halbina Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Satruszkom też się ydaje! zróbcie mu więcej fotek i zacznijcie ogłaszać... Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 daawno nikogo nie było. a taki ładny pies. Quote
halbina Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 pies naprawdę śliczny... tak mi go żal... :-( Quote
Nicol Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 Czy wiadomo cos o tym jak Bruno reaguje na inne psy? czy je toleruje??? To wazna informacja, bo każdy z nas zapsiony jest..... I wogóle jaki ma charakter?? Quote
Mada:) Posted August 19, 2008 Author Posted August 19, 2008 Nicol napisał(a):Czy wiadomo cos o tym jak Bruno reaguje na inne psy? czy je toleruje??? To wazna informacja, bo każdy z nas zapsiony jest..... I wogóle jaki ma charakter?? Bruno to taka starsza, spokojna, smutna, kochana psina. Jest grzeczny. W boksie mieszka z innymi psami i nie ma żadnego problemu by się z nimi dogadać. ;) Quote
Nicol Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 A czy Brunuś jest wykastrowany? Czy psiaki w tym wieku jeszcze sie kastruje? Kurcze, Tychy to strasznie daleko Quote
Mada:) Posted August 20, 2008 Author Posted August 20, 2008 Nicol napisał(a):A czy Brunuś jest wykastrowany? Czy psiaki w tym wieku jeszcze sie kastruje? Kurcze, Tychy to strasznie daleko Odpisałam na gadu-gadu. ;) Quote
halbina Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 bardzo magiczny post halbina Zarejestrowany: Oct 2006 Miasto: Zabrze Postów: 11111 dla bardzo potrzebującego psa!... na dobrą wróżbę nowego początku zestaw jedynek!!! Quote
Nicol Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Do góry Brunuś. Staram sie przekonac mojego TZ by wziąć go na tymczas, no zobaczymy..... Powoli mięknie. Słuchajcie.... gdyby mi sie udało wziąć go na tymczas czy w razie czego moge liczyć na Wasza pomoc finansową jeśli by sie okazało że konieczne jest jego leczenie? Z jedzeniem nie będzie problemu, dam rade, ale mój TZ obawia sie co będzie jeśli będą potrzebne częste wizyty u weta, tak było z sunia która adoptowaliśmy z Warki jakis czas temu, wyglądała jak śmierć na długich łapkach, no i niestety co drugi dzien do weta. Kurcze, nie mam zbyt wesołej sytuacji finansowej, a Bruno śni mi sie po nocach. Boje sie też troszke czy dogada sie z moją sunią..... Narazie nic nie moge niestety obiecać ale pracuje nad moim TZ :oops: Quote
Nicol Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 No i jesli będe miała wziąc go na tymczas to musze wiedziec na 100% że nie wykazuje agresji...... wybaczccie, ze wszystkim sobie poradze tylko nie z agresją, po ostatnim pogryzieniu pozostał uraz, poza tym mam dziecko. Prosze to koniecznie sprawdzić, to dla mnie bardzo ważne..... W kazdym razie narazie pracuje nad TZ-em. Zobaczymy..... Quote
grazyna9915 Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Halibna piękne jedynki. Nicol wiem, że psiak jest łagodny, ale w schronisku bliżej dopytam się o jego charakter. W jakim wieku jest Twoje dziecko? Nicol, jeżeli chodzi o pomoc finansowom, to niestety ja nie pomogę, bo ostatnio sama zbieram fundusze na leczenie moich podopiecznych. Ale wiem, że dogomaniacy pomagają w takich sytuacjach. Jeżeli chodzi o transport to pewno coś się wymyśli, przecież Poznań nie jest tak daleko. ;) Quote
halbina Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 oby te jedynki pomogły! Nicol, trzymam kciuki! Quote
