jusstyna85 Posted March 31, 2008 Author Posted March 31, 2008 Kasia napisał(a):Gdzie Ci ludzie oczy mają i gdzie serca??? pewnie jeszcze nie zaglądnęli na aukcje... Quote
Kasia Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 jusstyna85 napisał(a): pewnie jeszcze nie zaglądnęli na aukcje... Jak obecna sie skończy to wystawię nową. I tak aż do skutku. Quote
jusstyna85 Posted March 31, 2008 Author Posted March 31, 2008 Kasia napisał(a):Oprócz allegro to on ma inne ogłoszenia? ja robiłam mu jeszcze alegratke Quote
jusstyna85 Posted April 3, 2008 Author Posted April 3, 2008 Kasiu zmień opis,albo go ściągnij... Jak sie dowiedziałam od Asty, ten pies nie bardzo sie zmienił. Wg Asty jest agresywny,fałszywy do ludzi,tylko nie do 1 pracownika i jakiejś Pani Basi.Raz można spokojnie koło niego przejść,a za chwilę ugryzie,nie można mu do końca ufać,to jest dobry pies do pilnowania,ale przyszły właściciel będzie musiał przychodzić go oswajać. Same jej słowa. Szkoda jednak, że wcześniej nikt nie powiedzial prawdy,bo zmarnowały sie tylko pieniądze na wyróżnioną aukcje. Quote
Kasia Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Aukcja jutro sie kończy więc nie będę nic zmieniać. Niech kolejna wystawią Ci, którzy znaja psa. Quote
Asta17 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 On na początku był lepszy...teraz takie numery odwala;/ Quote
Kasia Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Asta17 napisał(a): On na początku był lepszy...teraz takie numery odwala;/ Ja nie wiem jaki on był wcześniej...choć w pierwszym poście pisze, ze jest agresywny. Allegro zrobiłam z informacji na wątku, które okazały sie nieprawdziwe!!! Jutro kończy sie aukcja. Wiem, że była chętna rodzina na niego ale w tej sytuacji jest to wykluczone niestety!!! Quote
Asta17 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 On był agresywny, pozniej mu przeszło...dopuszczał do siebie wszystkich, a teraz wybrał sobie tylko 2 osoby... Quote
Kasia Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Szkoda mi tego psa. Zyczę mu aby znalazł domek!!! Quote
ElzaMilicz Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Nadaliście mu chociaż jakieś imię ? Musi trafić do wielbiciela rasy... Quote
niufek Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Kasia napisał(a):Ja nie wiem jaki on był wcześniej...choć w pierwszym poście pisze, ze jest agresywny. Allegro zrobiłam z informacji na wątku, które okazały sie nieprawdziwe!!! Jutro kończy sie aukcja. Wiem, że była chętna rodzina na niego ale w tej sytuacji jest to wykluczone niestety!!! Ten pies jest po wielkich przejsciach i niestety ,ale on swe zachowania zmienia .Raz jest fajny i juz wszyscy nabieraja nadzieji ,a potem mu cos odpali i znow niepewy jest .Czlowiek wyrzedzil mi krzywde . Quote
ElzaMilicz Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Przecież wiem, coś mi się potentegowało. :lol: Za dużo psów... Quote
Pianka Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Przeczytajcie..... tekst napisany przez pracownika Nazywam się Cliford, jestem 1,5 rocznym dużym mieszańcem,chciałbym aby wszyscy poznali mnie i moją historię.Żadnego psa nigdy nie powinien spotkać taki los... Moim pierwszym wspomnieniem z dzieciństwa , jest zapach matki i głosy moich braci i sióstr , to był najlepszy okres w moim życiu , lecz trwał krótko, pewnego dnia zjawił się obcy człowiek i...moje życie uległo diametralnej zmianie.Zostałem zamknięty w małej ciasnej klatce, raz dziennie dostawałem wode i resztki ze stołu.Mojego Pana widywałem ,tylko przy takich okazjach.Byłem samotny , nikt się mną nie interesował, dni mijały , a ja rosłem. Pewnego dnia Pan zaczął mnie szkolić , miał przy sobie kij , którym mnie dżgał przez pręty klatki , po tych zabiegach miałem stać się ,,ostrym i czujnym psem,, Powtarzało się to niemal codziennie, cały byłem obolały, nie wiedziałem , czego chce odemnie ten człowiek.W przypływie bólu i rozpaczy rzuciłem się na znienawidzony przedmiot. Pan był bardzo zadowolony z mojego zachowania, stwierdził że mogę pilnować dobytku. Na drugi dzień człowiek wyciągnoł mnie z klatki i uwiązał