, bo z jego zapałem i temperamentem, mam w planach spróbować agillity:lol: Piotrze, ja sie już niczym nie przejmuje;):p Iza i Fidel napisał(a):Magda,balas sie mi powiedziec wprost o tym? Nie rozumiem jaki sens mialo pisanie tutaj o tym? Tym bardziej,ze juz wczoraj przez tel.uslyszalam czesc tego . Skoro publicznie wywlekasz takie sprawy to moze okresl przy ludziach DOKLADNIE KIEDY ODDASZ KASE MOJEMU WETOWI??? Wczoraj powiedzialas,ze pamietasz o tym.Wiesz,pamietac mozna cale zycie... Ja potrzebuje pomocy tego weta,nie chce palic za soba mostow przez rekomendowanie nieodpowiedzialnej osoby.Wiec czekam na odpowiedz:KIEDY?? Izo, chciałam Ci odpisać na GG, bo tak jak już wspomniałam,nie zamierzam dalej ciągnąć tego na tym wątku, no ale mnie zablokowałaś. Nie ważne, napisze tylko, że nie czuję potrzeby spowiadania się przed Tobą, ani przed innymi ludźmi z czegoś co nie dotyczy sprawy:roll: Zapłacę, jak będę miała czas i okazję- bez obaw, podejrzewam, że TWÓJ wet nie odmówi Ci pomocy przez to, że obca Ci osoba ociągała się z zapłatą. No ale dobrze, żeby nie było, w najbliższym czasie, jak tylko będę w L-cy;) Jagoda* napisał(a):Madziu, zamknij ten wątek i pokazuj nam swój "Tercecik" w swoim fotoblogu...;) "Prawdziwych PRZYJACIÓŁ poznaje się w biedzie". Amen Jagoda:p:p
piotrek_b Posted March 2, 2008 Author Posted March 2, 2008 [quote name='Jagoda*']Madziu, zamknij ten wątek i pokazuj nam swój "Tercecik" w swoim fotoblogu...;) "Prawdziwych PRZYJACIÓŁ poznaje się w biedzie". i nie martw się na tym wątku też cię obronimy przed "harpiami" :cool3: nie przyszło mi do głowy, że "przyjaciółka" opluje cię za "dwanaście srebrników" trzymaj się Magda :lol: pozdrawiam :p
Medorowa Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Poprosiłam o zamknięcie wątku, bo robi sie tu śmietnik, wszystkich zainteresowanych losami małego zapraszam na FB:p:p
Recommended Posts