Aga - Czakra Posted February 21, 2008 Author Posted February 21, 2008 to ja zapomniałam - przepraszam podaj namiary na schronisko: k.zaleska@schroniskopromyk.pl telefon 0-58 522-37-80 www.schroniskopromyk.pl i na mnie: Agnieszka [email protected] 0695-855-950 Quote
Itske Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Dzięki! Jak ogłoszę, to napiszę gdzie się udało. a jak będzie wiadomo co ze zdrowiem rudzielca, to będę wdzięczna za info. a jego "właściciela" co go zgubił, wyrzucił, nie szuka to :mad: Quote
Aga - Czakra Posted February 21, 2008 Author Posted February 21, 2008 Mały jest w szpitalu i ma tam spokój i względną opiekę. I taki powinien znaleźć domek - spokojny. U mnie musiałby sam siedzieć w kotłowni, u ciebie też pewnie w zamknięciu - niestety takie mamy warunki i nic na to nie poradzimy mimo całego starania o tego psa, ja nawet nie wiem czy go lubię, bo nie znam go, ale cholernie mnie denerwuje ta cała sytuacja... ale pomyśl, że jego pańcia też kiedyś będzie stara, schorowana i nikomu niepotrzebna - ale nas wtedy przy niej raczej nie będzie... Quote
Itske Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Aga - Czakra napisał(a): ale pomyśl, że jego pańcia też kiedyś będzie stara, schorowana i nikomu niepotrzebna - ale nas wtedy przy niej raczej nie będzie... taka refleksja - mma starą i schorowaną z częściowym paraliżem onkę, ale jeszcze pełną chęci do życia - nie chciałabym, aby moje dziecko mnie uśpiło, bo mam problem z chodzeniem.... Dogomaniacy!!!!!! Potrzebny DS, DT - potrzebna pomoc!!!!!!!!! u mnie jest pięć na stanie, dlatego mój dom odpada, ale wspomogę finansowo utrzymanie pieska w nowym domu Quote
Aga - Czakra Posted February 22, 2008 Author Posted February 22, 2008 Itske - wstrzymaj się z ogłoszeniami. Małego ma jutro zabrać sąsiadka jednej pani ze schronu, ta co wcześniej miała to zrobić, ale coś tam... Ja na razie nie zdejmuję jego ogłoszenia - nie ma psa w schronie wtedy nie ma ogłoszenia Quote
Itske Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 jak go weźmie, to będę sie cieszyć, na razie poczekam, żeby nie zapeszyć dasz znać co u rudzielca? czy go wezmą? I biorą go na stałe? jakiś fajny dom? Quote
Aga - Czakra Posted February 22, 2008 Author Posted February 22, 2008 nie wiem czy fajny, ale pod nadzorem schroniskowym (sąsiadka) u nas sporo psów tak idzie Quote
Aga - Czakra Posted February 22, 2008 Author Posted February 22, 2008 ja też będę się cieszyła, dopiero jak go już nie będzie Quote
Itske Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Zapewne lepiej mu bedzie niż w schronie, wlasny domek, wlasne miejsce, ciepło, bez rywalizacji, swoi ludzie - oby dobrzy! Trzymam kciuki za rudzielca! oj, jak ja lubię takie pinczerowate pyskacze i zadziory! Mam nadzieję, że wróci mu humorek i zdrowie:lol: Quote
Aga - Czakra Posted February 23, 2008 Author Posted February 23, 2008 tak, wczoraj pojechał do domu. cóż, obieg informacji jest porażający... Nie było dzisiaj pani, której sąsiadka zabrała Małego, ale ta nasza ma wielkie serce i na pewno nie pozwoli zrobić mu krzywdy... Quote
Itske Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 O jak dobrze! :multi: Przynajmniej nie marznie, nie ma konkurencji, należy do kogoś, a ktoś do niego.... będę ogromnie wdzięczna, jesli coś będziesz o rudzielcu wiedziała, to napisz proszę Quote
Aga - Czakra Posted February 26, 2008 Author Posted February 26, 2008 jak będziemy w schronisku to zapytamy pani, której to właśnie sąsiadka ma Małego. Nie ma co głowy kierownictwu zawracać... Ale ta nasza pani to w schronie zajmuje sie największymi kalekami i takimi co to już trzema nogami są za TM - więc na pewno nie pozwoli maluchowi zrobić krzywdy Quote
kaj-ka Posted February 26, 2008 Posted February 26, 2008 Pani od Rudzielca jest na 10 dniowym urlopie. W niedziele mówiła, ze pies jest u niej. Miała pojśc z nim do lekarza. Quote
Itske Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 W każdym razie - jest mu lepiej, ktoś się nim zajmuje,:lol: jak byście coś wiedziały - to dajcie proszę znać. Quote
Aga - Czakra Posted February 27, 2008 Author Posted February 27, 2008 jak widać nasze informacje są ciut rozbieżne, moje są starsze i od kierownika (pytanie: jest pinczer? odpowiedź : nie ma. koniec tematu), Kasi nowsze i z innego pułapu - więc Mały jest u Pani ze schroniska, a nie u sąsiadki, więc tym bardziej nie stanie mu się krzywda. Ta Pani wszystkie biedaki w schronie utuli, wszystkie staruszki są pod jej pieczą. Jak tylko Pani pojawi sie w pracy - na pewno wypytamy Quote
Aga - Czakra Posted March 19, 2008 Author Posted March 19, 2008 przepraszam za brak wiadomości, ale moje prywatne czworonogi ostatnio dają mi popalić. Panią ze schronu spotkałam w zeszły piątek u weterynarza i spokojnie, bez szczeku psów sobie porozmawiałyśmy.Otóż nasz mały bohater jak znalazł sie u niej spał i jadł przez trzy dni - dsypiał schroniskowy stres. Posłanko miał przy kaloryferze, więc dupsko wygrzał niemiłosiernie. Ciepło, dobre jedzenie i swobodny odpoczynek - postawiły Małego na cztery łapki. odkarmiony i wypoczęty trafił do sąsiadki, ale jest pod czujnym okiem naszej pani schroniskowej. Weterynaryjnie dostał jakieś leki przeciwzapalne i receptę na miłość, ktrą nowa opiekunka z pewnością zrealizowała. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.