na krótkim grubym łańcuchu. Tak mijały dni podobne do siebie, jak dwie krople wody. Któregoś dnia , wszystko się zmieniło , Pan i jego rodzina nagle wyjechała , nie dostałem resztek ani wody, następnego dnia było tak samo.Zaczołem wyć z głodu i samotności , łańcuch ciążył , wżerał się w ciało i sprawiał ból...Któregoś dnia przyszedł jakiś obcy człowiek , przyniósł mi jedzenie i picie , potem pojawił się samochód i jacyś ludzie.Założono mi kaganiec i wciśnięto do auta,tak znalazłem się w schronisku. Ludzie długo zajmowali się łańcuchem na moim karku, okazało się że wrósł mi w szyję.Broniłem się,pokazywałem zęby i...znów znalazłem się w klatce.Nowi ludzie często przychodzili pod moją klatkę,a ja rzucałem się na pręty , tak jak chciał tego mój Pan, lecz ci ludzie byli inni . Zaczęto mnie dotykać i glaskać przez pręty klatki, sprawiało mi to przyjemność , nie znałem tego uczucia. Potem trafiłem na większy wybieg , a moi znajomi przychodzą do mnie ofiarując mi odrobinę pieszczot. W schronisku poznałem przyjemność przebywania z ludżmi . Nie wszyscy jednak wzbudzają we mnie zaufanie. Tęsknię za kimś kto chciałby ofiarować mi swój dom, wolny czas , a przedewszystkim miejsce w sercu... Czy odnajdę swoje miejsce na ziemi?...Czy jest dla mnie nadzieja?.. Skrzywdzony- Cliford Znam Cliforda,odkąd znalazł się w Rudzkim schronisku,to piękny i mądry pies.Niestety życie napisało mu tragiczny scenariusz,i to człowiek jest za to odpowiedzialny.Cliford jest bardzo nieufny wobec ludzi i trudno mu sie dziwić.Czy ludzie skrzywdzeni przez los nie zachowują się tak samo? Nie odcinają się od świata i trudno im komuś zaufać?! Cliford zaufał niewielu osobom,najbardziej swojemu opiekunowi.Pokochał go całym psim sercem.Czasem przyglądam się ich zabawom i harcom i serce mi rośnie ,ta dwójka tworzy wspaniały duet.Niestety życie niesie ze sobą ograniczenia-nie mogą być razem.Wiem że na świecie jest wielu ludzi o gorących sercach,którzy są gotowi podzielić się nimi z inną żywą istotą,wierzę w to szczerze .Cliford czeka na kogoś takiego,kto jest w stanie miłością i cierpliwością wzbudzić jego zaufanie .Przecież ,,Miłością i łagodnością -lwa można obłaskawić,, Zapraszamy na strone Cliforda http://cliford.cooldog.pl/ Bardzo prosze w ogłoszeniach podawać namiary na Szymona, pracownika schroniska, który staje na głowie, żeby mu znaleźć dom [email protected] Quote
Kasia Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 Jak to sie stało? Odszedł sam czy został uśpiony? Clif śpij spokojnie... [*] Quote
Pianka Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 Został uśpiony. Nie dało się nic już zrobić. Clif stanowił zagrożenie dla innych ludzi. Staraliśmy się go jakoś socjalizować. Ale nie zawsze da sie wszystkim pomóc. Niektóre osoby, których Cliford bardzo lubil, związały się z nim:-( I napewno jest im bardzo smutno, że nie mogły pomóc:-( Ale czasem trzeba wybrać inna droge, trzeba wybrać mniejsze zło. Psów w schronisku jest tak dużo, że czasami naprawde się nie da. Cliford długo dostawał swoją szanse. Wszyscy mieli nadzieje, że pod wpływem osób, którym dawał sobie zrobic wszystko, zmieni się, stanie się inny. Ale los na drodze nam szykuje rózne niespodzianki i nie zawsze są one przyjmne. Ważne, ze nie doszło do prawdziwej tragedii. Quote
Kasia Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 Teraz juz nie cierpi, nic go nie boli i nikt go juz nie skrzywdzi....:-( Quote
Asta17 Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 Rzucił sie nawet na swojego ulubionego opiekuna! O mało co i doszłoby do tragedii:( Quote
maggie1971 Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 Nie rozumiem, jeszcze parę dni temu było ogłaszany a teraz uśpiony, dlaczego?:-( Quote
Asta17 Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 Rzucił sie nawet na swojego ulubionego opiekuna, którego zawsze kochał i dawał sobie wszystko przez niego robić! O mało co i doszłoby do tragedii:( Quote
Asta17 Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 Teraz jest mu o wiele lepiej...bądź szczęśliwy Clif [*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.