guleczek Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 ślędzę losy Bruna od początku, plakatowałam miasto ale to nic nie pomogło... Nicol jeśli chodzi o pieniądze to zawsze się jakoś je zorganizuje, bazarki, pomoc dogomaniaków... nie martw się, ja się deklaruję, nie wiem jeszcze na jaką kwotę ale jestem chętna. mam inne pytanie troszkę, otóż nie jestem w stanie jechać teraz do schroniska (nie wytrzymam tego psychicznie) a mam mały podarunek dla psiaków w postaci jakichś starych ubrań, szmat, nawet koca, kilku paczek ryżu, worka suchej karmy... czy mogłabym to komuś przekazać kto jeździ do tyskiego schronu? Obecnie się przeprowadzam więc trochę tego jeszcze nazbieram, no i w miejscu zamieszkania nowym próbuje oswoić jamnikopodobnego pieska... boi się ludzi bo gdy chcę podejść to ucieka, a gdy wołam go łagodnym głosem to macha słodko ogonkiem, taki typ- chciałbym a boję się. Straszna chudzinka, zostawiłam mu miskę wody przed budową... w najbliższy weekend zawiozę jakieś jedzonko mu i też zostawię... no ale, Bruno, Nicol, co z wami? Quote
Nicol Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Ano sytuacja wygląda tak: z tego co dowiedziałam się od Mady, to pracownik schroniska stwierdził, ze charakter Bruna sie nie co zmienił w czasie gdy przebywa w schronisku, psiak dominuje głównie jesli chodzi o miske i jedzenie. Myslę, że to naturalne w schronisku, musi sobie chłopak radzić żeby jeść i zyć, ale.... Ten sam pracownik strwiedizł, że Bruno powinien trafić do domu gdzie nie ma innego psa :cool3:. Ja mam sunie, tez ze schroniska, po strasznych przejściach, nie jest najmłodsza, bo ma 5 lat, jest u nas od listopada. Sunia była bita, tułała sie wraz z matką, ostatni rok spędziła w betonowym boksie schroniska wraz z matką. Była psychicznie zrujnowana, do teraz nie moze dojść do siebie, boi sie praktycznie wszystkiego. Stąd moje pytania o charakter Bruna, mam nadzieje ze mnie rozumiecie. Poza tym mam córke, wprawdzie 10letnią, ale zawsze to dziecko. Musze byc pewna że Bruno nie będzie agresywny. Czekam na Madę, ma się dowiedziec czegos więcej na temat charakteru Brunka. Quote
halbina Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 no tak, Nicol... Wy też po przejsciach, więc lepiej na zimne dmuchać... Quote
grazyna9915 Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 guleczek napisał(a):ślędzę losy Bruna od początku, plakatowałam miasto ale to nic nie pomogło... Nicol jeśli chodzi o pieniądze to zawsze się jakoś je zorganizuje, bazarki, pomoc dogomaniaków... nie martw się, ja się deklaruję, nie wiem jeszcze na jaką kwotę ale jestem chętna. mam inne pytanie troszkę, otóż nie jestem w stanie jechać teraz do schroniska (nie wytrzymam tego psychicznie) a mam mały podarunek dla psiaków w postaci jakichś starych ubrań, szmat, nawet koca, kilku paczek ryżu, worka suchej karmy... czy mogłabym to komuś przekazać kto jeździ do tyskiego schronu? Obecnie się przeprowadzam więc trochę tego jeszcze nazbieram, no i w miejscu zamieszkania nowym próbuje oswoić jamnikopodobnego pieska... boi się ludzi bo gdy chcę podejść to ucieka, a gdy wołam go łagodnym głosem to macha słodko ogonkiem, taki typ- chciałbym a boję się. Straszna chudzinka, zostawiłam mu miskę wody przed budową... w najbliższy weekend zawiozę jakieś jedzonko mu i też zostawię... no ale, Bruno, Nicol, co z wami? Gulaczek przepraszam, ale nie dopatrzyłam Twojego pytania. :oops: Oczywiście schroniska chętnie przyjmie podarunki. Koce i inne rzeczy przydadzą się na pewno. W transporcie oczywiście mogę pomóc.:p A co z jamniczkiem? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.